Podobno tylko krowa nie zmienia zdania - wiec nie rozumiem sensu tej "akcji" szukania starych wpisów. Jeżeli poprawi to Twoje samopoczucie (a przy okazji czaszki i boxinga) mogę zmienić jeszcze zdanie 1000 razy - i naprawdę moja ekspercka korona mi z głowy nie spadnie. Mam wiele teorii odnośnie żużla, z ktorymi dobrze sie czuję, bo na ogół są trafne - co przy tak nieprzewidywalnym sporcie jak żużel jest sporym osiągnieciem. Jedna z tych teorii to sens inwestowania w zawodników o uznanych nazwiskach. Messing do tej teorii mi się nie komponuje - dlatego
czaszka miał nosa i chwała mu za to. Ale czy to oznacza, że mam trzymać kciuki za niepowodzenia Messinga tylko po to żeby udwodnić swoje racje? To by było bez sensu. Zobaczyłem chłopaka na własne oczy, zweryfikowałem pogląd i co w tym takiego wielkiego, żeby poświecać temu aż tyle wpisów?