Rafał Klimek

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#176 Postautor: Torsen » 20 maja 2006, o 11:43

harry pisze:Wygrywa ten kto kogo oszwabi.

Co klub wygrał na tym, że oszwabił Klimków i podpisał umowę, której nie jest w stanie wykonać? Bo na pewno nie zawodnika Klimka. Raczej perspektywę postępowania cywilnego i egzekucji komorniczej.

meridol

#177 Postautor: meridol » 20 maja 2006, o 12:05

a ja sie pytam kto to jest papa Klimek??? jakis burak i prostak ktory tylko zle wplywa na mlodego!!! patrzy jak tylko wykorzystac sytuacje, ze chlopak od dziecinstwa śmiga na motocyklu i wszyscy okrzykneli go mistrzem swiata. pieniazki przeslonily wszystko, szkoda ze Rafal ma takich "menadzerow".
jeszcze raz napisze: w dupach sie poprzewracalo!!!

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#178 Postautor: ravajas » 20 maja 2006, o 12:11

Koper pisze:Jesli Rafal nie mial licencji to ok jest to powod ze nie pojechal w Rzeszowie ale jesli powodem jest to ze nie pojechal bo cos mu klub obiecal to jest juz smieszne dla mnie, powinien pojechac pokornie na tym sprzecie jaki ma, jesli naprawde chce bronic barw Lublina, jesli czuje zolto-bialo-niebieskie barwy to niech nie marudzi tylko pokazuje w kolejnych zawodach jaki ma potencjal, niech cieszy swoja postawa lubelskich kibicow.


Nie rozumiem. Dlaczego w takim razie Piotr Świst jest ciągle krytykowany? Przecież chce bronić barw lublina i pokornie jedzie na tym co ma. Druga rzecz: jak Klimek miałby cieszyć lubelskich kibiców, skoro nie miałby na czym jechac? Co bys mówił, gdyby Klimek pojechał "bronić" barw Lublina i przywiózł same zera, przeplecione ewentualnie defektem?
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#179 Postautor: ravajas » 20 maja 2006, o 12:18

meridol pisze:a ja sie pytam kto to jest papa Klimek??? jakis burak i prostak ktory tylko zle wplywa na mlodego!!!


mimo wszystko, pamiętaj, że piszesz o ojcu osoby, która być moze czyta to forum. Zachowaj kulturę. Ciebie przeciez cała ta sprawa nie dotyczy, nic Ci nie zrobił ani Papa Klimek, ani ktokolwiek inny, żebys mógł obrażac. Apeluję
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#180 Postautor: Radzio » 20 maja 2006, o 12:27

ravajas pisze:Druga rzecz: jak Klimek miałby cieszyć lubelskich kibiców, skoro nie miałby na czym jechac? ?


Jak by mu zależało to by pojechał. Myślę, że w jego przypadku nie było by problemu ze sprzętem, jak by mu naprawdę zależało.

Co bys mówił, gdyby Klimek pojechał "bronić" barw Lublina i przywiózł same zera, przeplecione ewentualnie defektem?


Tym, że się starała, co Michaluk zrobił? też żadnego punktu nie zdobyła jednak go chwalili za postawę na zawodach i że z dnia na dzień robi postępy.

Młody zawodnik powinien za wszelką cenę starać się jak najwięcej jeździć, udowadniać to, że jest wart zainwestowania w niego kasę. Będzie dobry, będzie zarabiał kasę i z nawiązką mu się zwrócą zainwestowane pieniądze.

Mogę się założyć, że jakiś zawodnik, młody który jeszcze nie miał szansy wystartować w oficjalnych zawodach, a dostałby taką szanse z pocałowaniem w rękę wziąłby nawet rower i zapierniczał aby tylko pokazać się!

Teraz jak podkreślał Harry, zmieniły się czasy i to zawodnicy powinni szukać sobie możliwości do pokazania się, zaistnienia w zawodach , a nie klub, który wcześniej musiał szukać zawodników aby pojechać w zawodach.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#181 Postautor: Cooper » 20 maja 2006, o 12:29

Radzio pisze:
ravajas pisze:Druga rzecz: jak Klimek miałby cieszyć lubelskich kibiców, skoro nie miałby na czym jechac? ?


Jak by mu zależało to by pojechał. Myślę, że w jego przypadku nie było by problemu ze sprzętem, jak by mu naprawdę zależało.



Radziu, wszystko racja co piszesz, z jednym ale. Ja mysle, ze Rafalowi zalezalo cholernie, zeby tam wystartowac. Przynajmniej mam taka nadzieje.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

meridol

#182 Postautor: meridol » 20 maja 2006, o 12:34

ravajas pisze:
meridol pisze:a ja sie pytam kto to jest papa Klimek??? jakis burak i prostak ktory tylko zle wplywa na mlodego!!!


mimo wszystko, pamiętaj, że piszesz o ojcu osoby, która być moze czyta to forum. Zachowaj kulturę. Ciebie przeciez cała ta sprawa nie dotyczy, nic Ci nie zrobił ani Papa Klimek, ani ktokolwiek inny, żebys mógł obrażac. Apeluję


Ja jestem kulturalny. Wiem ktory to papa Klimek i nie raz bylem swiadkiem jaki to prostak dlatego tak pisze.

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#183 Postautor: Radzio » 20 maja 2006, o 12:37

Cooper pisze:
Radzio pisze:
ravajas pisze:Druga rzecz: jak Klimek miałby cieszyć lubelskich kibiców, skoro nie miałby na czym jechac? ?


Jak by mu zależało to by pojechał. Myślę, że w jego przypadku nie było by problemu ze sprzętem, jak by mu naprawdę zależało.



Radziu, wszystko racja co piszesz, z jednym ale. Ja mysle, ze Rafalowi zalezalo cholernie, zeby tam wystartowac. Przynajmniej mam taka nadzieje.


wiesz Cooper jeśli był problem z licencją to ok, nie było możliwości startu i można zamknąć temat z brakiem Rafała w Rzeszowie.

Ale jeśli chodzi o sam silnik, że nie miał wyremontowanego i dla tego nie pojechał to już moim zdaniem zawalił sprawę. Nie dociekam tego jak było naprawdę, ale jeśli chodzi o sam sprzęt to myślę, ze Klimek mógł go wyremontować na własny koszt.

Nie neguje tego ,że samemu Rafałowi bardzo zależało na tym żeby wystartować w tych zawodach, ale może ktoś źle mu podpowiada? Może niepotrzebnie presje chce nałożyć na klub?

Awatar użytkownika
neir1
Szkółkowicz
Posty: 297
Rejestracja: 11 marca 2005, o 22:55
Lokalizacja: LUBLIN_RUTA:D

#184 Postautor: neir1 » 20 maja 2006, o 13:12

Radzio pisze:Ale jeśli chodzi o sam silnik, że nie miał wyremontowanego i dla tego nie pojechał to już moim zdaniem zawalił sprawę. Nie dociekam tego jak było naprawdę, ale jeśli chodzi o sam sprzęt to myślę, ze Klimek mógł go wyremontować na własny koszt.

Regdal pisze: DÅ‚ugo można by pisać ile razy ojciec RafaÅ‚a prosiÅ‚ o obiecanÄ… pomoc i jak zostaÅ‚ potraktowany przez dyrektora, gdyż RafaÅ‚owi rozleciaÅ‚ siÄ™ silnik, a klub obiecaÅ‚ przyjazd mechanika do naprawy tego defektu. JeÅ›li obiecywaÅ‚ i ustaliÅ‚, że mechanik przyjedzie w sobotÄ™ (we czwartek MDMP w Rzeszowie) i naprawi silnik to należaÅ‚o to jakoÅ› zaÅ‚atwić do koÅ„ca, a nie pozostawić sprawÄ™ samej sobie…Nikt nie przyjechaÅ‚ (miaÅ‚ być to J.RempaÅ‚a) do dnia dzisiejszego. Po co obiecywaÅ‚ …? Gdyby nie stawiano tak tej kwestii to na pewno tak jak dotychczas ojciec na wÅ‚asnÄ… rÄ™kÄ™ naprawiÅ‚by ten silnik i byÅ‚oby po sprawie. Niech każdy sobie to ocenia wedÅ‚ug wÅ‚asnego rozumu.

Juz wiesz dlaczego sam nie wyremontowal silnikow ??? klub obiecal ze sie tym zajmie ??? tak jak licencja a, jesli mnie pamiec nie myli podobna sytlacja byla z Kacprem Kepa i jego licencja ?:D
"I tak pojdziesz do piekla wszyscy pojdziecie do piekla hahahahahahah ;)"

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#185 Postautor: rob7 » 20 maja 2006, o 13:15

Torsen pisze:
harry pisze:Wygrywa ten kto kogo oszwabi.

Co klub wygrał na tym, że oszwabił Klimków i podpisał umowę, której nie jest w stanie wykonać? Bo na pewno nie zawodnika Klimka. Raczej perspektywę postępowania cywilnego i egzekucji komorniczej.


ha,ha, w jakim świecie żyjesz, jakie egzekucje, nie tacy zawodnicy mają nie wypłacone dziesiątki tysięcy złotych (zapytaj Tomka ile "zostawił" w Gdańsku, Mariusza ile w Pile) jeżeli team Klimków chce coś w żużlu osiągnąć to niech zejdzie na ziemie i niech Rafał zacznie jeździć i coś pokaże bo narazie nie wiemy jakie ma możliwości oby to nie skończyło się tak jak z Alanem M. jego ojciec też uważał że rośnie przyszły mistrz
świata a teraz chłopak wozi jakies ogony w Z-G, Pavlic nie wiele starszy
i jak jeździ i co myślisz że klub mu to finansuje?
PS
a takie zrupowanie w Szwecji o którym pisze Harry to dałoby Rafałowi ile więcej niz tych pare złotych o które wszystko się rozbiło?

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#186 Postautor: Torsen » 20 maja 2006, o 13:36

rob7 pisze:
Torsen pisze:
harry pisze:Wygrywa ten kto kogo oszwabi.

Co klub wygrał na tym, że oszwabił Klimków i podpisał umowę, której nie jest w stanie wykonać? Bo na pewno nie zawodnika Klimka. Raczej perspektywę postępowania cywilnego i egzekucji komorniczej.


ha,ha, w jakim świecie żyjesz, jakie egzekucje, nie tacy zawodnicy mają nie wypłacone dziesiątki tysięcy złotych (zapytaj Tomka ile "zostawił" w Gdańsku, Mariusza ile w Pile)

Jeśli się nie mylę, to w stosunku do ich dłużników orzeczono upadłość, a oni nie załapali się na masę upadłości, bo w kolejce byli wierzyciele z lepszym pierwszeństwem, np. Skarb Państwa. Jeśli zaś było inaczej, to Piszcz i Franków mogą mieć żal tylko do siebie, że nie wystąpili na drogę sądową. W państwie prawa, w jakim podobno żyjemy, jest to droga właściwa dla roszczeń cywilnoprawnych.
Kluby, które w rozgrywkach zajęły miejsce upadłych dłużników, nie były ich następcami prawnymi. Z tego też względu nie musiały regulować ich zobowiązań.

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#187 Postautor: Koper » 20 maja 2006, o 13:37

Zgadzam sie z harrym to co napisal wczesniej ze przy otwartym rynku klub moze sobie zatrudniac juniorow zza granicy do woli i nie musi przystawac na chore zadania juniorow polskich (jak widzimy sprawa Klimka jest bardziej skomplikowana niz jedynie takie chore zadania wobec klubu).
Mysle ze z kolei harry zgodzi sie ze mna ze w Lublinie kibice oczekuja aby miec w kocnu swojego wychowanka na wysokim poziomie niezaleznie od mozliwosci kontraktowania juniorow-obcokrajowcow, kibice w Lublinie czekaja na swojego Hliba, Kolodzieja, Pawlaszczyka...Szkoda ze jesli rzeczywiscie Rafal Klimek daje taka nadzieje aby bylo glosno w zuzlowej Polsce ze u nas narodzil sie talent wlasnie na miare wymienionych przeze mnie mlodych zawodnikow to wszystko na razie toczy sie w tak zlym kierunku.

meridol

#188 Postautor: meridol » 20 maja 2006, o 13:41

tylko jakos Kcper jezdzil wszedzie gdzie mogl i nie bylo zadnych wymowek!!!
jak Klimkowi rozlecial sie silnik to powinien sobie go sam zrobic. nawtr jesli mialby byc to slaby silnik to powinien jechac bez wzgledu nawynik.
ale nie Klimkom sie w dupach poprzerwacalo. jak to zeby Rafalek dostawal od jakis Michalukow i innych Miesiacow? lepiej nie jechac i znalezc pretekst i obwiniac wszystkich tylko nie siebie.

Awatar użytkownika
Smirnek
Senior
Posty: 565
Rejestracja: 7 października 2004, o 20:49
Lokalizacja: Czechów!
Kontakt:

#189 Postautor: Smirnek » 20 maja 2006, o 15:03

meridol pisze:tylko jakos Kcper jezdzil wszedzie gdzie mogl i nie bylo zadnych wymowek!!!
jak Klimkowi rozlecial sie silnik to powinien sobie go sam zrobic. nawtr jesli mialby byc to slaby silnik to powinien jechac bez wzgledu nawynik.
ale nie Klimkom sie w dupach poprzerwacalo. jak to zeby Rafalek dostawal od jakis Michalukow i innych Miesiacow? lepiej nie jechac i znalezc pretekst i obwiniac wszystkich tylko nie siebie.

Kacper miał lepiej, bo miał ojca, który się na żużlu zna i wie jak do czegoś dojść. A poza tym jak Kacper zaczynał karierę dyrektor był inny niż teraz. Nie chce mówić, że Kasiński jest złym dyrektorem(2 mistrzostwa Polski pokazują nawet, że nie jest) ale może w Lublinie jest dla niego za trudno. W Tarnowie praktycznie nie miał żadnych problemów. Chciał Gollobów albo Rickardssona to dostał. W Lublinie też by się przydała taka Rafineria(albo inny sponsor :wink: ) która zaczęłaby dawać większe sumy pieniędzy na klub. Ale to jest temat - rzeka.

meridol

#190 Postautor: meridol » 20 maja 2006, o 15:08

smirnek wlasnie powiedziales to o co mi chodzilo!!!
(...)Kacper ma ojca ktory sie zna i wie jak do czegos dojsc.
widocznie pan Klimek nie zna sie i nie wie jak do czegos dojsc a jedyne co potrafi to zadac wielkich pieniedzy.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#191 Postautor: meesha » 20 maja 2006, o 15:50

Nie chce mówić, że Kasiński jest złym dyrektorem(2 mistrzostwa Polski pokazują nawet, że nie jest)

W kwestii formalnej - w Tarnowie zajmował się troszkę czym innym gdyż był kierownikiem drużyny a nie dyrektorem. A z oceną jego dokonań w Lublinie wypadałoby zaczekać do końca sezonu.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#193 Postautor: Cooper » 20 maja 2006, o 16:12

Wyglada to mniej wiecej tak: Papa Klimek chcial podpisac kontrakt na rok. Bogus sie uparl, ze ma byc na dwa lata. No to papa Klimek na to, ze jak na dwa lata, to cos w zamian sie nalezy. No to Kasa mowi OK, damy cos, moze silniczek i troche zlomu. Papa Klimek sie ucieszyl, ale zazyczyl sobie by to wpisac w kontrakt. Bogdan wpisal, w dodatku popelniajac gafe umieszczajac zapis, ze przekazanie silniczka nastapi w ciagu tygodnia od zdania licencji (jednoczesnie wiedzac od razu, ze to nierealne). Papa Klimek siedzial cicho i czekal tydzien na silniczek. Oczywiscie z tym byla kicha, wiec stwierzdil, ze zapisy kontraktu nie sa realizowane. I psotanowil go zmienic, zerwac lub cos w tym stylu, bo poczul sie zrobiony w ch... (choc to, ze tego silnika w ciagu nie bedzie bylo pewne jak 2 razy 2 rowna sie 4). Jednoczesnie postanowil nie wysylac syna na zawody, zeby kibicom pokazac, jaki to klub wredny, obiecanki-cacanki, nie dal silnika, przez to nie ma na czym jechac. Ze wzgledu formalnego mozna postawe Papy Klimka zrozumiec, ze wzgledu sportowego jest to juz kwestia mocno dyskusyjna.

Ja tak zrozumialem ta sytuacje po zapoznaniu sie z forumowymi opiniami obydwu stron 8)
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#194 Postautor: Radzio » 20 maja 2006, o 17:01

neir1 pisze:Juz wiesz dlaczego sam nie wyremontowal silnikow ??? klub obiecal ze sie tym zajmie ???


Wcześniej jakoś mógł remontować silniki, nawet zmieniać opony na treningu aby Rafał wygrywał z Kacprem ale teraz tak jakoś nagle nie mógł wyremontować silnika dla syna aby pojechał w oficjalnych zawodach. Swoim postępowaniem Papa Klimek szkodzi swojemu synowi a nie klubowi, bo szczerze mówiąc klubowi to rybka czy będzie jeździł Klimek czy jakiś Czech czy Afrykanin. Ważne, aby pokazał ze jest godny zaufania i wart wyłożenia na niego pieniędzy. Bo za papiery na jazdę nikt nikomu w żużlu już nie będzie płacił.

Awatar użytkownika
Soluk
Posty: 130
Rejestracja: 10 marca 2005, o 21:27
Lokalizacja: z Czechowa
Kontakt:

#195 Postautor: Soluk » 20 maja 2006, o 17:10

Cooper pisze: Jednoczesnie postanowil nie wysylac syna na zawody, zeby kibicom pokazac, jaki to klub wredny, obiecanki-cacanki, nie dal silnika, przez to nie ma na czym jechac. Ze wzgledu formalnego mozna postawe Papy Klimka zrozumiec, ze wzgledu sportowego jest to juz kwestia mocno dyskusyjna.


To mogl zrobic tak, wyslac Rafala do rzeszowa (pokazal by ze mu zalezy na rozwoju,startach i ze nie ma w dupie klubu) na tym sprzecie co ma i wtedy domagac sie tego spornego silnika. A tak wyszlo ze olewa klub i ze czeka na manne z nieba
Ajm stil Łejt for positif njus ;)

Piotrbaz

#196 Postautor: Piotrbaz » 20 maja 2006, o 17:14

"(...)Jednoczesnie postanowil nie wysylac syna na zawody(...)"

O ja.. co my teraz zrobimy ?? coz to za strata !!! mam nadzieje ze to jakis zart.. .. Papa Klimek !! blagamy !! !!

moze na drodze protestu papa zabroni mu wogule uprawiania tego sportu ? nie trace nadzieji



OMG
Ostatnio zmieniony 20 maja 2006, o 17:44 przez Piotrbaz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#197 Postautor: Cooper » 20 maja 2006, o 17:16

Oczywiscie, ze mogl, a nawet byc moze powinien tak zrobic. Wzgledy biznesowo-sportowe wziely jednak gore nad sportowymi. Z drugiej strony jednak, mozna zrozumiec to, ze nie chcial ani odrobine popuscic Bogusiowi, w obawie, ze nigdy juz tego silnika nie zobaczy. Pomijajac wszystko, jadac na te zawody pokazalby, ze godzi sie na olewanie przez klub warunkow kontraktu.

Zaznaczam, ze to co pisze to moje luzne dywagacje, bo nie znam wszystkich szczegolow. Staram sie jednak w miare obiektywnie spojrzec na to co zaszlo, zrozumiec intencje obu stron.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#198 Postautor: ravajas » 20 maja 2006, o 17:57

Soluk pisze:To mogl zrobic tak, wyslac Rafala do rzeszowa (pokazal by ze mu zalezy na rozwoju,startach i ze nie ma w dupie klubu) na tym sprzecie co ma i wtedy domagac sie tego spornego silnika. A tak wyszlo ze olewa klub i ze czeka na manne z nieba


wiem o co Ci chodzi i generalnie zgadzam się z Tobą. Jednakowoż przypomina mi to sytuację mojego kolegi z pracą, którą podjął. Poszedł do pracy do gościa, który w ciągu tygodnia - dwóch, obiecał mu podpisać z nim umowę, ale niech pracuje już od dziś. No i kolega chodził do pracy. Po tygodniu pytał kiedy będzie umowa. - Na dniach - odpowiadał pracodawca. No to kolega nadal chodził i pracował. Po dwóch tygodniach, kiedy pracodawca nadal powtarzał swoje "na dniach". Kolega z pracy zrezygnował. A jak po dwóch dniach jednak postanowił pójśc i przynajmniej jakieś pieniądze za te dwa tygodnie otrzymać, usłyszał: nie pracujesz - nie zarabiasz, do widzenia!

W przypadku Klubu i Klimków jest moim zdaniem sprawa prostsza, bo umowa była na piśmie!! Nie muszę chyba dodawać - wracając do tematu mojego kolegi - że w Polskim prawie umowa ustna jest równie wiążąca (sic!). Właśnie przez pryzmat sytuacji z moim kolegą rozumiem postępowanie teamu Klimków, że nie pojechali na zawody.

Ech... sytuacja jest chora... :(

Może musi przyjść tutaj Jan Kreczman (od wysokich napięć) i pozamiatać?

oszuKAli mnie!! (ten akcent ;) )
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

#199 Postautor: Regdal » 20 maja 2006, o 18:37

harry pisze:Dziękuję za odpowiedź Regdalowi. Nareszcie jest spojrzenie drugiej strony i JA już wiem o co chodzi - przyznam szczerze nareszcie i niestety. Dodam oczywiście, że nie ze wszystkim się zgadzam. Ale mniejsza o to. Moja refleksja jest taka: na górze się kłócą a chłopak nie jedzie.
10-cio dniowe zgrupowanie w Szwecji przeszło koło nosa. Totoalny skandal!!!
Znam papÄ™ Klimka i znam dyrektora i to bardzo dobrze :evil: 8) :evil: .
W tej chwili widać, że bardzo ciężko się będzie porozumieć. Dlatego uważam że dalsze negocjacje ( jeżeli oczywiśćie jest taka potrzeba) powinny prowadzić osoby z boku bo główni negocjatorzy wystrzelali już swoje magazynki :shock: .


Harry ,ja wierzę że jeszcze nie wszystkie magazynki są wystrzelane, czasu jest coraz mniej, a chłopak nie jedzie to prawda. Ale powiedz mi co ja jeszcze mogę zrobić, ile ognisk ugasić aby to wszytko mądrze poukładać. Powiem szczerze - i jedna i druga strona powinna wreszcie skończyć to całe zamieszanie. Rafał chce i musi jak najszybciej zacząć jeździć i to jest cel na już !!! Ja ze swojej strony deklaruję,że dołożę wszelkich starań aby przynajmniej pomóc przekonać tę Klimkową stronę, ale niestety przekonac drugiej strony nie mogę.

Po raz ostatni chcę wyjasnić tym którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem, NIE MA żADNYCH żąDAń FINANSOWYCH ZE STRONY KLIMKóW,żEBY NIKT NIE MIAł WąTPLIWOśCI,RAFAł BęDZIE PRóBOWAł JEźDZIć W TYM KLUBIE ZA PIENIąDZE SWOJEGO OJCA,A CZY TAK POWINNO BYć I JAKI TO OSIąGNIE SKUTEK - NIECH KAżDY SOBIE OCENI !!!
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański

www.wolinski.com.pl

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#200 Postautor: rob7 » 20 maja 2006, o 18:39

umowa, umową ale w Poskę poszła już informacja że ojciec kandydata na żużlowca (tak, tak) jest pieniaczem szukającum kruczków prawnych no i kto z nim będzie chciał gadać jak w każdym klubie jest po kilku utalentowanych juniorów z całej UE a jeszcze kilkunastu jest do wzięcia...
Klimkowie nie zauważyli ze po otwarciu "rynku" najpierw trzeba coś pokazać a później wymagać, szkodzą tylko Rafałowi tym bardziej że tak naprawdę nikt nie wie czy będzie z niego dobry żużlowiec, szczególnie po pierwszym zapoznaniu się z torem lub bandą nawet tą bezpieczną