Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Ważny mecz. Po analizie nowej tabeli biegowej wynika, że z numerem 3 powinien jechać Grisza, który startuje i w pierwszym i w trzynastym wyścigu. Zakładam, że to właśnie nasz lider z ubiegłego sezonu będzie naszą pierwszą lokomotywą, zważywszy na jego występ we Wrocławiu. Przy zestawieniu składów "po staremu" układ tabeli wygląda tak:
I. MICHELSEN, WOFFINDEN, ŁAGUTA, FRICKE
II. LISZKA, LAMPART, CZUGUNOW, TROFIMOW
III. ŻAGAR, DRABIK, MIESIĄC, JANOWSKI
IV. CZUGUNOW, JAMRÓG, BEWLEY, LAMPART
V. FRICKE, ŁAGUTA, DRABIK, JAMRÓG
VI. JANOWSKI, MIESIĄC, LISZKA, MICHELSEN
VII. TROFIMOW, BEWLEY, ŻAGAR, WOFFINDEN
III. ŁAGUTA, JANOWSKI, JAMRÓG, CZUGUNOW
IX. WOFFINDEN, MICHELSEN, BEWLEY, MIESIĄC
X. LAMPART, FRICKE, ŻAGAR, DRABIK
XI. DRABIK, JAMRÓG, WOFFINDEN, MICHELSEN
XII. MIESIĄC, LISZKA, TROFIMOW, FRICKE
XIII. BEWLEY, ŻAGAR, JANOWSKI, ŁAGUTA
I. MICHELSEN, WOFFINDEN, ŁAGUTA, FRICKE
II. LISZKA, LAMPART, CZUGUNOW, TROFIMOW
III. ŻAGAR, DRABIK, MIESIĄC, JANOWSKI
IV. CZUGUNOW, JAMRÓG, BEWLEY, LAMPART
V. FRICKE, ŁAGUTA, DRABIK, JAMRÓG
VI. JANOWSKI, MIESIĄC, LISZKA, MICHELSEN
VII. TROFIMOW, BEWLEY, ŻAGAR, WOFFINDEN
III. ŁAGUTA, JANOWSKI, JAMRÓG, CZUGUNOW
IX. WOFFINDEN, MICHELSEN, BEWLEY, MIESIĄC
X. LAMPART, FRICKE, ŻAGAR, DRABIK
XI. DRABIK, JAMRÓG, WOFFINDEN, MICHELSEN
XII. MIESIĄC, LISZKA, TROFIMOW, FRICKE
XIII. BEWLEY, ŻAGAR, JANOWSKI, ŁAGUTA
Ostatnio zmieniony 25 maja 2020, o 15:04 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Drabik pojedzie ?
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Ge(L)o pisze:Drabik pojedzie ?
Nawet Ostaf tego nie wie :) Nawet jak go nie zawieszą mogą się bać ewentualnej utraty punktów po kilku kolejkach. Jak nałożą na Sparte kare.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Wydaje mi się, że dopóki nie jest zawieszony to może jechać bez obaw. To nie jest standardowy doping tylko złamanie procedur, które dopiero wyrok stwierdza lub nie (stąd też kara będzie biegła od dnia wyroku, a nie od zdarzenia)
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Ktoś tam z tego panelu dyscyplinarnego się wypowiadał, że starają się zakończyć sprawę przed startem ekstraligi. Na chwilę obecną trzeba go brać pod uwagę, że jedzie.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Pewnie pojedzie bo sprawa jeszcze się będzie ciągnąć miesiącami. I Sparta na papierze wygląda mocno.
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Heh. Myślałem, że się zacznie przynajmniej drobna napinka. Jestem rozczarowany :) a tak poważnie to ja liczę na jazdę na styku. Pierwszy mecz to wiele niewiadomych tym bardziej bez testów i sparingów.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Taki mecz w takich dziwacznych okolicznościach to wielka niewiadoma.
Żaden wynik mnie nie zdziwi : wysoka porażka, wynik na styku czy wysokie zwycięstwo. Cokolwiek będzie można powiedzieć po 3-4 kolejkach.
Żaden wynik mnie nie zdziwi : wysoka porażka, wynik na styku czy wysokie zwycięstwo. Cokolwiek będzie można powiedzieć po 3-4 kolejkach.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Spodziewam się, że w tym roku atut toru będzie dużo większy, niż dotychczas. Skoszarowanie zawodników sprawi, że ze swoich torów łatwiej będzie uczynić twierdzę. Dlatego nie będę zaskoczony porażką -10.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Tak miało być w naszym przypadku, bo ekstraligowcy albo nie jeździli tu wcale albo od wielkiego dzwonu albo bardzo dawno temu. Czy tak było? Raczej nie. Przegraliśmy z czołówką, zremisowalismy z Czewą przegrany mecz. Wygraliśmy tylko z maruderami ligi i z cienkim na wyjazdach GKM-em. Tej twierdzy nie było. Taki Matej, który cały sezon jechał średnio u nas w debiucie w Lublinie odjechał chyba najlepszy wyjazd w sezonie. Czasu na spasowanie nie będzie. Kilka treningów.
-
TreleMorele
- Senior
- Posty: 803
- Rejestracja: 25 sierpnia 2017, o 12:00
- Lokalizacja: Lublin
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Jeżeli Sparta jedzie z Drabikiem to są oczywiście faworytem tego spotkania 50:40 brałbym w ciemno .
Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Gelo pisze:Tak miało być w naszym przypadku, bo ekstraligowcy albo nie jeździli tu wcale albo od wielkiego dzwonu albo bardzo dawno temu. Czy tak było? Raczej nie. Przegraliśmy z czołówką, zremisowalismy z Czewą przegrany mecz. Wygraliśmy tylko z maruderami ligi i z cienkim na wyjazdach GKM-em. Tej twierdzy nie było. Taki Matej, który cały sezon jechał średnio u nas w debiucie w Lublinie odjechał chyba najlepszy wyjazd w sezonie. Czasu na spasowanie nie będzie. Kilka treningów.
Jak Ziółkowski jest zdania, że treningi na torze nie są potrzebne bo szkoda silników (jego słowa w wywiadzie dla Pięć jeden) to o czym tu mowa.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Atutu własnego toru nie było w 3 poprzednich sezonach. To jest klucz do tego żeby zrobić kolejny krok do lepszych rezultatów.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Zrobiono wszystko, żeby tak się stało. Szkoda, że nie udało sie podnieść łuków, żeby Matej przy słaszbych startach mógł sobie polatać po płocie. Na szczeście teraz będzie można regulaminowo bronować zewnętrzną.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Gelo pisze:Zrobiono wszystko, żeby tak się stało. Szkoda, że nie udało sie podnieść łuków, żeby Matej przy słaszbych startach mógł sobie polatać po płocie. Na szczeście teraz będzie można regulaminowo bronować zewnętrzną.
Nie zapominajmy o magicznej nawierzchni przy współpracy z politechniką lubelską :) Tylko czy to będzie nasz atut hehe
Z grudnia 2019r https://lublin.tvp.pl/45579962/naukowcy ... -zuzlowcom
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Gelo pisze:Zrobiono wszystko, żeby tak się stało. Szkoda, że nie udało sie podnieść łuków, żeby Matej przy słaszbych startach mógł sobie polatać po płocie. Na szczeście teraz będzie można regulaminowo bronować zewnętrzną.
Żebyś się nie zdziwił gdy komisarze będą ubijać to zbronowane np. po interwencji Barona, uznając to za nieregulaminowe.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Gelo pisze:Zrobiono wszystko, żeby tak się stało. Szkoda, że nie udało sie podnieść łuków, żeby Matej przy słaszbych startach mógł sobie polatać po płocie. Na szczeście teraz będzie można regulaminowo bronować zewnętrzną.
Pamiętam jak kontrakt podpisał z nami Grzesiek Knapp. Pierwszy sezon był przeciętny, nie spełniał oczekiwań ani swoich, ani klubu. W 2004 roku w Lublinie był nie do ruszenia na torze w Lublinie. Czy to efekt znakomitego przygotowania toru? Nie. Grzesiek trenował nawet jak był na stadionie sam z mechanikami, bez trenera, nawet bez karetki. Grzebał przy sprzęcie i kręcił kółka. Poznał tor na tyle, że wiedział jak ustawić sprzęt i wiedział, które ścieżki wybierać.
Teraz nastały takie czasy, że trening drużyny to święto, że szkoda sprzętu... A trening nie tylko może pomóc zawodnikom dopasować się do toru, ale także toromistrzowi poznać lepiej nawierzchnię i nauczyć się ją przygotowywać powtarzalnie. Moim zdaniem żeby tor stał się naszą twierdzą potrzeba jest współpraca i zawodników i klubu. Klub musi umieć przygotować nawierzchnię, a zawodnicy potrafić się do niej przełożyć. Mam wrażenie, że obecnie kuleją obie te rzeczy. Dlatego uważam, że niestety nie robi się wszystkiego, żeby tor stał się atutem. Nie potrzeba remontów toru, zmiany nawierzchni, podnoszenia łuków, a przede wszystkim jak najwięcej jazdy na tym torze, który jest, a tej moim zdaniem ewidentnie brakuje.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Sytuacja z Knappem była zupełnie inna. Jeszcze inna była w latach 90-tych gdzie Witek Zwierzchowski (poza Nielsenem jeżdżącym w kilku ligach i który nie miał potrzeby dopasowywania się) miał na treningu do dyspozycji wszystkich zawodników a o miejsce w składzie walczyli "na taśmę" chociażby Kasper z Kępą. Nikt się wtedy nie zastanawiał czy szkoda sprzętu czy jeden założył nową oponę a drugi nie. Za czasów Grześka Knappa nie było komisarzy toru. Odkąd są - mnóstwo razy słyszeliśmy, że robienie treningów jest bez sensu, bo przyjedzie komisarz - nakaże ubijać i cała praca z dopasowaniem bierze w łeb. Sprzętem też się wszyscy zasłaniają ale co mają zrobić jak wspólczesne silniki są obliczone na kilkanaście wyścigów, a każdy kosztuje 35 -50 tysięcy. Dlatego ja od dłuższego czasu proponuję reset w żużlu, bo to wszystko idzie w niebezpieczną stronę F1. Za dużo technlologii, kosztów, teamów a za mało o wyniku decydują umiejętności zawodnika. Koronawirus jest do tego resetu idealnym momentem ale ten czas nie jest wykorzystywany w żaden sposób. Szkoda.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Tak na papierze to Sparta skład ma mocniejszy. Z drugiej strony byłoby strasznym chichotem losu gdyby po tylu kombinowanych zabiegach organizacyjnych i zagraniu na nosie oponentom, okazało się że Drabik i Czugunow zaliczą spektakularny zjazd formy .. :). Przejście na seniorkę zawsze jest trudne. Wprawdzie Drabik to kawał zawodnika i szybciej kłopoty w związku z przejściem na seniora wróżyłbym innym (np. Smektale), to jednak nie wiadomo czy i jak wpływa na niego zamieszanie z grożącym zawieszeniem.
A Czugunow ... no cóż ... uda się mu albo nie uda .. dla mnie nie jest gwarantem dużych punktów, chociaż jako junior to poważne wzmocnienie.
W całym zamieszaniu które rozpętała Sparta i niechęci roztaczanej wobec nich w SF, wkurza mnie tylko historia z Czugunowem. Zacięta obrona Drabika jest czymś zupełnie normalnym (nasz klub też stawał na uszach żeby wybronić swego czasu Bobera) natomiast numer z Czugunowem to przegięcie. Przyznajemy obywatelstwo gościom, którzy się w żaden sposób nie identyfikują z Polską a podstawową motywacją uzyskania obywatelstwa jest ułatwienie w przemieszczaniu się po UE albo uzyskanie miejsca w skladzie ....też mi qr.a powód
A Czugunow ... no cóż ... uda się mu albo nie uda .. dla mnie nie jest gwarantem dużych punktów, chociaż jako junior to poważne wzmocnienie.
W całym zamieszaniu które rozpętała Sparta i niechęci roztaczanej wobec nich w SF, wkurza mnie tylko historia z Czugunowem. Zacięta obrona Drabika jest czymś zupełnie normalnym (nasz klub też stawał na uszach żeby wybronić swego czasu Bobera) natomiast numer z Czugunowem to przegięcie. Przyznajemy obywatelstwo gościom, którzy się w żaden sposób nie identyfikują z Polską a podstawową motywacją uzyskania obywatelstwa jest ułatwienie w przemieszczaniu się po UE albo uzyskanie miejsca w skladzie ....też mi qr.a powód

Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Gelo pisze:Sytuacja z Knappem była zupełnie inna. Jeszcze inna była w latach 90-tych gdzie Witek Zwierzchowski (poza Nielsenem jeżdżącym w kilku ligach i który nie miał potrzeby dopasowywania się) miał na treningu do dyspozycji wszystkich zawodników a o miejsce w składzie walczyli "na taśmę" chociażby Kasper z Kępą. Nikt się wtedy nie zastanawiał czy szkoda sprzętu czy jeden założył nową oponę a drugi nie. Za czasów Grześka Knappa nie było komisarzy toru. Odkąd są - mnóstwo razy słyszeliśmy, że robienie treningów jest bez sensu, bo przyjedzie komisarz - nakaże ubijać i cała praca z dopasowaniem bierze w łeb. Sprzętem też się wszyscy zasłaniają ale co mają zrobić jak wspólczesne silniki są obliczone na kilkanaście wyścigów, a każdy kosztuje 35 -50 tysięcy. Dlatego ja od dłuższego czasu proponuję reset w żużlu, bo to wszystko idzie w niebezpieczną stronę F1. Za dużo technlologii, kosztów, teamów a za mało o wyniku decydują umiejętności zawodnika. Koronawirus jest do tego resetu idealnym momentem ale ten czas nie jest wykorzystywany w żaden sposób. Szkoda.
Ja akurat jest w tej mniejszości, która uważa zmiany, które nastąpiły w ostatnich 20 latach na duży plus. Generalnie zawodowstwo, telewizja itd. spowodowały w mojej ocenie duży rozwój tego sportu w Polsce, a amatorstwo to znak czasów minionych, do których nie warto wracać.
Jednak zgodzę się, że trzeba coś zrobić z przygotowaniem torów. Tylko moim zdaniem to nie znaczy, że żużel w tym zakresie poszedł w stronę F1, a praca komisarzy i większe lub mniejsze wpływy poszczególnych prezesów czy nawet zawodników to właśnie oznaka zaściankowości tego sportu. Ktoś ostatnio fajnie powiedział (chyba w odniesieniu do wywiadu z Markiem Webberem), że w żużlu nie rządzą profesjonaliści, nawet nie są to półprofesjonaliści. To totalni amatorzy, którzy patrzą nie dalej niż czubek własnego nosa. Instytucja komisarzy nie jest zła sama w sobie, bo preparowanie torów było rakiem tego sportu, a wyniki zamiast na styku potrafiły oscylować wokół 55:35 u siebie i 35:55 na wyjeździe, przy czym oba mecze były nieciekawe. Teraz, co by nie mówić, wyniki w Ekstralidze są dużo bardziej na styku. Problemem jest natomiast to, że komisarze mogą wszystko, a przy okazji wydaje się, że nie bardzo się na swojej robocie znają, przez co pozostają pod bardzo dużym wpływem poszczególnych "działaczy". I na tym polu dopiero widać, że w żużlu jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Uniezależnienie sędziów, komisarzy torów i innych osób funkcyjnych to właśnie oznaka profesjonalizmu w stylu F1 czy innych dyscyplin sportowych i w tym kierunku żużel powinien iść.
Zresztą ciekawie na temat żużla wypowiedział się Mark Webber, choćby w kwestii dłużyzn podczas zawodów, show, taśm i innych... środowisko się z nim nie zgadzało, ja natomiast całkowicie.
Nie jest właściwe robienie resetu, który wiele osób postuluje - w mojej ocenie jako tęsknota do czasów minionych, znam ludzi, którzy z nostalgią wspominają kolejki do sklepów i pustki w nich - a wprost przeciwnie zrobienie kolejnego kroku w przyszłość, w stronę rozwoju tego sportu.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Ja generalnie się z Webberem nie zgadzam. On chyba ze swojego punktu widzenia nie do końca czuje speedway. I bynajmniej nie jest to przejaw tęsknoty za PRL-em, jeżdzeniem na mecze całą drużyną Autosanem z wyjętymi siedzeniami od połowy. Reset, który postuluję nie oznacza rezygnowania z zawodostwa. Po prostu żużel uważam za najbardziej pierwotny i romantyczny sport motorowy, chociażby ze względu na prostą jak konstrukcja cepa budowe silnika. Ostatnią rzeczą, którą bym chciał w żużlu to wpisywanie punktów po kwalifikacjach, gdzie emocje się kończą na starcie i max pierwszym zakręcie. W tym znaczeniu stary żużel był lepszy. Start decydował powiedzmy w 40-50% o końcowej kolejności, stratę 100 metrów można było nadrobić w ciągu jednego okrążenia i znając ścieżki wyprzedzić gościa na wiele sposobów. To prawda, że efektem ubocznym były wyniki 70:20. Ale teraz nie może być też tak, że za komisarzem lata płaczka Skórnicki i macha witkami, bo mu coś nie pasuje. Nie może być tak, że spadnie deszcz i chór płaczek odmawia wyjazdu na tor. To katastrofa wizerunkowa dla tej dyscypliny. Reset, który chodzi mi po głowie ma tylko ograniczyć spiralę wyścigu zbrojeń. Wyrównujemy szansę drużyn robiąc tory wbrew gospodarzom - wyrównajmy szansę zawodników. Wprowdźmy fabryczne dwuzaworówki dla wszystkich bez modyfikacji. Pracę straci pięciu tunerów na krzyż, będzie może troszkę wolniej - ale może wróci prymat umiejętności zawodnika, skończą się kroplówki i anoreksja. Trzeba wrócić do esencji tego sportu - nie rezygnując z zawodostwa i promowania produktu.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Nie znam się na motoryzacji na tyle, żeby stwierdzić, że da się zrobić dwa dokładnie takie same silniki. Czy zawodnicy mieliby te silniki dostawać z losowania?
Oczywiście zgadzam się, że należy dążyć do tego, żeby każdy dysponował porównywalnym sprzętem, ale nie wierzę w to, że skończy się szukanie rozwiązań technologicznych dających przewagę. To jest domena całego profesjonalnego sportu, od motorowych po skoki narciarskie. Czy coś nam da ograniczenie spirali zbrojeń? Nie sądzę. Po pierwsze uważam, że to walka z wiatrakami, a po drugie nie jestem przekonany, że to takie zło jak wszyscy malują. Wiadomo, że prezesi płaczą, bo zawodnicy drodzy. Zawodnicy płaczą, bo sprzęt drogi. Każdy narzeka na swoje koszty. Nie znam osoby, która by twierdziła, że generalnie w sklepach "jest tanio", albo że "podatki są niskie". Taka natura ludzka, że by się chciało żeby było taniej. Tylko to trochę nie nasz - kibiców, problem tylko zawodników i prezesów. I rozwiązaniem nie powinno być ograniczenie kosztów, bo zwykle na tym straci odbiorca, czyli kibic, a zwiększenie dochodów, a to można osiągnąć przez zwiększenie atrakcyjności produktu. A jak to osiągnąć? Być może właśnie przez ograniczanie przewagi sprzętowej czołowych zawodników, być może poprzez skrócenie przerw w żużlu, być może poprzez wprowadzenie nowinek technicznych jak laser zamiast taśmy, a być może zwyczajny marketing... To powinno być dyskutowane, a nie cofanie się do lat 90tych i jakby tu ograniczyć koszty. Każdy przedsiębiorca wie, że żeby się rozwijać należy inwestować, a nie szukać oszczędności.
Również odmienne mam wrażenia jeśli chodzi o atrakcyjność zawodów 20 lat temu. Mam sporo meczów z tamtego okresu i nieraz sobie włączam... nudne to jak flaki z olejem. Start i odległości po kilkadziesiąt metrów pomiędzy zawodnikami. Widać... kolosalną różnicę sprzętową. Znacznie większą niż obecnie pomiędzy zawodnikami. W głowie też mam niesamowite wyścigi z tamtych czasów, ale tak to jest, że pamięć jest wybiórcza. Pamięta się to co ciekawe, a nudę się szybko zapomina.
W żużlu mnóstwo rzeczy jest do poprawy. Mnóstwo problemów do rozwiązania, takie jak słusznie wskazujesz - anoreksja, kroplówki i przede wszystkim kombinowanie, ale cofnięcie się w czasie jest nie tylko niemożliwe, co nie rozwiąże tych tematów. Świat poszedł do przodu i już się nie cofnie.
Oczywiście zgadzam się, że należy dążyć do tego, żeby każdy dysponował porównywalnym sprzętem, ale nie wierzę w to, że skończy się szukanie rozwiązań technologicznych dających przewagę. To jest domena całego profesjonalnego sportu, od motorowych po skoki narciarskie. Czy coś nam da ograniczenie spirali zbrojeń? Nie sądzę. Po pierwsze uważam, że to walka z wiatrakami, a po drugie nie jestem przekonany, że to takie zło jak wszyscy malują. Wiadomo, że prezesi płaczą, bo zawodnicy drodzy. Zawodnicy płaczą, bo sprzęt drogi. Każdy narzeka na swoje koszty. Nie znam osoby, która by twierdziła, że generalnie w sklepach "jest tanio", albo że "podatki są niskie". Taka natura ludzka, że by się chciało żeby było taniej. Tylko to trochę nie nasz - kibiców, problem tylko zawodników i prezesów. I rozwiązaniem nie powinno być ograniczenie kosztów, bo zwykle na tym straci odbiorca, czyli kibic, a zwiększenie dochodów, a to można osiągnąć przez zwiększenie atrakcyjności produktu. A jak to osiągnąć? Być może właśnie przez ograniczanie przewagi sprzętowej czołowych zawodników, być może poprzez skrócenie przerw w żużlu, być może poprzez wprowadzenie nowinek technicznych jak laser zamiast taśmy, a być może zwyczajny marketing... To powinno być dyskutowane, a nie cofanie się do lat 90tych i jakby tu ograniczyć koszty. Każdy przedsiębiorca wie, że żeby się rozwijać należy inwestować, a nie szukać oszczędności.
Również odmienne mam wrażenia jeśli chodzi o atrakcyjność zawodów 20 lat temu. Mam sporo meczów z tamtego okresu i nieraz sobie włączam... nudne to jak flaki z olejem. Start i odległości po kilkadziesiąt metrów pomiędzy zawodnikami. Widać... kolosalną różnicę sprzętową. Znacznie większą niż obecnie pomiędzy zawodnikami. W głowie też mam niesamowite wyścigi z tamtych czasów, ale tak to jest, że pamięć jest wybiórcza. Pamięta się to co ciekawe, a nudę się szybko zapomina.
W żużlu mnóstwo rzeczy jest do poprawy. Mnóstwo problemów do rozwiązania, takie jak słusznie wskazujesz - anoreksja, kroplówki i przede wszystkim kombinowanie, ale cofnięcie się w czasie jest nie tylko niemożliwe, co nie rozwiąże tych tematów. Świat poszedł do przodu i już się nie cofnie.
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Tylko, że ja nawołuję do powrotu do esencji sportu żużlowego. Dopuszczam też myśl, że do laserów nawołuje gość, który całe życie ścigał się po asfalcie w Bahrajnie, Katarze i Monako, nad pojazdem którego siedzi latami stado inżynierów w laboratoriach, a trening zimowy przesiadywał w kapsule symulacyjnej. Tylko, że on nigdy nie zrozumie, że wyśmiewany przez niego gość naciągający gumę na hak to element tego sportu - jak spalony w piłce i że stolicą światowego żużla jest 64-tysięczna mieścina w Wielkopolsce.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5293
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Betard Sparta Wrocław - Motor Lublin (12.06.2020 g. 18.00)
Może niech biegają po tym torze, wtedy będą decydowały umiejętności... chociaż zawsze ktoś będzie miał lepsze buty. Kilkanaście lat wstecz również był wyścig zbrojeń w sprzęcie. Myślicie, że np Rickardsson to nie miał budżetu na R&D? ;)
Dyscyplina zmienia się wraz z całym światem. Wszystko byłoby ok, gdyby regulaminy były modyfikowane z myślą o bezpieczeństwie, tępieniu oszustów i eliminacji błędów w sędziowaniu. Tymczasem skupiają się na pierdołach typu zatkane tłumiki, limitery obrotów, godzinne analizy czy zawodnik zrobił wdech na starcie i lekko przy tym drgnął.
Wracając do tematu: cieszę się, że jedzie Drabik (i powinien jechać cały sezon). Jak wygrywać, to pełnymi składami.
Dyscyplina zmienia się wraz z całym światem. Wszystko byłoby ok, gdyby regulaminy były modyfikowane z myślą o bezpieczeństwie, tępieniu oszustów i eliminacji błędów w sędziowaniu. Tymczasem skupiają się na pierdołach typu zatkane tłumiki, limitery obrotów, godzinne analizy czy zawodnik zrobił wdech na starcie i lekko przy tym drgnął.
Wracając do tematu: cieszę się, że jedzie Drabik (i powinien jechać cały sezon). Jak wygrywać, to pełnymi składami.