Lubelski klub w sezonie 2012
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Zasadniczo nie jestem zwolennikiem tezy, że "prawda leży zawsze pośrodku", jednak pomału dochodzę do wniosku, że w przypadku tego sporu tak właśnie jest.
Trzeba to wszystko po prostu odpowiednio wyważyć. Nie mamy podstaw, by za wszelką cenę walczyć o awans, bo skończy się to katastrofą. Z drugiej strony, nie można z góry wykluczać sukcesu sportowego, o który przecież zawsze trzeba walczyć, z samej definicji. Trzeba maksymalizować szanse, ale w rozsądnych granicach. Trzeba podejmować ryzyko, ale ze świadomością, że rzucenie się w przepaść to nie ryzyko, a samobójstwo.
Ja uważam, że asekuracja w naszym klubie jest posunięta zbyt daleko. Nie zgadzam się jednak, że awans w tym sezonie powinien być priorytetem, ponieważ klub zwyczajnie nie udźwignie zobowiązań wynikających ze startów w Ekstralidze.
To powiedziawszy, chciałbym widzieć więcej działań nakierowanych na zwiększenie potencjału organizacyjnego tego klubu - bo za bardzo ich nie widać. Jeśli mówimy, że dziś nie jesteśmy w stanie udźwignąć Ekstraligi, to moje pytanie brzmi: co robimy, aby udźwignąć ją jutro? Żeby nie okazało się, że obecna sytuacja, w której rozgrzeszamy się z braku ambicji, jest dla działaczy optymalną.
Trzeba to wszystko po prostu odpowiednio wyważyć. Nie mamy podstaw, by za wszelką cenę walczyć o awans, bo skończy się to katastrofą. Z drugiej strony, nie można z góry wykluczać sukcesu sportowego, o który przecież zawsze trzeba walczyć, z samej definicji. Trzeba maksymalizować szanse, ale w rozsądnych granicach. Trzeba podejmować ryzyko, ale ze świadomością, że rzucenie się w przepaść to nie ryzyko, a samobójstwo.
Ja uważam, że asekuracja w naszym klubie jest posunięta zbyt daleko. Nie zgadzam się jednak, że awans w tym sezonie powinien być priorytetem, ponieważ klub zwyczajnie nie udźwignie zobowiązań wynikających ze startów w Ekstralidze.
To powiedziawszy, chciałbym widzieć więcej działań nakierowanych na zwiększenie potencjału organizacyjnego tego klubu - bo za bardzo ich nie widać. Jeśli mówimy, że dziś nie jesteśmy w stanie udźwignąć Ekstraligi, to moje pytanie brzmi: co robimy, aby udźwignąć ją jutro? Żeby nie okazało się, że obecna sytuacja, w której rozgrzeszamy się z braku ambicji, jest dla działaczy optymalną.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Piła w tamtym roku była w stanie zatrudnić Pawlickich, Lublin był w stanie zatrudnić Rempałę, Śwista (czyli zawodników pokroju Richardssona i Karlssona
) Louisa i Brhela, a teraz KMŻ jest w stanie w tym roku zatrudnić Bierre, Karlssona wielu innych - o to Ci chodzi?
Torsen - o to właśnie chodzi, aby były działania, które przyniosą skutek w przyszłości, czyli strategia. Dobrze prawisz
Torsen - o to właśnie chodzi, aby były działania, które przyniosą skutek w przyszłości, czyli strategia. Dobrze prawisz
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Misionis pisze:Wielkie cele osiąga się poprzez realizowanie długoterminowej strategii. Taką ścieżkę rozwoju przyjął Sprawka i chwała mu za to. Najważniejsze jest teraz budowanie nowoczesnego wizerunku klubu i zaplecza sponsorskiego krok po kroku.
Żebyś się nie zdziwił. Póki co wszystko jest zależne od Bogdanki i miasta (które drugi raz takiej kasy zapewne nie da), a podpisanie porządnych umów ze sponsorami na razie buja w obłokach, znaczy Sprawka coś tam "bąknął" na ten temat i na razie cisza.
Żużel to sport nieprzewidywalny, drogi, z ciągle zmieniającymi się przepisami i warunkami. Jak prezesu rozbębni wszem i wobec, że mamy zabezpieczony budżet na parę ładnych lat i ten budżet będzie wzrastał, i że jest to pewnik, to mu pogratuluje i nie będę krytykował za zbudowanie II-ligowego składu wspartego lubelskimi średniakami z I ligi. Niech walczą ambitnie, nie walą klubu na "inwestycjach" w przygotowanie do sezonu (znaczy będą w formie), a ja się rozsiądę wygodnie na betonie i będę ich oklaskiwał. O resztę - czyli m.in. frekwencję na trybunach niech się martwi klub. A nie będzie mu łatwo, bo do tego potrzebna jest gwiazda lub jej szybkie wykreowanie - o co z takim składem chyba będzie trudno.
Ponieważ nic tak kibica nie uspokaja, jak pewna informacja, że klub ma zabezpieczoną finansowo "strategię" na lata, czekam, aż prezesu to ogłosi..
W tym momencie stwierdzenia, że "klub za 2 lata będzie w e-lidze" lub "że klub za 2 lata nie będzie istniał" są tak samo prawdopodobne i posiadanie aktualnie pieniędzy od Bogdanki niczego w tej kwestii nie zmienia, dopóki Sprawka jasno i otwarcie o tym nie powie.
Ja osobiście nie mogę zrozumieć, dlaczego mając szansę zbudować niezły skład z liderami i mając warunki, które temu sprzyjają jak nigdy dotąd - zbudowane składy przez faworytów, stabilne finanse, obniżka wymagań finansowych żużlowców, problemy konkurencji - budujemy skład taki...jaki budujemy. Sprawka czekał z "liderami", czekał i może okazać się tak, że na czekaniu się skończy. Rozumiem, że są różne uwarunkowania (położenie miasta, dotychczasowi sponsorzy zawodnika), ale od czego jest Sprawka? No chyba między innymi od tego, by potrafił wykazać się skutecznością w negocjacjach..
Serce ciągle nakazuje mi wierzyć, że Karlsson i Miśkowiak u nas będą, ale rozum z każdym dniem zaczyna podpowiadać inaczej, niestety..
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Nie Piła tylko senator Stokłosa Henryk...Piła w tamtym roku była w stanie zatrudnić Pawlickich
Nie.o to Ci chodzi?
...zresztą taka "dyskusja" nie ma najmniejszego sensu.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
jezeli mogę się wtrącić - mnie chodzi tylko o to, że jak na dziś (10 dni przed końcem transferów) skład mamy słabiuśki. Skład który odzwierciedla antyreklamową i cokolwiek niezbyt fortunną wypowiedz prezesa sprzed kilku tygodni, że "awans nam nie grozi". Z tym składem co mamy na dziś - dostajemy u siebie na dzień dobry z Łodzią i aspekt finansowy na meczu ze Startem nie jest już kapitalny. A mógłby być i powinien.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Na szczęście skład nie jest jeszcze zamknięty. Łódź zatopimy u nas i aspekt finansowy na meczu ze Startem będzie kapitalny. Więcej optymizmu Gelu 
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Jedna armata to minimum, dwie armaty - rewelacja - wtedy nie powiem juz nawet pół sylaby zrzędzenia (oczywiscie pod pojęciem "armata" nie mam na myśli Woodwarda, Puzona, Gizatulina czy Jędrzejewskiego).
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Karlsson plus Bjerre i nawet ja nie będę zrzędził 
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Same Szczepaniaki nam krzywdy nie zrobią, ale razem z Miśkowiakiem i którymś z młodych obco już niestety mogą. Szczególnie, ze pewnie my na nasz tor wyjedziemy mniej więcej tydzień przed meczem 
PS. Mi też do szczęścia potrzeba tylko "siły napędowej" w drużynie, a właściwie dwóch sił...
PS. Mi też do szczęścia potrzeba tylko "siły napędowej" w drużynie, a właściwie dwóch sił...
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Torsen swoim postem trafiłeś w dziesiątkę. Trzeba maksymalizować zyski te sportowe jak i te marketingowe. Mając linię budżetową na jakimś tam poziomie należało by wybrać jak najlepsze kombinacie zawodników. Nikt nie karze ich kontraktować na kredyt ale ale rozwiązanie Jeleń, PK, Misiek daje większą gwarancję dobrego wyniku sportowego=frekwencji na stadionie=utrzymania dobrej atmosfery wokół lubelskiego żużla=większego prawdopodobieństwa przybycia nowych sponsorów niż przy tym co mamy teraz a sądzę że stać by było nas na takie rozwiązanie.
Uprzedzając wasze posty mówię NIE
1. Nie wsiądę na motor i nie będę zdobywał kompletów.
2. Nie za sponsoruje wam Miśkowiaka ani Petera
3. Nie zostanę prezesem.

Uprzedzając wasze posty mówię NIE
1. Nie wsiądę na motor i nie będę zdobywał kompletów.
2. Nie za sponsoruje wam Miśkowiaka ani Petera
3. Nie zostanę prezesem.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Załóż sobie własny klub i pokaż jak się kontraktuje Karlssona, Miśkowiaka i Jelenia 
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Ja nie wiem coś cie się uczepili tego Miśkowiaka ? przecież to żaden tuz speedwaya , kiedyś coś pojechał za młodu i tylko na nazwisku jedzie.Moim zdaniem to zawodnik porównywalny co Szczepaniaków i Kośiucha , a napewno gorszy od Jelenia.Na moje oko to jedynie Peter by coś wniósł do drużyny.
Gdzieś mi się obiło o uszy że Lokomotiv jest zainteresowany Woodwardem , L.Drymlem , Bridgerem i Jesperem Monbergiem.
Gdzieś mi się obiło o uszy że Lokomotiv jest zainteresowany Woodwardem , L.Drymlem , Bridgerem i Jesperem Monbergiem.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Grudziądz - Poznań 2011 (1,0,1,2,3,0) 7 nie jechał Kośiuch
Gniezno - Poznań 2011 (0,3,3,1,1,1) 9 ...... Kościuch (3,1,0,3,3,0) 10
tak właśnie jeździł Miśkowiak z naszymi obecnymi rywalami na wyjazdach.
Gniezno - Poznań 2011 (0,3,3,1,1,1) 9 ...... Kościuch (3,1,0,3,3,0) 10
tak właśnie jeździł Miśkowiak z naszymi obecnymi rywalami na wyjazdach.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
piątek jest, kolega Rabiosa wcześnie weekend rozpoczął i go poniosło
Nie wiem kto jeszcze dojdzie ale wystarczy żeby Barana albo Miesiąca posadził na ławie, a najlepiej dwóch .
106 stron o sezonie, który rozpoczyna się za 3 miesiące , wie ktoś czy jakiś klub ma lepszych spamerów ?
Nie wiem kto jeszcze dojdzie ale wystarczy żeby Barana albo Miesiąca posadził na ławie, a najlepiej dwóch .
106 stron o sezonie, który rozpoczyna się za 3 miesiące , wie ktoś czy jakiś klub ma lepszych spamerów ?
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Ja kiedys sprawdzalem z ciekawosci fora innych klubow, moze nie wszystkich ale tych najwiekszych gdzie zuzel jest bardzo popularny i nic sie nie umywa do nas. Wszedzie maja praktycznie jeden watek gdzie pisza o wszystkim, a w innych raz na jakis czas cos sie wrzuci, a u nas jest kilka takich watkow. W dodatku na jednej stronie u nas miesci sie wiecej postow niz na innych forach.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
istred pisze:Jak klub był biedny to potrafili to mogli tu jezdzić najlepsi zawodnicy I ligi (Richardsson, Karlsson czy Jensen) - i uprzedze odpowiedzi: nie, wtedy nie przynosiliśmy strat lub duzych strat (2005 r.) - a jak teraz mamy całkiem sporo kasy to "walczymy o 16 zawodnika I ligi" i jestem pewien, że jesli podpisze, to na forum zapanuje euforia jakbyśmy w lotto wygrali.
istred pisze:(...)No popatrz, a po sezonie w którym "jezdzil" Jensen klub był na tyle bogaty, ze zdolal z ekstraligi sciagnac Swista i Rempałe (to tak jakby dziś KMZ sciagnal na przyklad Karlssona i Richardssona) do tego bylego mistrza swiata juniorow i jezdzacego przez 8 lat w GP Chrisa Louisa i topowego zawodnika I ligi Brhela.
Moze nam wytłumaczysz jak to jest możliwe skoro po sezonie 2005 klub (splukany przez Jensena) byl w stanie zakontraktowac tych wszystkich zawodników. A moze to jest tak, ze do upadku doprowadził nas zakontraktowany w 2003 roku Darek Sledz?
I bez urazy, ale swoja wypowiedzia i wyciaganymi wnioskami pokazujesz, ze z "domena ludzi myslacych" nie masz raczej duzo wspólnego.
Istred, masz sciagawke, bo zapomniales
TZ upadl z wielu powodow. Nie bede pisal rozprawki na ten temat, ale Harry niejednokrotnie podkreslal na forum, ze 2004 rok kosztowal nas mnostwo kasy. Zaryzykowano dlatego, ze w razie awansu mielismy zapewniany sponsoring na poziomie, ktory wowczas pozwalal jechac w E-lidze. Nie udalo sie. Doszly w 2005 debilne rozwiazania regulaminowe (gdzie taki Knapp mogl sie ustawic na pare ladnych lat) i wyszlo jak wyszlo.
Cala ta "ekipa z ekstraligi" miala nas do niej wwiezc. Jak sie skonczylo - pamietamy. To tak apropos "dreamteamow" i solidnych nazwisk.
Richardson (przez jedno "s' - ta Angol, nie Skandynaw) dopiero u nas stal sie gwiazda, Karlssson mial owszem renome, ale z Jensenem pojechales
istred pisze:Przypomnę, że zarówno 2003 jak i 2004 rok - kiedy walczyliśmy o awans - nie zakończyły się finansową klapą. Klapą zakończyły się natomiast sezony 2006, 2006 i 2007 kiedy walczyliśmy o utrzymanie.
No i juz dawno polozona zostala Twoja teoria, ze Lublin zdychal, poniewaz nie walczyl o awans, tylko o utrzymanie. Walka o utrzymanie resztkami tchu byla poklosiem walki o awans (, baraze, ekipa Kasinskiego). Tak brzmi prawda (jedna z trzech
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
sadychor pisze:No i juz dawno polozona zostala Twoja teoria, ze Lublin zdychal, poniewaz nie walczyl o awans, tylko o utrzymanie. Walka o utrzymanie resztkami tchu byla poklosiem walki o awans (, baraze, ekipa Kasinskiego). Tak brzmi prawda (jedna z trzech) o lubelskim zuzlu.
Trudno nie zgodzić się z Sadychorem że dream team Kasińskiego położył klub na łopatki.
Kojarzę też coś takiego że pojechaliśmy z nazwą Sipma jako sponsorem tytularnym ale już bez przelewania przez tegoż sponsora kasy na konto klubu za tą nazwe bo wszystkie transze/środki które były zapewnione w kontrakcie z wejścia w nazwę zostały wyczerpane już jeden sezon wcześniej.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Chyba to byl sezon 2007, wystrzelalismy sie w 2006 na "ekipe Kasinskiego", ktora to zostala stworzona na zasadzie "jesli awans to teraz, albo nigdy".
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Z korzeniem nie dyskutowałem z Tobą też nie będę. Wówczas pytałem harrego.
Ja pamiętam to inaczej, a mam pewnie nie mniejsze wiadomości niż wy.
2004 rok finansowo nie był zły, czego dowodzą kolejne lata.
Klub położył rok 2006 i ekipa Kasińskiego, wcześniej nie było źle. Choć nie twierdzę, że każdy rok był kapitalny pod względem finansowym.
Ja pamiętam to inaczej, a mam pewnie nie mniejsze wiadomości niż wy.
2004 rok finansowo nie był zły, czego dowodzą kolejne lata.
Klub położył rok 2006 i ekipa Kasińskiego, wcześniej nie było źle. Choć nie twierdzę, że każdy rok był kapitalny pod względem finansowym.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Klub został położony nie przez długi, ale przez brak chętnych do kontynuowania działalności. Po tym gdy J. Siwek dał sobie spokój nie było komu pociągnąć dalej tematu. I nie ma co się dziwić bo po spadku, w dużej mierze dzięki tym których będziemy teraz oklaskiwać
atmosfera wokół żużla była grobowa. Długi to było niewiele procent tego co mają obecnie "wypłacalne kluby". Zabrakło chęci. Ale może źle pamiętam tamte czasy bo to już tyle lat 
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
sadychor pisze:wystrzelalismy sie w 2006 na "ekipe Kasinskiego", ktora to zostala stworzona na zasadzie "jesli awans to teraz, albo nigdy".
istred pisze:Klub położył rok 2006 i ekipa Kasińskiego
Panowie i tym sposobem spotkaliście się w jednym punkcie
Z kolei Hela z Wami (a za razem również ze mną) nie zgadza się, że to długi "ekipy Kasińskiego" zadecydowały o położeniu klubu:
Hela pisze:Klub został położony nie przez długi, ale przez brak chętnych do kontynuowania działalności.
Ostatnio zmieniony 20 stycznia 2012, o 22:50 przez Koper, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Wspomnien czar 
2003r. - beniaminek Iej ligi, Lee promuje sie w Lublinie, III miejsce, Sledz wraca na stare smiecie itp.
2004r. - tracimy Lee na dlugo przed sezonem dzieki GKSZ, PK ciagnie reszte za uszy, Rzeszow wziety, II miejsce za 1,5mln, baraz z ZG
2005r. - PK odchodzi bo sprzedal baraz
, Sledz to 100% stalowiec, mamy Pietraszke i Jensena/Monberga jako nastepcow, Rzeszow wzial nas, ratujemy tylki i lige w Opolu
2006r. - idziemy na calosc, wydajemy kase na rok "wprzod"
, kilka glosnych nazwisk okazalo sie skladem wegla i papy
2007r. - jedziemy wychowankami, caly sezon to rzezbienie w g***e i szukanie lidera, dlugopisy gonia nas w barazu, zrezygnowany harry na spotkaniu z kibicami
2008r. - tutaj moge pomieszac, za duzo dzwonow dzwoni, do wystartowania zabraklo jednej/dwoch ugod z zawodnikami, nawet bylo kilka kontraktow, chcesz zuzla - TV lub Rzeszow
2009r. - reaktywacja, era nowozytna
, poczatek juzkofikacji skladu i mentalnosci kibicow
2010r. - w trakcie sezonu wkracza Bogdanka, caly stadion spiewa Lodzi "cale zycie w drugiej lidze", przegrywamy baraz z Rybolami
2011r. - awans do I ligi ;p
2012r. - ?
Jesli cos pomieszlem zedytowac, kazdy ma rozum i moze ocenic jak bylo.
PS Koperku, juz taki urok istreda, ktory nie zgadza sie z kims posiadajac nawet identyczne zdanie na konkretny temat

2003r. - beniaminek Iej ligi, Lee promuje sie w Lublinie, III miejsce, Sledz wraca na stare smiecie itp.
2004r. - tracimy Lee na dlugo przed sezonem dzieki GKSZ, PK ciagnie reszte za uszy, Rzeszow wziety, II miejsce za 1,5mln, baraz z ZG
2005r. - PK odchodzi bo sprzedal baraz
2006r. - idziemy na calosc, wydajemy kase na rok "wprzod"
2007r. - jedziemy wychowankami, caly sezon to rzezbienie w g***e i szukanie lidera, dlugopisy gonia nas w barazu, zrezygnowany harry na spotkaniu z kibicami
2008r. - tutaj moge pomieszac, za duzo dzwonow dzwoni, do wystartowania zabraklo jednej/dwoch ugod z zawodnikami, nawet bylo kilka kontraktow, chcesz zuzla - TV lub Rzeszow
2009r. - reaktywacja, era nowozytna
2010r. - w trakcie sezonu wkracza Bogdanka, caly stadion spiewa Lodzi "cale zycie w drugiej lidze", przegrywamy baraz z Rybolami
2011r. - awans do I ligi ;p
2012r. - ?
Jesli cos pomieszlem zedytowac, kazdy ma rozum i moze ocenic jak bylo.
PS Koperku, juz taki urok istreda, ktory nie zgadza sie z kims posiadajac nawet identyczne zdanie na konkretny temat
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
Dobra, dobra, a kto pierwszy odpisał - ja na Twojego posta czy Ty na mojego (post z 19:34)PS Koperku, juz taki urok istreda, ktory nie zgadza sie z kims posiadajac nawet identyczne zdanie na konkretny temat![]()
Jak na wszystko, tak samo na koniec TŻtu złożyło się pewnie wiele różnych czynników.Z kolei Hela z Wami (a za razem również ze mną) nie zgadza się, że to długi "ekipy Kasińskiego" zadecydowały o położeniu klubu
Moim zdaniem niemały wpływ miał Kasiński i rok 2006, ale też zmęczenie, brak pomysłu na dalsze prowadzenie klubu przez Siwka i brak następcy.
I pewnie można do tego dorzucić wiele innych mniejszych czy większych przyczyn.
Jakby nie było, dalej pozostaję przy zdaniu, że kiedyś - mimo że byliśmy biedniejsi niż teraz - stać nas było na jedną gwiazdę każdego roku.
I sadychorze, wcale nie pojechałem z Jensenem, bo o ile pamiętam to przychodził do nas jako jeden z najlepszych zawodników I ligi (średnia prawie 2,4 i rok wcześniej ponad 1,6 w elidze) i wciąż jeszcze młody mistrz świata juniorów.
Wówczas miał być równorzędnym zastępstwem Karlssona. Dziś można się z tego śmiać, ale wówczas przychodził do nas jako gwiazda.
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Lubelski klub w sezonie 2012
sadychor pisze:Jesli cos pomieszlem zedytowac, kazdy ma rozum i moze ocenic jak bylo.
Chyba nic nie pomieszałeś, bardzo fajne zestawienie chrnologiczne
Wspomnien czar
2003r. - beniaminek Iej ligi, Lee promuje sie w Lublinie, III miejsce, Sledz wraca na stare smiecie itp.
Piszcz rzutem na taśmę ratuje remis w meczu z Rybnikiem na inaugurację na którą przyszło bardzo dużo ludzi spragnionych I ligowego speedwaya
2004r. - tracimy Lee na dlugo przed sezonem dzieki GKSZ, PK ciagnie reszte za uszy, Rzeszow wziety, II miejsce za 1,5mln, baraz z ZG
Tracimy też Roberta Dadosa na krótko przed sezonem
2005r. - PK odchodzi bo sprzedal baraz
A konkretnie Pietraszko ratuje nam tyłek w Opolu, za to Jesnen GO HOME, debiut Kylmaekorpiego pokazuje że nawet po przegranym meczu ludzie mogą wychodzić bardzo zadowoleni po tym co widzieli
2006r. - idziemy na calosc, wydajemy kase na rok "wprzod"
Piotr Świst zyskuje kolejny klub którego kibice darzą go wzajemną "sympatią"
2007r. - jedziemy wychowankami, caly sezon to rzezbienie w g***e i szukanie lidera, dlugopisy gonia nas w barazu, zrezygnowany harry na spotkaniu z kibicami
Lubelska taktyka - brak zawodnika
2008r. - tutaj moge pomieszac, za duzo dzwonow dzwoni, do wystartowania zabraklo jednej/dwoch ugod z zawodnikami, nawet bylo kilka kontraktow, chcesz zuzla - TV lub RzeszowHappaning kibiców pod ratuszem, Żużel w Lublinie nigdy nie zginie! 60 lecie Sportu Żużlowego w Lublinie - Plebiscyt Gazety Wyborczej
2009r. - reaktywacja, era nowozytna
2010r. - w trakcie sezonu wkracza Bogdanka, caly stadion spiewa Lodzi "cale zycie w drugiej lidze", przegrywamy baraz z Rybolami Zapowiedź na konferencji w hotelu Europa walki o extraligę i modernizacji stadionu przy Zygmuntowskich
2011r. - awans do I ligi ;p Niesamowita wygrana w Ostrowie transmitowana live na telebimie na lubelskim deptaku
2012r. - ? jeszcze Karlsson lub Miśkowiak, ewentualnie do tego Woodward oraz koniecznie jeszcze co najmniej jeden junior i jedziemy
