14.07.2006: Motor Lublin - Gtz Grudziadz
Erwin pisze:I tu jest ta różnica, fanatyk potrafi w żużlu na najniższym ligowym poziomie dojrzeć to czego prosty kibic nie jest w stanie zobaczyć.
Prosty kibic? Masz kogoś konkretnego na myśli, czy tak tylko sobie piszesz?
Ciekaw też jestem, co takiego "fanatyk" widzi w żużlu na najniższym poziomie, co jest zbyt ulotne dla "prostego kibica". Bardzo jestem ciekaw, co to takiego. Mam kilka typów:
- brak umiejętności
- brak sprzętu
- dziadostwo
- indolencja
- żużlowy złom i ludki próbujące go okiełznać
Jeśli miałeś na myśli cokolwiek z powyższej listy, to zapewniam Cię, że "prosty kibic" dostrzega to równie dobrze, jak fanatyk, a być może nawet lepiej, bo potrafi z tego wyciągać wnioski. Zapachy i odgłosy dla "prostego kibica" to za mało, bo on jest wymagający. I dobrze. Może dzięki temu nie nazwiesz go więcej "prostym".
Torsen, to może inaczej...
Czy za znawcę kina może uważać sie ten kto ogląda tylko wysokobudżetowe hollywoodzkie produkcje bo reszta to "dziadostwo"
Czy za znawcę teatru może uważać się ten, kto oglądą tylko i wyłącznie spektakle grane na Broadway'u bo reszta to "dziadostwo"
Czy za znawcę muzyki może uważać się ten, kto słucha tylko i wyłącznie Mozarta i Bacha bo reszta to "dziadostwo"
wreszcie...
Czy za znawcę żużla może uważać się ten kto ogląda tylko Grand Prix, DPŚ i Ekstraligę bo reszta to "dziadostwo"
Chcesz wykreować na eksperta siebie i Tobie podobnych widzów (celowo nie używam słowa "kibiców") tylko nie wiem po co... Niech widz pozostanie widzem a kibicom pozwól być kibicami
Czy za znawcę kina może uważać sie ten kto ogląda tylko wysokobudżetowe hollywoodzkie produkcje bo reszta to "dziadostwo"
Czy za znawcę teatru może uważać się ten, kto oglądą tylko i wyłącznie spektakle grane na Broadway'u bo reszta to "dziadostwo"
Czy za znawcę muzyki może uważać się ten, kto słucha tylko i wyłącznie Mozarta i Bacha bo reszta to "dziadostwo"
wreszcie...
Czy za znawcę żużla może uważać się ten kto ogląda tylko Grand Prix, DPŚ i Ekstraligę bo reszta to "dziadostwo"
Chcesz wykreować na eksperta siebie i Tobie podobnych widzów (celowo nie używam słowa "kibiców") tylko nie wiem po co... Niech widz pozostanie widzem a kibicom pozwól być kibicami
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Torsen nie potrafi zrozumieć, że sÄ… ludzie, którzy prawdziwie uwielbiajÄ… ten sport i bÄ™dÄ… chodzić bez wzglÄ™du na szczebel rozgrywek. I nie ma to nic wspólnego z masochizmem. To jest zwykÅ‚e uwielbienie żużla, atmosfery, dzwiÄ™ku motocykli, dostrzeganie prawdziwej nienapakowanej presjÄ… i pieniÄ™dzmi sportowej walki (bardzo lubiÄ™ i kibicuje Krosnu). Druga liga również jest bardzo ciekawa. Fajne skÅ‚ady Poznania, GdaÅ„ska, Opola. Do tego Daugavpils z rewelacyjnymi ÅagutÄ… i Poudżuksem. Reprezentacja WÄ™gier w barwach Miszkolca czy fenomen Piotra Dyma w Równem. ZaskakujÄ…ce wyniki. Tam siÄ™ dzieje naprawde bardzo dużo!
Natomiast jeżeli dla kogoś żużel kończy się na górnej czwórce pierwszej ligi to współczuje powierzchowności, która jednocześnie dowodzi o wąskich żużlowych horyzontach delikwenta.
Pozdr.
Natomiast jeżeli dla kogoś żużel kończy się na górnej czwórce pierwszej ligi to współczuje powierzchowności, która jednocześnie dowodzi o wąskich żużlowych horyzontach delikwenta.
Pozdr.
Ostatnio zmieniony 16 lipca 2006, o 00:37 przez Lublin_Fan, łącznie zmieniany 1 raz.
na szczescie nie wszyscy maja takie podejscie jak torsen. gdyby tak podchodzono do sprawy, zuzel bylby sportem marginalnym tak jak we wloszech. dzieki bogu sa ludzie ktorzy mimo "dziadostwa" staraja sie o lepsze jutro. gdyby dali sobie spokoj zuzel nie odbilby sie od dna, a na takim dnie byl w wiekszosci polskich miast. Na czele z wroclawiem, gdańskiem czy ostrowem. u nas pewnie tez skonczylby sie za czasow lkz gdyby nie paru narwancow.
