Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
No nasz klub pokazuje juz od dawna jak wielkie znaczenie ma dla niego przyszlosc lubelskiego zuzla, tutaj sie mysli byle jakos odjechac najblizszy sezon, nie ma kilkudziesieciu tysiecy na szkolke zuzlowa, ba nawet kilkunastu, co mogloby sie zwrocic w ciagu roku, dwoch gdy nie musielibysmy placic za obcych juniorow i w postaci wiekszej frekwencji, nikt nie dba zeby zatrzymac liderow, a o kontraktach zaczyna sie myslec w styczniu i to tez tak blizej jego polowy, kibicow sie oszukuje od skonczenia sezonu, ze niby zawodnicy dostali propozycje kontraktu itd. nie ma zadnych dzialan majacych na celu wzmocnienie klubu w przyszlosci i stworzenia klimatu na zuzel.
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
" Miasto zamiast dać nam pieniądze, wydaje je na ludzi przebranych za marchewki."
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
W najbliższą niedziele 30.03 mija 10 rocznica śmierci Roberta Dadosa. Stowarzyszenie kibiców wybiera się na cmentarz do Garbowa aby złożyć wieniec i uczcić godnie tą rocznice. Wszystkie osoby, które są mobilne i chciałyby się przyłączyć, Stowarzyszenie Speedway Euphoria informuje, że wyjazd do Garbowa zaplanowano na godz. 17:30 spod Hali MOSIR w Lublinie.
Takie wkładki znajdą się w każdej książce Dadi-przerwany wyścig, które będą nabywane u Macieja Maja:


Takie wkładki znajdą się w każdej książce Dadi-przerwany wyścig, które będą nabywane u Macieja Maja:


Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Ponad 20 lat temu w Motorze Lublin pojawił się wielki talent. Mimo, że w tym samym czasie większą karierę wróżono jego koledze – Pawłowi Staszkowi, to właśnie Robert swoją walecznością zaskarbił sobie moją sympatię od samego początku. W owym czasie ścigałem się po czechowskich parkingach i chodnikach na tzw. speedrowerze. Od '94 zawsze jako "Robert Dados".
Grało się też wtedy w żużlowe kapsle. Jak drużynowo to oczywiście Motor, jak indywidualnie – nie tam żaden Nielsen, Ermolenko czy Rickardsson, tylko Dados. Z tamtych lat najbardziej utkwiły mi w pamięci: turniej o Puchar Lotto w '95, gdy Robert – z różnym skutkiem, ale ambitnie - walczył ze światową czołówką oraz mecz z Polonią Piła w tym samym roku, gdzie w pierwszym starcie, mając już wtedy za przeciwnika Wielkiego Hansa, a za kolegę z pary Leigh Adamsa, pokonał obu.
Niestety z przyczyn wiadomych w kolejnych latach cieszył swą jazdą kibiców w Grudziądzu i Wrocławiu, ale i tak, gdy 1 sierpnia 1998 roku sięgnął po tytuł Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów, był wciąż "naszym chłopakiem"... Ani wcześniej, ani później żaden nasz wychowanek nie zaszedł tak daleko.
Gdy po wielu perypetiach życiowych miał wrócić do Lublina w 2004 roku, cieszyłem się jak dziecko, mając nadzieję, że "w domu" dojdzie do siebie, zarówno mentalnie jak i sportowo. Niestety, stało się inaczej. 10 lat temu Robert opuścił ten ziemski padół, a dla mnie to wydarzenie było przyczynkiem do pojawienia się tutaj. Obyśmy już nigdy więcej nie musieli przeżywać takich dramatów.
Cześć Jego Pamięci!
Grało się też wtedy w żużlowe kapsle. Jak drużynowo to oczywiście Motor, jak indywidualnie – nie tam żaden Nielsen, Ermolenko czy Rickardsson, tylko Dados. Z tamtych lat najbardziej utkwiły mi w pamięci: turniej o Puchar Lotto w '95, gdy Robert – z różnym skutkiem, ale ambitnie - walczył ze światową czołówką oraz mecz z Polonią Piła w tym samym roku, gdzie w pierwszym starcie, mając już wtedy za przeciwnika Wielkiego Hansa, a za kolegę z pary Leigh Adamsa, pokonał obu.
Niestety z przyczyn wiadomych w kolejnych latach cieszył swą jazdą kibiców w Grudziądzu i Wrocławiu, ale i tak, gdy 1 sierpnia 1998 roku sięgnął po tytuł Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów, był wciąż "naszym chłopakiem"... Ani wcześniej, ani później żaden nasz wychowanek nie zaszedł tak daleko.
Gdy po wielu perypetiach życiowych miał wrócić do Lublina w 2004 roku, cieszyłem się jak dziecko, mając nadzieję, że "w domu" dojdzie do siebie, zarówno mentalnie jak i sportowo. Niestety, stało się inaczej. 10 lat temu Robert opuścił ten ziemski padół, a dla mnie to wydarzenie było przyczynkiem do pojawienia się tutaj. Obyśmy już nigdy więcej nie musieli przeżywać takich dramatów.
Cześć Jego Pamięci!
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Ja nigdy nie zapomnę atmosfery na stadionie na inauguracyjnym meczu w roku 2004, gdy ks. Kiełbasa odmawiał modlitwę za Roberta.
Szok, płacz, smutek.
Szok, płacz, smutek.
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Stowarzyszenie Speedway Euphoria uczciło dziś 10 rocznicę śmierci Roberta Dadosa .
Cześć Jego Pamięci !
https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hph ... 1556_o.jpg
Cześć Jego Pamięci !
https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hph ... 1556_o.jpg
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Podzieli się ktoś informacją gdzie można nabyć książkę Macieja Maja lub ktoś dysponuje pdf'em? Przeszukałem internetowe księgarnie i ciężko z dostępnością...
Dziękuję.
Dziękuję.
#NajśmieszniejszaLigaŚwiata
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Bywaly czasem na allegro, ale chyba najprosciej bedzie skontaktowac sie z samym autorem, kontakt jest podany na FB odnosnie albumu Hansa:
motor-lublin@wp.pl
Maciej Maj - tel. 601-24-11-64
motor-lublin@wp.pl
Maciej Maj - tel. 601-24-11-64
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
- MikeMistrz
- Senior
- Posty: 866
- Rejestracja: 8 stycznia 2009, o 20:29
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Gdyby jakimś cudem autor nie miał, mogę odsprzedać swoją, w dobrym stanie. 
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
również chętnie sprzedam, pw
lepiej, żeby mnie dwunastu sądziło, niż czterech niosło.
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Nie róbcie aukcji z tematu o Robercie. Wielka prośba o uszanowanie jego pamięci.
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
A ja pamiętam jakby to było wczoraj jak czytałem artykuł w Kurierze Lubelskim. Miałem 11 lat i nie bardzo rozumiałem dlaczego i jak w ogóle można coś takiego zrobić. Dzisiaj miałby 39 lat i być może dalej ścigałby się na żużlu. Ehh... tyle było przed nim. Ciężko uwierzyć że już tyle czasu minęło.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Ten sezon 2004 mocno wyrył się w mojej pamięci.
Pierwszy raz od dziesięciu lat (i ostatni raz jak się miało okazać) ta drużyna była Nasza.
Darek Śledź, Piszczyk, Jurek Mordel, Jeleń, Seba Truminski, Grzesio Knapp, na dokładkę PiKej, no i najbardziej wyczekiwany Dadi.
Obóz w Lonigo i Robert w charakterystycznym kevlarze, jak zwykle nienagannie składający się w łuk, nasz lider w nadchodzącym sezonie.
I zaraz szok, niedowierzanie, ogromny smutek...
I w Lublinie inauguracja z ... Grudziądzem, i w składzie zamiast Dadosa - Franków (Boże uchowaj...).
Z Robertem baraże z Falubazem nie byłyby potrzebne.
Oddałbym wiele, by móc znowu przeżyć te emocje, mecze z Gdańskiem, Rzeszowem, Gorzowem i Zieloną. Tak to było dawno i niedawno, i prawdopodobnie nie wróci. W życiu piękne są tylko chwile, carpe diem.
Spoczywaj w pokoju Mistrzu.
Pierwszy raz od dziesięciu lat (i ostatni raz jak się miało okazać) ta drużyna była Nasza.
Darek Śledź, Piszczyk, Jurek Mordel, Jeleń, Seba Truminski, Grzesio Knapp, na dokładkę PiKej, no i najbardziej wyczekiwany Dadi.
Obóz w Lonigo i Robert w charakterystycznym kevlarze, jak zwykle nienagannie składający się w łuk, nasz lider w nadchodzącym sezonie.
I zaraz szok, niedowierzanie, ogromny smutek...
I w Lublinie inauguracja z ... Grudziądzem, i w składzie zamiast Dadosa - Franków (Boże uchowaj...).
Z Robertem baraże z Falubazem nie byłyby potrzebne.
Oddałbym wiele, by móc znowu przeżyć te emocje, mecze z Gdańskiem, Rzeszowem, Gorzowem i Zieloną. Tak to było dawno i niedawno, i prawdopodobnie nie wróci. W życiu piękne są tylko chwile, carpe diem.
Spoczywaj w pokoju Mistrzu.
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Dla mnie ten sezon był pierwszym w którym świadomie kibicowałem. Wtedy właśnie na poważnie wkręciłem się w speedway. Kto wie w jakim miejscu byłby teraz lubelski żużel gdyby Dadi ten sezon z nami odjechał.
Całkiem inaczej oglądało się taką drużynę, jak słusznie zauważyłeś była NASZA. Aż chciało się kibicować chłopakom: Lubelacy Piszczyk, Jurek, Rybka, Jeleń, Trumna i rozwijający się Davidoff na juniorce, śp. Grzesiu Knapp walczący na całej długości i szerokości toru, Profesor w okularach pokazywał jak powinni jeździć stranieri... Nigdy nie przestanę sobie wyobrażać jak mogłoby to wszystko wyglądać gdyby nie strata lidera przed sezonem.
Całkiem inaczej oglądało się taką drużynę, jak słusznie zauważyłeś była NASZA. Aż chciało się kibicować chłopakom: Lubelacy Piszczyk, Jurek, Rybka, Jeleń, Trumna i rozwijający się Davidoff na juniorce, śp. Grzesiu Knapp walczący na całej długości i szerokości toru, Profesor w okularach pokazywał jak powinni jeździć stranieri... Nigdy nie przestanę sobie wyobrażać jak mogłoby to wszystko wyglądać gdyby nie strata lidera przed sezonem.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Z calym szacunkiem, ale troche was lokalny patriotyzm poniosl. Blizej ekstraligi bylismy w 2012 roku, ale niestety w Ostrowie mielismy Jelenia, a Gniezno w Lublinie mialo Bjarne Pedersena, ktory ubostwia nasz tor tak samo jak np. Pawlickie z Protasiewiczem. W 2004 roku ekstralige przegralismy klonfliktem ze Sledziem a nie brakiem Dadiego. Rybka z Falubazem na wyjezdzie byl nam potrzebny jak tlen - gwarantowal na zajechanym sprzecie wiecej niz Trumna na jakimkolwiek innym silniku. Inni niestety wiedzieli lepiej.
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Zgoda, ale myślę że z Dadim w składzie nie potrzebowalibyśmy ani Trumny ani Śledzia.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
$korzen$ pisze:a Gniezno w Lublinie mialo Bjarne Pedersena, ktory ubostwia nasz tor tak samo
Tutaj wyszedł brak Łukaszewskiego który na naszym torze gwarantował 5-7 pkt jak w innych meczach.
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Wczoraj Dadi skończyłby 49 lat. Z tej okazji red. Sierakowski zasugerował (w komentarzu), że Rusko przyczynił się do jego smierci
"To nie wypadek był przyczyną. Tak chce Rusko, bo mu to wygodne"
https://www.facebook.com/share/p/182sqF9aYA/
"To nie wypadek był przyczyną. Tak chce Rusko, bo mu to wygodne"
https://www.facebook.com/share/p/182sqF9aYA/
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Ktoś czyta "felietony" tego pieniacza i intryganta.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Nie, po prostu mi wyskoczyło, ale mimo że napisane "na okrągło" to jednak zawiera mocne oskarżenia
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
kdsz pisze:Ktoś czyta "felietony" tego pieniacza i intryganta.
Ja parę razy przeczytałem, głównie gorzkie żale że kiedyś to było a teraz to za dużo pieniędzy i żużla już nie ma. Typowe stękanie starego zgreda, który znalazł się na marginesie zainteresowania, plus brak zrozumienia i akceptacji dla przemian w sporcie.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Znam osobę blisko tematu i twierdzi tak samo, tylko bardziej.

