Ale ludzie spokojnie. Nie ma co dzielić skóry na żywym niedźwiedziu. Każdy z takich zawodników jak Piszcz, Huszcza czy Trumiński może zaskoczyć sezonem. Może to byćjego najlepszy sezon w karierze, a może być najgorszy

A Tomka Piszcza bym nie przekreślał. Tu potrzebny jest sprzęt i jego ciężka praca. Piszcz należy do zawodników którzy potrafią wygrać z każdym. Chłopak miał pare kontuzji no i słaby sezon 2005, ale czy to powód aby go przekreślać? Ilu z was pamięta gdy Lublin wszedł po wielu latach do I ligi? Pierwszy mecz? Tż Lublin vs. Rkm Rybnik... Czy ktoś pamięta kto uratował remis? Czy nie Tomek Piszcz? który z zaciekłością ścigał zawodnika, który był przed nim jakieś pół okrążenia? Piszczo to pożądy zawodnik, ale trzeba zainwestować na sam początek w sprzęt, a póżniej dużo, dużo ćwiczeń...