Nie wiem, czy jesteś prawnikiem - Twoja uwaga dotycząca sugerowania sędziom sposobu orzekania i to przez ministra, będącego jednocześnie prokuratorem generalnym, sugeruje, że raczej nie - ale zaryzykuję.
Jeszcze nie, ale jestem na dobrej drodze:)
Gdyby w wyniku burd na stadionie ktoś ucierpiał i poniósł, dla uproszczenia, szkodę majątkową, komu według Ciebie należałoby przyznać legitymację bierną w procesie o odszkodowanie? Bo moim zdaniem organizatorowi imprezy, który mógłby dopiero w drodze powództwa regresowego dochodzić swojej szkody od bandyty, który naruszył dobra chronione prawem. I to by znaczyło, że za porządek na prywatnej imprezie, jaką jest mecz, odpowiada organizator (tak też jest w istocie).
Rozumiem o co chodzi, jednak nie znam na tyle przepisów żeby Ci dokładnie odpowiedzieć, mogę się kierować tylko własnym poczuciem sprawiedliwości. Stadion jest miejscem publicznym dlatego uważam, że poszkodowany powinien się domagać odszkodowania bezpośrednio od bandyty, na takiej samej zasadzie: jeśli ktoś zostaje okradziony na ulicy to nie domaga się odszkodowania do policji, która ma dbać o zapewnienie bezpieczeństwa na ulicach, tylko od złodzieja. Tak samo: jeśli ktoś zostanie okradziony w prywatnym mieszkaniu to nie domaga się odszkodowania od właściciela mieszkania. Tak ja uważam, być może przepisy mówią zupełnie inaczej.
Słusznie piszesz, że prezesi są od zarządzania klubem. Ale zapewnienie bezpieczeństwa jest jednym z obszarów, którymi trzeba zarządzać.
Tylko moim zdaniem "zapewnienie bezpieczeństwa" ogranicza się do stosowania się do obowiązującego prawa w tej dziedzinie. Zainstalowanie monitoringu, określona liczba ochroniarzy itd. Gdy wojewoda wydaje zezwolenie na organizowanie imprezy tym samym uznaje, że organizator zapewnił bezpieczeństwo.
Jeśli zaś prezesi boją się kiboli (czemu osobiście się nie dziwię, ale ja nie jestem prezesem klubu), to znaczy, że nie nadają się do pełnienia swoich funkcji.
Zgadzam się, jednak rzeczywistość jest zupełnie inna i myślę, że bardzo ciężko jest ją zmienić.
A monitoring, no cóż, założyło się, bo kazali.
Prezesi mogą tak myśleć, ale dzięki temu policja powinna wyłapywać bandytów. I dzięki temu sądy mogę mieć podstawę do skazania.
Co do sugerowania przez Ministra Sprawiedliwości żeby sędzowie wydawali wyższe wyroki, to jak wcześniej pisałem podobna sytuacja miała z pedofilami, a także z katowaniem dzieci przez dorosłych... tyle kojarzę z mediów jak to się zakończyło nie wiem, ale pamiętam że w jakimś przypadku została zmieniona kwalifikacja czynu z pobicia ze skutkiem śmiertelnym na morderstwo ze szczególnym okurcieństwem(?).