Koledzy już wiekowi, nie koniecznie kojarzą rzeczywistość
Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Z III Rzeszą.
Koledzy już wiekowi, nie koniecznie kojarzą rzeczywistość
Koledzy już wiekowi, nie koniecznie kojarzą rzeczywistość
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Raczej pisze:GIGI pisze:...z Rzeszą...Łoptymista pisze:Z Rzeszą...
Z kim urwa?
nie masz się czego czepić ?
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
GIGI pisze:Raczej pisze:GIGI pisze:...z Rzeszą...Łoptymista pisze:Z Rzeszą...
Z kim urwa?
nie masz się czego czepić ?
Bo Rzesza a raczej 3-cia Rzesza ma do Rzeszowa tyle co kamień do jabłecznika!
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Dzięki Mad za wyjaśnienie. Jesteś wielki.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Nie ma sprawy 
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Sztyvny pisze:Mecz z Łodzią to kolejna argument za tym, żeby ten klub zamknąć a ludziom funkcyjnym podziękować. A potem robić coś od nowa, tylko zatrudniając odpowiednich cwaniaków.
To, co dzieje w się tym sporcie pokazuje jednoznacznie, że NIE MOŻNA być uczciwym. Trzeba oszukiwać zawodników, olewać przepisy i kombinować jak tylko się da.
1. Od paru lat jest wymóg oświetlenia w 1 lidze. Niektórych nie dotyczy, więc po co było je robić? Można było tą kasę inwestować w drużynę.
2. Oszczędności i realny budżet? No bez żartów. Przecież zawsze można powiedzieć, że zapłacimy 50% bo więcej nie mamy. A potem zakontraktować kolejnych zawodników i liderować w tabeli.
3. Bezpieczny tor? Trzeba być idiotą, żeby wpaść na taki pomysł. Preparować, ryć doły, rynny, nawierzchnię o różnej przyczepności do takiego stopnia, żeby nawet zabiegi komisarza nie były w stanie z tym nic zrobić. Przecież jak widać - da się.
Tylko trzeba mieć cwaniaków, którzy to zrobią. A przykładów tego typu akcji jest o wiele więcej, jak choćby absurdalne obchodzenie kary przez Kryjoma i prowadzenie drużyny w najlepsze. W sporej części ośrodków przepisu są po to, żeby je naginać i łamać. U nas wyklucza się zawodnika na 5 spotkań za "taktyczne upadki" i ubija dobrze przygotowany tor.
Sorry, ale skoro w klubie nie ma nikogo kto potrafiły dać sobie radę w obecnych realiach, to może trzeba odpuścić tą zabawę.
Żeby nie było - szacunek dla zawodników z Łodzi, bo roznieśli to nasze amatorstwo, pomimo kontuzji 3 gości z podstawowego składu. I żadne tłumaczenia torem czy innymi rzeczami nic tutaj nie zmieniają.
Wniosek z tego madrego posta jest krotki
- albo bierzemy Slaczke albo zamykamy klub w pizdziet
Ja do teraz dostaje czerwonej goraczki jak sobie przypominam 8 i 9 bieg
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Jeszcze Jasiek Stachyra potrafil dobrze podpreparowac, czasem az za dobrze 
Marian popelnil bledy w ostatnim meczu, moze zabraklo mu sily przebicia z komisarzem przed meczem z Gnieznem, ale nie mam poczucia, ze nasze cienkie wyniki to wina trenera, czy zarzadu. Dupy daja zawodnicy, innej filozofii tu nie ma.
Marian popelnil bledy w ostatnim meczu, moze zabraklo mu sily przebicia z komisarzem przed meczem z Gnieznem, ale nie mam poczucia, ze nasze cienkie wyniki to wina trenera, czy zarzadu. Dupy daja zawodnicy, innej filozofii tu nie ma.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5404
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Oczywiście. Czego wymagacie od Wardzały, skoro zawodnicy po starcie podwójnie prowadzą, a na wyjściu z łuku są 1:5 w plecy. Ten mecz powinni pokazywać w szkółkach pt. jak spieprzyć pierwszy wiraż.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
W 9 biegu jak ktos spieprzyl to tylko i wylacznie Lampart, przeciez Watt jakby mogl to by odrazu zeskoczyl z motocykla i skonczylo by sie jak legendarna pogawedka Boyce'a z Gollobem. Ale show zaczal Wardzala, takich gowniarzy jak mlody Drabik nigdy nie mozna lekcewarzyc bo nigdy nie wiadomo co taki szczeniak pokaze. A nie od dzis wiadomo, ze ma chlopak papiery na jazde i mega doswiadzczonego ojca u boku. No i pokazal naszym miejsce w szeregu. Trzeba bylo puszczac Miska, ktory mial atomowe starty i daje sobie jaja uciac, ze te 4:2 dla nas bysmy spokojnie przywiezli. Lampart dokonczyl robote. Przerznelismy ten mecz w na prawde legendarnym stylu, gdybym byl kibicem Orla smial bym sie z nas do teraz.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Tu nie chodzi o to, ze porażka w Łodzi to wina Wardzały, bo spotkanie przegrali zawodnicy. Akurat w tym meczu, przy tak osłabionym rywalu, nie powinny mieć znaczenia żadne dołki, wyrwy, beton czy inne rzeczy, na które fajnie ponarzekać po porażce. Łódź jechała bez 3 podstawowych zawodników, a i tak dostaliśmy różnicą 12 punktów.
Nie chcę też obwiniać trenera za inne rzeczy, które wymieniłem wcześniej, no ale do cholery, skoro w innych klubach można a u nas nie (i daje to wymierne efekty), to znaczy, że jednak coś jest nie tak. Może powinien być ktoś jeszcze (kierownik drużyny?) kto ogarnie kwestie okołosportowe i będzie w stanie obronić przyczepny tor, wymusić poprawki na obiekcie przeciwnika gdy ten ewidentnie jest nie ok, itd.
To samo w kwestii zarządzania klubem. Na początku nawet kibicowałem Sprawce i uważałem, że ma rację co do finansów. Tymczasem tegoroczna szopka z licencjami nadzorowanymi pokazuje, że uczciwość nie ma żadnego znaczenia, bo zawsze można po prostu powiedzieć "zapłacę 50% bo więcej nie mam, a jak się nie dogadamy, to zamknie się klub i nic nie dostaniecie". A włodarze jeszcze przyklasną i dodadzą coś w stylu "zawodnicy powinni przemyśleć sytuację, bo jeśli nie odpuszczą to klub zostanie zamknięty i zostaną z niczym".
Tak jak napisałem wyżej - trzeba nam cwaniaków, którzy będą w stanie robić to samo, co inne kluby w tej lidze. Awans na krechę, redukcja zadłużenia, preparowanie toru, itp. Jak do tej pory żaden klub na tym nie stracił.
Nie chcę też obwiniać trenera za inne rzeczy, które wymieniłem wcześniej, no ale do cholery, skoro w innych klubach można a u nas nie (i daje to wymierne efekty), to znaczy, że jednak coś jest nie tak. Może powinien być ktoś jeszcze (kierownik drużyny?) kto ogarnie kwestie okołosportowe i będzie w stanie obronić przyczepny tor, wymusić poprawki na obiekcie przeciwnika gdy ten ewidentnie jest nie ok, itd.
To samo w kwestii zarządzania klubem. Na początku nawet kibicowałem Sprawce i uważałem, że ma rację co do finansów. Tymczasem tegoroczna szopka z licencjami nadzorowanymi pokazuje, że uczciwość nie ma żadnego znaczenia, bo zawsze można po prostu powiedzieć "zapłacę 50% bo więcej nie mam, a jak się nie dogadamy, to zamknie się klub i nic nie dostaniecie". A włodarze jeszcze przyklasną i dodadzą coś w stylu "zawodnicy powinni przemyśleć sytuację, bo jeśli nie odpuszczą to klub zostanie zamknięty i zostaną z niczym".
Tak jak napisałem wyżej - trzeba nam cwaniaków, którzy będą w stanie robić to samo, co inne kluby w tej lidze. Awans na krechę, redukcja zadłużenia, preparowanie toru, itp. Jak do tej pory żaden klub na tym nie stracił.
Re: Orzeł Łódź - Motor Lublin 11 maja, godz. 13:30
Sztyvny ma niestety rację. Od siebie dodam, ze mecz ogladalem dzis z rana dzieki uzytkownikowi Cookie, ktory podal linki. Gosciem studia byl Skrzydlewski i po jego minie bylo widac, ze jest totalnie zaskoczony wynikiem, a potem to juz tylko banan na twarzy, ze po raz kolejny objechal frajerow przez duze F z Lublina. Nie wykorzystac braku 3 zawodnikow + bledy w trakcie meczu to niestety jest frajerstwo. Bieg nr 9 powinni ogladac szkolkowicze, ja sam go obejrzalem kilka razy i rece opadaja. Plus bledy w kilku innych biegach daly oslabionej łódzkiej druzynie zwyciestwo. Trener tez na minus. O dziadzostwie organizacyjnym to az sie nie chce pisac. Na necie sa filmiki z roznych meczy w Łodzi. Nakazac zawodnikom obejrzec, moze cos wyniuchaja, tak jak wczesniej ktos pisal Woodward (mistrz swiata i okolic co to treningow nie potrzebuje) nie jedzie na probie toru, a puszczaja go w 1 biegu. Zwalanie winy na tor to szczyt bezczelnosci. Tor byl taki sam dla wszystkich. Trzeba bylo po probie toru uderzac do komisarza,a skoro po probie toru nikt nie protestowal to trzeba bylo jechac i wygrac ten mecz. Tak sluchalem tego Skrzydlewskiego i az mnie krew zalewala, ze u nas rzadza jakies Sprawki. Maja w planach nowy stadion, chca z czasem wejsc do eligi, tylko u nas nic sie wiecznie nie da, a jak sie cos robi to byle jak. Nawet toru nie umiemy zrobic pod siebie. Czasy LKŻu wspominam z sentymentem, chociaz tez byla bida, a czasy KMŻu to tylko frustracja i nerwy, ze jeden gosc zrobil z nas totalnych dziadow i frajerow.