TŻ Lublin - Stal Gorzów 48:42
Gelu, wsparcie partnera z pary czasem się bardzo przydaje. Wczoraj było w jednym z biegów doskonale widać jak na ostatniej prostej Karlsson widząc co sie dzieje zwolnił blokujac Hliba, dzięki czemu Knapp przeszedł na drugą pozycję. Taka współpraca na torze bywa, o czym przekonaliśmy sie wczoraj bardzo owocna.
Co do postawy we wczorajszym meczu Tomka, to ja do niego zadnych zastrzeżeń nie mam. Owszem, nie pojechał po profesorsku jak choćby w meczu z KM-em w Lublinie, gdzie był bezlitosny dla Jędrzejaka wykorzystując błędy tego drugiego.
Zgadza sie, ze mógł pojechać jeszcze lepiej, ale jak dla mnie to co pokazał wczoraj, bylo naprawdę niezłe. Gdyby miał odrobinę szybszy sprzet to myślę, że wyglądałoby to całkiem inaczej.
Co do postawy we wczorajszym meczu Tomka, to ja do niego zadnych zastrzeżeń nie mam. Owszem, nie pojechał po profesorsku jak choćby w meczu z KM-em w Lublinie, gdzie był bezlitosny dla Jędrzejaka wykorzystując błędy tego drugiego.
Zgadza sie, ze mógł pojechać jeszcze lepiej, ale jak dla mnie to co pokazał wczoraj, bylo naprawdę niezłe. Gdyby miał odrobinę szybszy sprzet to myślę, że wyglądałoby to całkiem inaczej.
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Maxx pisze:Gelu, wsparcie partnera z pary czasem siÄ™ bardzo przydaje.
Nie musisz mnie o tym przekonywać, to jest jakby oczywiste. Chodzi o to, że brak tej współpracy ze strony juniorów nie oznacza, że można tracić punkty. Wprost przeciwnie, od Tomka można tego wymagać, żeby przynajmniej po niezłym starcie nie dawał sie objeżdżać.
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Niekoniecznie. Byłeś w Ostrowie i widziałeś że przyblokował Brucheisera i mimo, że był dopiero trzeci, dzięki niemu drużyna wyścig zremisowała. O to mi chodzi
Zgadza sie. Ale wtedy Jeleń jeszcze coś jechał a podczas wczorajszego meczu nie istniał zupełnie. Dlatego zakładam to 3,3,3,3. Swoją drogą dziwie sie, że loża szyderców przemilczała wczorajszy mecz
A Brucheiser to po prostu kelner, którego nie można porównać z zawodnikami, którzy wozili Piszcza na 1:5 czyli Paluch Flis i Hlib.
Tomek zrobił swoje. Ale krajowy lider na swoim torze nie powinien przegrać cztery razy w tym dwa podwójnie.
Masz racje i nie będę tego nawet podważał.
Pozdr.
A Brucheiser to po prostu kelner, którego nie można porównać z zawodnikami, którzy wozili Piszcza na 1:5 czyli Paluch Flis i Hlib.
Pewnie, że nie można. Z tym, że Tomek tym razem jechał u siebie i cała trójka gorzowska nie jest megagwiazdami, których nie można pokonać, a jużz pewnością można było nawiązać walkę, co pokazał chociażby Grzesiek. Nie mam wątpliwości że Tomka stać było na walkę, a tym razem nie wywalczył na dystansie żadnego punktu. Jak dla mnie jeździł zbyt pasywnie.
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Większość rzeczy zostałą już powiedziana, ale i ja dorzucę swoją cegiełkę. Organizacja wczorajszych zawodów była do BANI
My tu myśłimy o E-lidze, a tu nasza przedwojenna elektryka się psuje. Jak usłyszałem, że proszony jest dyżurny elektryk, to myślałem, że spadne z tego betonu. Może w końcu należy pomyśleć nad wymianą tej rudery
Mam tu na myśli naszą maszynę startową. Dobrze byłoby również poprawić nagłośnienie bo jest ono baaardzo kiepskie.
Wspomnę również o świetnym komentarzu naszego spikera. Chyba wszystkie jego wczorajsze wpadki zostały już wymienione, więc się nie będę powtarzał, ale naprawdę przykro było mi Go słuchać... Całe szczęście, że nie zapomniał drugi raz o minucie ciszy dla zmarłego Rafała, bo to byłaby naprawdę kiszka.
Jestem ciekaw co do trzech rzeczy:
1.Czy wiadomo co się dokładnie stało Attilli po wypadku w ostatnich zawodach z cyklu Mitropa Cup
(3,u,-,-,-)
2.Czy przy wyjeździe do Grudziądza brany jest pod uwagę Peter
3.Mam nadzieję, że w meczu z Gnieznem dane mi będzie obejrzeć w akcji "Ojca"
Pozdrawiam
P.S. ÅšWIETNA OPRAWA WCZORAJSZEGO MECZU
WIELKI RESPECT DLA WSZYSTKICH KTÓRZY SIĘ DO NIEJ PRZYCZYNILI 
Wspomnę również o świetnym komentarzu naszego spikera. Chyba wszystkie jego wczorajsze wpadki zostały już wymienione, więc się nie będę powtarzał, ale naprawdę przykro było mi Go słuchać... Całe szczęście, że nie zapomniał drugi raz o minucie ciszy dla zmarłego Rafała, bo to byłaby naprawdę kiszka.
Jestem ciekaw co do trzech rzeczy:
1.Czy wiadomo co się dokładnie stało Attilli po wypadku w ostatnich zawodach z cyklu Mitropa Cup
2.Czy przy wyjeździe do Grudziądza brany jest pod uwagę Peter
3.Mam nadzieję, że w meczu z Gnieznem dane mi będzie obejrzeć w akcji "Ojca"
Pozdrawiam
P.S. ÅšWIETNA OPRAWA WCZORAJSZEGO MECZU
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Już nie mogę się doczekać naszego spotkania .... Coś czuję pod nosem że dostaniecie w dupę ... Lekko ale boleśnie . Oby tylko Czarlie wrócił i nikt z naszych nie miał kontuzji ... Pozdrawiam nienawistnie 
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu, prezes Półtorak Marta, naszego klubu „Marma”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają jej szpilki. To nie ludzie – to wilki!
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Oj chłopcze, żebyś się tylko nie przeliczył. Z tego co wiem to u Charlliego wykryto, że przez dwa sezony jeździł z naderwanymi wiązadłami kolanowymi i czeka go operacja. Na tor ma powrócić coś około sierpnia, więc nie pojedzie w meczu z nami.
Również pozdrawiam
Również pozdrawiam
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
hatebreed pisze:Już nie mogę się doczekać naszego spotkania .... Coś czuję pod nosem że dostaniecie w dupę ... Lekko ale boleśnie . Oby tylko Czarlie wrócił i nikt z naszych nie miał kontuzji ... Pozdrawiam nienawistnie
Pod nosem to czujesz mleke chłopczyku ,nie macie szans z Lublinem na wyjeżdzie.
Marian Wardzała duma tarnowskiego speedwaya !!!
-
KOZIOÅEK
Myślę chłopcy że spotkanie z Gorzowem będzie dużo trudniejsze niz z Wami. Bo Wy jesteście po prostu ciency
... A u nas gdyby nie pech z Wami i kontuzje to mogło by być ciekawiej na szczycie tabeli. I faktu że wygraliście u nas nie zmieni nic choć był to największy fuks jaki widziałem !!!!!!
A poza tym to Ostrów ma mocniejszy skład od waszego hahahaa
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu, prezes Półtorak Marta, naszego klubu „Marma”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają jej szpilki. To nie ludzie – to wilki!
hatebreed pisze:Myślę chłopcy że spotkanie z Gorzowem będzie dużo trudniejsze niz z Wami. Bo Wy jesteście po prostu ciency... A u nas gdyby nie pech z Wami i kontuzje to mogło by być ciekawiej na szczycie tabeli. I faktu że wygraliście u nas nie zmieni nic choć był to największy fuks jaki widziałem !!!!!!
A poza tym to Ostrów ma mocniejszy skład od waszego hahahaa
Nie wiem czy ma sens polemika z tak niedorzecznymi argumentami... O naszym farcie w meczu ze Stalą Rz. napisano już 100000 razy i może już wystarczy. Ostrów ma lepszy skład od Lublina i dlatego przegrał u siebie i całkowicie poległ u nas... Nie, nie ma sensu ta dyskusja
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Hmm z tego co pamiętam to w tym temacie pojawiły się już dwa pytania o nagłośnienie. Niestety w tej kwestii rewolucji nie będzie. wszystko co w tej chwili jest na stadionie (i nietylko) jest montowane na trybunach. Więcej nie ma. Tzn jest, ale niesprawne bo się rozleciało ze starości a kasy na remont zwyczajnie nie ma.
Ps. A może by tak uciąć po jednej nodze z każdego stołka w budynku Mosiru na ul. Filaretów? Żeby im tam za wygodnie nie było....
Ps. A może by tak uciąć po jednej nodze z każdego stołka w budynku Mosiru na ul. Filaretów? Żeby im tam za wygodnie nie było....
-
KOZIOÅEK
I faktu że wygraliście u nas nie zmieni nic choć był to największy fuks jaki widziałem !!!!!!![]()
Sądząc po meritum wypowiedzi niewiele w życiu widziałeś poza trzepakiem pod oknem.
A poza tym to Ostrów ma mocniejszy skład od waszego hahahaa
Ostrów pokazał to i w Lublinie i u siebie - brawo brawo. Masz watpliwe poczucie humoru chłopcze. Po meczu w Lublinie z tymi "fuksiarzami" trochę zmądrzejesz mam nadzieje.
-
studenciak_22
- Posty: 37
- Rejestracja: 25 marca 2004, o 22:07
- Lokalizacja: lublin
ja osobiście uważam że mecz ze Stalą Niemarnymi Foliami (wiem bo mam paroizolację na dachu
) Rzeszów będzie najciekawszym i najtrudniejszym meczem jaki rozegrany będzie u nas w fazie zasadniczej. Wystarczy spojrzeć o co walczy Tż i Stal. I to nie jest lizanie dup... i wazelina.
Co do naszych "juniorów" to jak nie urok to sraczka. Dobrze że "zwierz płowy" już kończy karierę jako junior. Klimek i Kępa robią licenję i niech jadą w meczach (zdobycz punktowa taka jak obecnie podstawowych juniorków ale jakieś perspektywy może)
ps. Kępa ma 16 lat a Klimek też 16??
A maszyna sartowa- niech szlag trafi ją a raczej organizatorów bo to wstyd i chańba (żeby to było pierwszy raz to rozumiem, ale żeby nie zrobić z nią porządku po meczu z Wybrzeżem, ech klub z aspiracjami ekstraligowymi!!!!!)
Co do naszych "juniorów" to jak nie urok to sraczka. Dobrze że "zwierz płowy" już kończy karierę jako junior. Klimek i Kępa robią licenję i niech jadą w meczach (zdobycz punktowa taka jak obecnie podstawowych juniorków ale jakieś perspektywy może)
ps. Kępa ma 16 lat a Klimek też 16??
A maszyna sartowa- niech szlag trafi ją a raczej organizatorów bo to wstyd i chańba (żeby to było pierwszy raz to rozumiem, ale żeby nie zrobić z nią porządku po meczu z Wybrzeżem, ech klub z aspiracjami ekstraligowymi!!!!!)
-
studenciak_22
- Posty: 37
- Rejestracja: 25 marca 2004, o 22:07
- Lokalizacja: lublin
-
studenciak_22
- Posty: 37
- Rejestracja: 25 marca 2004, o 22:07
- Lokalizacja: lublin
ludzie, zastanowcie sie co piszecie. sami sobie jezdzcie 4 koleczka z niezrosnieta koscia reki a potem sie tlumaczcie takim jak Wy, ze to nie wasza wina. wielki szacunek dla Daniela za jazde z niezaleczona kontuzja i za walke do konca. w koncowce widac bylo ze szybko slabl, a apogeum tego zjawiska mielismy na ostatnim luku. wypracowal sobie taka przewage nad Hlibem, ze zdrowy by go spokojnie objechal. jeszcze raz szacunek dla Daniela.
jasne, przez trzy okrazenia wypracowal zawalista przewage, potem odezwala sie reka i oczywiscie to wina Daniela. wez, smieszne to. fakt, ze ciagle cos z nim jest nie tak, ale sie stara i na dzien dzisiejszy nie mamy lepszego juniora, nie wygryzl zadnego geniusza ze skladu wiec nie wiem co my mozemy miec mu za zle. probuje, czasu ma coraz mniej ale nam nie pozostaje chyba nic innego jak zyczyc mu jak najlepiej, choc niektorzy maja na ten temat zgola odmienne poglady.
Ja trochę z innej beczki. Chciałem zapytać, czy Chomski był na wczorajszym meczu? Mówiło sie bowiem, że trener gorzowian miał być nieobecny z uwagi na jakieś sprawy rodzinne i rzeczywiście nie zauważyłem go w parku maszyn ani na płycie boiska ( być może dlatego, że siedziałem za daleko). Ale Piotr Pawłat w relacji ze spotkania w dzisiejszej "Wyborczej " napisał ,, W dziesiątym wyścigu Stanisław Chomski próbował zniwelować rozmiary porażki desygnując na tor 18-letniego juniora Pawła Hliba." To co z tym Chomskim?
Link do całego artykułu: http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35644,2128443.html
Link do całego artykułu: http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35644,2128443.html