28 maja TŻ LUBLIN vs ZKŻ ZIELONA GÓRA

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#851 Postautor: bkapusta » 31 maja 2006, o 18:29

meridol pisze:oj kolego akurat zle trafiles... wiem cos o tym i skonczylem studia nie opuszczajac treningow oraz meczow w Lublinie i na wyjezdzie...


Wiesz a jednak nie wiesz. Jak bys wiedzial, to bys wiedzial [ale powtorzenie:P], ze sa rozne kierunki i rozni studenci. I oczywiste jest, ze niektorzy studenci maja takie egzamini, ze w czasie sesji odpuszczaja sobie imprezy/mecze/spotkania ;-) Kwestia nastawienia, priorytetow itp. Osobiscie sie nie dziwie, ze ktos odpuszcza mecz bo ma egzamin...
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

meridol

#852 Postautor: meridol » 31 maja 2006, o 18:37

to chyba troche nie na temat i trzeba zakonczyc te spory.
Ps. dla mnie to co pisdzesz to bzdury

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#853 Postautor: bkapusta » 31 maja 2006, o 18:45

Jak dla mnie to w pisaniu bzdur przodujesz Ty w tym momencie.

Piszesz, ze trzeba zakonczyc te spory a dodajesz "ps" w ktorym spor ten nakrecasz.

Napisales jedna bzdure, ze sesja to zadna wymowka... teraz to ciagniesz. Studiowales ale widac malo wiesz... ludzie maja rozne charaktery, rozne egzaminy, rozny poziom wiedzy. Jesli ktos uwaza, ze potrzebuje popoludnia przed egzaminem do nauki to ma do tego prawa. Twierdzac, ze uzywanie sesji/egzmainu jako wymowki Istred napisal "totalna bzdure" jak dla mnie sie osmieszyles... Bo nawet jesli Twoje studia, czy twoje zdolnosci nie wymagaly zakuwania non-stop to nie znaczy, ze inni nie maja takich problemow. Czlowiek wyksztalcony powinien takie rzeczy rozumiec.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

#854 Postautor: kilar » 31 maja 2006, o 18:51

meridol pisze:to chyba troche nie na temat i trzeba zakonczyc te spory.
Ps. dla mnie to co pisdzesz to bzdury

Sam piszsz bzdury, czepiles sie (Istreda) jak rzep psiej dupy. Probujesz za wszelka cene postawic na swoim i udowodnic innym swoja racje. Na te okolicznosc nasuwa mi sie takie powiedzenie: "Jajko madrzejsze od kury" :lol:

meridol

#855 Postautor: meridol » 31 maja 2006, o 18:55

ja to widze tak:
jesli uczysz sie do egzaminu jeden dzien to szczerze mowiac nie warto sie wcale uczyc wiec idzeisz na mecz.
jesli uczysc sie tydzien-dwa bo tak najczesciej bywa to chyba pare godzin wolnych nic nie zaszkodzi wiec tez idziesz na mecz.
no chyba ze ktos jest takim matolem ze nie moze sobie ani minuty odpoczac bo zapomni :shock:, ja przynajmniej do nich sie nie zaliczam.

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#856 Postautor: bkapusta » 31 maja 2006, o 18:59

Zaczynam miec powazne watpliwosci czy ty chociaz przechodziles obok jakiejs szkoly wyzszej. Nie mowiac o jej ukonczeniu ;)
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

meridol

#857 Postautor: meridol » 31 maja 2006, o 19:02

nie boj zaby... :wink:

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

#858 Postautor: kilar » 31 maja 2006, o 19:07

taa, pewnie byles z raz na juwenaliach albo kozienaliach i dlatego sie uwazasz za studenta :lol:

meridol

#859 Postautor: meridol » 31 maja 2006, o 19:11

nie bylem na tych imprezach ani razu.
...no to teraz bedziemy sie przekonywac kto jakie studia skonczyl?
konczymy ten spory, bo zaraz admin nas opiep...

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#860 Postautor: istred » 31 maja 2006, o 20:11

Nie piszę że jak pójdę na mecz to mam egzamin w plecy, tylko że ciężko obecnie mi znaleźć czas żeby pójść na mecz, muszę z wielu rzeczy rezygnować. Po niedzielnym meczu uznałem, że wolę zrobić rzeczy, którę dotychczas odpuszczałem żeby tylko zobaczyć mecz, a odpuszczałem wiele...

Studiowanie prawa, a studiowanie to dwa różne światy... mogą się wypowiedzieć prawnicy :wink:

Dzięki dla Bkapusty i Kilara za obronę :)
jesli chodzi o mecz to odjechali go bo tor nadawal sie do jazdy i tyle. nikt nie kwestionuje tego ze byl trudny. to znaczy mielismy walkowera oddac?
jesli sedzia sie zgodzil to trzeba bylo jechac i to wygrac. a co bys dzis mowil jakby nasi wyjezdzali pierwsi ze startu i gesiego dojezdzali do mety,wygrali by zawody chcby 46:44. tez bys napisal ze cie klub olal bo nie bylo widowiska???
Być może bym tak mówił, ale było inaczej i mówię inaczej! Sędzia, czy jechać czy nie uzgadnia z zawodnikami i z klubami. Tor jaki był każdy widział, czy nadawał się do jazdy to każdy sam może ocenić. Niepodważalne jest to, że ciągłe równanie toru (przy przenikliwym zimnie) częste upadki (niezawionione przez żużlowców) psuły widowisko.

meridol

#861 Postautor: meridol » 31 maja 2006, o 20:51

no tak madry polak po szkodzie...
tylko gdyby mecz byl odwolany to bys pisal ze trzeba bylo jechac bo pewnie nasi zawodnicy nawet na tak trudnym torze lepiej by sobie radzili niz motomyszy.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#862 Postautor: istred » 31 maja 2006, o 21:01

no tak madry polak po szkodzie...
Nie napisałem, że mówiłbym inaczej, tylko "być może" bo nie chce teoretyzować 'co by było gdyby' co ja józek jestem? :wink:
tylko gdyby mecz byl odwolany to bys pisal ze trzeba bylo jechac bo pewnie nasi zawodnicy nawet na tak trudnym torze lepiej by sobie radzili niz motomyszy.
Napisałem wyżej, że nie lubię mówić "co by było gdyby" ale zauważ, że nie czepiam się do wyniku - był jaki był, widziałem już gorsze wyniki naszych jeźdźców i się nie załamywałem - to jest sport, raz się wygrywa raz przegrywa. Jestem zły z tego powodu, że klub nie dość, że narażał zdrowie żużlowców to jeszcze zafundował żenujące, dłużące się widowisko kibicom tylko po to żeby zaoszczędzić parę tysięcy złotych (20?), choć moim zdaniem straciliśmy więcej. Uważam, że to było zarówno lekceważenie zawodników jak i kibiców. Całe szczęście, że rozczarowali się tylko kibice, a nie poszerzyliśmy grona kontuzjowanych zawodników... w tym sezonie był już taki jeden, pretendent do objawienia sezonu, który przed pierwszym meczem wpadł w dziurę, która wybiła mu z głowy żużel na parę miesięcy... :roll:

Awatar użytkownika
Marcinex
Senior
Posty: 726
Rejestracja: 25 listopada 2005, o 19:19
Lokalizacja: Lublin

#864 Postautor: Marcinex » 31 maja 2006, o 21:17

istred pisze:Tor jaki był każdy widział, czy nadawał się do jazdy to każdy sam może ocenić. Niepodważalne jest to, że ciągłe równanie toru (przy przenikliwym zimnie) częste upadki (niezawionione przez żużlowców) psuły widowisko.

Tor w pierwszych biegach nadawał się do jazdy i walki co pokazali nasi zawodnicy. Był mocno nasiąknięty, ale dało się jeździć, walczyć i wyprzedzać. Dopiero od 7-8 biegu porobiły się dziury, które uniemożliwiające walkę i wyprzedzanie. W dodatku ZG spasowała się, a nasi nie mieli możliwości aby nawiązać walkę.
Za wynik i styl porażki nie należy obwiniać zawodników czy też zarządu, ale sam tor, który po kilku biegach całkiem się rozleciał. Gdyby by był równy, na pewno Louis, Brhel, Rempała i Jeleń walczyli by do końca, a nie odpuszczali biegi. Walka i jazda na pełny gazie po przegranym starcie na tak dziurawym torze na prawdę wymagała od naszych ogromnej odwagi i poświęcenia i niestety podołali temu tylko Knapp i Tomicek...
Obrazek

Awatar użytkownika
DonKamizi
Senior
Posty: 629
Rejestracja: 2 czerwca 2003, o 15:57
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#865 Postautor: DonKamizi » 31 maja 2006, o 21:26

Marcinex pisze:...a nasi nie mieli możliwości aby nawiązać walkę.
Za wynik i styl porażki nie należy obwiniać zawodników czy też zarządu, ale sam tor, który po kilku biegach całkiem się rozleciał.


Taaaaa....to tor jest odpowiedzialny za wynik i styl porażki a nie nasze niektóre pseudogwiazdy.
Perła ponad wszystko :) :)
Pozdrowienia dla Krzyżaków
GG 4113059


http://www.otwieramy.pl/?p=89413

Awatar użytkownika
Pils
Szkółkowicz
Posty: 165
Rejestracja: 14 lipca 2004, o 08:47
Lokalizacja: Lublin

#866 Postautor: Pils » 31 maja 2006, o 21:30

DonKamizi pisze:
Marcinex pisze:...a nasi nie mieli możliwości aby nawiązać walkę.
Za wynik i styl porażki nie należy obwiniać zawodników czy też zarządu, ale sam tor, który po kilku biegach całkiem się rozleciał.


Taaaaa....to tor jest odpowiedzialny za wynik i styl porażki a nie nasze niektóre pseudogwiazdy.


No i wreszcie wszystko się wyjaśniło

Awatar użytkownika
Marcinex
Senior
Posty: 726
Rejestracja: 25 listopada 2005, o 19:19
Lokalizacja: Lublin

#867 Postautor: Marcinex » 31 maja 2006, o 22:03

DonKamizi pisze:Taaaaa....to tor jest odpowiedzialny za wynik i styl porażki a nie nasze niektóre pseudogwiazdy.

Takie jest moje zdanie. Louis po meczu powiedział że nie chciał narażać zdrowia na taki torze, Brhel też nie dawał rady bo bolała go ręka (a w Rosji na normalnym torze zrobił dziś komplet), walczyć próbował Rempała, ale zakończło się to upadkiem (z winy nierównego toru). Nawet Daniel, który miał (według wielu z was) być liderem w tym meczu, ledwo dojeżdżał do mety. A to wszystko przez tor, który mimo iż byliśmy gospodarzami, nie pomagał nam
Obrazek

Awatar użytkownika
DonKamizi
Senior
Posty: 629
Rejestracja: 2 czerwca 2003, o 15:57
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#868 Postautor: DonKamizi » 31 maja 2006, o 22:14

Louis już przed podpisaniem kontraktu mógł nam powiedzieć, że teraz już jeździ tylko dla przyjemnośći.Może wtedy rozczarowanie byłoby mniejsze.

Na każdym wyjeździe tory były dobrze przygotowane - efekt znamy - same porażki.Nie zrzucajmy winy na tor, bo może być to wymówka do końca sezonu.Dotychczasowa jazda to jedno wielkie nieporozumienie.

A w niedzielę było widać jak na dłoni kto ma parę w łapach i walczy do końca.
Perła ponad wszystko :) :)
Pozdrowienia dla Krzyżaków
GG 4113059


http://www.otwieramy.pl/?p=89413

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 667
Wiek: 39
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#869 Postautor: Erwin » 31 maja 2006, o 22:17

Towarzyszu Marcinex czy Ty byłeś na tym samym meczu co ja ? Widziałeś poczynania Jeleniewskiego ? Tej parodii żużla w wykonaniu tego zawodnika nie da się w żaden sposób wytłumaczyć. Osobiście nic nie mam do tego zawodnika, ale to co pokazał w niedziele to jedna wielką kompromitacja. Sposób wchodzenia w łuk słynnego "Dan'ego" przypomniał mi pamiętny mecz w Łodzi (tym meczem przypieczętowaliśmy awans do I ligi), w którym jeszcze dość młody Jeleniewski prezentował iście kolarski styl jazdy po łuku. Ale jak widać wiele się nie zmieniło, a nasz senior musi popracować "troszkę" nad techniką.

pozdr.

Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5832
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#870 Postautor: RadeKas » 31 maja 2006, o 23:18

Ja nie rozumiem plakania nad nieodwolaniem meczu. Po tym jak ulewa ustala, na trybunie "bystrzyckiej" byly wrecz blagania o to zeby mecz sie odbyl. Po decyzji sedziego trybuna krzyczala gromkie "i sedzia tez i sedzia tez, przyjacielem teżetu jest". Wyobrazam sobie co by sie dzialo na forum po odwolaniu meczu :roll:.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#871 Postautor: boxing » 1 czerwca 2006, o 00:25

istred pisze: Nadział się na tą taśme Louis - i nie zdziwiłbym się gdyby po tym co zobaczył w niedzielę nie chciał więcej przyjeżdżać do Lublina.

Louis przez blad czlowieka (kierownika startu w Czestochowie) mial ciezka kontuzje, dluga przerwe w startach i uraz do polskiej ligi na pare lat. Wrocil pewnie z nowymi nadziejami, ze takie przypadki to juz historia. Okazalo sie, ze w polskim zuzlu '2006 ktos nie zadbal, zeby startowac ze sprawnej maszyny startowej, ktos inny nie zadbal, aby na torze nie bylo dziur. W niedziele jechal asekuracyjnie, niektorzy uwazaja, ze zlekcewazyl kibicow. Ciekawe co mysli sam Anglik - pewnie tyle, ze w naszym zuzlu wciaz jeszcze jest pelno sytuacji, ktore nie powinny miec miejsca i ciagle brakuje kogos, kto potrafilby perfekcyjnie zadbac o sprawne przygotowanie calej otoczki meczowej.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#872 Postautor: boxing » 1 czerwca 2006, o 00:38

Gawrzyk pisze:Skończyłoby się walkowerem, jak w Tarnowie za Motoru (choć wtedy poszło o co innego, ale odmówili startu). To byłby dopiero skandal, czyż nie ?

Wtedy poszlo o to, ze Simon Wigg (teraz juz niestety Åš.P. :( ) nie mial przy sobie licencji. Sedzia uznal, ze pomimo braku "zuzlowego prawa jazdy" dopusci Anglika (medaliste mistrzostw swiata) do jazdy (licencja chyba zostala przefaksowana do Tarnowa). Nasi (nie mowie o zawodnikach) uznali, ze Unia bez Wigga bedzie latwiejszym rywalem - odmowili jazdy argumentujac, ze sedzia nie ma prawa dopuscic do meczu zawodnika bez waznej licencji ("bo moze mu zabrali, moze zachorowal na padaczke"). Sedzia jednak puscil mecz, a nasi nie pojechali. I trzeba bylo zaplacic regulaminowa kwote za walkower - wiec na szybko szukajac pieniedzy m.in.wprowadzono odplatnosc dla szkolkowiczow za treningi.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Awatar użytkownika
Marcinex
Senior
Posty: 726
Rejestracja: 25 listopada 2005, o 19:19
Lokalizacja: Lublin

#873 Postautor: Marcinex » 1 czerwca 2006, o 00:53

Erwin pisze:Towarzyszu Marcinex czy Ty byłeś na tym samym meczu co ja ? Widziałeś poczynania Jeleniewskiego ? Tej parodii żużla w wykonaniu tego zawodnika nie da się w żaden sposób wytłumaczyć.

Byłem, widziałem i jedynym wytłumaczeniem jego postawy jest dziurawy tor, na którym Daniel całkiem sobie nie radził. Jeleń wychował się na tym torze, we wcześniejszych meczach prezentował się najlepiej z naszych, a ten fatalny występ w meczu z ZG pokazał jak ciężki był ten tor, skoro nie radził sobie na nim jego wychowanek.
Obrazek

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#874 Postautor: Torsen » 1 czerwca 2006, o 08:39

A obcy sobie radzili. Świadczy to więc nie o torze, tylko o Wychowanku.
Należę do osób najżyczliwszych Jeleniowi, ale zgadzam się, że w niedzielę to była w jego wykonaniu kompromitacja. Wchodził w łuki bez gazu (jak wszyscy na początku) i bez wyłamywania motocykla, na czym tracił do jadących w tym samym czasie po tym samym torze po 15 m na okrążeniu. Pomijając tych, którzy w zasadzie odmówili jazdy (Brhel i Louis), Jeleń był najbardziej niepewnym naszym zawodnikiem.

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

#875 Postautor: JAG » 1 czerwca 2006, o 12:01

Marcinex pisze: Jednak trzeba było o tym pomyśleć w sobotę i przygotować tor przyczepny, który nie przyjął by tyle wody

i uniemożliwił by jazdę w niedzielę po opadach.


specjalistą toromistrzem nie jestem ale według mnie byłoby zupełnie na odwrót.

wogóle to zdanie jest bez sensu :roll:
:),czasami :(