Działalność klubu - kłopotów cd....

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
meesha
Trener
Posty: 7691
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2351 Postautor: meesha » 16 grudnia 2007, o 10:22

Posta skasowałem bo był z doopy :P

Tak masz rację, bo wiekszą nadzieje na przyszłość niż wirtualne teorie na forum dało pewnie Twoje kilkukrotne pojawienie się na walnym. Podobnie jak jednorazowe moje czy innych kibiców
Nic nie zrozumiałeś z tego co pisałem. Moje ani Twoje pojawienie się nic nie zmieni ale jakby pojawiło się pod siedzibą klub np. 500 osób zaniepokojonych dalszym istnieniem tej dyscypliny sportu to może paru osobom otworzyłoby to oczy (i portfele :wink: ). Tymczasem w Lublinie nie ma tematu żużla. Zresztą więcej tu nic nie będę pisał bo albo ja się nie potrafię wyrazić tak aby być zrozumianym albo wy nie potraficie zrozumieć o czym piszę...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2352 Postautor: mikas » 16 grudnia 2007, o 10:49

Zawsze mogłeś zorganizować i skoordynować akcję jaką zrobili kibice piłki skoro uważasz, że takie działania coś zmieniają :) Ja uważam jednak, że nie zmieniają (patrz przykład marszu kibiców piłki, obiecanek było dużo S.A., kasa liczona prawie w milionach itd.) a wyszła doopa ;) Dopiero jak wzięli sprawy w swoje ręce działacze i nawiązali współpracę z tą agencją to coś się zaczyna ruszać. Nadal jednak jeśli chodzi o miasto stoją po tej samej stronie barykady co żużel i żadne marsze, demonstracje itp. nic tu nie zmieniają.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

meesha
Trener
Posty: 7691
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2354 Postautor: meesha » 16 grudnia 2007, o 11:09

Mogłem, mogłem. Pewnie...

Dopiero jak wzięli sprawy w swoje ręce działacze[...]
A może działacze wzięli w końcu sprawy w swoje ręce dlatego, że jest dla kogo to wszystko robić :?:
Dla przeciwwagi mogę Ci podać przykłady Grudziądza czy Krosna gdzie kibice w obliczu zagrożenia istnienia klubów w w/w miastach organizowali różne "oddolne" akcje typu cegiełki czy chodzenie po firmach i zbieranie pieniędzy. G***o uzbierali ale przynajmniej "na mieście" coś się działo a Grudziądz i Krosno w przeciwieństwie do Lublina zgłosiły sie do rozgrywek w sezonie 2008. I tak sie możemy przerzucać przykładami...
...ale miałem już nie pisać :)

Wy tu twierdzicie, że kibice sportowi to to samo co widownia teatralna. Jak jest dobry spektakl to idą, jak słaby to zostają w domu. A tak być nie powinno.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8744
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2355 Postautor: Cooper » 16 grudnia 2007, o 11:16

istred pisze:I nie koniecznie o poziom chodzi, bo mamy piłkarki ręczne od wielu lat na poziomie, mieliśmy rugby na poziomie, motor gra w drugiej lidze - w porównaniu do wielu ostatnich lat, to poziom wysoki. Mieliśmy widowiska naprawdę niezłe, mistrzostwa europy w enduro, w nartach wodnych - moim zdaniem dość widowiskowe zawody były, mecze reprezentacji w piłkę ręczną i frekwencji mimo wszystko nie było i nie ma. Ba, przy me w enduro były protesty że motory są za głośne...
A, i jeszcze moje ulubione - hokej, były dwa mecze, fakt amatorów, ale mi się bardzo podobały i na pewno pójdę na następne. O ile na pierwszym było sporo osób, to już ostatnio, mimo że był Czerkawski to nawet 1/3 Globusa nie było... a na następnych meczach będzie jeszcze mniej. I może rzeczywiście nie chodzi o kase, bo bilety były po 5-7 zł, chyba poprostu brak większego zainteresowania.


No i tak naprawde to swoim postem potwierdziles to z czym sie spierasz:) Pilka reczna kobiet-nigdzie nie jest zbyt popularna, raz ze kobiety, dwa ze u nas dodatkowo jest syndrom znudzenia 156 mistrzostwem kraju z rzedu i braku sukcesow w pucharach. Motor w II lidze-od razu wzrosla frekwencja na stadionie, bo sie poziom podniosl. Gdy ten wrocil do normy, czyli na ponizej przecietnej (szczegolnie po wtopie 1:10) grono kibicow drastycznie sie zmniejszylo. Z tym enduro i nartami wodnymi to chyba zart jakis:lol: Choc jakby zrobic X-fighters red bulla w hali na globusie ( 8) 8) ) to gwarantuje, ze byla by pelna:) Hokej-sam napisales, to totalna amatorka, ja "na Oliwie" bylem i "na Czerkawskiego" juz mi sie nie chcialo isc, wlasnie glownie ze wzgledu na niski poziom i rozwlekajaca sie w czasie impreze... I wlansie nie chodzi o kase tylko o poziom. Jakby przyjechala do Lublina na tournee jakas druzyna z NHL to zaplacilbym na luzie i 10 razy tyle by zobaczyc wysoki poziom. Gdybysmy mieli druzyne w I lidze, to podejrzewam ze w pierwszym sezonie zainteresowanie byloby spore.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

meesha
Trener
Posty: 7691
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2356 Postautor: meesha » 16 grudnia 2007, o 11:21

A ja chciałem iść "na Czerkawskiego" ale od was właśnie dowiedziałem się, że już za późno :shock: Pogratulować organizatorom odpowiedniego rozreklamowania imprezy 8)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2357 Postautor: bkapusta » 16 grudnia 2007, o 11:35

sting126 pisze:Z tym nieuprawnionym skrotem myslowym wg mnie chodzilo bkapuscie o to, ze Rubik nie reprezentuje w miare wysokiego poziomu.

Dokladnie.

Nie oszukujmy sie Rubik, Doda czy Ich Troje [czyli chyba najpopularniejsi muzycy, zwlaszcza jesli chodzi o koncerty] to nie jest 'w miare wysoki poziom'. To papka. A chodzi o to, ze prosta papke przyswaja wiecej ludzi. Tu nie chodzi o wysoki/niski poziom. Tu chodzi o marketing.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8744
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2358 Postautor: Cooper » 16 grudnia 2007, o 11:42

meesha pisze:Zresztą więcej tu nic nie będę pisał bo albo ja się nie potrafię wyrazić tak aby być zrozumianym albo wy nie potraficie zrozumieć o czym piszę...


Nie no ja Cie wczoraj zrozumialem po trzecim browarze i okazala sie, ze wcale sie nie spieramy, tylko mowimy o dwoch roznych rzeczach 8)
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2359 Postautor: mikas » 16 grudnia 2007, o 11:54

meesha pisze:
Wy tu twierdzicie, że kibice sportowi to to samo co widownia teatralna. Jak jest dobry spektakl to idą, jak słaby to zostają w domu. A tak być nie powinno.

Ale czy chcesz tego czy nie to tak właśnie jest. Osób bardziej zaangażowanych niż widownia teatralna jest w porywach do 30. Jeśli chciałbyś to zmienić to właśnie możesz zacząć organizować demonstracje itp. i ludzi probować uświadamiać ;) Sami z siebie nie przyjdą, ktoś im musi wskazać drogę i tu jest pole do popisu dla Ciebie, jeśli masz taką potrzebę ;) Ja nie mam 8)

Jejku ale sie czepiliście tego poziomu. Dla nas może to być za przeproszeniem gówno, ale motłoch na to chodzi i to sie ludziom podoba. I to jest sens mojej wypowiedzi. Dać ludziom to co chcą i zapłacą w Lublinie kasę. Ludzie chcą też żużla na poziomie o czym świadczy chociażby frekwencja na meczu wyjazdowym w dalekiej Zielonej Górze. Fakt użyłem może nie do końca adekwatnego sformułowania, ale inteligentni ludzie powinni się domyśleć o co biega ;) Nie dla wszystkich sformułowanie "na poziomie" znaczy to samo. Dla jednego na poziomie jest Ich Troje,bo to lubią, dla innego dobry rock, a jeszcze inni uważają że muzykę na poziomie można usłyszeć dopiero w filharmonii. Ale jeśli chodzi o sport to przynajmniej dla mnie wysoki poziom to jest zawsze tylko najwyższa klasa rozgrywkowa lub reprezentacja. Nie wiem po co czepiliście sie tego Rubika od doopy strony ;) Jedynie co mieliście z tego fragmentu zapamiętać to Rubik-->100zł-->mieszkańca lublina stać. I nic więcej.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

meesha
Trener
Posty: 7691
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2360 Postautor: meesha » 16 grudnia 2007, o 12:00

Z tego co pamiętam to na Rubika ludzie przeważnie dostawali bilety z zakładów pracy (z funduszu socjalnego). Takich co sami z siebie kupowali po 100 złotych było może z 10% :P Więc z tą zamożnością lubelaków bym nie przesadzał :)

Sami z siebie nie przyjdą, ktoś im musi wskazać drogę i tu jest pole do popisu dla Ciebie, jeśli masz taką potrzebę
Potrzebę może i mam tylko czasu niestety nie :?
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7592
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2361 Postautor: istred » 16 grudnia 2007, o 12:05

Cooper pisze:No i tak naprawde to swoim postem potwierdziles to z czym sie spierasz:) Pilka reczna kobiet-nigdzie nie jest zbyt popularna, raz ze kobiety, dwa ze u nas dodatkowo jest syndrom znudzenia 156 mistrzostwem kraju z rzedu i braku sukcesow w pucharach. Motor w II lidze-od razu wzrosla frekwencja na stadionie, bo sie poziom podniosl. Gdy ten wrocil do normy, czyli na ponizej przecietnej (szczegolnie po wtopie 1:10) grono kibicow drastycznie sie zmniejszylo. Z tym enduro i nartami wodnymi to chyba zart jakis:lol: Choc jakby zrobic X-fighters red bulla w hali na globusie ( 8) 8) ) to gwarantuje, ze byla by pelna:) Hokej-sam napisales, to totalna amatorka, ja "na Oliwie" bylem i "na Czerkawskiego" juz mi sie nie chcialo isc, wlasnie glownie ze wzgledu na niski poziom i rozwlekajaca sie w czasie impreze... I wlansie nie chodzi o kase tylko o poziom. Jakby przyjechala do Lublina na tournee jakas druzyna z NHL to zaplacilbym na luzie i 10 razy tyle by zobaczyc wysoki poziom. Gdybysmy mieli druzyne w I lidze, to podejrzewam ze w pierwszym sezonie zainteresowanie byloby spore.

X-fighters, czy drużyna z NHL to nie ten poziom... To oczywiste, że na takie zawody przyjdą ludzie, jak przyjedzie reprezentacja Polski w piłce to też przyjdą, tylko jakiejkolwiek drużynie lubelskiej ten poziom nie grozi.
Taką impreze zorganizujesz w Kraśniku, Łęcznej czy Rykach i też będziesz miał na niej 10 tys ludzi.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2362 Postautor: mikas » 16 grudnia 2007, o 12:08

Meesha prowadziłeś księgowość tej imprezy, że masz takie dokładne informacje? ;)

Ooo właśnie Łęczna, przykład Górnika pokazuje że ludzie zapłacą za bilet sporo na dobry mecz piłki nożnej a nawet pojadą te 25 kilometrów za Lublin żeby to obejrzeć. A z tego co pamiętam za bilet płaciłem tam kiedyś 20 albo 25zł + benzyna. I ludzi było stać i jeździli.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

meesha
Trener
Posty: 7691
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2363 Postautor: meesha » 16 grudnia 2007, o 12:23

mikas pisze:Meesha prowadziłeś księgowość tej imprezy, że masz takie dokładne informacje? ;)

Taką mam pracę, że różnych ludzi spotykam i różne rzeczy słyszę 8) A tak serio to nie wiem dokładnie tak sobie palnąłem :)
A tak wracając bardziej do głównego nurtu dyskusji to poczekajmy do 28 grudnia. Może nie trzeba będzie się brzytwy chwytać (czytaj: zakładania nowego klubu przez kibiców :lol: ).
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7592
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2364 Postautor: istred » 16 grudnia 2007, o 12:46

mikas pisze:Meesha prowadziłeś księgowość tej imprezy, że masz takie dokładne informacje? ;)

Ooo właśnie Łęczna, przykład Górnika pokazuje że ludzie zapłacą za bilet sporo na dobry mecz piłki nożnej a nawet pojadą te 25 kilometrów za Lublin żeby to obejrzeć. A z tego co pamiętam za bilet płaciłem tam kiedyś 20 albo 25zł + benzyna. I ludzi było stać i jeździli.

Jak długo?
Ten bum trwał jedna rundę? Później stadion świecił pustkami. Było widowisko, była ciekawość to byli "kibice".

Ja nie wiem, chciałbym żeby nie było tak jak piszę, ale to co obserwuje skłania mnie tylko do takiego wniosku.
Wiadomo, że jak będzie poziom to i kibice się pojawią, ale po zaspokojeniu ciekawości i kilku porażkach mam wrażenie, że liczba widzów wróci do normy, tak jak w Łęcznej.
Mamy 400tys miasto, ani jednej popularnej dyscypliny na poziomie, wszystkie kluby są bliskie likwidacji, a nikogo to nie obchodzi. Nawet na forum pozostało raptem kilkanaście - kilkadziesiąt osób.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 6039
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2365 Postautor: papi » 16 grudnia 2007, o 13:11

wydaje mi się, że wynika to z bezradności, bo każdy z nas chciały pomóc, ale się na tym nie zna. Wspomniana już demonstracja dała tylko stypendia Motorowi, nic więcej. I co z tego, że 10 czy 20 osób odczuwa żal Z obecnej sytuacji, skoro żaden z nas nie ma pojęcia o prowadzeniu klubu. Uważam, że Lublin poprzez brak zainteresowania miasta, powoli staje się antysportowy (zresztą sam to widzę po sobie). Kiedyś na meczach AZSu czy Startu w extraklasie była niemal pełna hala, na derbach nawet w 1 lidze był nadkomplet. Teraz przyjeżdża 5 czy 6 w tabeli Polonia Warszawa na Mecz Słodkich Serc, a ludzi jak na lekarstwo. Na żużlu to samo, na meczu z Gwardią o awans do 1 ligi było dużo ludzi, a przecież jeździli w czasie wakacji. 3 czy 4 lata później, tylko garstka przyszła obejrzeć Hansa Nielsena. Na Czerkawskiego też się ludziom nie chce przychodzić, a mecz reprezentacji kobiet w ręcznej leciał w tv, więc trybuny też świeciły pustkami. Z kolei żeby zobaczyć w miarę niezły poziom sportów, w których Polska jest teraz liczącą się ekipą, trzeba jechać do Świdnika albo do Puław.
I chyba każdy przyzna, że na poziom sportu jaki obecnie jest w Lublinie, trudno zachęcić tłumy, biorąc pod uwagę stan finansów w tych klubach i brak zainteresowania miasta i sponsorów, to albo wszystko powymiera, albo będzie wegetować aż ktoś kto ma możliwości się w końcu opamięta i wróci lubelski sport na właściwe tory.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2367 Postautor: mikas » 16 grudnia 2007, o 15:03

Dokładnie, ja sam chodziłem na każdy mecz koszykówki czy to AZS czy Startu, najpierw gdy walczyli o awans a potem w Ekstraklasie. Tylko że w koszykówkę na poziomie jaki teraz prezentuje Lublin to ja wolę za te same pieniądze raz w tygodniu sobie pograć niż patrzeć na grajków, którzy prezentują poziom niewiele wyższy ode mnie, a ich głównym atutem w walce ze mną czy z moimi znajomymi z którymi gram w kosza byłyby lepsze warunki fizyczne ;) Na piłkę ręczną też chodziłem na wszystkie mecze Ligi Mistrzyń czy pucharu EHF, ale już liga mi sie znudziła w momencie gdy na trybunach emocje sprowadzały się do tego kto obstawi wygraną naszych dziewczyn większą różnicą bramek. I tak jest z większością sportów. Jedynie żużel jest dla mnie sportem na który pójdę niezależnie od poziomu. Jednak zdecydowana większość ludzi podchodzi do sportu (również do żużla) tak jak ja do koszykówki czy innych dyscyplin.
A co do Łęcznej to oczywiste, że jak druzyna zaczęła cieniować to kibice skończyli przychodzić, nikt nie chce patrzeć na przegrane. A w naszym wypadku dochodzi jeszcze aspekt taki, że jednak Łęczna to nie lubelski Motor i nikt kto jeździł z Lublina zobaczyć dobry futbol raczej się do końca z tą drużyną nie identyfikował. Nawet patrząc po sobie jak idę na mecz piłkarski Motoru to zwykle wrzucą coś do puszki na oprawę, albo kupowałem bilet od kibiców gdy mieli pewną pulę od klubu i je rozprowadzali. W Łęcznej nawet by mi przez myśl nie przyszło żeby wrzucić do puszki ludziom, którzy tam na oprawy zbierają.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2368 Postautor: Koper » 16 grudnia 2007, o 15:20

mikas pisze:A co do Łęcznej to oczywiste, że jak druzyna zaczęła cieniować to kibice skończyli przychodzić, nikt nie chce patrzeć na przegrane. A w naszym wypadku dochodzi jeszcze aspekt taki, że jednak Łęczna to nie lubelski Motor i nikt kto jeździł z Lublina zobaczyć dobry futbol raczej się do końca z tą drużyną nie identyfikował. Nawet patrząc po sobie jak idę na mecz piłkarski Motoru to zwykle wrzucą coś do puszki na oprawę, albo kupowałem bilet od kibiców gdy mieli pewną pulę od klubu i je rozprowadzali. W Łęcznej nawet by mi przez myśl nie przyszło żeby wrzucić do puszki ludziom, którzy tam na oprawy zbierają.
No wlasnie, identyfikacja z druzyna, u nas mysle ze w zuzlu sporo stracilismy na tych roszadach z nazwami klubu, a nawet z proba zmiany barw na zielono-czerowne. Nieprzypadkowo po zmianie klubow w Bydgoszczy, Gdansku zachowano hisotryczne nazwy Polonia, Wybrzeże. W przypadku tworzonej teraz pilkarskiej spolki akcyjnej mowi sie o marce Motor. Jak juz w tym temacie poruszylismy sprawy marketingu to kazdy sie zgodzi ze w marketingu niebagatelne znaczenie ma wlasnie marka.

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2369 Postautor: Lublin_Fan » 16 grudnia 2007, o 18:28

Marka marką, ale skład drużyny również jest ważny. Dla mnie zawodnicy startujący w Lublinie są - a raczej byli - nietykalni i pewnych słów po prostu nie da się o nich powiedzieć. Do czasu. Bo jak zaczęli w naszej drużynie jeździć tacy artyści niewiadomo skąd jak Świst i Rempała to wielokrotnie szlag trafiał mnie na trybunach i nie mogłem powstrzymać się od bluzgów. Ostatnio takimi artystami miglantami było Norris, Johnston i całą ta reszta co nie chciała przyjechać. Wcześniej mieliśmy szczęscie bo w centrum uwagi byli zawodnicy ambitni i/lub markowi (Richardsson, Karlsson, Knapp). Jednak dobra passa sie skończyła. W sezonie 2007 startowali nasi wychowankowie (zamysł świetny), ale niestety zlecieli z ligi. Dlatego takie a nie inne zainteresowanie kibiców.



pozdr

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2370 Postautor: Koper » 16 grudnia 2007, o 23:56

Wiec juz mamy dwa aspekty składajace sie na markowy zespol zuzlowy w Lublinie: marka (nazwa klubu) + zawodnicy dla ktorych az chce sie przychodzic na stadion bo albo są...markowi :wink: albo waleczni.
Anyway, to "cos" jesli chodzi o zawodnikow mial dla mnie np. Adam Schields i nie potrafie w 100% wyjasnic co :wink:

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15645
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2371 Postautor: Gelo » 17 grudnia 2007, o 13:39

Może jestem niepoprawnym optymistą ale gdyby udało się wystartować w lidze to skład widziałbym następująco: Stachyra, Piszcz, Nieminen, Krzyżaniak, Kus, Klimek, Michaluk.

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2372 Postautor: bkapusta » 17 grudnia 2007, o 14:10

Zdecydowanie ulanska fantazja Cie ponosi Gelu.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15645
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Działalność klubu - kłopotów cd....

#2375 Postautor: Gelo » 17 grudnia 2007, o 15:33

Widzialem z nim jakiś wywiad - mowił, że jest już ok i że chce jezdzić (tylko dziwnie się uśmiechał). Rzucilem to nazwisko z kilku powodów, chociaż wiem, ze jego forma to wielka zagadka. Po pierwsze jak na taką kontuzję - II liga jest chyba najodpowiedniejsza na odbudowę (wiem wiem - TŻ Lublin to nie przyczułek spokojnej starości). Po drugie (jezeli wystartujemy z mysla o awansie) naszym najgrozniejszym rywalem będzie teoretycznie Gniezno, gdzie Krzyżak walną ostatnio 17 oczek. Po trzecie nie będzie dla niego miejsca w Grudziadzu. Po czwarte - jak z nim gadalem, to nie wyczułem żeby był jakoś szczególnie pazerny na pieniądze (sam fakt ze jako pierwszy podpisał kontrakt z GTŻ). Po piąte - nazwisko mistrza Polski to zawsze jakiś "chłyt matetindody". A po szóste - i co dla mnie najwazniejsze - bardzo lubię tego zawodnika :).