Żużel w TV
Nie mam Polsatu Sport więc ani mnie to ziębi ani grzeje.
Ale uważam że EŻ postąpiła najgorzej jak mogła.Pali mosty za stacją
która jako chyba jedyna aktualnie jest w stanie profesjonalnie pokazywać
żużel.I robiła to też wtedy kiedy inne stacje nie chciały pokazywać jej
nawet za darmo!W tym TVP.
Panowie z EŻ zrobili naprawdę duży błąd!
Ale uważam że EŻ postąpiła najgorzej jak mogła.Pali mosty za stacją
która jako chyba jedyna aktualnie jest w stanie profesjonalnie pokazywać
żużel.I robiła to też wtedy kiedy inne stacje nie chciały pokazywać jej
nawet za darmo!W tym TVP.
Panowie z EŻ zrobili naprawdę duży błąd!
nie pierwszy i nie ostatni... dopoki nie odswiezy sie tego towarzystwa. przede wszystkim trzeba zaczac od samej gory i jak najszybciej pogonic grodzkiego i spolke, gdyz ten to juz bardziej przypomina kelnera z podrzednej resteauracji (charakterystyczna poza z wystajaca reka zgieta pod katem 90 stopni w lokciu).
carpe diem!
Debilizm do kwadratu. Przemilcze juz totalnie zmarnowana sytuacje po zdobyciu przez naszych "zlota" w DPS.. ale to co zrobili teraz panowie z EZ wola o pomste do nieba. Jak mozna traktowac w ten sposob telewizje ktora chyba jako jedyna na prawde promuje ten sport na szeroka skale ? Calkowicie nie rozumiem podejsc pod TVP. Nie dosc, ze mecze bedzie mogla ogladac zaledwie garstka, to jeszcze prawdopodobnie zobaczymy totalna amatorke. Tvp Sport rozprzestrzenia sie w zastraszajaco wolnym tepie, nie rozumiem kompletnie tej decyzji. Natomiast o "otwartym" kanale typu tvp2 nie ma co marzyc, a nawet jezeli zdarzy sie cud, to nie wczesniej niz o 2 w nocy. Powodzenia panowie z EZ 
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3939
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
sting126 pisze:Dla mnie to jest grubymi nicmi szyte i wcale sie nie zdziwie jak jednak Polsat mecze e-ligi bedzie pokazywal. Licze na madrosc dzialaczy klubow ekstraligowych (ze beda wpuszczac ekipy tv na stadion).
Albo...szefo EÅ» juz jest dogadany z inna telewizja i teraz szuka pretekstu do wojny. Eliga na Nsport
Polemika na łamach portalu SportoweFakty.pl:
Prezes Ekstraligi Żużlowej tłumaczy powody zerwania umowy z Polsatem
Zgromadzenie Wspólników Ekstraligi Żużlowej sp. z o.o. w którego skład wchodzą kluby żużlowe nie wyraziło Prezesowi Zarządu zgody na przejęcie umowy z telewizją Polsat. Spółka kieruje się względami ekonomicznymi i dobrem poszczególnych klubów. Decyzja oznacza, że nie będzie transmisji z meczów pierwszej kolejki zaplanowanych przez stację telewizyjną na 8 i 9 kwietnia w Zielonej Górze oraz Tarnowie.
Ekstraliga Å»użlowa nigdy nie byÅ‚a stronÄ… umowy z Polsatem i jej nie zerwaÅ‚a - wyjaÅ›nia Ryszard Kowalski, Prezes ZarzÄ…du Spółki. Porozumienie zawarte na trzy lata przez PZM i Polsat za kwotÄ™, która w żaden sposób nie odpowiada wartoÅ›ci rynkowej polskiego ekstraligowego żużla, powodowaÅ‚o, że przez ostatnie dwa lata umowa przynosiÅ‚a okoÅ‚o 400.000 zÅ‚otych strat dla klubów żużlowych. Taki byÅ‚ efekt koniecznoÅ›ci ponoszenia dodatkowych kosztów technicznych zwiÄ…zanych z obsÅ‚ugÄ… zawodów. Decyzji nie mogliÅ›my jako Spółka podjąć wczeÅ›niej niż przed wyczerpaniem wszystkich możliwoÅ›ci negocjacyjnych z Polsatem – podkreÅ›la Ryszard Kowalski.
Aktualnie toczÄ… siÄ™ negocjacje z innymi stacjami telewizyjnymi na temat zawarcia nowych porozumieÅ„. Prezes Ekstraligi Å»użlowej zapewnia kibiców, że razem z klubami robi wszystko, aby polska Ekstraliga byÅ‚a obecna w telewizji gwarantujÄ…cej dużą dostÄ™pność w jak najwiÄ™kszym wymiarze. Ryszard Kowalski mówi, że Wspólnicy wziÄ™li pod uwagÄ™ wszystkie aspekty tej bardzo trudnej decyzji. Dysponujemy peÅ‚nÄ… analizÄ… oglÄ…dalnoÅ›ci, ratingów wszystkich stacji telewizyjnych, patrzymy na to przez pryzmat fanów speedwaya m.in. ich inicjatywy listu otwartego w sprawie szerszej dostÄ™pnoÅ›ci żużla na antenach otwartych w TVP – dodaÅ‚ Kowalski.
Obecnie jedynym możliwym wykonawcą umowy zawartej przez Polsat i PZM są oba jej podmioty. Zdaniem udziałowców Spółki realizowana w ostatnich latach umowa dawała znikome korzyści marketingowe klubom i ich sponsorom, a ponadto była wielokrotnie przez Polsat naruszana. Do niekorzystnych aspektów jej funkcjonowania Ekstraliga Żużlowa zalicza min, wyłączną obecność transmisji meczów na kodowanej platformie cyfrowej, niekonsekwentne pory retransmisji (często wbrew ustaleniom emitowanymi w porach nocnych), mało atrakcyjną formą Magazynu Żużlowego i brak przemyślanej promocji dyscypliny.
_______________________________________________________
Paweł Wójcik: Ryszard Kowalski kompromituje się coraz bardziej
Przepychanka na linii Ekstraliga Żużlowa - Polsat Sport trwa. W środę informowaliśmy o wypowiedzeniu przez EŻ sp. z o.o. Polsatowi Sport umowy. Przedstawiliśmy również punkt widzenia telewizji Polsat Sport na tą sprawę. W czwartek w godzinach porannych głos w sprawie zabrał również prezes Ekstraligi Żużlowej - Ryszard Kowalski. Na odpowiedź telewizji Polsat Sport nie trzeba było długo czekać.
Ekstraliga Żużlowa nigdy nie była stroną umowy z Polsatem i jej nie zerwała. Porozumienie zawarte na trzy lata przez PZM i Polsat za kwotę, która w żaden sposób nie odpowiada wartości rynkowej polskiego ekstraligowego żużla, powodowało, że przez ostatnie dwa lata umowa przynosiła około 400.000 złotych strat dla klubów żużlowych. Taki był efekt konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów technicznych związanych z obsługą zawodów. Decyzji nie mogliśmy jako Spółka podjąć wcześniej niż przed wyczerpaniem wszystkich możliwości negocjacyjnych z Polsatem - tak prezes Ryszard Kowalski tłumaczył powody zerwania umowy z Polsatem Sport.
Pan Kowalski opowiadając takie bzdury kompromituje się coraz bardziej - mówi sekretarz redakcji Polsat Sport - Paweł Wójcik. Na początku przypominam, że to Ryszard Kowalski podpisał 21.02.2007 umowę na mocy której przejął od PZMot prawa do organizacji rozgrywek. Paragraf 13 tej umowy stanowi wyraźnie, że przejął prawa z dobrodziejstwem inwentarza i musi respektować wszystkie obowiązujące umowy. W tym również z nami. Nie jest prawdą jakoby kluby ponosiły w związku z transmisjami koszty. Na mocy podpisanej umowy kluby zobowiązywały się do opłacenia prądu, zapewnienia dwóch ochroniarzy i produkcji identyfikatorów dla ekipy telewizyjnej. Za prąd płacili wszyscy. Ochroniarzy w zasadzie nie zapewniał nikt, a identyfikatory otrzymaliśmy tylko we Wrocławiu. Oceniam więc, że jednorazowy koszt transmisji dla klubu wahał się w okolicach tysiąca złotych. Kluby nie udostępniały żadnych łącz! Wszelkie koszty transmisji ponosiła telewizja Polsat Sport a te były niemałe i wyniosły dwa miliony złotych - dodał Paweł Wójcik.
Jako jeden z powodów zerwania umowy Ryszard Kowalski podawał również niską oglądalność i niewłaściwe godziny transmisji telewizyjnych. Dysponujemy pełną analizą oglądalności, ratingów wszystkich stacji telewizyjnych, patrzymy na to przez pryzmat fanów speedwaya m.in. ich inicjatywy listu otwartego w sprawie szerszej dostępności żużla na antenach otwartych w TVP - mówił Kowalski.
Pan Kowalski nie ma prawa oceniać współpracy z lat poprzednich bo po prostu nie był stroną umowy. Wypowiadać sie w tej sprawie może jedynie PZMot bo to on był dla nas wówczas stroną. W tym roku nie dostaliśmy nawet szansy na dobre wykonanie umowy. Co więcej! Podjęliśmy próby renegocjacji umowy i proponowaliśmy łącznie 1.050.000 zł za kolejne trzy lata. Transmisje miałyby również odbywać się w pasmie otwartym TV 4. Niestety nie dano nam szansy. Co do oglądalności transmisji to odsyłam Ryszarda Kowalskiego do oficjalnych badań rynkowych na temat oglądalności transmisji żużlowych - wtedy może przekona się, że w tym aspekcie również nie ma racji - zakończył Paweł Wójcik.
Prezes Ekstraligi Żużlowej tłumaczy powody zerwania umowy z Polsatem
Zgromadzenie Wspólników Ekstraligi Żużlowej sp. z o.o. w którego skład wchodzą kluby żużlowe nie wyraziło Prezesowi Zarządu zgody na przejęcie umowy z telewizją Polsat. Spółka kieruje się względami ekonomicznymi i dobrem poszczególnych klubów. Decyzja oznacza, że nie będzie transmisji z meczów pierwszej kolejki zaplanowanych przez stację telewizyjną na 8 i 9 kwietnia w Zielonej Górze oraz Tarnowie.
Ekstraliga Å»użlowa nigdy nie byÅ‚a stronÄ… umowy z Polsatem i jej nie zerwaÅ‚a - wyjaÅ›nia Ryszard Kowalski, Prezes ZarzÄ…du Spółki. Porozumienie zawarte na trzy lata przez PZM i Polsat za kwotÄ™, która w żaden sposób nie odpowiada wartoÅ›ci rynkowej polskiego ekstraligowego żużla, powodowaÅ‚o, że przez ostatnie dwa lata umowa przynosiÅ‚a okoÅ‚o 400.000 zÅ‚otych strat dla klubów żużlowych. Taki byÅ‚ efekt koniecznoÅ›ci ponoszenia dodatkowych kosztów technicznych zwiÄ…zanych z obsÅ‚ugÄ… zawodów. Decyzji nie mogliÅ›my jako Spółka podjąć wczeÅ›niej niż przed wyczerpaniem wszystkich możliwoÅ›ci negocjacyjnych z Polsatem – podkreÅ›la Ryszard Kowalski.
Aktualnie toczÄ… siÄ™ negocjacje z innymi stacjami telewizyjnymi na temat zawarcia nowych porozumieÅ„. Prezes Ekstraligi Å»użlowej zapewnia kibiców, że razem z klubami robi wszystko, aby polska Ekstraliga byÅ‚a obecna w telewizji gwarantujÄ…cej dużą dostÄ™pność w jak najwiÄ™kszym wymiarze. Ryszard Kowalski mówi, że Wspólnicy wziÄ™li pod uwagÄ™ wszystkie aspekty tej bardzo trudnej decyzji. Dysponujemy peÅ‚nÄ… analizÄ… oglÄ…dalnoÅ›ci, ratingów wszystkich stacji telewizyjnych, patrzymy na to przez pryzmat fanów speedwaya m.in. ich inicjatywy listu otwartego w sprawie szerszej dostÄ™pnoÅ›ci żużla na antenach otwartych w TVP – dodaÅ‚ Kowalski.
Obecnie jedynym możliwym wykonawcą umowy zawartej przez Polsat i PZM są oba jej podmioty. Zdaniem udziałowców Spółki realizowana w ostatnich latach umowa dawała znikome korzyści marketingowe klubom i ich sponsorom, a ponadto była wielokrotnie przez Polsat naruszana. Do niekorzystnych aspektów jej funkcjonowania Ekstraliga Żużlowa zalicza min, wyłączną obecność transmisji meczów na kodowanej platformie cyfrowej, niekonsekwentne pory retransmisji (często wbrew ustaleniom emitowanymi w porach nocnych), mało atrakcyjną formą Magazynu Żużlowego i brak przemyślanej promocji dyscypliny.
_______________________________________________________
Paweł Wójcik: Ryszard Kowalski kompromituje się coraz bardziej
Przepychanka na linii Ekstraliga Żużlowa - Polsat Sport trwa. W środę informowaliśmy o wypowiedzeniu przez EŻ sp. z o.o. Polsatowi Sport umowy. Przedstawiliśmy również punkt widzenia telewizji Polsat Sport na tą sprawę. W czwartek w godzinach porannych głos w sprawie zabrał również prezes Ekstraligi Żużlowej - Ryszard Kowalski. Na odpowiedź telewizji Polsat Sport nie trzeba było długo czekać.
Ekstraliga Żużlowa nigdy nie była stroną umowy z Polsatem i jej nie zerwała. Porozumienie zawarte na trzy lata przez PZM i Polsat za kwotę, która w żaden sposób nie odpowiada wartości rynkowej polskiego ekstraligowego żużla, powodowało, że przez ostatnie dwa lata umowa przynosiła około 400.000 złotych strat dla klubów żużlowych. Taki był efekt konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów technicznych związanych z obsługą zawodów. Decyzji nie mogliśmy jako Spółka podjąć wcześniej niż przed wyczerpaniem wszystkich możliwości negocjacyjnych z Polsatem - tak prezes Ryszard Kowalski tłumaczył powody zerwania umowy z Polsatem Sport.
Pan Kowalski opowiadając takie bzdury kompromituje się coraz bardziej - mówi sekretarz redakcji Polsat Sport - Paweł Wójcik. Na początku przypominam, że to Ryszard Kowalski podpisał 21.02.2007 umowę na mocy której przejął od PZMot prawa do organizacji rozgrywek. Paragraf 13 tej umowy stanowi wyraźnie, że przejął prawa z dobrodziejstwem inwentarza i musi respektować wszystkie obowiązujące umowy. W tym również z nami. Nie jest prawdą jakoby kluby ponosiły w związku z transmisjami koszty. Na mocy podpisanej umowy kluby zobowiązywały się do opłacenia prądu, zapewnienia dwóch ochroniarzy i produkcji identyfikatorów dla ekipy telewizyjnej. Za prąd płacili wszyscy. Ochroniarzy w zasadzie nie zapewniał nikt, a identyfikatory otrzymaliśmy tylko we Wrocławiu. Oceniam więc, że jednorazowy koszt transmisji dla klubu wahał się w okolicach tysiąca złotych. Kluby nie udostępniały żadnych łącz! Wszelkie koszty transmisji ponosiła telewizja Polsat Sport a te były niemałe i wyniosły dwa miliony złotych - dodał Paweł Wójcik.
Jako jeden z powodów zerwania umowy Ryszard Kowalski podawał również niską oglądalność i niewłaściwe godziny transmisji telewizyjnych. Dysponujemy pełną analizą oglądalności, ratingów wszystkich stacji telewizyjnych, patrzymy na to przez pryzmat fanów speedwaya m.in. ich inicjatywy listu otwartego w sprawie szerszej dostępności żużla na antenach otwartych w TVP - mówił Kowalski.
Pan Kowalski nie ma prawa oceniać współpracy z lat poprzednich bo po prostu nie był stroną umowy. Wypowiadać sie w tej sprawie może jedynie PZMot bo to on był dla nas wówczas stroną. W tym roku nie dostaliśmy nawet szansy na dobre wykonanie umowy. Co więcej! Podjęliśmy próby renegocjacji umowy i proponowaliśmy łącznie 1.050.000 zł za kolejne trzy lata. Transmisje miałyby również odbywać się w pasmie otwartym TV 4. Niestety nie dano nam szansy. Co do oglądalności transmisji to odsyłam Ryszarda Kowalskiego do oficjalnych badań rynkowych na temat oglądalności transmisji żużlowych - wtedy może przekona się, że w tym aspekcie również nie ma racji - zakończył Paweł Wójcik.