Motor Lublin - Stal Gorzów 40:50

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#251 Postautor: rob7 » 16 maja 2005, o 16:00

no, tak tylko Z/Z pojawiło sie w piątek wieczorem a termin był ustalony wcześniej

Siwek Patataj

#252 Postautor: Siwek Patataj » 16 maja 2005, o 16:10

mikas pisze:
lucki73 pisze:
Wszystkie mecze w I lidze, zaczynały się wczoraj o godz. 16 lub 16.30 najpóźniej.


W Krośnie rozpoczęcie o 17.00
W GrudziÄ…dzu rozpoczecie o 17.00
Ostrów 16.00

Prognozy pogody też tak skrupulatnie sprawdzałeś :?: :twisted: 8)


W Krośnie musiał rozpocząć się wcześniej, bo już o 18.10 mecz się zakończył i znałem wyniki!!!
W Grudziądzu odwołano.

A E-liga o której się zaczynała? Sprawdziłeś sobie?

Lublin wyznaczył najpóźniejszą godzinę rozpoczęcia ze wszystkich meczów, które wczoraj miały się odbyć!!!

Co chcesz mi Mikas udowodnić? Moim zdaniem znowu nieodpowiedzialnie postąpiono organizując mecz o tak późnej porze, nie zostawiając sobie żadnego marginesu czasu na przygotowanie toru gdyby padało.

lucki73

[ Dodano: Pon 16 Maj, 2005 ]
rob7 pisze:lucki znasz tor w Lublinie, jak popada tak jak wczoraj to nie wsiÄ…knie "od przedwojny" tak jest
i większość o tym wie i nic tu nie dawało latanie z miotełką i myślę że dlatego taka pasywność....
na innych stadionach zaczynali przeważnie o 17 co niczego by nie zmieniło...
natomiast w inych tematach masz rację wiele, wiele, błędów popełniono i nie wszystkie wynikały z braku kasy...


Rob, w czy myślisz, że gdyby zabezpieczono się w ten sposób, że tor byłby bardzo głęboko zbronowany, a w odwodzie byłby walec albo jakieś ciągniki i ciężkie samochody do ubijania, to nie wsiąkłoby to w glebę? Zapewniam Cię, że przy takich opadach jakie były wczoraj było to do zrealizowania. W 1995 roku bodajże jechaliśmy pierwszy mecz z Rzeszowem. Na dworze minus, resztki śniegu na murawie i za bandami, a tor potrafiono przygotować. A zapewniam Cię, że był w dużo gorszym stanie. Tylko, że wtedy chciano, a nie mówiono że nie da się. Trzeba było bronować rankiem, mecz rozpocząć wcześniej i ubić po opadzie. I byłoby nie gorzej niż z Zielonką w barażach w ubiegłym roku. Tylko, że... na takim torze nasi fajterzy jeździć nie potrafią i to jest chyba cały szkopuł.

A prognozy informowały, że będą przelotne opady. Ok, może i tego spotkania nie dałoby się rozegrać planując je na 17.30, ale widziałem też że nie zrobiono nic wcześniej, by takiej sytuacji zapobiec. I nawet gdyby przestało padać, to nikt nie potrafiłby sobie poradzić z wodą na torze, bo było jej za dużo, bo nie wsiąkała w tor, bo tor nie był głeboko zbronowany.

Jak meteorolodzy informują, że może padać to po prostu trzeba się na taką ewentualność przygotować, a nie czeka się z założonymi rękami i modli się by nie padało (albo wręcz odwrotnie, modli się by zaczęło padać - tylko dlaczego?) i nie wystawia się kibiców i drużyny przyjezdnej.

pzdr.
lucki73

Awatar użytkownika
prt
Junior
Posty: 313
Rejestracja: 22 lipca 2004, o 16:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#253 Postautor: prt » 16 maja 2005, o 16:47

widze ze dyskusja zeszla na tory meteorologiczne i organizacyjne, wiec i ja doloze swoje trzy grosze:

uciekalem ze stadionu wraz z Dziewczyna w rwacych potokach blota i syfu juz okolo 17 40.
nie mialem juz wtedy zludzen, ze mecz sie odbedzie, bo:
1 - tor byl, jaki byl // 2 - nie zanosilo sie na przejasnienia // 3 - nie bylo chyba woli wsrod gospodarzy do przygotowania toru // 4 - bylo juz i tak pozno i nawet gdyby doprowadzic tor do w miare rozsadnego stanu, nie udaloby sie odjechac nawet 8 biegow.

meteo : jesli dobrze wczoraj widzialem, wiekszosc powaznych serwisow pogodowych mowila o przelotnych opadach. uwazacie, ze to co sie dzialo wczoraj wieczorem to byly przelotne opady ?? wedlug mnie to byl porzadny deszcz i przy takiej ilosci a wlasciwie braku luznej nawierzchni na naszym torze i bliskosci Bystrzycy nawet gdyby zbronowac tor rano, nie udaloby sie pojechac. od razu zaznaczam, ze tu moge sie mylic, bo nie jestem torem i nie wiem, jak tor przyjalby te ilosci wody. :lol:

organizacja : nie widzialem tego marazmu, bo wyszedlem, ale jesli wygladalo to tak tragicznie, jak piszecie, przyznaje, ze takie sytuacja nie powinny miec miejsca.
to, ze niektorzy zawodnicy z Gorzowa ruszyli na tor i zabrali sie za jego reanimacje - chwala im za to! pamietajmy jednak, ze osoby funkcyjne komus podlegaja i jesli byl prikaz "stac! nic nie robic! wyluzowac sie!", to znaczy ze dobrze wypelnily one swoje zadania. :)
jesli zas osoby odpowiedzialne za tor mialy wolna reke w kwestii jego przygotowania, oznacza to, ze w klubie jest pelna anarchia i samowola.

zwroty pieniedzy : faktycznie, powstalo chyba zamieszanie i klania sie tu cos, o czym juz nie tylko ja, ale wiele innych osob pisalo na forum - brak spojnej polityki informacyjnej.
komunikat na stronie tez na razie pozostawia wiele do zyczenia, ale licze na to, ze to tylko wina braku czasu na poprawne napisanie tych paru slow wiecej. do wymiany jak najszybciej!
z drugiej strony przyznaje tez, ze wiem, jak duzym przedsiewzieciem dla paru zaledwie osob funkcjonujacych w klubie jest przeprowadzenie akcji zwrotu kapuchy za bilety.
z mojej strony w tej sytuacji zycze powodzenia i oby sie wszystko pieknie wyzerowalo.

WNIOSEK GŁÓWNY :
slow teraz pare do osob, ktore narzekaja na sponsorow -
po tym niedoszlym do skutku meczu mysle, ze bedziecie mieli coraz wieksze obawy w kupowaniu biletow i wspieraniu klubu, prawda?
jesli wiec macie obawy w wylozeniu tych kilkunastu zlotych, pomyslcie, jak duze musza byc obawy osob, ktore wspieraja klub na tysiace zlotych...

Centrum Konferencyjne BENSIP. Miejsce Spotkań.

http://www.bensip.pl
http://www.sport.bensip.pl

Restauracja-Bar. Przyjęcia Okolicznościowe. Transmisje sportowe na żywo.
Szkolenia. Konferencje. Imprezy integracyjne.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#254 Postautor: papi » 16 maja 2005, o 16:51

skąd sie biorą te pretensje o godzine meczu?? Czy kiedy ustalano godzine ktoś wiedział, że ma padać :?: Czy ktoś wiedział że w piątek Piszcz bedzie miał wypadek i w związku ze stosowaniem z/z mecz moze zostać zakończony wczesniej niz po 15 biegach z powodu ciemnosci :?: To wypadek losowy, od dawna nasze mecze odbywają sie o tej porze i nikomu to do tej pory nie przeszkadzało. Ciekawe co niektórzy mówiliby jakby mecz sie odbywał o 14. Wtedy to by dopiero poszedł "koncert życzeń" w kierunku działaczy.
Troche jednak mi przykro było patrzeć jak zawodnicy Stali robili co mogli, a nasi porządkowi stali i sie przygladali. Ja nie każe tego robic zawodnikom czy dzialaczom, ale osobom za to odpowiedzialnym. Sędzia tez chyba niekoniecznie tak długo nas trzymał, bo skoro miał ogłosić decyzje o 18:10, to nawet gdyby przestalo padac i tor bylby taki sobie, to jazda jak juz mowilo wiele osob bylaby gesiego. A rozpoczęcie meczu o 18:10 na pewno nie pozwoliłoby na rozegranie pełnych 15 wyscigow, a nawet nie jestem pewniem czy na tak nawodnionym torze udaloby sie odjechać wymagane 8 :roll: :roll: .
Co do zwrotu biletów o w godzinach 9-13 to rowniez niespecjalnie mi sie to podoba, ale jakos trzeba bedzie sobie poradzic, choc uwazam ze lepszym pomyslem byloby otwieranie kas w czasie treningów :wink:

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#255 Postautor: mikas » 16 maja 2005, o 16:59

lucki73 pisze:
W Krośnie musiał rozpocząć się wcześniej, bo już o 18.10 mecz się zakończył i znałem wyniki!!!
W Grudziądzu odwołano.

A E-liga o której się zaczynała? Sprawdziłeś sobie?

Lublin wyznaczył najpóźniejszą godzinę rozpoczęcia ze wszystkich meczów, które wczoraj miały się odbyć!!!

Co chcesz mi Mikas udowodnić? Moim zdaniem znowu nieodpowiedzialnie postąpiono organizując mecz o tak późnej porze, nie zostawiając sobie żadnego marginesu czasu na przygotowanie toru gdyby padało.

lucki73


Nic nie chce udowodnić, tylko pokazać Ci,że piszesz cos co Ci się wydaje, nie chcąc nawet pofatygowac sie zeby sprawdzic czy przypadkiem sie nie mylisz (zresztą nie po raz pierwszy).Co do samej godziny rozpoczecia meczu w Lublinie to jasne ze mogłaby to byc 17.00 tylko czy to pol godziny zrobiloby jakas róznice oprocz tego ze odbyłoby sie moze ze 4-5 biegów i spotkanie by i tak przerwali i odwołali a kibice byliby jeszcze bardziej wkurzeni, bo wtedy nikt by nie oddał pewnie im pieniedzy??
Po drugie jakie znaczenie ma to ze w Grudziadzu odwolali, nie to jest tematem dyskusji tylko godzina wyznaczenia meczów w I lidze.
Nie wiem tez dlaczego teraz do tego mieszasz Ekstralige ale tam również mecze nie zaczynały sie najpozniej o 16.30 a najwczesniej o 16.30 :
Zielona 16:30
Leszno 17:00
Gdansk 17:00

II lige też Ci podać :?: :twisted:

Każdy teraz mądry po fakcie,jakos wcześniej nie było głosów,że godzina rozpoczęcia meczu jest wyznaczona zbyt późno. Tak sie w maju wyznacza godziny praktycznie co roku i nie widze w tym nic dziwnego. A że akurat wczoraj padało to teraz kazdy sie musi wyżyć i ponarzekać.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

meridol

#256 Postautor: meridol » 16 maja 2005, o 17:18

lucki73 pisze:
rob7 pisze:zgadzam się że można krytykowaź za brak sprzętu dla JM, za złą koncepcje transferową za brak PR, ale za wczrajszy mecz?, ulewa mogła równie prawdopodobnie być o 14, 16, 18...
godzina dla większości kibiców była odpowiednia /powroty z działki, Kazimierza, Nałęczowa/ tor w Lublinie jest taki jaki jest i już po 15 minutach można było iść do domu nie wiem na co czekał sędzia, tor w Opolu był w lepszym stanie do meczu było 2 godziny nie padało i odwołal...
postawa Hliba śmieszna dla ewentualnych paru zł gotowu był jechać nie patrząc na konsekwencje, Flis już nie był taki skory...


Rob, to jest właśnie zdolność do przewidywania. Mamy internet, mamy prognozy pogody, ja je sprawdzam co rusz, bo muszę jeździć 200 km na mecz do Lublina i nie bardzo mam ochote "bujać" się na darmo. Więc sprawdzałem sobie, że nad Lublinem będą przelotne opady, ileś tam mm na metr kwadratowy. I wszystko wyglądało ok, myślę więc sobie pojadę, bo nawet jak popada to i tak wsiąknie.

I nie wsiąkło. Zapytaj się co zrobiono przed meczem, by zabezpieczyć się przed ewentualnością nie rozegrania meczu z powodu opadów? Odpowiedź będzie oczywista. NIC.

Wszystkie mecze w I lidze, zaczynały się wczoraj o godz. 16 lub 16.30 najpóźniej. Tylko nie w Lublinie. Lublin musi być lepszy i wyznacza godzinę rozpoczęcia meczu na 17.30. A w zeszłym roku chyba już była taka sytuacja, że mecz przerwano z powodu ciemności? Nie nauczyło to nikogo nic? I myślę, że gdyby rozpoczęto mecz o 16-tej , to nie byłoby w ogóle tematu. A tłumaczenie się tym, że ktoś wraca z Kazimierza czy Nałęczowa... pozostawiam bez komentarza. Na stadion i tak przyszli już zatwardziali kibice, tych "niedzielnych" jest już na lekarstwo. Więc takie tłumaczenie uważam raczej za niepoważne. Kto miał przyjśc i tak przyszedł. Ja przyjechałem z Warszawy, więc myślę że Ci z Nałęczowa też przyjechaliby na 16.

ukłoniki
lucki73



chyba sobie sam zaprzeczasz... skoro piszesz ze na stadion przyszli tylko zatwardziali kibice to tyle samo przyjdzie na kolejny termin meczu.
Dla ciebie pewnie lepiej by bylo gdyby jezdzili ten mecz moze jeszcze jakis karambol by byl,nie daj boze ktos by zlapal kontuzje. Wtedy bys sie rozpisywal jaka jest organizacja w klubie ze nie ma zadnych zastepcow !!!
mysle ze dla takich jak ty kazda sytuacja jest dobra zeby krytykowac....

Dudi
Junior
Posty: 349
Rejestracja: 29 października 2004, o 09:28

#257 Postautor: Dudi » 16 maja 2005, o 17:52

Należy pamiętać o jednej z podstawowych prawd sportu żużlowego, że wszelkie anomalia zawsze sprzyjają przyjezdnym.Potwierdza to również Chomski. Dlatego ruszyli ostro do łopat i mioteł. No i tak, 5:1 przegrywamy 1 bieg, a przy założeniu, ze mecz by się zakończył po 8 biegach...wynik łatwy do przewidzenia.

Siwek Patataj

#258 Postautor: Siwek Patataj » 16 maja 2005, o 17:56

mikas pisze:Nic nie chce udowodnić, tylko pokazać Ci,że piszesz cos co Ci się wydaje, nie chcąc nawet pofatygowac sie zeby sprawdzic czy przypadkiem sie nie mylisz (zresztą nie po raz pierwszy).


Tzn. co? Bo jakoś mi umknęło. Napisałem, że Lublin wyznaczył najpóźniejszą godzinę rozpoczęcia meczu. Skłamałem? A to świadczy tylko chyba o tym, że nie muszą brać żadnego marginesu czasu, bo są takimi profesjonalistami, że wszystko jak w szwajcarskim zegarku chodzi.

Nie zauważyłem natomiast Twojego odniesienia się do podanych przeze mnie godzin rozpoczęcia meczu w Krośnie, na który się powoływałeś. O 18.10 było po zawodach.

mikas pisze:Co do samej godziny rozpoczecia meczu w Lublinie to jasne ze mogłaby to byc 17.00 tylko czy to pol godziny zrobiloby jakas róznice oprocz tego ze odbyłoby sie moze ze 4-5 biegów i spotkanie by i tak przerwali i odwołali a kibice byliby jeszcze bardziej wkurzeni, bo wtedy nikt by nie oddał pewnie im pieniedzy??


Mikas, wszyscy piszą, że coś jest nie tak, a ja napiszę że coś jest nie tak, a w dodatku napiszę jak powinno być. Oto jak powinno być:

W każdej dużej profesjonalnej, korporacyjnej firmie, która czerpie pożytki z finansów swoich Klientów (w przypadku klubu są to kibice), zabezpiecza się przed ewentualnymi niespodziankami poprzez tworzenie procedur awaryjnych. I istnieją procedury na wypadek chwilowego braku prądu (zakup np. UPS-ów) czy na wypadek ciągłego braku prądu (kupowane są generatory prądu). W przypadku klubu, tą awaryjną sytuacją jest np. niesprzyjająca aura. W takich procedurach awaryjnych ujęte jest wszystko, co winno dokonać się by: 1. zapewnić ciągłość pracy, 2. w przypadku braku możliwości ciągłości pracy poinformować wg. odpowiednich priorytetów współpracujące firmy, kooperantów, dostawców etc. 3. wystosować odpowiednie komunikaty informujące o przeszkodach oraz o planowanych terminach ich usunięcia.

Napiszę trochę jak "stary dziad", ale muszę tak napisać, bo przekonany jestem że większość piszących tutaj osób albo wcale nie ma doświadczeń zawodowych, albo ma je za sobą dość skromne, z racji na młody wiek. W każdej poważnej firmie korporacyjnej, za takie zaniechania jakich dopuszczono się wczoraj na naszym stadionie (brak organizacji przy doprowadzaniu toru do porządku, brak organizacji przy dokonywaniu zwrotów za bilety) zwolniono by odpowiedzialną osobę z pracy. To nie przedszkole. W tym klubie NIGDY nie będzie dobrze, póki kilka osób nie zrozumie, że by w nim było dobrze to musi być zarządzany profesjonalnie, jak firma, a nie jak stowarzyszenie społeczników, którzy albo mają czas coś zrobić, albo go nie mają i wtedy nie ma kto ich zastąpić.

To co się wczoraj wydarzyło świadczy albo o tym, że nie ma w klubie odpowiednich procedur awaryjnych i nikt nie wie w zasadzie co w takiej podbramkowej sytuacji robić, albo że są złe procedury, albo że są procedury, ale nie ma nadzorcy, który będzie umiał wyegzekwować ich realizację. Ale w kazdym z tych trzech przypadków winę za taki stan rzeczy ponosi dyrektor. Bo to on powinien tak zorganizować pracę, by pani Zenia z panią Kazią wiedziały, że jak się odwołuje mecz, to one biorą z sejfu kasę i w te pędy uderzają do budek by oddać ludziom za bilety. By komentator wiedział, że jak odwoływany jest mecz, to ma przeprosić kibiców, zaprosić ich na nowy termin o którym klub poinformuje w tym i w tym terminie i by wskazać kibicom w jaki sposób mogą dostać się na powtórzony mecz (albo kupują nowe bilety, albo te zachowują ważność etc.), by Gawrzyk czy ktokolwiek inny w końcu wiedział, jak formułuje się komunikaty medialne i by nie były one niegrzeczne, ale w przyjazny sposób, przepraszający sposób, informowały jak odzyskać pieniądze za bilet, gdzie dowiadywać się o terminie meczu itd.

Czy w tym klubie do cholery wszystko musi sprawiać trudność? Przecież to podstawy organizacji firmy!!! A u nas wszystko widać kręci się samo, w braku poszanowania dla kibiców, potencjalnych sponsorów, drużyny i zawodników przyjezdnych. Tak nie można i tak się nie da na dłuższą metę, a w końcu tak się nie da jeśli chce się osiągnąć sukces zarówno organizacyjny jak i sportowy.

Ja mam tych głupich tłumaczeń już naprawdę dość. Wczoraj wydałem dwie stówy na darmo. Powiedzmy, że nie jest to dla mnie ogromnie dużo, ale serce mnie boli jak widzę jak te pieniądze wyrzucam w błoto, bo rankiem nikt nie wpadł na pomysł by jakoś zabezpieczyć się przed ewentualnymi opadami i jak nikt nie myśli ustawiając mecz na 17.30, mając w pamięci jeszcze ubiegłoroczne ciemności na koniec sezonu.

mikas pisze:Po drugie jakie znaczenie ma to ze w Grudziadzu odwolali, nie to jest tematem dyskusji tylko godzina wyznaczenia meczów w I lidze.
Nie wiem tez dlaczego teraz do tego mieszasz Ekstralige ale tam również mecze nie zaczynały sie najpozniej o 16.30 a najwczesniej o 16.30 :
Zielona 16:30
Leszno 17:00
Gdansk 17:00

II lige też Ci podać :?: :twisted:

Każdy teraz mądry po fakcie,jakos wcześniej nie było głosów,że godzina rozpoczęcia meczu jest wyznaczona zbyt późno. Tak sie w maju wyznacza godziny praktycznie co roku i nie widze w tym nic dziwnego. A że akurat wczoraj padało to teraz kazdy sie musi wyżyć i ponarzekać.


Ja nie wyżywam się. Po prostu komentuję. Obserwuję tę niezgrabność we wszystkich poczynaniach już od zeszłego sezonu. Pisałem, mówiłem to otrzymywałem na Forum odpowiedzi, że malkontentem jestem. A nikt nie weźmie pod uwagę faktu, że tutaj na Forum są managerowie, przedsiębiorcy, a nie tylko uczniowie gimnazjum i liceum, którzy dostrzegają nieprawidłowości, bo sami prowadzą firmy, bo mają doświadczenie i chcą tym się podzielić, zupełnie nieodpłatnie, w dobrej wierze. I nikt tego nie słucha. A gdyby słuchano, to nie byłoby przedostatniego miejsca w tabeli i 1000 kibiców (wydymanych i zmokniętych) na trybunach.

szacunek
lucki73

Awatar użytkownika
Maciek
Szkółkowicz
Posty: 256
Rejestracja: 20 lipca 2004, o 22:32
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#259 Postautor: Maciek » 16 maja 2005, o 18:06

Dudi pisze:Należy pamiętać o jednej z podstawowych prawd sportu żużlowego, że wszelkie anomalia zawsze sprzyjają przyjezdnym.Potwierdza to również Chomski. Dlatego ruszyli ostro do łopat i mioteł. No i tak, 5:1 przegrywamy 1 bieg, a przy założeniu, ze mecz by się zakończył po 8 biegach...wynik łatwy do przewidzenia.


Jakie 5:1 w pierwszym biegu może Łyko nie objedzie Brzozowskiego :?: to chyba proste ze znim wygra jak by wszystko ładnie poszło to i może Kacper by go zrobił :) i mamy 3:3:) na treningu Kamil nawiązywał walke z naszymi seniorami wiec może i to samo zrobił by z Pawłem Hlibem :mrgreen:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Carter#15
Szkółkowicz
Posty: 220
Rejestracja: 10 marca 2003, o 09:59
Lokalizacja: AZS LUBLIN

#261 Postautor: Carter#15 » 16 maja 2005, o 18:26

W pierwszej kolejności chciałbym pozdrowić serdecznie Pana Prezydenta Pruszkowskiego, dzięki któremu nasz stadion wygląda zdumiewająco i jest piękną wizytówką miasta. Następnie chciałbym podziękować zawodnikom Stali Gorzów za to, że nie stali jak lubelskie patafiany i próbowali zrobić coś z torem (Hlib ściągał błoto swoją czapką). Wiem, że gdyby mecz się odbył nie korzystne było by to dla Lublina, ale bez przesady 8 osób skacze z miotłami robi, co może to już ze względu na kulturę wypadałoby im pomóc. Kolejną osobą są chłopcy, którzy tarzali się po brudnej murawie wyciągając błoto ze studzienek, albo biegnący po karetkę, bo inni stali jak kołki. Gdyby nie reakcja zawodników gości na okrzyki kibiców to bankowo karetki w życiu byśmy nie zobaczyli. Poza tym jeden z lubelskich działaczy - czy tam ktoś tam - bardzo się starał chodząc z dwoma miotłami i teczką w ręce. Widać było jak często macha miotłą. Facet machną dwa razy, ochlapał chłopaka, który wyciągał błoto ze studzienki i poszedł w inne miejsce, gdzie również się nie wysilał i wrócił z powrotem na okolice startu po to by porozmawiać sobie z kimś tam. Tak, więc dziękuje wszystkim tym, którzy starali się doprowadzić tor do jazdy, bo naprawdę widać, że im zależy, czego nie można powiedzieć o ludziach z lublina związanych z klubem oprócz oczywiście chłopaków ze służby porządkowej ( :?: ).

Pozdrawiam serdecznie kibiców Stali Gorzów i gratuluje zawodników :!:

Awatar użytkownika
staleczkaaa
Posty: 34
Rejestracja: 11 października 2004, o 14:41
Lokalizacja: Gorzow / Poznan
Kontakt:

#262 Postautor: staleczkaaa » 16 maja 2005, o 18:28

Ja tylko dodam..

Ze Brzozowski trafil w tym roku do kadry Polski juniorow... podpisal kontrakt zawodowy.. i jezdzi przyzwoicie :D:D:D Wiec czy przegral by z juniorami Lublina? Dotychczas para gorzowska (Hlib - Brzozowski) przegrala, znaczy sie nie wygrala 5:1 tylko w Ostrowie... :D:D udalo sie to nawet w Rzeszowie.. z Miesiacem i Stachyra.. wiec nigdy nic nie wiadomo :D

Pozdro
Ostatnio zmieniony 16 maja 2005, o 18:29 przez staleczkaaa, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
stalg3
Posty: 28
Rejestracja: 14 maja 2005, o 14:17
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontakt:

#263 Postautor: stalg3 » 16 maja 2005, o 18:29

Maciek pisze:
Dudi pisze:Należy pamiętać o jednej z podstawowych prawd sportu żużlowego, że wszelkie anomalia zawsze sprzyjają przyjezdnym.Potwierdza to również Chomski. Dlatego ruszyli ostro do łopat i mioteł. No i tak, 5:1 przegrywamy 1 bieg, a przy założeniu, ze mecz by się zakończył po 8 biegach...wynik łatwy do przewidzenia.


Jakie 5:1 w pierwszym biegu może Łyko nie objedzie Brzozowskiego :?: to chyba proste ze znim wygra jak by wszystko ładnie poszło to i może Kacper by go zrobił :) i mamy 3:3:) na treningu Kamil nawiązywał walke z naszymi seniorami wiec może i to samo zrobił by z Pawłem Hlibem :mrgreen:

I z tym sie kompletnie nie zgodzę. Brzozwski nie jest taki slaby jak o nim mówią.
Przypomnę jak w pierwszym biegu wypadała para - Hlib - Brzozowski:
Gorzów - Grudziądz 5 - 1
Ostrów - Gorzów 2 - 4
Gorzów - Rybnik 5 - 1
Rzeszów - Gorzów 1 - 5
Gorzów - Opole 5 - 1
I co teraz powiesz? Wygraliśmy 5 -1 w Rzeszowie, 4 - 2 w Ostrowie to u Was przegramy ten bieg? Piszesz dojże bezsensowne posty, to jeszcze w dodadku sam nie wiesz co piszesz...
Obrazek<-Zapraszam !
http://www.stalgorzow.bo.pl - Tutaj też zapraszam :D

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#264 Postautor: mikas » 16 maja 2005, o 18:54

lucki73 pisze:
mikas pisze:Nic nie chce udowodnić, tylko pokazać Ci,że piszesz cos co Ci się wydaje, nie chcąc nawet pofatygowac sie zeby sprawdzic czy przypadkiem sie nie mylisz (zresztą nie po raz pierwszy).


Tzn. co? Bo jakoś mi umknęło. Napisałem, że Lublin wyznaczył najpóźniejszą godzinę rozpoczęcia meczu. Skłamałem? A to świadczy tylko chyba o tym, że nie muszą brać żadnego marginesu czasu, bo są takimi profesjonalistami, że wszystko jak w szwajcarskim zegarku chodzi.

Nie zauważyłem natomiast Twojego odniesienia się do podanych przeze mnie godzin rozpoczęcia meczu w Krośnie, na który się powoływałeś. O 18.10 było po zawodach.

Odniosłem sie tylko do Twoich słów: "Wszystkie mecze w I lidze, zaczynały się wczoraj o godz. 16 lub 16.30 najpóźniej." i udowodniłem,że jednak nie wszystkie mecze w I Lidze sie rozpoczynały o porach które wymieniłeś w swojej wypowiedzi,a co więcej tylko jeden mecz się o takiej porze rozpoczął i to o 16:30 a nie o 16:00. I w tym miejscu własnie "skłamałeś" :wink: a raczej sporo naciągnąłes fakty, a na dodatek staraleś sie zrobić z tego argument pokazujący,że inne mecze rozpoczynały sie dużo wcześniej niz mecz w Lublinie, a one wcale tak dużo wczesniej sie nie rozpoczynały jak próbowałes sprytnie zobrazowac to swoja wypowiedzią.
Odniosłem się do meczu w Krośnie w moim wczesniejszym poscie,godzina rozpoczecia byla planowana na 17.00 i tak podawały media na czele z oficjalna stroną krośnienskiego klubu ale możliwe,że mecz rozpoczął się wczesniej,jednak o tym nigdzie informacji nie znalazłem.

Lucki73 pisze:
mikas pisze:Co do samej godziny rozpoczecia meczu w Lublinie to jasne ze mogłaby to byc 17.00 tylko czy to pol godziny zrobiloby jakas róznice oprocz tego ze odbyłoby sie moze ze 4-5 biegów i spotkanie by i tak przerwali i odwołali a kibice byliby jeszcze bardziej wkurzeni, bo wtedy nikt by nie oddał pewnie im pieniedzy??


Mikas, wszyscy piszą, że coś jest nie tak, a ja napiszę że coś jest nie tak, a w dodatku napiszę jak powinno być. Oto jak powinno być: [...]

I ja sie z Tobą zgadzam w ocenie tego jak powinno być,ale też po raz kolejny piszę,że klub żużlowy a przedsiębiorstwo to całkiem inna bajka. Teoretycznie oczywiście masz racje i uważam również,że część zagadnien o których piszesz władze klubu powinny starac sie wprowadzić w życie(wszystkiego raczej się nie da ze względu na specyfike funkcjonowania klubów sportowych).
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Siwek Patataj

#265 Postautor: Siwek Patataj » 16 maja 2005, o 19:12

Mikas, spójrz na Wrocław, Częstochowę, Tarnów i zobacz czy się nie da. To są kluby sportowe, które działają w oparciu o zasady organizacyjne dużych przedsiębiorstw. Tam jest tak jak w dobrze zarządzanej firmie. Są managerowie, są finansiści, są trenerzy, są psychologowie itd. Tarnów dzięki profesjonalizacji i uporowi w dążeniu do celu podźwignął się z nizin II ligi na szczyt e-ligi (startowaliśmy dokładnie z tego samego poziomu). Tak własnie się działa. Teraz podobnie działa Rzeszów i Gorzów (wystarczy poczytać wywiady z "bubkiem" Kałamagą by przekonać się, że mimo swoistego zadufania w sobie facet wie co to znaczy sukces i profesjonalizm i osiągnie najpewniej to co sobie założył). I tego brakuje u nas.

I naprawdę liczyłem na to, że jeśli nie robimy wyniku sportowego (bo takim składem jaki był na początku sezonu nie dało się go zrobić), to przynajmniej poważnie podejdziemy do szkolenia młodzieży, bo w tym jedynie upatruję możliwości odbicia się od dna. A tutaj gówno za przeproszeniem. Ani ligi, ani szkółki z prawdziwego zdarzenia i ze wszystkim problemy (a to MOSIR, a to pogoda, a to brak sponsorów - wszędzie biednym wiatr w oczy, no każdy kładzie im kłody pod nogi)

Co do godzin rozpoczęcia meczów w I lidze to jeszcze raz:

Krosno - nie mogło być o 17.00, bo o 18.10 miałem SMS-a z wynikami meczu,
Ostrów - 16.00
Grudziądz - 17.00 (i się nie odbył :wink:)
Lublin - 17.30

PrzypomnÄ™ Ci godziny z 1.05.2005r. (za TÅ»)
GrudziÄ…dz - 17.00
Lublin - 14.00!!!
Gorzów - 15.00
Krosno - 16.00

Od 1 maja do 15 maja dzień się wydłużył o ile? O 20 minut? Więc jaki był sens wyznaczenia spotkania na godzinę 17.30??? Pytam się. Chyba po to, by nie dokończyć go :) :) :) (w końcu to też sposób na wygrywanie meczów :) - przerabiany już zresztą :) )

I nie marudzę, tylko komentuję. Chciałbym pisać w superlatywach, tak jak piszę o Wrocławiu i tym co się tam dzieje.

2 tygodnie temu nie przeszkadzało im zrobić meczu o 14.00, a teraz coś im w głowach nie zagrało i wyznaczyli mecz na godz. 17.30. Ze skrajności w skrajność. To jest myślenie?

lucki73

Awatar użytkownika
DonKamizi
Senior
Posty: 629
Rejestracja: 2 czerwca 2003, o 15:57
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#266 Postautor: DonKamizi » 16 maja 2005, o 19:23

Czarek pisze:A ja przypomniałem sobie mecz ze Stalą G. z 1990 roku, też spadł deszcz przed spotkaniem i je odwołano, też trzeba było stać pod kasami po forsę za bilety, ale za to w powtórce nasi wygrali bodajże 72:17.


Po pierwsze nie odwołano tylko mecz się odbył...Tor był wtedy sto razy gorszy niż wczoraj a jakoś dało się mecz odjechać.

Dudi pisze:Należy pamiętać o jednej z podstawowych prawd sportu żużlowego, że wszelkie anomalia zawsze sprzyjają przyjezdnym


Dudi piłeś coś ???Od kiedy to po opadach to przyjezdni chcą za wszelką cenę jechać mecz :?: :?:
Mecz chcą jechać ci, którzy są MOCNI a właśnie wczoraj uświadomiłem sobie jak jesteśmy słabi.Przeżyłem już parę meczów...gdyby nasi czuli się mocni zrobione by było wszystko żeby mecz się odbył.A tak mogę każdemu powiedzieć prosto w oczy, że wczoraj tylko Gorzowowi zależało na tym żeby mecz się odbył...nikt od nas nie ruszył na początku dupy żeby zrobić coś z torem.Nie wiem kto pisze, że później cały czas padało, siedziałem na stadionie do wieczora...18:30 przestało padać i później nie spadła nawet kropla.
Napisze jeszcze raz żeby doprowadzić tor do porządku trzeba mieć chęci i sprzęt.U nas nie było wczoraj ani jednego ani drugiego.Kto był na meczu w Rawiczu 2 lata temu widział jak sprawnie można doprowadzić tor do użytku...o dziwo, wtedy nasi stawali na głowie żeby mecz się odbył.
Godzina rozpoczęcia meczu to porażka.Powód :?: :?: Komunie...podobno później przyszło by więcej osób.Trzeba chyba komuś uświadomić, że teraz na mecze przychodzą tylko najwierniejsi kibice i nikt więcej.Żadna komunia, jezioro, grill czy inna dupa tego nie zmieni.Więcej ludzi nie przyjdzie.
Miałem okazję być zaraz po meczu w pobliżu kas, tam trzeba było posłuchać tego co ludzie mówili.

Gratulacje dla Rybki za mecz w Ostrowie.
Perła ponad wszystko :) :)
Pozdrowienia dla Krzyżaków
GG 4113059


http://www.otwieramy.pl/?p=89413

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#267 Postautor: papi » 16 maja 2005, o 19:24

lucki73 pisze:2 tygodnie temu nie przeszkadzało im zrobić meczu o 14.00, a teraz coś im w głowach nie zagrało i wyznaczyli mecz na godz. 17.30. Ze skrajności w skrajność. To jest myślenie?
lucki73

Lucki z tamtym meczem to było troche inaczej. Tego samego dnia w Łęcznej był mecz piłkarskiej extraklasy (bodajze z Wisłą Płock), a firma ktora zapewnia nam monitoring jest właśnie z Łęcznej. Co prawda miasto tu akurat nie ma znaczenia, ale mecze piłkarskiej extraklasy o ile nie są transmitowane przez C+ powinny sie rozpoczynać o godz. 18 i w 90% przypadkow tak własnie jest. Tak samo było wtedy 1 maja i był to na pewno jedyny powod tak wczesnego rozgrywania meczu :wink:

Apocalips
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

#268 Postautor: Apocalips » 16 maja 2005, o 19:26

2 tygodnie temu mecz musiał odbyć się we wcześniejszych godzinach, ponieważ tego samego dnia mecz miał Górnik Łęczna, a firma montująca monitoring zarówno u Nas jak i u Nich musiała zdąrzyć jeszcze dojechać do Łęcznej i wszystko zamonotowąc na picuś glancuś :wink:

Co nie zmienia faktu, że idealna godzina rozpoczęcia meczu to 16-16:30 :)

Swoją drogą News na stronie TŻtu odnośnie biletów został zmodyfikowany. Nareszcie wygląda przyzwoicie :wink:

P.S. Własnie skończył się na Pulsie mecz Ostrów - Rzeszów. Bardzo dobre zawody, dużo walki, tylko szkoda, że Rzeszów wygrał :lol: :wink: :wink:
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin

Pozdrawiam - Apocalips

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

#269 Postautor: JAG » 16 maja 2005, o 19:32

Krzysio pisze:
jas pisze:po co Jelen, Franek i nasi mechanicy mieli lapac za miotly? skoro pozniej i tak znowu zaczelo padac i caly wysilek Gorzowian mozna o kant dupy potluc?


Choćby dla pokazania (choć przygotowanie toru nie powinno być problemem zawodników), że zależy im równie tak samo jak Hlibowi, Paluchowi i etc., a gdyby przestało padać to daję sobie rękę uciąc że mecz doszedłby do skutku.

jas pisze:i jakbys byl laskaw, to podaj mi choc jeden racjnalny argument dlaczego naszym dzialaczom mialo nie zalezec na odjechaniu meczu. tylo nie tak, ze sa slabi, zli i na pewno chcieli kibicom zrobic na zlosc.


Właśnie tak się skłąda że na mokrym torze, Frankow i reszta naszej młodzieży po prostu by nieistniała, więc doświadczona i niemłoda drużyna gorzowska zrobiłaby na takim torze to samo, co wczoraj Krosno - Opolanom (to główny argument)

jas pisze:ps. gdyby pojechali i odbylo sie 8 biegow gesiego, to tez pieprzyl bys jak potluczony, zeby tylko komus dokopac? zapewne wtedy napisalbys, ze wydajesz ciezko zarobione pieniadze na bilety i dlatego chcesz ogladac "porzadny" mecz, a nie jakies popierdolki, ktore mogly sie co najwyzej odbyc wczoraj.


zapewniam Cię że Gorzów w krajówce jest dwa razy silniejszy niż TŻ więc i bez względu na stan toru i ilość objechanych biegów mielibyśmy powtórkę z meczu z Rzeszowem czy Rybnikiem (przyzwyczaiłem się już do goryczy porażki).


moze i doszedłby do skutku ale co to byłby za mecz.moge ogladac nawet porazke ale po walce a nie jeździe jeden za drugim w kilkumetrowych odległosciach.uwazam ze zgarniecie wody z toru przy wczorajszej pogodzie nic by nie dało,tor byłby nadal sliski jak cholera.

na torze po takich opadach wielu zawodników miałoby kłopoty!!

nikt nie neguje ze Gorzów jest w tym roku druzyną mocniejszą od naszej.

raz jeszcze podpisuje sie pod tym co napisałam juz wczesniej-zwazajac na wczorajsze warunki torowe dobrze ze mecz sie nie odbył.ze swojej strony uwazam ze decyzje taką nalezało podjąć szybciej niz po prawie 45 minutach.
:),czasami :(

Dudi
Junior
Posty: 349
Rejestracja: 29 października 2004, o 09:28

#270 Postautor: Dudi » 16 maja 2005, o 19:35

Dudi piłeś coś ???Od kiedy to po opadach to przyjezdni chcą za wszelką cenę jechać mecz :?:

Nie piłem, tylko słucham fachowców. A obrazek zamiatającego Hliba jest kolejnym przykładem, że anomalia sprzyjają gościom, z czego w Gorzowie zdają sobie sprawę najlepiej. To teza Chomskiego, którego uważam za bardzo dobrego fachowca.

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

Re: Szacunek?

#271 Postautor: JAG » 16 maja 2005, o 19:40

Goblyn pisze:Co zaś wczorajszego meczu... to sorki, ale wstyd mi za naszych chłopaków. Stal jak jeden mąż wzięła się za osuszanie... a nasi... stali i się lampili z poczuciem wyższości (tak ja to widziałem)... Naprawdę, w Gorzowie wiedzą co znaczy szacunek dla kibica.. bo nie wątpię, że oni chcieli jeźdżić w dużej mierze z szacunku dla swoich kibiców, którzy mokli na stadionie...
Na razie to tyle... Aha... czas szanowni Panowie skończyć z udawaniem że jest dobrze bo.. do jasnej... tak nie jest!!!


skoro tak sie rozpisujesz o szacunku do kibica to zauważ że wielu kibiców opusciło stadion a tez chcieli obejrzec mecz ze Stalą-im sie szacunek nie należy??
czy kwestią szacunku jest rozgrywanie meczu na fatalnym torze przy przemoknietych do skóry kibicach??

wpadka to była ale z odwlekaniem decyzji i zamieszaniem z biletami(niepoinformowaniem kibiców co i jak).
:),czasami :(

Awatar użytkownika
DonKamizi
Senior
Posty: 629
Rejestracja: 2 czerwca 2003, o 15:57
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#272 Postautor: DonKamizi » 16 maja 2005, o 19:45

Dudi pisze:Nie piłem, tylko słucham fachowców. A obrazek zamiatającego Hliba jest kolejnym przykładem, że anomalia sprzyjają gościom, z czego w Gorzowie zdają sobie sprawę najlepiej. To teza Chomskiego, którego uważam za bardzo dobrego fachowca.


A uprę się...anomalia sprzyjają tym którzy czują, że mecz mają wygrany.Było widać kto wczoraj miał chęć na 2 punkty.Rok temu to my zasuwalibyśmy na torze żeby mecz się odbył....bardzo szybko zmienił się punkt widzenia.
Słyszałem parę słów, które Chomski wczoraj wypowiedział i pod każdym mogę się podpisać.
Hlib...respect za to co robi na torze, może poza ubiegłoroczną akcją z Grześkiem :wink: :wink:
Perła ponad wszystko :) :)
Pozdrowienia dla Krzyżaków
GG 4113059


http://www.otwieramy.pl/?p=89413

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

#273 Postautor: Zaratustra » 16 maja 2005, o 20:17

Co do powtórki meczu z Gorzowem to może niech jadą 28 maja ( podobno Joonas ma wtedy wolną sobotę :wink: :) ) . To po meczu nasi się mogą zabrać z nimi i jechać od razu na rewanż :wink:

meridol

#274 Postautor: meridol » 16 maja 2005, o 20:35

ten Lucki73 to na prawde ma cos z glowa !!!!
...moze jeszcze klub ma do ciebie wyslac przeprosiny za to ze sie mecz nie odbyl... koles twoja sprawa ze jechales i wydales 200zl. skoro wiedziales ze bedzie padac to trzeba bylo nie jechac a nie teraz bedziesz szukal winnych ze deszcz padal. ja tydzien temu pojechcalem do Opola i nie wypisuje ile pieniedzy stracilem, a zapewniam cie ze tam tor byl wprost idealny do jazdy.
co do oddawania kasy za bilety. a nie pomyslales ze to nie jest tak prosto zorganizowac,myslisz ze ludzie poszli do tych kas w ktorych kupili bilety...? ja tez kupilem bilet i jak zobaczylem te kolejki to poszedlem do domu nawet nie zastanawiajac sie co bedzie. przeciez jak mam bilet to wiadomo ze albo mi kase odadza albo wejde na ten bilet jeszcze raz. zreszta dzis sie to potwierdzilo.

Siwek Patataj

#275 Postautor: Siwek Patataj » 16 maja 2005, o 20:53

sti pisze:ten Lucki73 to na prawde ma cos z glowa !!!!
...moze jeszcze klub ma do ciebie wyslac przeprosiny za to ze sie mecz nie odbyl... koles twoja sprawa ze jechales i wydales 200zl. skoro wiedziales ze bedzie padac to trzeba bylo nie jechac a nie teraz bedziesz szukal winnych ze deszcz padal. ja tydzien temu pojechcalem do Opola i nie wypisuje ile pieniedzy stracilem, a zapewniam cie ze tam tor byl wprost idealny do jazdy.
co do oddawania kasy za bilety. a nie pomyslales ze to nie jest tak prosto zorganizowac,myslisz ze ludzie poszli do tych kas w ktorych kupili bilety...? ja tez kupilem bilet i jak zobaczylem te kolejki to poszedlem do domu nawet nie zastanawiajac sie co bedzie. przeciez jak mam bilet to wiadomo ze albo mi kase odadza albo wejde na ten bilet jeszcze raz. zreszta dzis sie to potwierdzilo.


Ile Ty masz lat? I masz w ogóle oczy? Na pierwszym meczu było 7 tyś. kibiców. Teraz jest 1 tyś. Więc oprócz mnie z głową ma także coś około 6 tysięcy mieszkańców Lublina.

Przeprosin nie oczekuję, oczekuję natomiast że jeśli kupuję towar (a jest nim mecz), to się on odbędzie. To jest tak samo jak z towarem w sklepie. Jeśli widzisz towar w sklepie i za niego płacisz, to oczekujesz że sprzedawca zdejmie go z półki i Ci go da. Jeśli natomiast towaru sprzedać Ci nie może (czyli mecz się nie może odbyć), to należy poinformować Klienta że ten towar jest w dniu dzisiejszym niedostępny, przeprosić go za niedogodności i poinformować go, kiedy będzie następna dostawa. Przyjacielu, komunizm się skończył, realia rodem z "Misia" przeminęły i jak ktoś chce robić biznes, to musi sobie do swojej zakutej głowy wbić, że w pierwszej kolejności należy się poszanowanie kibicom.

Wyobraź sobie drogi STI, że na trybunach zasiadają także potencjalni sponsorzy klubu. Wszedłbyś do współpracy z takim klubem, który nie potrafi nawet zorganizować zwrotu za bilety? Stary, co Ty w dodatku pierniczysz? Jakie problemy? Ten klub ze wszystkim ma problemy, nawet z głupim zwrotem za bilety. Jakie to mogą być problemy? Nakazać spikerowi poinformować kibiców, że są dwie opcje: 1. zwrot po meczu w kasach i w dniu następnych w takich to i takich godzinach, 2. wchodzimy na ten sam bilet na następny mecz. Co Ty pierdzielisz? Jak pójdziesz do pracy to zobaczysz jakie staną przed Tobą problemy. Ten to pikuś.

Ja jak przeczytałeś co napisałem, straciłem te 37 złotych. Dla mnie to nie majątek i znając siebie zgubię te bilety i zapłacę pewnie drugi raz. Ale Lublin to raczej społeczność niebogata i trzeba szanować każdego, nawet pojedynczego kibica.

Jak wyjdziesz ze szkoły do pracy, a jeszcze lepiej jak będziesz sam musiał dbać o swoją firmę i Klientów to zrozumiesz, że wartością nadrzędną są Klienci (w klubie kibice) i to dzięki szacunkowi im wyrażanemu, dzięki trosce o zaspokojenie ich potrzeb, możesz godnie funkcjonować. A jak o nich nie będziesz dbał, to będzie tak jak w naszym klubie: blisko dna i 1000 kibiców (juz tych najwierniejszych jak za LKZ-etu) na trybunach.

Wybacz mi, ale masz mentalność gierkowską.

ukłoniki
lucki73

edit
PS. Wyobraź sobie, że masz sklep: w sklepie wyłączył Ci chwilowo zakład energetyczny prąd. Wiesz, że do końca dnia tego prądu nie będzie. Opcja 1: zamykasz bez słowa sklep i idziesz do domu. Opcja 2: piszesz kartkę o nastepującej treści: "Szanowni Klienci: z uwagi na brak zasilania w dniu dzisiejszym z przyczyn od nas niezależnych sklep będzie nieczynny. Zapraszamy serdecznie do nas w dniu jutrzejszym. Przepraszamy za niedogodności". Którą opcję wybierasz? Ja wątpliwości nie mam. Gdy wybierzesz opcję 1, Klient tak samo potraktuje Ciebie jak Ty jego. Po prostu nie będzie go nic mobilizowało, by wrócić do Ciebie. W opcji nr 2 Klient poczuje się poszanowany przez Ciebie, ze względu na udzielenie rzetelnej informacji.

To co napisałem to stare jak świat kupieckie zasady, których my wyzbyliśmy się przez lata komunizmu. To szacunek do drugiego człowieka. I mimo, że to nie Ty jesteś odpowiedzialny za ten brak prądu, to jednak jest to Twój sklep, Twoi Klienci i Twój zasrany obowiązek poinformować ich o przyczynach zamkniętego sklepu oraz o sposobach odbioru zamówionego towaru. Koszt pozyskania nowego Klienta jest wg wyliczeń ekonomistów 10 razy wyższy niż zatrzymania tego Klienta, który już się do Ciebie przekonał.
Ostatnio zmieniony 16 maja 2005, o 21:06 przez Siwek Patataj, łącznie zmieniany 1 raz.