Nasi rywale - 2021
Re: Nasi rywale - 2021
Grześ nikt nie powie teraz nic pewnego i oficjalnego info też nie będzie. Przed nami najważniejsze 2 mecze sezonu. Ja już różne opcje słyszałem i nawet nie chcę tego powielać.
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: Nasi rywale - 2021
Flagg pisze:papi pisze:ale ja doskonale rozumiem i wiem o czym mówisz. Tyle, że analiza sprzedażowa dotyczy pewnej populacji, standardów zachowań, przyzwyczajeń, reakcji na reklamę itd.
W sporcie, a zwłaszcza w sporcie motorowym zdarzają się rzeczy, których ani klub ani zawodnik nie są w stanie przewidzieć. Oczywiście, zawodnik może założyć, że zdarzą mu się w sezonie 2 defekty i 1 taśma, ale trudno wskazać, w którym momencie. A zbudowanie zespołu to współpraca 7-8 zawodników, z których każdemu może zdarzyć się defekt, upadek, kontuzja albo błądzenie w ustawieniach (w tym przez dużą część sezonu). Czy da się stworzyć odpowiedni model, który pomoże zbudować niezawodną drużynę? Nie, bo na końcu zawsze są ludzie, pojedynczy, a nie milionowa populacja, co do której można się pomylić we wskazanym zakresie. Czy da się zoptymalizować budowanie zespołu? Być może, ale równie dobrze może się okazać, że budowanie "na czuja" albo w ramach ograniczonych możliwości finansowych okaże się tak samo skuteczne, a może nawet skuteczniejsze.
To wytłumacz mi po co kluby sportowe zatrudniają analityków i płacą gruby hajs za dostęp do globalnych baz danych ze statystykami. Dlaczego kazda szanująca sie druzyna siatkówki czy koszykówki ma swojego człowieka, którego jedyną robotą na meczu jest wklepywanie statystyk. Po co analizowanie tych danych, skoro nie da się przewidzieć, czy zawodnik nie złamie nogi, nie pojawi się na meczu z boląca głową, albo zdradzi go żona co wpłynie na jego psychikę i postawę na boisku? Skoro statystki to jedynie ciekawostka, to kurde coś jest nie tak z tymi wszystkimi klubami, gdzie kazde spotkanie i zawodnik analizowane są na dziesiątki sposobów. Po co klub piłkarski (szanujący się) przed transferem zawodnika prześwietla go od góry do dołu.Analizuje wszystko począwszy od tego ile taki gracz ma kontaktów z piłką lewą nogą na swojej połowie boiska, pewnie po liczbie bluzgów rzuconych w trakcie meczu. W siatkówce analizują czy ile razy dany zawodnik atakuje po skosie, prosto, z pipe'a, po bloku. W którą strefę boiska bije najczęściej. Po co to? Przecież akurat w danym momencie może zaatakować w dowolne miejsce, nie da się tego przewidzieć. Ano właśnie się da. Po statystyki nie sa po to, żeby przewidywac, ze coś się wydarzy ze sktueczności 100%. Ale jesli widzisz w danych, że zawodnik A w 70% przypadków atakuje po prostej, to stawiając tam blok, raz, drugi, trzeci wkońcu go złapiesz. Przed meczami pucharowymi bramkarze piłkarscy dostają szczegółowe dane jak strzelają karne zawodnicy drużyny przeciwnej.
Oczywiście posiadania takiego ogroma danych to jedno, a umiejętność ich czytania i wyciagania własciwych wniosków to druga sprawa. Nie kazdy to potrafi. Nie ukrywam, że lubię bawic się statystykami i danymi. Nie wiem czy umiem to robić, czy nie. Być może odczytuje je błędnie. Ale robię to czystko hobbystycznie, a nie na posadzie w klubie.
Być może gdyby nasz klub miał dostęp do takich zaawansowanych statystyk, to nie musiałby się dowiadywać z TV, że Kubera nie lubi jeździć po równaniu. A może właśnie maja dostęp, analizują i dlatego puszczali go z takim, a nie innym numerem? Moze gdyby weszli choćby na gurustats i zobaczyli, że Motor ma najgroszą średnią w lidze w biegu otwarcia, to coś postaraliby się zmienić? Jest wiele danych, które można w żużlu mierzyć i liczyć, a nie tylko zdawać się na "czuja". Ja mam nadzieję, że o tym, kto przyjdzie do naszego klubu decyduje jednak trochę głębsza analiza, niż tylko "oo Dudek ma 2.1 i jest do wzięcia. Składamy ofertę".Kargolo pisze:Ależ Ty musisz mieć ogrom wolnego czasu :D
Można mieć tez całkiem nieźle obcykanego excela i Power Bi :)
Jeszcze utworzyć to na dysku google, to wprowadzając każde dane zaraz po meczu, mając gotowe arkusze, wzory, to fajne statystyki można zbierać.
Max Fricke jechał mpkiem 14 w stronę zygmuntowskich.
Re: Nasi rywale - 2021
Albo porobić makra w VBA Excelowym i się prawie samo będzie zbierać ;)
Re: Nasi rywale - 2021
Fogo Unia nie chce płacić milionów za gwiazdy
Wcześniej mówiło się, że Fogo Unia podłączy się do gry o Patryka Dudka, albo też sięgnie po Maxa Fricke. Bo przecież odejście Emila Sajfutdinowa jakoś trzeba zrekompensować. Jednak klub nie chce wydawać wielkich pieniędzy. Za Dudka musiałby dać ponad 2,5 miliona złotych, a samo wykupienie Fricke ze Stelmet Falubazu Zielona Góra kosztuje 300 tysięcy złotych. Do tego trzeba by dołożyć kontrakt nie mniejszy, niż na 1,5 miliona.
Spekuluje się, że Unia rozważa angaż Wadima Tarasienko. Wiemy też na pewno, o czym informowaliśmy, że Józef Dworakowski, jeden z ważniejszych udziałowców Unii, rozmawia o transferze Bartłomieja Kowalskiego. Unia ma jednak konkurencję, a poza tym nie jest zdecydowana, bo obawia się, jak taki ruch przyjmie opinia publiczna. Inna sprawa, ze taki juniorski transfer miałby sens. W innym razie Unia za rok będzie musiała liczyć na błysk geniuszu Damiana Ratajczaka.
Czytaj więcej na https://sport.interia.pl/zuzel/news-zuz ... ign=chrome
Wcześniej mówiło się, że Fogo Unia podłączy się do gry o Patryka Dudka, albo też sięgnie po Maxa Fricke. Bo przecież odejście Emila Sajfutdinowa jakoś trzeba zrekompensować. Jednak klub nie chce wydawać wielkich pieniędzy. Za Dudka musiałby dać ponad 2,5 miliona złotych, a samo wykupienie Fricke ze Stelmet Falubazu Zielona Góra kosztuje 300 tysięcy złotych. Do tego trzeba by dołożyć kontrakt nie mniejszy, niż na 1,5 miliona.
Spekuluje się, że Unia rozważa angaż Wadima Tarasienko. Wiemy też na pewno, o czym informowaliśmy, że Józef Dworakowski, jeden z ważniejszych udziałowców Unii, rozmawia o transferze Bartłomieja Kowalskiego. Unia ma jednak konkurencję, a poza tym nie jest zdecydowana, bo obawia się, jak taki ruch przyjmie opinia publiczna. Inna sprawa, ze taki juniorski transfer miałby sens. W innym razie Unia za rok będzie musiała liczyć na błysk geniuszu Damiana Ratajczaka.
Czytaj więcej na https://sport.interia.pl/zuzel/news-zuz ... ign=chrome
Re: Nasi rywale - 2021
Unia przejmuje się tym, jak ich działania przyjmuje opinia publiczna?
Poprawili mi humor z rana

Poprawili mi humor z rana
Motor mocnyj!
Re: Nasi rywale - 2021
no jak zawsze wszyscy krzyczą gdzie wychowankowie w Motorze a teraz by juniora kupili ?
Re: Nasi rywale - 2021
O wszystkim decydują silniki, nie zawodnicy. Nawet jeśli spędzi się sporo czasu na treningach, to nie pomaga, jeśli ma się złe ustawienia lub niewłaściwe silniki. Zmierzamy w złym kierunku - mówi sfrustrowany po turnieju w Togliatti Emil Sajfutdinow, dla speedwaygp.com.
Puściłem sprzęgło, a motocykl nie jechał - wirował lub nawet "umierał". Dlatego mówię, że to wygląda jak w Formule 1. Pamiętam, jak jeździliśmy wcześniej i mogliśmy się ścigać.
Trudno jednak jest znaleźć takie ustawienia, aby każdy wyścig wyglądał tak samo i cały czas być szybkim. Nie wiem, jak robią to Łaguta i Zmarzlik, jednak to bardzo trudne.
https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/95818 ... -w-zlym-ki
Puściłem sprzęgło, a motocykl nie jechał - wirował lub nawet "umierał". Dlatego mówię, że to wygląda jak w Formule 1. Pamiętam, jak jeździliśmy wcześniej i mogliśmy się ścigać.
Trudno jednak jest znaleźć takie ustawienia, aby każdy wyścig wyglądał tak samo i cały czas być szybkim. Nie wiem, jak robią to Łaguta i Zmarzlik, jednak to bardzo trudne.
https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/95818 ... -w-zlym-ki
Re: Nasi rywale - 2021
Jakby nie rozkręcał silników bez zgody to miałby cały czas dostęp do Ashleya, niech teraz nie płacze, bo sam jest sobie winien.
Fajnie jakby każdy miał taki sam sprzęt, ale to przecież niemożliwe.
Technologia ma duże znaczenie w sporcie motorowym, no kto by pomyślał ;)
Fajnie jakby każdy miał taki sam sprzęt, ale to przecież niemożliwe.
Technologia ma duże znaczenie w sporcie motorowym, no kto by pomyślał ;)
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Nasi rywale - 2021
Kargolo pisze:Technologia ma duże znaczenie w sporcie motorowym, no kto by pomyślał ;)
Moim zdaniem zbyt duże. Taki skutek uboczny profesjonalizacji dyscypliny. Reset sprzętowy by się przydał, ale na to nie ma żadnych szans.
W. Komarnicki: "Nie chcę mówić o kulisach, bo się wstydzę, ale tak było"
Re: Nasi rywale - 2021
cofnąć postępu się nie da, ale można promować zawody takie jak Nice Cup, gdzie zawodnicy jeżdżą na fabrycznych silnikach. Gdyby poszły na to lepsze pieniądze, to myślę że kilku poważnych zawodników podjęłoby rywalizacje. Są mistrzostwa na długim torze, biorą w nich udział żużlowcy znani ze standardowych torów. Myślę, ze mistrzostwa na fabrycznych silnikach też można zrobić. Tylko pewnie osobom na górze niekoniecznie by na tym zależało, więc zostają niszowe turnieje
Re: Nasi rywale - 2021
Na możliwości tuningowania silników żużlowych zależy dosłownie kilku osobom na świecie - trzem, czy czterem tunerom, plus ewentualnie ich pracownikom, jeśli jakichś zatrudniają i ewentualnie zawodnikom, którzy nie wierzą we własne umiejętności i wiedzą, że miejsce w szeregu zawdzięczają wyłącznie dobremu układowi z tunerem. Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, dlaczego miałoby na tym również zależeć ludziom w FIM, czy PZM. Oplombowanie fabrycznych silników i zakaz ingerencji to jeden nowy przepis w regulaminie i to wszystko.
Inna sprawa, że fabryczne silniki również nie zapewnią równości rywalizacji, bo podobno nie ma dwóch identycznych silników. Ale równość to i tak mrzonka - grunt, aby różnice sprzętowe możliwie wypłaszczyć.
Inna sprawa, że fabryczne silniki również nie zapewnią równości rywalizacji, bo podobno nie ma dwóch identycznych silników. Ale równość to i tak mrzonka - grunt, aby różnice sprzętowe możliwie wypłaszczyć.
Ostatnio zmieniony 2 września 2021, o 13:11 przez Torsen, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Nasi rywale - 2021
Krzysztof Gałandziuk, dyrektor sportowy Betard Sparty i toromistrz klubu Grzegorz Węglarz, po sezonie odchodzą z Wrocławia. Obaj trafią do eWinner Apatora Toruń. Ważą się losy trenera Sparty Dariusza Śledzia. On również może przenieść się do Apatora.
Czytaj więcej na https://sport.interia.pl/zuzel/news-zuz ... ign=chrome
Czytaj więcej na https://sport.interia.pl/zuzel/news-zuz ... ign=chrome
Re: Nasi rywale - 2021
Nic dziwnego, że Sajfutdinow jęczy do mediów. Szkoda, że dopiero teraz, po tylu latach. Po banie u dwóch tunerów.
Pytanie podstawowe - czy da się wyprodukować dwa identyczne silniki? Od razu piszę, że ja na to pytanie odpowiedzi nie znam. Wiedząc jednak, że jakieś niuanse decydują o tym, że jeden silnik jedzie, a drugi nie i nikt nie wie dlaczego tak jest, mam co do tego spore wątpliwości.
Druga rzecz to ustawienia - pozwolić zawodnikom zmieniać ustawienia, zębatki, zapłon itd. czy nie. To też przecież ingerencja w sprzęt.
Kolejna kwestia, to jeśli ujednolicimy silniki to kluczowe znaczenie zacznie odgrywać waga i gabaryty zawodników. Już teraz preferowani są zawodnicy postury dżokejów, a nabierze to jeszcze większego znaczenie, może nawet kluczowego.
Pozostawienie względnej dowolności paradoksalnie wyrównuje szanse. Każdy ma możliwość pracowania nad sprzętem i dopasowania go pod swoje preferencje. Wygrywa ten, który robi to najlepiej.
To sport motorowy, nie biegi, nie pływanie czy inny sport, który w zasadzie można wyłącznie wytrenować.
Pytanie podstawowe - czy da się wyprodukować dwa identyczne silniki? Od razu piszę, że ja na to pytanie odpowiedzi nie znam. Wiedząc jednak, że jakieś niuanse decydują o tym, że jeden silnik jedzie, a drugi nie i nikt nie wie dlaczego tak jest, mam co do tego spore wątpliwości.
Druga rzecz to ustawienia - pozwolić zawodnikom zmieniać ustawienia, zębatki, zapłon itd. czy nie. To też przecież ingerencja w sprzęt.
Kolejna kwestia, to jeśli ujednolicimy silniki to kluczowe znaczenie zacznie odgrywać waga i gabaryty zawodników. Już teraz preferowani są zawodnicy postury dżokejów, a nabierze to jeszcze większego znaczenie, może nawet kluczowego.
Pozostawienie względnej dowolności paradoksalnie wyrównuje szanse. Każdy ma możliwość pracowania nad sprzętem i dopasowania go pod swoje preferencje. Wygrywa ten, który robi to najlepiej.
To sport motorowy, nie biegi, nie pływanie czy inny sport, który w zasadzie można wyłącznie wytrenować.
Re: Nasi rywale - 2021
No niekoniecznie by to poszło w tą stronę. Przy starych tłumikach Jonsson (Per) został mistrzem świata, Dobrucki był czołowym polskim żużlowcem, a Hans (też przecież nie bardzo niski) multimedalistą. Crump też nie należał do liliputów - wagowo także. Przewaga technologiczna w żużlu była zawsze, ale kiedyś polegała przede wszystkim na pojawianiu się albo nowego modelu silnika albo nowego producenta. Czterozaworówki zastąpiły dwuzaworówki, Weslake a potem Godden wyparł Jawę. Ale odkąd pojawiły się te zafajdane tłumiki i tory zaczęły być twarde i gładkie jak stół umiejętności żużlowca zeszły na drugi, jak nie trzeci plan. Teraz nie liczą się umiejętności jeździeckie, zmysł, przewidywanie, technika. Wystarczy mieć dopasowany silnik, sztab ludzi od tego i nawet będąc jeździeckim drewniakiem (wiem wiem - jak można nie mieć szacunku do czołowych zawodników świata) - można święcić triumfy. Nie dziwię się Emilowi, że narzeka - ma rację. Ja jestem zwolennikiem resetu sprzętowego. Nie może być tak, że o wynikach decyduje majster na hamowni.
Re: Nasi rywale - 2021
istred pisze:Pytanie podstawowe - czy da się wyprodukować dwa identyczne silniki? Od razu piszę, że ja na to pytanie odpowiedzi nie znam. Wiedząc jednak, że jakieś niuanse decydują o tym, że jeden silnik jedzie, a drugi nie i nikt nie wie dlaczego tak jest, mam co do tego spore wątpliwości.
Goły silnik kosztuje, zdaje się, ok. 20 tys zł. Dla czołówki ligowej to równowartość dwóch punktów meczowych. Jeden bieg. Więc coś sobie wybiorą.
Pozwolić. To jest ingerencja bezkosztowa i polega wyłącznie na własnych umiejętnościach, które należą do kanonu umiejętności żużlowca.Druga rzecz to ustawienia - pozwolić zawodnikom zmieniać ustawienia, zębatki, zapłon itd. czy nie. To też przecież ingerencja w sprzęt.
Kluczowe będą jednak umiejętności, a masa i ogólnie fizyczne gabaryty mają znaczenie w każdym sporcie.Kolejna kwestia, to jeśli ujednolicimy silniki to kluczowe znaczenie zacznie odgrywać waga i gabaryty zawodników. Już teraz preferowani są zawodnicy postury dżokejów, a nabierze to jeszcze większego znaczenie, może nawet kluczowego.
Najlepiej robi to ten, który ma najwięcej kasy, a nie ten, który robi to najlepiej. Dlatego zębatki, zapłon, dysza - tak. Tuning silnika wykonywany przez wyspecjalizowane zewnętrzne firmy za wielokrotność (!) ceny samego silnika - nie.Pozostawienie względnej dowolności paradoksalnie wyrównuje szanse. Każdy ma możliwość pracowania nad sprzętem i dopasowania go pod swoje preferencje. Wygrywa ten, który robi to najlepiej.
Uważam, że względnie jednakowe silniki są rozwiązaniem sprawiedliwym i właściwym. Będzie można ich kupić znacznie więcej niż dotychczas (choć oczywiście zdrożeją, bo popyt zwiększy się kilkukrotnie) i wybrać stosunkowo najlepszy, a setup do danego toru będzie prowadzony w oparciu o powszechnie dostępne narzędzia. Wzrośnie znaczenie umiejętności w prowadzeniu i strojeniu motocykla, czyli natychmiast wypłyną najlepsi, a nie najbogatsi.To sport motorowy, nie biegi, nie pływanie czy inny sport, który w zasadzie można wyłącznie wytrenować.