Gawrzyk pisze:a na co im taki trening?
to ze jezdzi sam wkolko przez 4 godziny to ma go czegos nauczyc?
jedyne co mu sie moze przydac to starty, starty i jeszcze raz starty. mogl pomyslec za wczasu, sprobowac zahaczyc sie w niemczech, czechach czy gdzies indziej. patrzcie na mlodego miedziaka czy zÄ…bika. smigaja gdzie sie tylko da i sa tego efekty. przez bezsensowane krecenie kolek przez cztery godziny na torze niczego sie nie nauczy.
swego czasu jak zorro przyjechal na mecz w lublinie dziwil sie temu. nigdzie na swiecie tak nie ma jak u nas.
zorro wyciagnal furke jedna. sprobowal start. przejechal pol kolka. potem wzial drugi motocykl. to samo zrobil. i po treningu. a potem nadziwic sie nie mogl po co nasi jezdzili przez kilka godzin bez sensu. nie szkoda im bylo sprzetu?
Nie ma co porownywac Zorro do Jeleniewskiego. Szwed ani na brak formy czy kondycji nie narzekal, poza tym mial dosc duzo startow.
Jezeli Jelen nie zalatwil sobie startow w innych ligach (nie ma co wnikac z jakich powodow) to musi gdzies jezdzic. Stara sie na wszystkich zawodach. Jakby nie jezdzil na "treningach" wszyscy by sie czepiali, ze nie pracuje, odpuszcza sobie. Poza tym kazdy mu wrzuca ze nie ma kondycji, a tej na samej silowni nie zrobisz. Inna sprawa, ze jazda w kolko na pewno tez cos daje jezeli zawodnicy tak robia, przeciez kretynami nie sa i przypuszczam, ze znaja sie na zuzlu lepiej niz wszyscy z nas. Trening powinien byc oczywiscie z karetka, ale pewnie nie ma pieniedzy zeby caly czas stala na stadionie, a wiekszosc zawdnikow spedza prawie caly swoj "wolny" czas w klubie.
Na pewno nie ulega watpliwosci, ze obie kontuzje sa na wlasne zyczenie, ale trudno to jest sport urazowy. Pozostaje tylko trzymac kciuki zeby Jelen i Dawid jak najszybciej wrocili na tor.