Wydaje mi sie, ze wypaczasz slowa Gela.
A moim zdaniem Gelo ma racje. Swist zasluguje na szanse i wsparcie klubu. Facet nie zapomnial przeciez jak sie jezdzi. Jakby wszystko poukladac ze sprzetem i klubem zapewne bylby liderem. Poprostu "cos" niewypalilo. Swista szybko skreslono, a Swist zapewne skreslil Lublin. A szkoda. Nie lubie go jako czlowieka, ale potencjalnie to bardzo dobry zawodnik. Lepszy od kazdego innego z naszej druzyny.
Piotr Świst
Wypaczam słowa Gela celowo, bo wypada mu z ręki po wypowiedzi P. Jarka najwazniejszy argument.
Słuchajcie, nie mozna żyć przeszłością. Co wynika dla nas z tego, że ciągle wspominamy wspaniałe występy Orłów Górskiego?? Nasi pikłąrze lepiej grają?? Co znaczą występy Swista na arenie miedzynarodowej sprzed kilkunastu lat?? rzutuje to na jego poziom reprezentowany obecnie?? Liczy sie to co jest tu i teraz. miał byc liderem zespołu, a jego jazda to nędza.
Zacząłem interesować się żużlem, gdy Swist zaczynał karierę. Miałem do niego wielką sympatię i szacunek za powrót na tor po wypadku w Wiener Neustadt. Doceniałem jego klasę i wyniki, szczególnie kiedy jeżdził jeszcze w Gorzowie i ciągnął ten wózek.
Ostatnie lata jednak to nie ten sam zawodnik. Słabe występy i ciągłe kłótnie w klubach. Zawodnik Świst to przeszłość...
Słuchajcie, nie mozna żyć przeszłością. Co wynika dla nas z tego, że ciągle wspominamy wspaniałe występy Orłów Górskiego?? Nasi pikłąrze lepiej grają?? Co znaczą występy Swista na arenie miedzynarodowej sprzed kilkunastu lat?? rzutuje to na jego poziom reprezentowany obecnie?? Liczy sie to co jest tu i teraz. miał byc liderem zespołu, a jego jazda to nędza.
Zacząłem interesować się żużlem, gdy Swist zaczynał karierę. Miałem do niego wielką sympatię i szacunek za powrót na tor po wypadku w Wiener Neustadt. Doceniałem jego klasę i wyniki, szczególnie kiedy jeżdził jeszcze w Gorzowie i ciągnął ten wózek.
Ostatnie lata jednak to nie ten sam zawodnik. Słabe występy i ciągłe kłótnie w klubach. Zawodnik Świst to przeszłość...
Każdemu jego Everest...
ermen pisze:Wypaczam słowa Gela celowo, bo wypada mu z ręki po wypowiedzi P. Jarka najwazniejszy argument.
Słuchajcie, nie mozna żyć przeszłością. Co wynika dla nas z tego, że ciągle wspominamy wspaniałe występy Orłów Górskiego?? Nasi pikłąrze lepiej grają?? Co znaczą występy Swista na arenie miedzynarodowej sprzed kilkunastu lat?? rzutuje to na jego poziom reprezentowany obecnie?? Liczy sie to co jest tu i teraz. miał byc liderem zespołu, a jego jazda to nędza.
Zacząłem interesować się żużlem, gdy Swist zaczynał karierę. Miałem do niego wielką sympatię i szacunek za powrót na tor po wypadku w Wiener Neustadt. Doceniałem jego klasę i wyniki, szczególnie kiedy jeżdził jeszcze w Gorzowie i ciągnął ten wózek.
Ostatnie lata jednak to nie ten sam zawodnik. Słabe występy i ciągłe kłótnie w klubach. Zawodnik Świst to przeszłość...
Jeżeli interesuje Cię "tu i teraz" - to "tu i teraz" Świst nie jezdzi - i to jest w tym wszystkim najważniejsze. A zawodnik, który jest nominalnym liderem powinien jezdzić - tak przynajmniej nakazuje logika. Co do "ostatnich lat" to chyba masz luki w wiedzy. Skoro uważasz, że w 2004 roku (a to chyba mieści się w "ostatnich latach") Świst jeździł słabo - to ja czegoś nie rozumiem.
-
Danio
1. Świst dostawał szanse kazdorazowo po przegranym meczu. Za każdym razem miała być to jego ostatnia szansa. Wyłączając mecz w Ostrowie, początek sezonu miał tragiczny.
2. Co by nie mówić, gdyby pan Piotr pojechał w meczu z ZG i zawiódł po raz kolejny, to by wszyscy biadolili dlaczego mu dano kolejną szansę? I weź tu wszystkim dogódź. Został odsunięty na jeden mecz aby przemyślał co nie gra.
3. Klub zaprosił go na trening, sparing, ale pan Piotr przysłął zwolnienie lekarskie. Widzi ktoś tu winę klubu?
4. Z powodu zwolnienia lekarskiego (kontuzja, ponoć poważna) nie może on występować nadal w barwach naszego klubu (nigdzie indizej także nie jeździ). Jaka w tym zła wola klubu, że "nie daje mu szansy"? Równie bzdurne byłoby stwierdzenie, że nie daliśmy szansy występu w Gnieźnie Lubosowi lub Adamowi. Zakładam, że kontuzja P.Ś. jest faktem i nie wyssał on jej sobie z palca.
Podsumowując: Nie widzę tutaj (jako przeciętny kibic) żadnej winy klubu.
2. Co by nie mówić, gdyby pan Piotr pojechał w meczu z ZG i zawiódł po raz kolejny, to by wszyscy biadolili dlaczego mu dano kolejną szansę? I weź tu wszystkim dogódź. Został odsunięty na jeden mecz aby przemyślał co nie gra.
3. Klub zaprosił go na trening, sparing, ale pan Piotr przysłął zwolnienie lekarskie. Widzi ktoś tu winę klubu?
4. Z powodu zwolnienia lekarskiego (kontuzja, ponoć poważna) nie może on występować nadal w barwach naszego klubu (nigdzie indizej także nie jeździ). Jaka w tym zła wola klubu, że "nie daje mu szansy"? Równie bzdurne byłoby stwierdzenie, że nie daliśmy szansy występu w Gnieźnie Lubosowi lub Adamowi. Zakładam, że kontuzja P.Ś. jest faktem i nie wyssał on jej sobie z palca.
Podsumowując: Nie widzę tutaj (jako przeciętny kibic) żadnej winy klubu.