Zabrzmiało to tak jakby był niesamowicie utalentowany tylko specjalnie mu przerywali biegi jak prowadził.
Mocna nadinterpretacja
Gdyby był dobrym zawodnikiem to w powtórkach też by wygrywał
Bez zartow, to tylko junior, i to dosc przecietny
ale niestety mimo tego, że go lubię bo chyba zżył się trochę z klubem to zawodnikiem jest bardzo słabiutkim.
Nawet nie bardzo slabiutkim, a po prostu bardzo niedoswiadczonym. Przez ten sezon latwo mozna bylo zauwazyc, ze chlopak troche techniki ma. Potrafil tez niezle jechac pojedyncze biegi.
Brakowalo wiekszej pewnosci w jezdzie. Ten "strach" o ktorym wszyscy pisza, to pewnie tez w duzej mierze brak objezdzenia.
Ale poczekajmy do sezonu, bo w 2011 wypalił Tobiasz Musielak, a tego po sezonie 2010 w życiu bym się nie spodziewał, to może i Mateusz zaskoczy w tym sezonie. Tego mu życzę.
Dokladnie. Z juniorami nigdy nic nie wiadomo. Tym bardziej, ze rok juz u nas pojezdzil, tor troche poznal, do tego zobaczyl, ze jazda w 2 lidze (a tym bardziej w 1) to wcale nie spcerek i trzeba sie przykladac. Jesli bedzie mial ambicje i sie przylozy, nie powinno byc zle.