No tak. Jade pierwszy wiec moge stanac w poprzek toru, a jak ten za mna sie we mnie wpierdzieli to bedzie wykluczony. Tak

Nie ma takiego przepisu. To jeden z tych zuzlowych zabobonow* powtarzanych na trybunach "z dziada-pradziada" i widze, ze w ielu wniego wierzy

Jesli zawodnik A spowoduje upadek zawodnika B to jest wykluczony. Ale to samo sie tyczy sytuacji gdy upadku nie ma, a zawodnik B zostal przez zawodnika A wytracony z rytmu jazdy na tyle, ze stracil zajmowana pozycje. Niestety sedziowie bardzo rzadko tak postepuja i tylko ataki zakonczone upadkiem kwalifikuja do wykluczenia. A co to za roznica czy ktos sie wylozyl czy tez udalomu sie jakims cudem utrzymac na motocyklu ale poszorawal po bandzie i spadl np. z drugiego miejsca na czwarte

Troche moze przesadze z metafora ale za nieudana probe zabojstwa tez sie idzie siedziec...
*drugi taki zabobon to "po upadku w pierwszym luku powinni jechac w powtorce we czterech". I tez ciezko niektorym zaczaic o co chodzi w tym przepisie. Przepisie troche swoja droga glupim, bo rownie dobrze na drugim luku sedzia moze miec problem ze stwierdzeniem kto jest winny a wtedy juz musi kogos wykluczyc.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...