Najwiekszym rozczarowaniem memorialu byla frekwencja. Darmowe wejscie, niezla pogoda, przyzwoita stawka zawodnikow i pustki na trybunach... Wiem, ze w Lublinie najwazniejsza jest liga, ale odnosze wrazenie, ze u nas naprawde juz nie ma zapotrzebowania na speedway. Stali bywalcy przyjda i na extra, i na druga lige. Trudno bedzie pozyskac potencjalnych sponsorow, jezeli ci ostatni widza, ze zuzel w Lublinie juz malo kogo interesuje. Nawet gdyby udalo sie awansowac do e-ligi, to po pierwszych tlumach emocje szybko by opadly, a wraz z nimi spadla by frekwencja - do liczby tych "zawsze wiernych i oddanych"... Tak mogloby to niestety wygladac...
Drugie rozczarowanie to jazda Rafala Klimka - nie pokonal nikogo poza Karolem Polakiem, ktory na tor wyjezdza tylko po to, zeby odjechac wyscig, bo scigac sie nie umie. Rafal, ktory naprawde ma talent, zaprezentowal sie katastrofalnie na swoim wlasnym torze, dramatycznie odstajac od swych dunskich konkurentow. Moze czas zorganizowac sie na wzor mlodych Hansenow, poprzywozic pare punktow, rozjezdzic na roznych torach a dopiero potem pomyslec o (ponoc kosmicznych jak na juniora) oczekiwaniach wobec klubu.
A teraz jasne strony memorialu: wyglada, ze czas troche zaleczyl rany i ci, ktorzy niedawno zbierali ogromne gwizdy teraz doczekali sie cieplejszego przyjecia - to raz. Ale najwiekszym pozytywem memorialu byl dla mnie Kenneth Hansen. Zawodnik do tej pory dla mnie prawie nieznany - kojarzylem go tylko z DMSJ na rybnickim torze. Zrobil na mnie swietne wrazenie - ten 19-latek pokazal bardzo duzo odwagi i duzo serca do walki. Wyjezdza na tor po to, zeby sie scigac i nie odpuszcza! Taki... Nicki Pedersen 10 lat temu! Porownanie moze troche na wyrost, ale naprawde jestem pod wrazeniem jazdy tego mlokosa. Kiedys Harry napisal, ze walecznosc Joonasa Kylmaekorpiego to esencja zuzla. Kenneth Hansen jak na swoj wiek i wymagania pierszoligowe tez prezentuje taka esencje. Stac go na punkty, w dodatku zdobywane w bardzo efektowny sposob. Ja bym sie nie zastanawial nad podpisaniem kontraktu - takich zawodnikow chce sie ogladac. Mysle, ze ma nieduze wymagania - pewnie mniejsze od papy Klimka? A gdyby tak jeszcze udalo sie pozostawic Lubosa...
Karlsson pokazal swe znane walory - jest skuteczny jak malo kto na pierwszoligowym froncie, dlatego trudno uznac, ze oczarowal. Skuteczna jazda popisal sie Darek Sledz, podobala mi sie tez jazda Norberta Kosciucha.
Jezeli memorial mial byc przegladem kadr, to apelowalbym, zeby nie zapominac o zawodnikach, ktorzy dzis sie nie zaprezentowali - Todd Wiltshire, Adam Shields, Roman Iwanow, Krystian Klecha, Chris Holder - w zaleznosci od tego, ile bedzie pieniedzy, o co bedziemy walczyli (zaraz przesmiewcy napisza, ze jak zwykle o e-lige