Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2301 Postautor: Davv » 23 października 2010, o 13:50

Pismaki też piszą tylko dla czytelników 8)

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2302 Postautor: Gelo » 23 października 2010, o 14:14

tak obaj macie rację - muzycy grają dla publicznosci a pismaki piszą dla czytelników. a żużlowcy jeżdzą dla kibiców. Jezeli chcieliscie byc ironiczni to nie wyszło, a zrobiliscie z siebie idiotów - nie pierwszy raz.

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2303 Postautor: Davv » 23 października 2010, o 14:24

Nie dość, że masz komunistyczne poglądy to jeszcze czytać nie umiesz. Te 20 zł za bilet na koncert to pokrycie kosztów dojazdu tak? Ku chwale partii towarzyszu.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2304 Postautor: istred » 23 października 2010, o 14:27

Nie rozumiesz Davv. Gelo słusznie pisze, że się kompromitujesz.

Może będzie Ci łatwiej to przyswoić:

Muzycy grają dla publiczności, bo bez niej nie zarobią.
Dziennikarze piszą dla odbiorców, bo bez nich nie zarobią.
A żużlowcy jeżdżą dla kibiców, bo też bez nich nie zarobią.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2305 Postautor: Gelo » 23 października 2010, o 14:36

Davv pisze:Nie dość, że masz komunistyczne poglądy to jeszcze czytać nie umiesz. Te 20 zł za bilet na koncert to pokrycie kosztów dojazdu tak? Ku chwale partii towarzyszu.

naprawdę - z każdym zdaniem kompromitujesz się coraz bardziej.

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2306 Postautor: Davv » 23 października 2010, o 14:48

Kompromituje się tutaj tylko ob. Gelo. To nie ja obrażam ludzi za to, że biorą pieniądze za swoją pracę. Rozumiem, że nie ma cyrku bez widzów, ale nie można dorabiać sobie ideologi do wszystkiego co się robi. Oczywiście są zawodnicy, którzy robią to dla frajdy (Pavlic), ale nie tylko dla kibiców. Z tego co pisał Gelo można wywnioskować, że Puzon jest ch.jem bo w każdym swoim zdaniu nie mówi jak to świetnie mu się jeździ dla lubelskich kibiców i dla nich oddać może życie. Jeszcze może ma ich błagać o przebaczenie bo nie zrobił kotleta? To nie te czasy, kiedy to partia dawała wszystkim po równo, a robiło się dla chwały kraju. Teraz zapierd.lać trzeba ostro żeby przeżyć i Mariusz tutaj ma w 100% rację.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2307 Postautor: istred » 23 października 2010, o 15:03

Ale o czym ta dyskusja?

Każdy ambitny sportowiec stawia sobie przed sezonem cele sportowe do osiągnięcia. Drużynowe - bo żużel to sport drużynowy - zazwyczaj tożsame z celami zespołu i indywidualne np. awans to finału IMP, czy uzyskanie odpowiednio wysokiej średniej w lidze.
Jeśli się ocenia sezon, to każdy ambitny zawodnik ocenia osiągnięcia sportowe.
Trzeba tez pamiętać, że wywiady są dla kibiców, a tych mało obchodzi ile złotówek zawodnik zarobił...
oczekuje się, że zawodnik oceni mijający sezon raczej pod kątem sportowym - czy zrealizował cele, które sobie postawił przed sezonem.
Jeżeli zawodnik stawia sobie za cel jedynie zarobienie jak najwięcej kasy to brak temu zawodnikowi ambicji i jeżeli podkreśla w każdym wywiadzie jak ważne są dla niego pieniądze to delikatnie mówiąc lekceważy kibiców.

Czy słyszałeś żeby jakikolwiek szanujący się sportowiec (np. Kubica, Małysz czy gwiazdy piłkarskie) na pytanie "jak oceniasz mijający sezon" odpowiedzieli "dobrze, bo zarobiłem kupę kasy"? Takie wypowiedzi są nie na miejscu.
Mimo, że nikt nie przeczy temu, że zawodowi sportowcy chcą i muszą zarabiać pieniądze i to jest ich zawód i źródło utrzymania.

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2308 Postautor: Davv » 23 października 2010, o 15:09

Przecież Puzon odpowiedział tak jak chciałeś.
Bardzo pozytywnie oceniam miniony sezon. Forma została odbudowana, więc myślę, że plan został wykonany w 100%. Szczególnie cieszy mnie, że odjechałem go cało i zdrowo.

Gdzie tu mowa o jakiejś kasie? Pytanie brzmiało: "Jak oceniasz sezon 2010 we własnym wykonaniu?" i na nie dziennikarz dostał odpowiedź.

Awatar użytkownika
boxing
Kadrowicz
Posty: 1974
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2309 Postautor: boxing » 23 października 2010, o 15:43

A ja pamietam, ze Puzon - odpowiadajac kiedys na pytanie Lorka - nie mowil nic o duzej kasie zarabianej w Lublinie, tylko o pieknej lubelskiej starowce :D
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2310 Postautor: Gelo » 23 października 2010, o 15:52

z tymi pogladami komunistycznymi to trafiles jak kula w płot. wiec tłumacze - od czasów greckich czy rzymskich igrzyska robiło się dla ludzi. Organizował je król/cesarz (dzisiaj byłby to prezes klubu, prezydent miasta) a zawodnik/gladiator był narzedziem w daniu ludziom widowiska. I nic sie nie zmieniło - cesarz chciał uspokoić niepokoje społeczne, dziś np. kandydat na prezydenta chce wygrać wybory. Gladiator walczył na arenie o życie i wolnosc(jezeli przeżył) - zawodnik jezdzi dla pieniedzy. Ale wszystko kręci sie tylko z jednego powodu - bo chcą oglądać to ludzie. Jezeli w Rzymie byli jacyś komuści - to jestem komunistą.
gdybys nie zrozumial - celem utrzymywania klubu żużlowego jest danie widowiska ludziom. A to, że przy okazji zarabiają na tym zawodnicy jest ich celem prywatnym - dodam dla widza zupełnie drugorzędnym

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5293
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2311 Postautor: tezetomaniak » 23 października 2010, o 16:01

Drużynowe - bo żużel to sport drużynowy

pozwolę sobie wyrazic swoją (i nie tylko swoją) opinię. Zuzel to sport wybitnie indywidualny (tym bardziej obecnie). Kazdy jedzie po swoje punkty. W meczu ligowym druzynowosc przejawia sie probami jazdy parą i pomocą w parkingu. Na takiej zasadzie mozna powiedziec, ze i F1 jest sportem druzynowym, bo przeciez dwoch kierowcow tworzy team, czasami sobie pomagają na torze :=] , a punkty sumuja sie do klasyfikacji generalnej konstruktorow : >

Najlepszym dowodem na to, ze zuzel jest bardziej indywidualny niz druzynowy, jest mozliwosc stworzenia teamu, ktory nigdy i nigdzie nie przegra meczu. I mozna to zrobic w jeden dzien, wystarczy zlozyc pake z czolowki GP. W typowych sportach druzynowych (niech bedzie ta pilka nozna) tak sie nie da. Jest taka druzyna, ktora od x sezonow jest galaktyczna, a jakos nie idzie :wink:

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2312 Postautor: istred » 23 października 2010, o 16:08

pozwolę sobie wyrazic swoją (i nie tylko swoją) opinię.

Żużel (przynajmniej w wydaniu ligowym, o którym mówimy) to sport drużynowy i to jest fakt, a nie opinia.

Podaje się wyniki drużyn, a nie zawodników.
Awansuje, spada lub zdobywa mistrzostwo drużyna, a nie zawodnicy.

Porównanie z F1 jak kulą w płot.
Tam liczy się klasyfikacja zawodników, w ligowym żużlu takowej się nie prowadzi.
...chyba, że klasyfikacja KSM, ale za to nie przyznaje się żadnych nagród ani tytułów.

Najlepszym dowodem na to, ze zuzel jest bardziej indywidualny niz druzynowy, jest mozliwosc stworzenia teamu, ktory nigdy i nigdzie nie przegra meczu.
Ciekawy "dowód" :)
Chyba coś przegapiłem, bo nie pamiętam żeby taki "test" był robiony.
Tak na marginesie, powyższy cytat to właśnie "opinia".

I jeszcze jedno:
Spójrz na nazwę rozgrywek żużlowych:
DRUŻYNOWE Mistrzostwa Polski (odpowiednio: I ligi, II ligi)

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2752
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2313 Postautor: GIGI » 23 października 2010, o 16:29

A może po prostu stwórzmy nowy temat. Żużel jako źródło dochodów czy widowisko dla publiczności ?? A może i jedno i drugie( myślę że wszyscy mamy trochę racji).

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4807
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2314 Postautor: Torsen » 23 października 2010, o 16:29

Dajcie spokój :) Puzon jest zadowolony ze swojej postawy i jest to zrozumiałe, bo odjechał bardzo dobry sezon. Ale mistrzem socjotechniki nie jest, bo prawidłowa, czyli oczekiwana przez kibiców odpowiedź na tak postawione pytanie brzmiała: "jestem bardzo zadowolony ze swojej postawy, ale żałuję, że nie przyczyniła się ona do awansu mojej drużyny, bo takie były przedsezonowe założenia". Druga możliwość jest taka, że Puzon niechcący się odkrył i pokazał, że tak naprawdę to sprawy inne niż jego forma (a co za tym idzie, punkty, kasa i możliwości) go w ogóle nie interesują.
Co zaś do zastrzeżeń na temat chleba jego powszedniego, to osobiście rozumiem to inaczej, trochę dla niego życzliwiej. Puzon zastrzega, że żużel to jego praca, a punkty to jego chleb, żeby bardziej oczywistym było to, że w każdym meczu daje z siebie wszystko. Nie zawsze wychodzi, bo naturalnie jest tylko człowiekiem ;) , ale zawsze się stara, bo itd. A więc takie zastrzeżenie po prostu uwiarygadniać jego wysiłki.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2315 Postautor: Gelo » 23 października 2010, o 16:35

GIGI pisze:A może po prostu stwórzmy nowy temat. Żużel jako źródło dochodów czy widowisko dla publiczności ?? A może i jedno i drugie( myślę że wszyscy mamy trochę racji).

racja jest tylko jedna - żuzlowcy żyją z nas kibiców, bo to my chcemy ich oglądać. Jak nie bedziemy ich ogladać, to nie tylko nie bedą zarabiać wiecej tak jak by tego chcieli - ale nie będa zarabiać wcale. Jeszcze raz powtarzam - celem utrzymywania klubu jest dostarczanie widowiska ludziom. A zarobki zawodników są celem wtórnym i pobocznym i tylko dla nich samych.

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2752
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2316 Postautor: GIGI » 23 października 2010, o 16:53

Gelo pisze: A zarobki zawodników są celem wtórnym i pobocznym i tylko dla nich samych.


W świetle ostatnich pomysłów i wydarzeń to chyba nie za bardzo. Nie ma pieniędzy, nie ma widowiska. Nie ma widowiska to i nie ma kibiców.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2317 Postautor: Gelo » 23 października 2010, o 16:55

GIGI pisze:
Gelo pisze: A zarobki zawodników są celem wtórnym i pobocznym i tylko dla nich samych.


W świetle ostatnich pomysłów i wydarzeń to chyba nie za bardzo. Nie ma pieniędzy, nie ma widowiska. Nie ma widowiska to i nie ma kibiców.

heh no wlasnie - kiedys gladiator cieszyl sie jak złazil z areny w jednym kawalku :) rozpaskudzili ci działacze żużlowców, a teraz rozpaczliwie szukają sposobu jak uciąć to co sami sobie zgotowali.

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2318 Postautor: Davv » 23 października 2010, o 16:59

Tylko ciągle gadamy o czym innym. Ty swoje i ja swoje. Mi nie chodzi o sens utrzymywania dyscypliny zwanej żużelem tylko o Twoje zarzuty do Puzona i jego wypowiedzi. Zarzuciłeś mu, że nie zależy mu na Tobie :lol: :lol: (czyli kibicu), a zależy mu tylko na kasie. Ja nie widzę w tym nic nadzwyczajnego i nieetycznego. To, że bez kibiców to co robi nie ma sensu jest oczywiste, ale tak jest nie tylko w sporcie. Każdy robi coś dla kogoś - policjant dla obywateli, kierowca mpk dla pasażerów, sprzedawca dla klientów. Dla Mariusza to jest praca i tyle. W każdej firmie znajdziesz człowieka, który pracuje tylko po to aby odbębnić swoje i w d.pie ma resztę tej firmy. Powtarzam po raz kolejny - nie dorabiajmy jakichś chorych ideologii.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2319 Postautor: Gelo » 23 października 2010, o 17:05

zaskoczyłes - lepiej pozno niz wcale. tak - krew mnie zalewa jak zawodnik A czy B mowi tylko o pieniadzach (nawet gdyby to byla najszczersza prawda), bez "pocałujcie mnie w dupę" w stronę kibiców, dla ktorych w ogole tenże zawodnik A czy B robi to co robi. Juz Torsen to wyjasnil - i dziwie sie Puzonowi bo facet widac lubi byc w centrum uwagi.

go!
Trener
Posty: 4269
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2320 Postautor: go! » 24 października 2010, o 00:52

Davv pisze: Dla Mariusza to jest praca i tyle. W każdej firmie znajdziesz człowieka, który pracuje tylko po to aby odbębnić swoje i w d.pie ma resztę tej firmy. Powtarzam po raz kolejny - nie dorabiajmy jakichś chorych ideologii.

Smutne to jesli prawdziwe. Ja pracuje na godziny, ale czuje ciagle cos takiego jak ambicja i mimo uplywu lat, rutyny i ustabilizowanej pozycji na rynku (w swojej branzy) ciagle sprawia mi przyjemnosc bycie lepszym od innych. A co mowa w sporcie, zuzlu, przy tej adrenalinie...? Splaszczasz chyba jednak nieco temat.

Awatar użytkownika
kmzlublinfan
Senior
Posty: 561
Wiek: 36
Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2321 Postautor: kmzlublinfan » 24 października 2010, o 09:35

Ja myślę, że dla Mariusza, to nie jest tylko praca. Często mówił, że warto dla kibiców naszego klubu jechac. A startując zarabia na swoje życie.

kaaamisiak
Posty: 146
Wiek: 33
Rejestracja: 22 sierpnia 2010, o 21:36
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2322 Postautor: kaaamisiak » 24 października 2010, o 10:09

Nie jest tylko praca, ale podkreśla, że tylko w taki sposób zarabia. Więc stara się robić to najlepiej, po 1. dla kasy, po 2. dla siebie [satysfakcja itd] i kibiców :) Przynajmniej tak mi się wydaje

janek
Kadrowicz
Posty: 1878
Rejestracja: 17 czerwca 2006, o 21:30

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2323 Postautor: janek » 6 kwietnia 2011, o 20:03


Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2324 Postautor: istred » 9 maja 2011, o 15:26

Dariusz godnie zastępuje Zbigniewa i "apeluje" :)

http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2011/ ... -rozsadek/

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3909
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla

#2325 Postautor: Łoptymista » 9 maja 2011, o 15:29

mnie tam tylko zadziwia ta pomoc dla Proctora?? A Baranowi nie moga fury kupic? 8)