Motor Lublin w sezonie 2020

żużel w Lublinie

Ktorego z tych zawodnikow widzialbys w naszych barwach w sezonie 2020?

Drabik
84
24%
Kasprzak
35
10%
Smektala
43
12%
Jamrog
9
3%
Doyle
33
9%
Hancock
1
0%
Fricke
15
4%
Milik
3
1%
Zagar
29
8%
Lambert
43
12%
Woryna
9
3%
Iversen
2
1%
Jeleniewski
14
4%
Walasek
3
1%
Bober
17
5%
Gala :)
11
3%
 
Liczba głosów: 351

Wiadomość
Autor
Mad
Senior
Posty: 994
Rejestracja: 31 marca 2012, o 21:31
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2426 Postautor: Mad » 4 listopada 2019, o 09:36

Gelo pisze:Rozumiem honorowe zasady, trzymanie się ustaleń. Ale jak chcemy wyciągnąć kogoś z najwyższej półki to trzeba być przygotowanym do twardych negocjacji, a nie obrażać się i wycofywać z rozmów prędzej jak się zaczęło. Zawsze uważam, ze cel uświęca środki, a jakoś ten Doyle co roku gdzieś trafia, chociaż znany jest z tego, że lubi się "kiwać" do końca. I prawdę mówiąc w tym sezonie byłby skończonym głupcem jakby nie próbował wyszarpać jak najwięcej. Podejrzewam, że tak jest z większością zawodników z czołówki.

My i tak na dzień dobry w tej naj naj lidze zrobiliśmy siarę. Wszyscy prezesi na widok naszego działacza dostawali palpitacji serca. To nie jest tak że Lublin nic nie robił robił bo robił i to dużo ale chyba nie w tą stronę. Na co te objazdówki po Polsce? Na co te zapewnienia?. Chyba ktoś powinien zjeść,, snickersa,, idąc tropem Sieraka.

blajar
Trener
Posty: 2950
Rejestracja: 5 października 2017, o 16:01
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2427 Postautor: blajar » 4 listopada 2019, o 09:39

Ale pyerdolenie. "Nie pożądani".
Zagar do przerwy wakacyjnej miał problem, który później rozwiązał i jeździł na poziomie +-10pkt. Pojedzie za AJ, który (przy całym szacunku i wdzięczności) rozwalił się w pierwszym meczu i z bólem pleców i niedowładem ręki "uciułał" 3,8pkt. na mecz.
Jamróg zrobił średnią prawie 1,5 przy 1,2 Lamparta jeżdżąc z najgorszym numerem.
Kto karmił tymi "ochami"?
Z której strony by nie spojrzeć, wzmocniliśmy się zastępując dwóch najsłabiej jadących dwoma (na tę chwilę i teoretycznie) mocniejszymi.
Tor zweryfikuje te "rozważania" co do realnej siły Lublina i innych drużyn, a wieszanie psów na J. Kępie uważam za, delikatnie mówiąc, niemądre. Idziemy małymi krokami do przodu.
Zwiedzeni mogą być jedynie Ci, którzy sami najarali się jak szczerbaty na suchary na jakieś mega gwiazdy bo, o ile dobrze pamiętam, nikt z klubu żadnych nazwisk nie podawał.
Była rozmowa z Doylem, było uzgodnienie. Zadzwonił, że jednak chce więcej i nie dostał. Mamy dopłacać każdemu, kto dogada z nami temat, a potem rzuci z kapelusza 20% więcej? Wyjdziemy na dojną krowę i nie opędzimy się od podobnie postępujących zawodników. Nie wspominam już nawet jaki komunikat wysyłamy tym już zakontraktowanym.
I jeszcze jedno, utrzymanie trzonu z zeszłego sezonu też tanie zapewne nie było.
edit: W mojej ocenie długofalowo wyjdziemy na takim postępowaniu znacznie lepiej niż rzucając się na wszystko, co zaproponują "gwiazdy".
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa" :lol:
Czytał Łukasz Benz

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2428 Postautor: istred » 4 listopada 2019, o 10:00

Gelo pisze:Dzisiejszy tekst o Doyle'u potwierdza moje obawy. (...)

Ja po lekturze wywiadu z Kępą odnośnie Doyla, a także po informacjach o tym, że Jamróg dogadał się w 5 minut, mam zupełnie inne przemyślenia.
Odnoszę wrażenie, że Kępa nie targuje się z zawodnikami o każdą złotówkę i może to właśnie jest prawidłowa droga. Jeżeli zawodnik twierdzi, że na zakup odpowiednich silników, serwisy, przygotowanie do sezonu i godziwe wynagrodzenie potrzebny mu jest odpowiednio wysoki kontrakt to Kępa - jeśli chce zawodnika i oferta jest akceptowalna dla klubu - to mu po prostu taki kontrakt daje.
Może właśnie to jest powodem, że Miesiąc zrobił średnią 1,7, a Michelsen został odkryciem sezonu?
Pewnie podobny był plan z Zengotą, dlatego mówiło się, że dostał kontrakt życia. Tylko, że może dzięki takiemu kontraktowi Grzegorz wykręciłby średnią życia?

Oczywiście, można byłoby obrać inną drogę i licytować się o Doyla. Tylko czy był sens? Nie znam finansów klubu więc do nich się nie odnoszę, choć to jedna z kluczowych kwestii.
Pamiętać jednak trzeba, że Doyle różnie potrafił się zachowywać względem klubu, nieraz GP okazywało się ważniejsze. Poza tym po roku ma wrócić do Torunia i my znów zostalibyśmy na lodzie. Na szczęście odeszliśmy od dawnych praktyk i nie budujemy składu z myślą o wyłącznie najbliższym sezonie.
Może po prostu koncepcja z Doylem była jedynie jedną z rozpatrywanych, a klub miał też inne pomysły. Jeżeli zawodnik zaczyna się licytować na miesiąc przed oknem transferowym to ta licytacja może doprowadzić do tego, że klub zostałby z ręką w nocniku, bo Zagar dogadałby się w Rybniku w tym czasie.

Można mieć różne zdanie na ten temat, ale trzeba zwrócić uwagę, że ruchy dokonywane przez Kępę się jak do tej pory bronią, a to jest najważniejsze.
Lubię przypominać casus Hancocka. Tak wszyscy psioczyli na Kępę, że powinien zakontraktować Grega, a teraz wszyscy jakby o tym zapomnieli. Natomiast gdyby Kępa wówczas się posłuchał i faktycznie zakontraktował Hancocka to dziś byśmy byli w I lidze. Można dyskutować ile w tym było szczęścia, ile zbiegu okoliczności, a ile kalkulacji, ale fakt jest faktem i nie ma co z tym dyskutować.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2429 Postautor: Gelo » 4 listopada 2019, o 10:24

istred pisze:Oczywiście, można byłoby obrać inną drogę i licytować się o Doyla. Tylko czy był sens?
Był sens - medal. Ze względu na ostatni rok Trofimowa należało zrobić wszystko, żeby to wykorzystać. Jedynym wytłumaczeniem faktu, że drugi rok z rzędu nie udało się wyciągnąć nikogo z czołówki (rok temu można było to "zwalić" na beniaminka) jest to, że dwuletni Wiktor i Grisza i mistrz Europy z prawdopodobną podwyżką zbliżyły finanse na czerwone pole. Ale nie wydaje mi się, żeby budżet Czewy był znacząco większy. A mają trzy gwiazdorskie kontrakty. Więc problem może tkwić w modelu rozmów jaki obrał Kuba. Nie oceniam czy dobry czy zły - z pewnością nieskuteczny w wyciąganiu supergwiazd.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6132
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2430 Postautor: niespokojny » 4 listopada 2019, o 10:31

Co Ty się Gelu tak trzęsiesz o tego Trofimowa. Za rok będzie Cierniak i też juniorsko będziemy mocni, a Leszno bez Kubery. Myślicie że w jakim celu ta koalicja z Częstochową? Porażka to by była gdyby Wiktor i Grisza nie podpisali na 2 lata. Brakuje jeszcze kontraktu Michelsena dłuższego, ale może chcą żeby udowodnił swój potencjał. Za rok wejdzie Toruń i przebije każdego, żeby wyciągnąć choć jednego zawodnika. I założę się, że pierwszym do którego pójdą będzie JD. Kuba pomysł miał wyborny. Wyjąć Zagara i dorzucić Kasprzaka. To że Kasprzak zachował się jak Hancock to już nie jego wina. Brak kwitu może dziwić, z drugiej strony ma racje ze nic na sile. Jakby nam DJ fochy zaczął stroić to by mogło się skończyć katastrofą.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2431 Postautor: istred » 4 listopada 2019, o 10:35

Za kontrakt z Doylem medali nie rozdają. Trzeba jeszcze na torze coś pokazać.
Nie zgodzę się, że nie udało się wyciągnąć nikogo z czołówki rok temu. Grisza jest bez dwóch zdań światową czołówką. Mikkel swoimi wynikami się do tej czołówki dobija. Zagar w GP pokazuje, że też ma z tą czołówką kontakt.
Poza tym mnie interesują wyniki na torze, a nie wyniki w wyciąganiu "supergwiazd". Wyniki na torze bronią Kępę.
Jeśli ubiegłorocznym składem wywalczyliśmy 6 miejsce, to tym możemy spokojnie wejść do play off, choć oczywiście nie twierdzę, że tak będzie, bo sezon sezonowi nierówny i dotyczy to wszystkich ekstraligowych drużyn, nie tylko Lublina.

Rozumiem strach o ekstraligowy byt spowodowany kilkudziesięcioma latami porażek i upokorzeń, ale ja zdecydowanie wolę walkę o play off w ekstralidze nawet przez kilka lat, niż rzucenie wszystkich sił żeby zdobyć medal, a później rywalizację z Krosnem, Łodzią czy Gnieznem.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2432 Postautor: Gelo » 4 listopada 2019, o 10:46

Czy Grisza jest w czołowce światowej - zależy jak na to spojrzeć. Sportowo pewnie tak - medalami w GP nie. Ale to mniej ważne. Najważniejsze, że zarówno w przypadku Griszy jak i teraz z Zagarem i Jamrogiem w kontraktach pomogły nam przypadki. Najpierw Mrozek zechciał, żeby Grisza jeździł u niego za darmo lub półdarmo i panowie się pokłócili. Zagar od sierpnia wiedział że jest na wylocie, Jamróg co mecz dostawał sygnalne liście w postaci odstawiania od składu. W żadnym przypadku nie było jednak tak jak to zrobił GKM. Falubaz chciał im podebrać Kenia, a dostał w ryj dwa razy i poleciał na deski. Nie było też klasycznego wyciągnięcia kogoś z innego klubu. Kogoś, kto nie był na wylocie.

Mad
Senior
Posty: 994
Rejestracja: 31 marca 2012, o 21:31
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2433 Postautor: Mad » 4 listopada 2019, o 11:02

Gelu pełna setka.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2434 Postautor: istred » 4 listopada 2019, o 11:05

Tylko co w związku z tym?
Już kiedyś pisałem, że odnoszę wrażenie, że okres transferowy to dla niektórych kibiców najciekawszy okres żużlowego sezonu.
Ja jednak wolę emocje na torze, a podniecanie się tym kto komu dał pstryczka w nos i czy Laguta przyszedł do Lublina w wyniki starań prezesa czy przywiał go tu zupełny przypadek nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia.

Poczułbyś się lepiej, gdyby Ostafiński napisał, że o Zagara czy Jamroga biło się pół ligi, a podpisali w Lublinie? Rozumiem, każdy ma swoje fetysze. Jeśli jednak o mnie chodzi, wolę emocje na torze.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2435 Postautor: Gelo » 4 listopada 2019, o 11:11

Nie obchodzi mnie co wypisuje ten błazen od wyłączania telewizora podczas meczu Motoru. Też wolę emocje na torze. A od emocji jeszcze bardziej wolę sukcesy. A niepowodzenia w okienku transferowym powodują u wielu frustrację i rozczarowanie. Są pieniądze, świetni kibice, klimat, giełda nazwisk z najwyższej półki, a finalnie obgryzamy kostki z kurczaka, które po uczcie rzucił za siebie Świącik z Ruską.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2436 Postautor: istred » 4 listopada 2019, o 11:21

A od emocji jeszcze bardziej wolę sukcesy. A niepowodzenia w okienku transferowym powodują u wielu frustrację i rozczarowanie.
I tu doszliśmy do sedna.
Ja w żużlu szukam właśnie emocji, a walka o sukcesy jedynie te emocje potęguje, jednak nie jest warunkiem koniecznym. Sukcesy liczą się w życiu prywatnym.

Natomiast co do transferów. Po pierwsze nie traktuję tych transferów jako niepowodzenie klubu. Po drugie skład jest niezły, pozwala na wyrównaną rywalizację praktycznie ze wszystkimi drużynami w lidze, a to gwarantuje emocje.

Jeżeli kiedykolwiek jeden czy drugi kontrakt, który podpisze klub, wywoła u mnie frustrację to będzie to dla mnie sygnał, że czas przerzucić się na sporty, które wywołują jedynie pozytywne odczucia.
To tylko sport. Rozrywka. Powinna dostarczać jedynie pozytywnych emocji, przyjemności. Jeżeli jest powodem do frustracji to moim zdaniem należy się zastanowić czy ma to wszystko sens...

Raf
Zawodowiec
Posty: 1179
Rejestracja: 2 sierpnia 2019, o 12:22

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2437 Postautor: Raf » 4 listopada 2019, o 11:24

@Gelo, tę tezę, że Czewa nie ma wyraźnie wyższego budżetu od nas na czymś opierasz, czy tak sobie tylko gadasz?

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6132
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2438 Postautor: niespokojny » 4 listopada 2019, o 11:29

Może Gelu to ten ipokarse ze sportsboard i teraz mu zwyczajnie głupio :lol:
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Vaginator
Senior
Posty: 572
Rejestracja: 2 listopada 2018, o 12:42

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2439 Postautor: Vaginator » 4 listopada 2019, o 11:31

Stal Gorzów. 7 drużyna ubiegłego sezonu, niewiele lepsza od Torunia tak naprawdę... Na juniorce niezły Bartkowiak, Jasiński, który nie odjechał biegu w ekstralidze oraz rezerwowy Birkemose, który nie odjechał jeszcze poważnych żużlowych zawodów. No i Iversen zamiast Kildemanda. Reakcja kibiców gorzowskich - wieszczą im medale, w końcu znajdzie się ktoś, kto zagrozi Unii Leszno.

Motor Lublin. 6 drużyna ubiegłego sezonu, która w każdym wyjazdowym meczu sezonu prowadziła mając w składzie kontuzjowanego Jonssona, grubego Lamberta i Dawida Lamparta. Przychodzi Matej Zagar - od lat zawodnik GP oraz Jakub Jamróg, który od dwóch sezonów ma swoje miejsce w ekstralidze i na pewno go łatwo nie odda. Prognozy niektórych kibiców - walka o utrzymanie z Rybnikiem :cool: Ehh...

Jeden zawodnik w którejkolwiek drużynie się rozwali (poza naszą, bo mamy ich kim zastępować) i w obliczu 14 kolejek każdy ma po sezonie. Doyle fiknie w UK albo GP i będzie za niego jeździł Kowalski.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2440 Postautor: Gelo » 4 listopada 2019, o 11:40

istred pisze: Ja w żużlu szukam właśnie emocji, a walka o sukcesy jedynie te emocje potęguje, jednak nie jest warunkiem koniecznym. Sukcesy liczą się w życiu prywatnym.

Mechanizm jest bardzo prosty. Polski sport cierpi na deficyt sukcesów. Dlatego jak Małyszowi zdarzyło się wygrać kilka razy, skoki stały się naszym sportem narodowym. Podobnie jest na żużlowym gruncie. Jako lokalny patriota cierpię na deficyt sukcesów. Żużel w Lublinie ma 65 lat z czego tylko kilka sezonów w najwyższej lidze, dwa spadki po zaledwie jednym sezonie, jeden medal, a reszta to obijanie się po Krakowach, Krosnach i Świętochłowicach. Nie może nikogo dziwić, że po latach mizerii sukces jest priorytetem.

Raf
Zawodowiec
Posty: 1179
Rejestracja: 2 sierpnia 2019, o 12:22

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2441 Postautor: Raf » 4 listopada 2019, o 11:56

Gelo pisze:
istred pisze: Ja w żużlu szukam właśnie emocji, a walka o sukcesy jedynie te emocje potęguje, jednak nie jest warunkiem koniecznym. Sukcesy liczą się w życiu prywatnym.

Mechanizm jest bardzo prosty. Polski sport cierpi na deficyt sukcesów. Dlatego jak Małyszowi zdarzyło się wygrać kilka razy, skoki stały się naszym sportem narodowym. Podobnie jest na żużlowym gruncie. Jako lokalny patriota cierpię na deficyt sukcesów. Żużel w Lublinie ma 65 lat z czego tylko kilka sezonów w najwyższej lidze, dwa spadki po zaledwie jednym sezonie, jeden medal, a reszta to obijanie się po Krakowach, Krosnach i Świętochłowicach. Nie może nikogo dziwić, że po latach mizerii sukces jest priorytetem.


Tyle tylko, ze nie da się zbudować składu z roku na rok. Pokazuje to choćby Grudządz. W obecnym żużlu trzeba się z tym pogodzić, że nie wszystko na raz. Zwróć uwagę, że gdyby Częstochowie nie trafił się Madsen, który przychodząc do Czewy 3 lata temu z Unii Tarnów miał 20 średnią w lidze, to w zeszłym sezonie walczyliby o utrzymanie, a nie o brązowy medal. Rozwój Madsena bardzo przyśpieszył rozwój siły Częstochowy, podobnie jak nasz rozwój ma szanse przyśpieszyć Mikkel.

niespokojny pisze:Co Ty się Gelu tak trzęsiesz o tego Trofimowa. Za rok będzie Cierniak i też juniorsko będziemy mocni, a Leszno bez Kubery.


Masz jakieś informację, czy tak sobie rzuciłeś?

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2442 Postautor: istred » 4 listopada 2019, o 12:06

Polski sport cierpi na deficyt sukcesów.
:shock: Polemizowałbym.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4807
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2443 Postautor: Torsen » 4 listopada 2019, o 12:10

Gelo pisze:
Torsen pisze:Ale co chcesz negocjować? Dostajesz ofertę, którą albo przebijasz, albo nie. Kępa nie chciał przebić, bo uznał, że nie może albo że nie warto.

Szkoda, że Świącik uznał inaczej.

Ale co uznał inaczej? Przecież nic nie negocjował, po prostu przebił ofertę, którą pokazał mu Doyle. Przebijanie ofert można uznać za negocjacje co najwyżej w sensie formalnym, ale tak naprawdę spełnienie żądania drugiej strony nie wymaga negocjacji, tylko pieniędzy.
Kępa uznał z jakiegoś powodu, że nie chce lub nie może zapłacić więcej niż zaoferował Świącik i zakończył temat.

blajar
Trener
Posty: 2950
Rejestracja: 5 października 2017, o 16:01
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2444 Postautor: blajar » 4 listopada 2019, o 12:16

Torsen pisze:Ale co uznał inaczej? Przecież nic nie negocjował, po prostu przebił ofertę, którą pokazał mu Doyle. Przebijanie ofert można uznać za negocjacje co najwyżej w sensie formalnym, ale tak naprawdę spełnienie żądania drugiej strony nie wymaga negocjacji, tylko pieniędzy.
Kępa uznał z jakiegoś powodu, że nie chce lub nie może zapłacić więcej niż zaoferował Świącik i zakończył temat.


Otóż i właśnie clou programu. Negocjacje są wtedy, jak się zostawia furtkę do zmiany ustaleń, informuje drugą stronę, że wrócimy do rozmowy jak się pozna pozostałe dostępne na rynku opcje, itp. Jeśli przedstawia się ofertę, a druga strona ją akceptuje to jest porozumienie, a nie negocjacje. W takim wypadku rzucanie po tygodniu, czy dwóch kolejnej oferty to jest kop po jajkach kontrahenta, a nie negocjacje i zupełnie mnie nie dziwi, że (mam nadzieję) grzecznie podziękowaliśmy za tę "ofertę".
"To ride with empty head" - jechać z "czystą głową"
"To mess it ip with a lion" - "nie drażnić lwa" :lol:
Czytał Łukasz Benz

Sledzio
Trener
Posty: 2211
Wiek: 41
Rejestracja: 6 lipca 2006, o 14:58
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2445 Postautor: Sledzio » 4 listopada 2019, o 12:18

Jak naszych ominą kontuzje to mamy szanse na medal ! Druga sprawa to poprawić spasowanie motocykli na naszym torze, bo teraz brakowało jak diabli.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8643
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2446 Postautor: Cooper » 4 listopada 2019, o 12:22

Gelo pisze: Są pieniądze, świetni kibice, klimat, giełda nazwisk z najwyższej półki, a finalnie obgryzamy kostki z kurczaka, które po uczcie rzucił za siebie Świącik z Ruską.


Moze wlasnie dlatego sa? :)

ja nie wiem skad ten mit, ze jestesmy najbogatszym klubem w Elidze.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2447 Postautor: istred » 4 listopada 2019, o 12:28

Przez lata była taka bieda, że jak teraz miasto rzuciło trochę pieniędzy, swoje dorzuciła telewizja, a 7 razy w roku klub sprzedaje 10 tys wejściówek to umysł lubelskiego kibica nie dopuszcza myśli, że ktoś może być bogatszy ;)
Problem w tym, że ta sama telewizja daje pieniądze wszystkim klubom, a frekwencja w Lublinie wcale nie jest najwyższa w lidze, a i bilety nie są najdroższe.

Awatar użytkownika
Perez
Trener
Posty: 4989
Rejestracja: 8 marca 2009, o 21:08
Lokalizacja: Lubartów

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2448 Postautor: Perez » 4 listopada 2019, o 12:53

Ja tam mam takie mocne przeczucie/przekonanie ze nasz skład nie raz nas mocno pozytywnie zaskoczy. I tego się trzymam, czarny koń rozgrywek się szykuje ;)
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!

max3
Zawodowiec
Posty: 1242
Rejestracja: 20 listopada 2002, o 23:16
Lokalizacja: lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2449 Postautor: max3 » 4 listopada 2019, o 13:16

Który klub ma sponsora głównego na 5 mln ,wypelniony stadion i dwóch ogromnych sponsorów Bogdanka i Azoty ?? plus tv z tego można łatwo policzyć ,ze mamy budżet ponad 10 mln.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin w sezonie 2020

#2450 Postautor: istred » 4 listopada 2019, o 13:18

Zakładasz, że każdy sponsor wykłada pieniądze adekwatne do rozmiarów prowadzonej działalności? Jako procent swoich obrotów albo dochodu?
Odważna teza. Tylko obawiam się, że fałszywa.