Co robiÄ… byli lubelscy obcokrajowcy?!
Moj pierwszy ulubieniec to Hansik, a jak odszedl to Leigh (i to zostalo mi do dzisiaj), zawzse tez pasjonowalem sie jazda Dugarda...jechal w paru meczach na naszym torze tylko ale chyba nigdy nie zszedl ponizej 13 pkt.
No i pozniej przyszedl czas na Michaila S. <lol> z niego to bardziej sie smialem niz podziewalem ale fajnie sie go ogladalo na torze. Pozniej byl jeszcze ladnie jezdzacy Castagna i oczywiscie Zoltan, ale to nie bylo juz to co kiedys z Hansen i Leigh. A jak juz nasi dzialacze sprowadzili obco ktorego strasznie polubilem i bardzo podobala mi sie jazda to ze wzgledu na pojebane przepisy GKSÅ» musial odejsc
(kazdy chyba wie o kogo chodzi).
PS. Pamietam jak jakos w '94 chyba zakontraktowany byl Antal Kocso, ale nie pojechal w zadnym meczu co nie zmienia faktu ze te jego wasika musialem ogladac w kazdym programie na mecz ligowy...pamieta to ktos jeszcze?Te programy z gebami naszych na poczatku i na koncu...Szewczyk, Birski, Staszek, Muszyński....
PS. Pamietam jak jakos w '94 chyba zakontraktowany byl Antal Kocso, ale nie pojechal w zadnym meczu co nie zmienia faktu ze te jego wasika musialem ogladac w kazdym programie na mecz ligowy...pamieta to ktos jeszcze?Te programy z gebami naszych na poczatku i na koncu...Szewczyk, Birski, Staszek, Muszyński....
METHANOL ADVENTURE TEAM
]harry pisze:Sorki ale właśnie mi sie przypomniało a propo ilości zagranicznych bo pomyślałem o Antonim. Kto zgadnie w czym rywalizowali w Lonigo Antonio i Jerzy M. ???![]()
![]()
kto dalej będzie sikał
kto ma dłuższego???
hehehe , hahaha , ale mi się humor udziela , już jestem pijanawy a jeszcze do autokaru nie wsiadłem:) Do zobaczenia o 7:30 pod mosirem;)
PS. Sorry za okrutne słownictwo
Jakby nie patrzec to wlasnie lebelska druzyna zakontraktowala jako pierwsza stranieri z prawdziwego zdarzenia... A pamietacie 1 04 1990? To byl mecz... Full ludzi i swietna atmosfera jak na tamte czasu i zwyciestwo inauguracyjne nad mocnym Rowem... Oczywiscie dzieki Hansowi i... Darkowi Sledziowi
... No troche gorszy debiut w lidze polskiej od Profesora mial L.H. Jorgensen
az 1 pkt
to byly czasy
:D:D:D
Pozdrawiam...
Pozdrawiam...
MOTORLUBLIN
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Nie wiem czy wiecie, ale w naszej drużynie zakontraktowany był jeszcze Bjarne Pedersen
Niestety Duńczyk nie pojechał w żadnym meczu, ale był na jednym spotkaniu w Lublinie, które zostało odwołane z powodu niesprzyjającej aury
Mi najbardziej utkwiła jazda Michaiła Starostina
Jadąc po prostej potrafił leżeć na motorze
Pozdrawiam
Mi najbardziej utkwiła jazda Michaiła Starostina
Pozdrawiam
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Apocalips pisze:Nie wiem czy wiecie, ale w naszej drużynie zakontraktowany był jeszcze Bjarne Pedersen :!: Niestety Duńczyk nie pojechał w żadnym meczu, ale był na jednym spotkaniu w Lublinie, które zostało odwołane z powodu niesprzyjającej aury![]()
Mi najbardziej utkwiła jazda Michaiła StarostinaJadąc po prostej potrafił leżeć na motorze
![]()
Pozdrawiam
Wiemy, Ravlit przedstawil kilkanascie postow wczesniej wszystkich obco ktorzy byli zakontraktowali przez nasz klub, nawet tych ktorzy nie pojechali w zadnym meczu - B.Pedersen, A.Kocso, R.Nagy oraz H.Clausen....
Mi oprocz techniki jazdy Michaila utkwil w pamieci jego przedwojenny kevlar (a raczej skora)
METHANOL ADVENTURE TEAM
Fantys pisze:Ja mysle ze jak wejdziemy do Ekstraligi to Peter i Lee nam napewno starcza.Tylko bedzie trzeba poszuka jeszcze ze dwóch krajowych zawodników.Jeden naprawde dobry a ten drugi sredni.
A ja chciałbym zeby w razie naszego awansu wrocil nie tylko Lee ale i Leigh Adams.
Mielibysmy dwoch "Li"
A w odpowiedzi na pytanie co robÄ…:
H. Nielsen - po odejściu z Motoru startował w Polonii Piła, zakończył karierę w 1999r., czasami w TV komentuje jakieś zawody, grywa w golfa i cieszy się zasłużoną żużlową emeryturą
A. Kasper - startował w Gnieźnie i Rzesziowie zakończył karierę w 2002 r.
L. H. Jorgensen - startował w Grudziądzu, zakończył karierę gdzieś w połowie lat 90.
A. Jepsen - zdaje się, że zakończył karierę zaraz na początku lat 90.
R. Matousek - startował w Bydgoszczy i Lesznie, "wsławił się" połamaniem naszego J. Libery i kilku innych zawodników ( R. Nagy ). Zakończył karierę na przełomie wieków.
L. Adams - wiadomo
krótki epizod we Wrocławiu w 1996 r. do Leszna, ktoremu jest wierny do dnia dzisiejszego. Pewnie już niedługo IMŚ
M. Dugard - w Polsce miał epizody w Rybniku i Grudziądzu, ale chyba w Lublinie było mu najlepiej. W Anglii wierny ekipie Eastbourne, którą po zakończeniu kariery prowadzi współnie z ojcem. Sensacyjny zwycięzca jednej z rund GP.
J. H. Nielsen - prawdę mówiąc nie wiem co się z nim działo po jego epizodzie w Motorze, ale chyba szybko zakończył karierę.
S. Tihanyi - Rzeszów, Kraków, Krosno, Gdańsk, Warszawa i obecnie ponownie Krosno. Jak na 41 latka wciąż nienajgorsza forma. Start w GP z dziką kartą.
J. Larsen - starty w GP, Wrocławiu i Gorzowie, ale wszezie bez furory. Pewnie teraz bawi się w swój wyuczony zawód czyli strażaka.
M. Starostin - LKŻ był jego ostatnim przystankiem w Polsce ( wcześniej Śląsk i Wanda ), chociaż w Rosji jeszcze kilka lat jeździł w Lukoilu. Na żużlu startował też jego bratanek Dmitrij, ale ostatnio nie pokazywał się na torach.
G. Roth - po epizodzie w Lublinie słuch o nim zaginął. W ubiegłym roku pojawił się w jednym z turniejów i tyle...
A. Castagna - niezbyt chętny do polskiej ligi w 1999 r. wystąpił w kliku meczach Iskry. Oficjalnie zakończyl karierę, ale pokazuje sie jeszcze w turniejach towarzyskich. Głównie jednak zajął się rozwojem speedwaya we Włoszech.
A. Boessner - Lublin był jego ostatnim polskim klubem. Wkrótce zakończył karierę a raczej swoje hobby.
Z. Adorjan - oficjalnie skończył w 2001 r. ale widzielismy go z marnym skutkiem w ubiegłorocznych SWC. Zajął się podobnie jak Castagna odbudową, żużla w swoim kraju.
I. Marko - najbardziej utytułowany ukraiński żużlowiec. W lidze polskiej broni barw SKA Lwów, a ponadto w rosyjskiej startuje w oglądanym w tym roku w Lublinie Saławacie
B. Pedersen - po niedoszłych występach w Lublinie był Toruń, Opole i Rawicz. Obecnie bez zatrudnienia w naszej lidze, chociaż po zwycięstwie w GP we Wrocławiu, kto wie na jak długo
S. Fekete - niespelniony węgierski talent. W wieku 19 lat już jak ładnie śmigał a potem stanął w miejscu i zrezygnował.
M. Zetterstroem - niezbyt udany epizod w Rybniku i obecnie zupelnie niezłe występy w Gorzowie. Multimedalista IME.
S. Wilson - bardzo łamliwy zawodnik. Przed rokiem nie uratował Rawicza, teraz leczy kontuzję z początku sezonu.
S. Stead - niby jeździł już w GP, ale jakoś nie może się przełamac i pójść w ślady choćby L. Richardsona. Obecnie leczy kontuzję kolana.
J. Franc - niespełniona nadzieja ( jak na razie ) tym razem Czechów. Startuje głównie w Anglii w premier league. W 2002 roku występowal w Krośnie
P. Ondrasik - właśnciwie to samo co Franc tyle, że ten jest już sporo starszy.
E. Szajchulin - po poważnej kontuzji kręgoslupa w tym roku powrócił na tor. Do polskiej ligi jednak jak na razie nie wrócił
J. Kolenko - jest w ścisłej czołówce w Słowenii, ale zapowiadało się więcej. W lidze polskiej poza jednym występem w barwach Lublina nie miał okazji startował
H. Clausen - w 2002 r. ostatecznie zamiast do Lublina trafił do Grudziądza. Sezon ten był dla niego końcem ścigania się na żużlu
L. Richardson, H. Andersen, P. Karlsson, A. Stefani - chyba sami wiecie
PS.: Jeśli są jakieś nieścisłości to proszę poprawić, pisałem to głównie z głowy i różne chochliki mogły się wkraść
H. Nielsen - po odejściu z Motoru startował w Polonii Piła, zakończył karierę w 1999r., czasami w TV komentuje jakieś zawody, grywa w golfa i cieszy się zasłużoną żużlową emeryturą
A. Kasper - startował w Gnieźnie i Rzesziowie zakończył karierę w 2002 r.
L. H. Jorgensen - startował w Grudziądzu, zakończył karierę gdzieś w połowie lat 90.
A. Jepsen - zdaje się, że zakończył karierę zaraz na początku lat 90.
R. Matousek - startował w Bydgoszczy i Lesznie, "wsławił się" połamaniem naszego J. Libery i kilku innych zawodników ( R. Nagy ). Zakończył karierę na przełomie wieków.
L. Adams - wiadomo
M. Dugard - w Polsce miał epizody w Rybniku i Grudziądzu, ale chyba w Lublinie było mu najlepiej. W Anglii wierny ekipie Eastbourne, którą po zakończeniu kariery prowadzi współnie z ojcem. Sensacyjny zwycięzca jednej z rund GP.
J. H. Nielsen - prawdę mówiąc nie wiem co się z nim działo po jego epizodzie w Motorze, ale chyba szybko zakończył karierę.
S. Tihanyi - Rzeszów, Kraków, Krosno, Gdańsk, Warszawa i obecnie ponownie Krosno. Jak na 41 latka wciąż nienajgorsza forma. Start w GP z dziką kartą.
J. Larsen - starty w GP, Wrocławiu i Gorzowie, ale wszezie bez furory. Pewnie teraz bawi się w swój wyuczony zawód czyli strażaka.
M. Starostin - LKŻ był jego ostatnim przystankiem w Polsce ( wcześniej Śląsk i Wanda ), chociaż w Rosji jeszcze kilka lat jeździł w Lukoilu. Na żużlu startował też jego bratanek Dmitrij, ale ostatnio nie pokazywał się na torach.
G. Roth - po epizodzie w Lublinie słuch o nim zaginął. W ubiegłym roku pojawił się w jednym z turniejów i tyle...
A. Castagna - niezbyt chętny do polskiej ligi w 1999 r. wystąpił w kliku meczach Iskry. Oficjalnie zakończyl karierę, ale pokazuje sie jeszcze w turniejach towarzyskich. Głównie jednak zajął się rozwojem speedwaya we Włoszech.
A. Boessner - Lublin był jego ostatnim polskim klubem. Wkrótce zakończył karierę a raczej swoje hobby.
Z. Adorjan - oficjalnie skończył w 2001 r. ale widzielismy go z marnym skutkiem w ubiegłorocznych SWC. Zajął się podobnie jak Castagna odbudową, żużla w swoim kraju.
I. Marko - najbardziej utytułowany ukraiński żużlowiec. W lidze polskiej broni barw SKA Lwów, a ponadto w rosyjskiej startuje w oglądanym w tym roku w Lublinie Saławacie
B. Pedersen - po niedoszłych występach w Lublinie był Toruń, Opole i Rawicz. Obecnie bez zatrudnienia w naszej lidze, chociaż po zwycięstwie w GP we Wrocławiu, kto wie na jak długo
S. Fekete - niespelniony węgierski talent. W wieku 19 lat już jak ładnie śmigał a potem stanął w miejscu i zrezygnował.
M. Zetterstroem - niezbyt udany epizod w Rybniku i obecnie zupelnie niezłe występy w Gorzowie. Multimedalista IME.
S. Wilson - bardzo łamliwy zawodnik. Przed rokiem nie uratował Rawicza, teraz leczy kontuzję z początku sezonu.
S. Stead - niby jeździł już w GP, ale jakoś nie może się przełamac i pójść w ślady choćby L. Richardsona. Obecnie leczy kontuzję kolana.
J. Franc - niespełniona nadzieja ( jak na razie ) tym razem Czechów. Startuje głównie w Anglii w premier league. W 2002 roku występowal w Krośnie
P. Ondrasik - właśnciwie to samo co Franc tyle, że ten jest już sporo starszy.
E. Szajchulin - po poważnej kontuzji kręgoslupa w tym roku powrócił na tor. Do polskiej ligi jednak jak na razie nie wrócił
J. Kolenko - jest w ścisłej czołówce w Słowenii, ale zapowiadało się więcej. W lidze polskiej poza jednym występem w barwach Lublina nie miał okazji startował
H. Clausen - w 2002 r. ostatecznie zamiast do Lublina trafił do Grudziądza. Sezon ten był dla niego końcem ścigania się na żużlu
L. Richardson, H. Andersen, P. Karlsson, A. Stefani - chyba sami wiecie
PS.: Jeśli są jakieś nieścisłości to proszę poprawić, pisałem to głównie z głowy i różne chochliki mogły się wkraść
-
obiektywny
- Posty: 29
- Rejestracja: 6 lipca 2003, o 23:22
RavLit pisze:A w odpowiedzi na pytanie co robÄ…:
M. Dugard - w Polsce miał epizody w Rybniku i Grudziądzu, ale chyba w Lublinie było mu najlepiej. W Anglii wierny ekipie Eastbourne, którą po zakończeniu kariery prowadzi współnie z ojcem. Sensacyjny zwycięzca jednej z rund GP.
PS.: Jeśli są jakieś nieścisłości to proszę poprawić, pisałem to głównie z głowy i różne chochliki mogły się wkraść
Po pierwsze to gratulacje odnosnie znalezienia wszystkich tych informacji. Jedyne zastrzezenie mam do Dugarda, bo z tego co pamietam nie zbyl on zwyciezca jednej z rund GP, tylko zostal IMS we Wroclawiu, kiedy to jeszcze cyklu GP nie bylo, a jedynie jedne zawody wylanialy mistrza.
mOrphe pisze:RavLit pisze:A w odpowiedzi na pytanie co robÄ…:
M. Dugard - w Polsce miał epizody w Rybniku i Grudziądzu, ale chyba w Lublinie było mu najlepiej. W Anglii wierny ekipie Eastbourne, którą po zakończeniu kariery prowadzi współnie z ojcem. Sensacyjny zwycięzca jednej z rund GP.
PS.: Jeśli są jakieś nieścisłości to proszę poprawić, pisałem to głównie z głowy i różne chochliki mogły się wkraść
Po pierwsze to gratulacje odnosnie znalezienia wszystkich tych informacji. Jedyne zastrzezenie mam do Dugarda, bo z tego co pamietam nie zbyl on zwyciezca jednej z rund GP, tylko zostal IMS we Wroclawiu, kiedy to jeszcze cyklu GP nie bylo, a jedynie jedne zawody wylanialy mistrza.
Myslisz sie morphe, mistrzem swiata we Wrocławiu zostal w roku 1992 Gary Havelock, a Martin rzeczywiscie wygral jedna z rund GP startujaca z dziką kartą.
METHANOL ADVENTURE TEAM