Znowu sie zaczyna!!!

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#26 Postautor: Gelo » 15 maja 2004, o 10:47

Geest pisze:nie bede tego komentowal, bo same wrzuty mi sie nasuwaja. Daniel sie staral i zasuwal na treningach, a upadek sie kazdemu moze zdarzyc, chyba ze Tobie GIGI nie.

Podejrzewam że Gigi miał na myśli styl jazdy Daniela. I taka jest prawda - jak się za każdym razem przy wyjściu z łuku niemal ociera łokciem o bandę, to o wypadek nie trudno. To było tylko kwestią czasu.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#27 Postautor: grzesieck » 15 maja 2004, o 10:48

Ru$eK pisze:
jacur78 pisze:A ja licze na 3:3 w 1 biegu rzecz jasna po defekcie Pacholaka :)
Cuda sie zdarzają :D Ale prędzej naszym juniorom sie motory zepsują .... :wink:


Najwieksze prawdopodobienstwo ze bedzie 3:0. Pacholak defekt a obie nasze gwiazdy nie dojada do mety...niekoniecznie z powodu defektow... :lol:
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

#28 Postautor: GIGI » 15 maja 2004, o 10:52

Gelo pisze:
Geest pisze:nie bede tego komentowal, bo same wrzuty mi sie nasuwaja. Daniel sie staral i zasuwal na treningach, a upadek sie kazdemu moze zdarzyc, chyba ze Tobie GIGI nie.

Podejrzewam że Gigi miał na myśli styl jazdy Daniela. I taka jest prawda - jak się za każdym razem przy wyjściu z łuku niemal ociera łokciem o bandę, to o wypadek nie trudno. To było tylko kwestią czasu.


Dzięki Gelu za wyjaśnienie. Postaram się na przyszłość bardziej precyzować swoją wypowiedź. Oczywiście że chodziło mi o styl jazdy Daniela.

Przepraszam, obiecujÄ™ poprawÄ™ ;)

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

#30 Postautor: Czarek » 15 maja 2004, o 11:14

Spójrzmy na to realnie. U siebie z Gdańskiem nasi juniorzy zdobędą 1 punkt. Trochę nie chce mi się wierzyć, że pozostali uzbierają te 45 żeby wygrać.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#31 Postautor: Lublin_Fan » 15 maja 2004, o 11:34

A może ktoś opisać jak wyglądał ten upadek? Czyżby Jelen sprawdził na własnej skórze (sierści ;)), że ZA bandą nie da sie jechać?


Pozdr.

Awatar użytkownika
Jinxsior
Junior
Posty: 367
Rejestracja: 17 lutego 2004, o 15:38
Lokalizacja: Swindon/Lublin
Kontakt:

#32 Postautor: Jinxsior » 15 maja 2004, o 11:42

Nie jechal zupelnie pod banda, na srodku moze troche wczesniej pod zegarem pojechal tak jak w rybniku,wlasciwie to ja nie wiem jak sie mozna bylo tak polozy i pojechac prosto w w plot, uderzyl plecami w dolne deski polamal je i tyle (nie liczac reki) A tak przy okaji ten wczorajszy trening byl chyba na dziko bo ani trenera ani karetki,dobrze ze tylko tak uderzyl bo trzeba by bylo szukac lekarza wsrod kibicow.

Awatar użytkownika
motorlublin
Szkółkowicz
Posty: 217
Rejestracja: 7 marca 2003, o 21:31
Lokalizacja: LUBLIN

#33 Postautor: motorlublin » 15 maja 2004, o 11:47

Cenna uwaga..."Trennig" był bez trenera, lekarza i karetki... Widać,że pewnym ludziom brak wyobraźni!

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

#34 Postautor: Shack » 15 maja 2004, o 11:47

a ja mysle ze i Dawid i Jelen pojada z Gdanskiem, medycyna czyni cuda :)

Zulu
Junior
Posty: 352
Rejestracja: 10 grudnia 2003, o 21:19
Lokalizacja: Lublin

#37 Postautor: Zulu » 15 maja 2004, o 12:50

Gelo pisze:
Geest pisze:nie bede tego komentowal, bo same wrzuty mi sie nasuwaja. Daniel sie staral i zasuwal na treningach, a upadek sie kazdemu moze zdarzyc, chyba ze Tobie GIGI nie.

Podejrzewam że Gigi miał na myśli styl jazdy Daniela. I taka jest prawda - jak się za każdym razem przy wyjściu z łuku niemal ociera łokciem o bandę, to o wypadek nie trudno. To było tylko kwestią czasu.


Przypomina mi się Marek Muszyński, który też w kółko jeździł po szerokiej i w kółko łapał kontuzje. Może coś w tym jest. Inna sprawa, że ani Daniel, ani Marek wirtuozami speedwaya nigdy nie byli, a wypadki to nie tylko pech, lecz w dużej mierze braki w wyszkoleniu. Oczywiście nie można się uczyć nie jeżdżąc, ale trening bez lekarza to albo zwykła głupota, albo przecenianie własnych umiejętności. A może jedno i drugie naraz ?

Awatar użytkownika
KubuÅ›
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 22:24
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#38 Postautor: KubuÅ› » 15 maja 2004, o 12:56

Najwieksze prawdopodobienstwo ze bedzie 3:0. Pacholak defekt a obie nasze gwiazdy nie dojada do mety...niekoniecznie z powodu defektow...


Ja mysle ze mozy byc nawet 5:0 dla Wybrzeza w wyscigu mlodziezowym, poniewaz Pacholak nie jest wcale slaby i dysponuje tez jakims w miare przyzwoitym sprzetem w przeciwienstwie do naszych juniorow ktorzy maja pojechac w Gdansku. W meczu z gorzowem przyjechal nawet przed Hlibem na 3 pozycji.

Gosia
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 1 września 2003, o 14:17
Lokalizacja: Zabrze

#39 Postautor: Gosia » 15 maja 2004, o 13:23

racja.
maja kontuzje na wlasne zyczenie.
i jeden i drugi.
szkoda ze przez taka glupote oslabiaja druzyne


A jakby nie trenował to znowu było by źle i pełno wpisów na forum typu, że ostatni rok w gronie juniorów,że nic nie robi, itp.To jest żużel a nie szachy i ryzyko jest wpisane z każdym wyjazdem na tor. A czy jest to trening czy zawody to juz chyba nie ma najmniejszego znaczenia bo zdarzyć może się zawsze.
Niech wracają z Dawidem jak najszybciej do zdrowia a wasze narzekanie ze ich wina,że mają za swoje, chyba na nic się tu nie przyda...
Pozdrawiam

Gosia
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 1 września 2003, o 14:17
Lokalizacja: Zabrze

#41 Postautor: Gosia » 15 maja 2004, o 13:54

Ok Paweł zgadzam się z tym ze mógł pomysleć o startach gdzies np w niemczech ale patrz na to z innej strony Przeciez na takie wyjazdy potrzebna jest kasa, kasa i jeszcze raz kasa.
Poza tym piszesz czy mu nie szkoda sprzetu Ale co on ma robić ??Przeciez musi gdzies "jezdzic" a niestety skoro nie ma innych mozliwosci to robi to na naszym stadionie Gdyby nic nie robił dopiero by było: do niczego by się nie nadawał, o gadaniu wszystkich "znawców" juz nie wspomne.Nie bronie go wcale to jego "kariera" i niech robi co chce Ale takie nalatywanie ze ma za swoje i ze dobrze mu tak chyba do niczego nie prowadzi.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#42 Postautor: $korzen$ » 15 maja 2004, o 14:28

Po 1 Gawrzyk , porownywanie Zorro z zawodnikami przekroju Jeleniewski czy Knapp nie ma najmniejszego sensu. Zorro jest bardzo dobrym zawodnikiem,staruje w kilku ligach i na roznego typu torach, i nie dziw sie ze wystarczylu mu 1 okrazenie na naszym torze zeby "obczaic" o co w nim chodzi. Jeleniewski zawsze na wyjazdach byl slabizna, a na wyjazdu za granice trzeba miec jakies zaplecze sprzetowe a czy on takowe ma ?. To samo tyczy sie np. Knappa czy Mordela. Popatrz tez na Piszcza, zucil sie z motyka na slonce a teraz nie ma na czym jezdzic w Szwecji i w Danii.
Fakt mial pecha ale to chyba tez trzeba brac pod uwage ....

Jesli chodzi o upadek Jelenia, akurat go widzialem. Przyczyna byla taka sama jak w Rybniku, tyle ze ten groznie nie wygladal, ale skonczylo sie tragicznie.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#43 Postautor: Gelo » 15 maja 2004, o 14:48

Jeleniewski zawsze na wyjazdach byl slabizna, a na wyjazdu za granice trzeba miec jakies zaplecze sprzetowe a czy on takowe ma ?

No wiec skoro na wyjazdach jest słabizną to co mu dają kilometry przejechane u nas? Poza tym, że z każdym okrążeniem jedzie szerzej i coraz bardziej pachnie gipsem. Efekty są opłakane jak widać.

maloh
Szkółkowicz
Posty: 157
Rejestracja: 15 maja 2004, o 15:34

#44 Postautor: maloh » 15 maja 2004, o 15:37

nie jestem z Lublina to nie wiem , ale już w tamtym roku było głośno o brakach kondycyjnych Jeleniewskiego , w tym Stachyra też o tym cś wspominał. Może to w powiązaniu z brakami umiejętności sprawiły że ma gips.

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

#45 Postautor: $korzen$ » 16 maja 2004, o 10:01

Ciekawy jestem jak teraz bedzie sie tlumaczyl, a widac bylo ze to jego wina i sam sobie jest winien, widac Rybnik nic go nie nauczyl.

Awatar użytkownika
Maxx
Trener
Posty: 3003
Rejestracja: 7 października 2002, o 14:34
Lokalizacja: Lublin

#46 Postautor: Maxx » 16 maja 2004, o 12:14

Jeleń jest jak widać typem osobnika odpornego na wiedzę i za nic nie potrafi uczyć się na błędach...
Daleko w ten sposób nie zajedzie bo wozić sie w płot to żadna sztuka...
Myślałem, że do tego sezonu przygotuje się na medal, a on odwalił po raz kolejny kichę. Tyle tylko, że jeśli tak dalej będzie to w przyszłym sezonie mozemy juz Jelenia na torze nie zobaczyć...

Awatar użytkownika
GIGI
Trener
Posty: 2757
Rejestracja: 27 marca 2003, o 11:07

#47 Postautor: GIGI » 16 maja 2004, o 12:22

Maxx pisze:Jeleń jest jak widać typem osobnika odpornego na wiedzę i za nic nie potrafi uczyć się na błędach...
Daleko w ten sposób nie zajedzie bo wozić sie w płot to żadna sztuka...
Myślałem, że do tego sezonu przygotuje się na medal, a on odwalił po raz kolejny kichę. Tyle tylko, że jeśli tak dalej będzie to w przyszłym sezonie mozemy juz Jelenia na torze nie zobaczyć...



co gorsze , nie zanosi się żeby miało być lepiej ;(

To jest smutne , nie ma co komentować, Jeleniewski nie był, nie jesty i nigdy nnie będzie dobrym( średnim) żużlowcem

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#48 Postautor: istred » 16 maja 2004, o 16:24

Gawrzyk pisze:a na co im taki trening?

to ze jezdzi sam wkolko przez 4 godziny to ma go czegos nauczyc?
jedyne co mu sie moze przydac to starty, starty i jeszcze raz starty. mogl pomyslec za wczasu, sprobowac zahaczyc sie w niemczech, czechach czy gdzies indziej. patrzcie na mlodego miedziaka czy zÄ…bika. smigaja gdzie sie tylko da i sa tego efekty. przez bezsensowane krecenie kolek przez cztery godziny na torze niczego sie nie nauczy.

swego czasu jak zorro przyjechal na mecz w lublinie dziwil sie temu. nigdzie na swiecie tak nie ma jak u nas.
zorro wyciagnal furke jedna. sprobowal start. przejechal pol kolka. potem wzial drugi motocykl. to samo zrobil. i po treningu. a potem nadziwic sie nie mogl po co nasi jezdzili przez kilka godzin bez sensu. nie szkoda im bylo sprzetu?


Nie ma co porownywac Zorro do Jeleniewskiego. Szwed ani na brak formy czy kondycji nie narzekal, poza tym mial dosc duzo startow.

Jezeli Jelen nie zalatwil sobie startow w innych ligach (nie ma co wnikac z jakich powodow) to musi gdzies jezdzic. Stara sie na wszystkich zawodach. Jakby nie jezdzil na "treningach" wszyscy by sie czepiali, ze nie pracuje, odpuszcza sobie. Poza tym kazdy mu wrzuca ze nie ma kondycji, a tej na samej silowni nie zrobisz. Inna sprawa, ze jazda w kolko na pewno tez cos daje jezeli zawodnicy tak robia, przeciez kretynami nie sa i przypuszczam, ze znaja sie na zuzlu lepiej niz wszyscy z nas. Trening powinien byc oczywiscie z karetka, ale pewnie nie ma pieniedzy zeby caly czas stala na stadionie, a wiekszosc zawdnikow spedza prawie caly swoj "wolny" czas w klubie.

Na pewno nie ulega watpliwosci, ze obie kontuzje sa na wlasne zyczenie, ale trudno to jest sport urazowy. Pozostaje tylko trzymac kciuki zeby Jelen i Dawid jak najszybciej wrocili na tor.

Gosia
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 1 września 2003, o 14:17
Lokalizacja: Zabrze

#49 Postautor: Gosia » 16 maja 2004, o 16:58

Ciekawy jestem jak teraz bedzie sie tlumaczyl, a widac bylo ze to jego wina i sam sobie jest winien, widac Rybnik nic go nie nauczyl.


A jak ma się tłumaczyć Stało się i nic na to nie poradzi Kazdemu może się zdarzyć taki upadek i kontuzja! Przecież nie zrobił tego specjalnie
Zwyczajny pech i nic więcej( może jeszcze brak ujmiejętnosci ale to wlasnie po to poszedł na trening zeby ciwczyć i poprawiać błedy w swojej jeździe)
Myślisz że po tym jak miał taki a nie inny wypadek w Rybniku miało sprawić ze od razu pojmie o co w tym wszystkim chodzi i już nigdy nie zanotuje zadnego upadku ani kontuzji??? To tylko sport i to urazowy sport Pewnych rzeczy nie da się przewidzieć, wykluczyć. Gdyby złamał rękę wracająć z treningu do domu... Dopiero byłaby dyskusja ze jak on chodzi, co za fajtłapa itp. Stało się i jedyne co tu więcej pisać to chyba tylko zyczyć mu szybkiego powrotu do zdrowia i do dyspozycji jaką miał w tamtym roku na meczu w Rybniku
Pozdrawiam

Geest
Senior
Posty: 660
Wiek: 38
Rejestracja: 16 stycznia 2004, o 21:29

#50 Postautor: Geest » 16 maja 2004, o 22:22

calkowicie sie zgadzam, co zreszta bylo do przewidzenia. swoja droga to z pewnoscia milo jest komus, jezeli sie stara i zapiernicza na treningach, nagle odnosi kontuzje i zewszad zaczynaja na niego wrzucac. nie ma to jak wsparcie ze strony kibicow, cholera jasna...