Tylko kluby i ekstraklasa sa wstanie zapewnic bezpieczenstwo.
Tylko. I to jest swieta, obiektywan prawda.
Zdecydowanie nie! Przykład Anglii gdzie dopiero interwencja władz (groźba?) zapobiegła ciągłym zadymom. Prezes klubu ma zarządzać klubem, a w obszarze orgaznizacji imprez stosować się do przepisów. Prezesi Polskich klubów, na ogół boją się kiboli. Dla osób przebywających w środowisku piłkarskim chuligani są normalnością... Być może prezes ma możliwości żeby zapobiec zadymom, ale to nie jest jego zadanie! Do zapewnienia bezpieczeństwa służy policja - i to jest obiektywna prawda.
Zawiasy - niestety taka jest w Polsce praktyka sadowa. Nie jest to wina prawa, Panstwa, Policji tylko doktryny i sedziow. Sedziowie sa niezawisli - zasadniczo mozna im naskoczyc.
Właśnie, praktyka sądów jest zła, ale wpływ na to może mieć Minister Sprawiedliwości - który może zwrócić się do sędziów o osądzanie wyższych wyroków w danych sprawach. Sędziowie są niezawiśli, ale nie chcą orzekać maksymalnych albo minimalnych wyroków. Można także podwyższyć minimalne progi kary za pewne przestępstawa. Ogólnie też nie jestem za zmianą prawa, a za poprawieniem skuteczności w wychwytywaniu sprawców i za wyższymy wyrokami, w ramach obowiązującego prawa.
Przeludnienei wiezien
Tutaj jest zadanie dla państwa.
Jasne jest, że wszyscy powinni ze sobą współpracować, ale trzeba pewne sprawy rozgraniczyć. Od łapania bandytów jest policja, od osądzania jest sąd. Tylko wyłapując bandytów i ich skutecznie sądząc można zapobiec następnym awanturom.
Poza tym zadaniem państwa, a konkretnie jego organu - policji - jest przeciwdziałanie temu zjawisku, a ja takiego działania nie widzę. Brakuje u nas ogólnopolskiego spisu chuliganów, nie ma współpracy polskiej policji z zagraniczną (tylko nie "szkolenia", raczej wymiana danych), nie ma też specjalnych grup w policji, który zajmowałyby się zwalczaniem chuligaństwa na stadionach...