#4977 Postautor: Torsen » 22 kwietnia 2006, o 11:54
A zatem mamy szeroką ławkę, tylko że nic z tego nie wynika. Wygląda na to, że zaangażowanie niektórych zawodników miało charakter śladowy i nie są oni w stanie wziąć na siebie większych obciążeń, kiedy sytuacja się zmieniła. Jeśli zaś w umowach zobowiązali się do wzięcia udziału w konkretnych meczach, to jest też druga strona medalu - będzie ich trzeba wstawić do składu na te mecze bez względu na ich formę i formę innych zawodników, rywalizujących o miejsce w składzie. Nie wierzę, by zgodzili się na klauzulę, zezwalającą na pełną uznaniowość trenera/menedżera w sytuacji, gdy w całym sezonie mają odjechać tylko tylko te kilka meczów.
Piszę o zmienionej sytuacji i mam tu na myśli dwie bardzo istotne okoliczności: bardzo wczesnie odniesione kontuzje przez dwóch najlepiej zapowiadających się zawodników oraz mocno rozczarowującą postawę jednego z filarów składu, Śwista, który nie dość, że najwyraźniej nie przygotował się do sezonu, to jeszcze (podobno) publicznie wymyśla Kasińskiemu; bez żadnych wątpliwości zaś po prostu zawodzi na torze, zdobywając mało punktów, wielokrotnie pozwalając się objeżdżać na dystansie, niczym nie opierzony junior.
Mimo to, Kasiński wydaje się mieć bardzo wąskie pole manewru. Świst, mimo nagannej postawy, nadal jest w meczowym składzie, a kontuzjowanych zawodników zastępują rajderzy, którzy już pokazali, na co i ch stać i wiadomo, że nie podołają zadaniu.
Obawiam się więc, że polityka transferowa nie była aż tak udana, jak by się wydawało. Nie pierwszy raz okazuje się, że ważne jest nie tylko to, ile umów się podpisze, ale również jaka jest ich treść. W naszym przypadku wygląda na to, że na papierze mamy szeroki skład, tylko że nie mamy żadnych środków prawnych, by z niego skorzystać. Niektórzy delikwenci przyjadą tylko wtedy, kiedy zechcą - zaroszeni czy nie.