papi pisze:Mikas zgadza się, wszyscy byli zażenowani tym co robią nasi zawodnicy, ja sam napisalem po meczu, że byłem przerażony pierwszymi biegami. Tylko ze Trumi jest rodowitym Lublinianinem (nie wiem czy przypadkiem dalej tu nie mieszka) i w taki sposob do "swojej" publicznosci odnosić sie nie powinien, tym bardziej, że jak mówiłem jego powrót w nastepnym sezonie jest dość prawdopodobny.
Podobnie jak jego publicznośc(w końcu to nasz wychowanek) nie powinna sie odnosić w taki sposób do niego czy jego żony.
Dla mnie w ogole ta dyskusja jest śmieszna, niektórzy zachowują sie tak jakby pierwszy sezon obserwowali Sebastiana. Tyle lat było żeby się do jego charakteru przyzwyczaić i spróbowac to tolerować.Seba taki już jest,że ma niewyparzony język i nic już tego nie zmieni (podobnie można określic Jasia Stachyre) Poprostu niektórzy ludzie tacy są bo mają takie charaktery i walka z tym nie ma najmniejszego sensu. Trzeba nauczyć sie z takimi zawodnikami żyć
edit:
Davv nie powiesz mi,że gdy po 6 biegach wpisywałeś w program wynik 15:21 nie miałeś obaw o końcowy wynik meczu. Wszyscy wtedy "robili w gacie" i nie wierze,że Ty oglądając wtedy zawody byłeś spokojny o naszą wygraną w tym meczu.
