14.07.2006: Motor Lublin - Gtz Grudziadz

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Portek
Senior
Posty: 540
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, o 17:59
Lokalizacja: Lublin

#201 Postautor: Portek » 15 lipca 2006, o 23:00

Nie wiem czy u nas przy porazkach w e-lidze bylo z 4 tys na trybunach... w Lbn sÄ… tylko kice sukcesu, a jak przychodza porazki to nie ma komu chodzic na mecze :cry:

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4931
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#202 Postautor: Torsen » 15 lipca 2006, o 23:52

Erwin pisze:I tu jest ta różnica, fanatyk potrafi w żużlu na najniższym ligowym poziomie dojrzeć to czego prosty kibic nie jest w stanie zobaczyć.

Prosty kibic? Masz kogoś konkretnego na myśli, czy tak tylko sobie piszesz?
Ciekaw też jestem, co takiego "fanatyk" widzi w żużlu na najniższym poziomie, co jest zbyt ulotne dla "prostego kibica". Bardzo jestem ciekaw, co to takiego. Mam kilka typów:
- brak umiejętności
- brak sprzętu
- dziadostwo
- indolencja
- żużlowy złom i ludki próbujące go okiełznać
Jeśli miałeś na myśli cokolwiek z powyższej listy, to zapewniam Cię, że "prosty kibic" dostrzega to równie dobrze, jak fanatyk, a być może nawet lepiej, bo potrafi z tego wyciągać wnioski. Zapachy i odgłosy dla "prostego kibica" to za mało, bo on jest wymagający. I dobrze. Może dzięki temu nie nazwiesz go więcej "prostym".

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49
Lokalizacja: Aberdeen

#203 Postautor: Hans » 16 lipca 2006, o 00:01

Rzeszów nam pozazdrościł Krystian Rempały :!: :lol:


Obrazek

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 46
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#204 Postautor: meesha » 16 lipca 2006, o 00:04

Torsen, to może inaczej...

Czy za znawcę kina może uważać sie ten kto ogląda tylko wysokobudżetowe hollywoodzkie produkcje bo reszta to "dziadostwo" :?: :?: :?:

Czy za znawcę teatru może uważać się ten, kto oglądą tylko i wyłącznie spektakle grane na Broadway'u bo reszta to "dziadostwo" :?: :?: :?:

Czy za znawcę muzyki może uważać się ten, kto słucha tylko i wyłącznie Mozarta i Bacha bo reszta to "dziadostwo" :?: :?: :?:

wreszcie...

Czy za znawcę żużla może uważać się ten kto ogląda tylko Grand Prix, DPŚ i Ekstraligę bo reszta to "dziadostwo" :?: :?: :?:


Chcesz wykreować na eksperta siebie i Tobie podobnych widzów (celowo nie używam słowa "kibiców") tylko nie wiem po co... Niech widz pozostanie widzem a kibicom pozwól być kibicami :roll:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#205 Postautor: Lublin_Fan » 16 lipca 2006, o 00:29

Torsen nie potrafi zrozumieć, że są ludzie, którzy prawdziwie uwielbiają ten sport i będą chodzić bez względu na szczebel rozgrywek. I nie ma to nic wspólnego z masochizmem. To jest zwykłe uwielbienie żużla, atmosfery, dzwięku motocykli, dostrzeganie prawdziwej nienapakowanej presją i pieniędzmi sportowej walki (bardzo lubię i kibicuje Krosnu). Druga liga również jest bardzo ciekawa. Fajne składy Poznania, Gdańska, Opola. Do tego Daugavpils z rewelacyjnymi Łagutą i Poudżuksem. Reprezentacja Węgier w barwach Miszkolca czy fenomen Piotra Dyma w Równem. Zaskakujące wyniki. Tam się dzieje naprawde bardzo dużo!

Natomiast jeżeli dla kogoś żużel kończy się na górnej czwórce pierwszej ligi to współczuje powierzchowności, która jednocześnie dowodzi o wąskich żużlowych horyzontach delikwenta.


Pozdr.
Ostatnio zmieniony 16 lipca 2006, o 00:37 przez Lublin_Fan, łącznie zmieniany 1 raz.

Pebas
Szkółkowicz
Posty: 233
Rejestracja: 19 maja 2005, o 13:56

#206 Postautor: Pebas » 16 lipca 2006, o 00:34

na szczescie nie wszyscy maja takie podejscie jak torsen. gdyby tak podchodzono do sprawy, zuzel bylby sportem marginalnym tak jak we wloszech. dzieki bogu sa ludzie ktorzy mimo "dziadostwa" staraja sie o lepsze jutro. gdyby dali sobie spokoj zuzel nie odbilby sie od dna, a na takim dnie byl w wiekszosci polskich miast. Na czele z wroclawiem, gdańskiem czy ostrowem. u nas pewnie tez skonczylby sie za czasow lkz gdyby nie paru narwancow.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4931
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#207 Postautor: Torsen » 16 lipca 2006, o 00:50

meesha pisze:Czy za znawcę kina może uważać sie ten kto ogląda tylko wysokobudżetowe hollywoodzkie produkcje bo reszta to "dziadostwo" :?: :?: :?:

Kompletny brak analogii, tym bardziej, że właśnie wysokobudżetowe hollywoodzkie produkcje uważane są przez znawców za dziadostwo.
Czy za znawcę teatru może uważać się ten, kto oglądą tylko i wyłącznie spektakle grane na Broadway'u bo reszta to "dziadostwo" :?: :?: :?:

Nie, bo Broadway da mu wybiórczą wiedzę na temat musicali. Dramatów zaś chyba się tam nawet nie wystawia.
Czy za znawcę muzyki może uważać się ten, kto słucha tylko i wyłącznie Mozarta i Bacha bo reszta to "dziadostwo" :?: :?: :?:

W muzyce ocena jest bardzo często kwestią opinii - spytaj Jatamana. Oczywiście, prawdopodobieństwo pewnych sądów graniczy z pewnością, np. że dysko polo to chłam, ale z innymi może już nie pójść tak łatwo. W sporcie jest zupełnie inaczej. Nie można mieć wątpliwości, które zawody są atrakcyjniejsze i stoją na wyższym poziomie: o mistrzostwo kraju, czy o przedostatnie miejsce w drugiej lidze. Tylko co z tego? Bo już trochę nie kojarzę, do czego to ma prowadzić. Przypomnę, że zaczęło się od tego, że "wierni po porażce" to lepsza kategoria kibiców, a pikniki i kibice sukcesu zasługują na pogardę.
Czy za znawcę żużla może uważać się ten kto ogląda tylko Grand Prix, DPŚ i Ekstraligę bo reszta to "dziadostwo" :?: :?: :?:

Znawca żużla powinien wiedzieć, co się dzieje we wszystkich ligach. Ale to chyba nie oznacza, że musi być obecny na każdym meczu :)
Chcesz wykreować na eksperta siebie

Bzdura. Nigdy i nigdzie nie nie napisałem, że uważam się za eksperta. Po prostu wygłaszam swoje opinie, bo do tego służy forum. Nie śledzę żadnej ligi poza tą, w której występuje drużyna, której kibicuję, a nawet w ramach tej ligi rzadko zdarza mi się zainteresować meczami rywali. Wszystko, co piszę, to moje przemyślenia oparte na tym, co widzę na meczach w Lublinie i kilku wyjazdach, na których w swoim życiu byłem. A zatem nie, nie kreuję się na eksperta. Czy to jasne?
i Tobie podobnych widzów (celowo nie używam słowa "kibiców")

To bardzo źle, że nie używasz słowa kibic w odniesieniu do ludzi, którzy śledząc sport, mają ulubioną drużynę i życzą jej jak najlepiej. Myślałem, że to się właśnie nazywa kibicowaniem. Ale widać do tego, by być kibicem, trzeba jeszcze rzucać śmiecie na tor i w pijanym widzie przemierzać Polskę, by wiernie obserwować porażki.

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 46
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#208 Postautor: meesha » 16 lipca 2006, o 08:03

Kompletny brak analogii, tym bardziej, że właśnie wysokobudżetowe hollywoodzkie produkcje uważane są przez znawców za dziadostwo.
Analogia jest, może niezbyt dokładna gdyż chodziło mi o raczej "luźny" przykład a nie dokładne porównanie. Tu chodziło bardziej o to, że nie wszystko w co pakuje się dużo kasy musi być ciekawe (patrz Speedway GP, które w przypadku 4 na 5 turniejów jest nudniejsze niż niejedna runda MDMP czy Puchar MACEC :roll: )

Przypomnę, że zaczęło się od tego, że "wierni po porażce" to lepsza kategoria kibiców, a pikniki i kibice sukcesu zasługują na pogardę.
Pogarda to za mocne słowo w tym wypadku, w każdym razie "wierni po porażce" regularnie wpłacają do kasy klubu pieniądze za bilet (karnet) i program, podobnie rzecz ma się często z tzw. "piknikami" (po prostu "idą na żużel" nie ważne z kim jedziemy i o co).

To bardzo źle, że nie używasz słowa kibic w odniesieniu do ludzi, którzy śledząc sport, mają ulubioną drużynę i życzą jej jak najlepiej
OK. Punkt dla Ciebie 8) Przecież można być kibicem Barcelony/Juventusu/Arsenalu/Atletic Bilbao 8) itp. itd. w życiu nie będąc na meczu w/w drużyn. Tylko jaki te kluby mają wymierny pożytek z takiego kibica :?: :roll:

by być kibicem, trzeba jeszcze rzucać śmiecie na tor
Nie trzeba :?

i w pijanym widzie przemierzać Polskę, by wiernie obserwować porażki.
:lol: :lol: :lol:
A to fajne :) Ja tam wolę jeździć i obserwować te porażki bo na tym cała zabawa polega, że jak się kiedyś trafi na niespodziewane wyjazdowe zwycięstwo to radość z uczestniczenia w tym na żywo jest co najmniej 4-krotnie większa niż z wygranego meczu u siebie :idea: (tzn. tak przypuszczam bo jeszcze mi się nie zdarzyło widzieć zwycięstwa lublinian na wyjeździe :lol: ). Ale może właśnie będzie tak 30 lipca w Krośnie :?:

A tak w ogóle to chyba jest temat o meczu z Grudziądzem :D :wink:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
m.a.c.i.e.k.s
Junior
Posty: 363
Wiek: 37
Rejestracja: 5 marca 2004, o 16:16
Lokalizacja: Lublin

#209 Postautor: m.a.c.i.e.k.s » 16 lipca 2006, o 10:39

Torsen pisze:To bardzo źle, że nie używasz słowa kibic w odniesieniu do ludzi, którzy śledząc sport, mają ulubioną drużynę i życzą jej jak najlepiej.

Kaczyński Polsce też życzy jak najlepiej ale co z tego że życzy? Pewnie napiszesz że Kaczyński jest upoważniony do kierowania Polską jak najlepiej tak jak Kasiński jest odpowiedzialny za klub. Uważasz że szary polski obywatel, który chce żeby w Polsce było lepiej powinien zaprzestać na "życzeniu" czy powinien chodzić na wybory i płacić podatki?

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#210 Postautor: mikas » 16 lipca 2006, o 12:09

Torsen pisze: i w pijanym widzie przemierzać Polskę, by wiernie obserwować porażki.

Szkoda tylko ze obrażasz ludzi którzy jeżdzą na wyjazdy gdy nie masz pojęcia jak na tych wyjazdach jest :roll:
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 667
Wiek: 39
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05