Torsen pisze:Sebekmotor pisze:Rozumiem, że jesteś z tych co nie wychodzą poza swoją bańkę, ok , przecież nie zmuszam do otwierania linku. Kto chce obejrzy kto nie to nie, tyle Słuchamy tylko tych z odpowiednimi poglądami :)))
Słuchamy tylko tych, od których możemy się czegoś dowiedzieć. A dowiedzieć się czegoś możemy od tych, którzy znają się na tym, o czym mówią.
Chyba też nie. Bo jest wielu lekarzy, którzy znają się na tym, o czym mówią, a byli przeciwni restrykcjom wprowadzanym w związku z tzw. "walką z pandemią". I nie dlatego, że "wschodnia natura", tylko po prostu brak logiki. No bo sam zobacz: zamknęli lasy. Ostatnio - znający się na sprawie - profesor Horban grzmiał, że w związku z omikronem czeka nas tsunami, i że zabraknie stadionów. I okazał się szurem. Dalej: skoro są sytuacje wyższej konieczności, to czy sam wirus jest na tyle wyrobiony politycznie, że wie które to są sytuacje i razie ich wystąpienia nie zakaża? Czy o co chodzi? Potrzebuję naukowego dowodu, który to wyjaśnia.
Chcę być dobrze zrozumiany: nie kwestionuję faktu istnienia i działania koronawirusa, wiem, że ludzie przez niego chorują i, że w efekcie braku należytej opieki medycznej umierają, ale czy była jakaś pandemia? Nie wiem, ale tylko dlatego, że pojęcie pandemii jest wynikiem dowolnej konstrukcji definicji: dziś pandemią jest to, a jutro może być co innego. Przecież sam Niedzielski w wywiadzie u redaktora Mazurka powiedział, że w Polsce przyjęto model raportowania zgonów, według którego za zgon z powodu covida uznaje się każdy przypadek śmierci osoby, która miała pozytywny wynik testu. No to skąd wiadomo ile osób zmarło na covid? A jeśli tego nie wiemy, to na jakiej podstawie to ogłaszamy ludziom? I przede wszystkim po co?
Podobno - tutaj nie jestem pewien - nie wykonywano sekcji zwłok osobom zmarłym "na covid". Dlaczego? To ogromna strata dla nauki!
I jeszcze co do szczepień i maseczek: ja nikomu nie zabraniam, i nic mi do tego, czy ktoś się zaszczepił i nosi maseczkę, ale robić z tego narzędzie terroru? To jest już aberracja. Nikomu nie można zabronić się bać koronawirusa, i jesli kto się boi, niech stosuje wszelkie możliwe zabezpieczenia - powtarzam: NIC MI DO TEGO - ale pozostałym ludziom nie należy ograniczać normalnego funkcjonowania.
I jeszcze na koniec: w moim otoczeniu mam wystarczająco przypadków, że ludzie trzykrotnie poszczepieni chorowali na covid, a ludzie niezaszczepieni nie. I nie chcę przez to powiedzieć, że szczepionki szkodzą, czy że zabijają - bo mam tez mnóstwo przypadków, że wcale nie. Chcę tylko powiedzieć, że model zarządzania sytuacją koronawirusową nie miał ŻADNEGO, albo mikroskopijny wpływ na rozprzestrzenianie się wirusa. Stawiam tezę, że ta tzw. "pandemia" to jest zjawisko administracyjne, a nie medyczne.
I jeszcze: twierdzenia, że niezaszczepieni lub nie noszący maseczek "mają krew na rękach" jest chwytem propagandy identycznej z "denazyfikujemy Ukrainę". Jak osoba zdrowa może zrobić krzywdę komukolwiek innemu??? To tylko pokazuje jak dalece część społeczeństwa dała się spętać kajdanami zamordyzmu.