KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

żużel w Lublinie

co to bedzie, co to bedzie?!

Czas głosowania minął 6 kwietnia 2009, o 01:02

zdecydowane zwyciestwo lublinian
34
33%
minimalne zwyciestwo lublinian
49
48%
remis
3
3%
minimalne zwyciestwo lodzian
11
11%
zdecydowane zwyciestwo lodzian
5
5%
 
Liczba głosów: 102

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Mars
Zawodowiec
Posty: 1344
Rejestracja: 25 listopada 2002, o 19:52

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#351 Postautor: Mars » 5 kwietnia 2009, o 22:45

Mi ten mecz przypominal ten z Zielona Góra baraże - glupio tracone pozycje pod koniec wyscigów ,mało zrozumienia miedzy zawodnikami,mnie martwi jedna rzecz wiekszosc zawodnikow oprocz Messinga po 3 okrążeniu miala problemy ze złozeniem sie na pełnym gazie w łuk cos w stylu Jeleniewskiego przed kilku lat ( sam mowil ze sie zle przygotowal fizycznie) i to moze byc najwieksza bolączka jesli Jacuś myslal ze w 2 lidze bedzie lajcik to sie dzisiaj niemilo zdziwil tor był cięzki ,dziurawy i rączki puchły , nazwiska nie jezdza ja juz dzisiaj wiem ze Rusek ,Messing,i T.Rempała beda punktowac ale co do reszty mam spore obawy mam nadzieje ze teraz Wilk sprawdzi Angoli jak unich z rączkami..

P.S
Chyba pora przeprosic sie z Piszczem bo na naszym torze w 2 lidze bylby zapewne mocnym punktem.

P.S Mysle ze nasi zawodnicy powinni przeprosic kibicow za to co pokazali bo ludzie naprawde dopisali sam namawialem kogo moglem a tu qr.. kicha...
LUBELSKI WĘGIEL za 2 mln złotych :lol: :lol:

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7621
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#352 Postautor: istred » 5 kwietnia 2009, o 22:51

To i ja napisze swoje wnioski, bo roznia sie zdecydowanie od wiekszosci wczesniejszych.
Po pierwsze, chyba niektorzy za wiele spodziewali sie po naszych zawodnikach... przypominam, ze u nas nie jezdza zawodnicy pokroju Golloba czy innych z GP.
Po drugie, goscilismy zdecydowanie najsilniejsza druzyne w lidze, pierwszego kandydata do awansu.
I nalezy troche patrzec przez przyzmat tych dwoch rzeczy.

Mnie martwia nastepujace sprawy...
Przede wszystkim J.Rempala. Wiadomo, mial byc lider... ile punktow zdobyl, wszyscy widzieli. Od siebie - nie wyobrazam sobie zeby on jezdzil dalej z juniorem. Wyszli z Klimkiem na 5;1 i zamiast jechac para to oczywiscie zostawil Klimka samemu sobie (jak zwykle), choc i tak nie mial siły? sprzetu? zeby odjechac ;/

Rozumiem, ze Tomicka "reka bolala". To wyjasnia dlaczego po defekcie robione byly za niego zmiany... Mamy miejsce w skladzie zeby sprawdzic angoli.

Kolejny sezon nie mamy juniorow. Czy w koncu ktos zauwazy, ze to wlasnie juniorzy bardzo czesto wygrywaja mecz? To nie sa zapchajdziury, tylko zawodnicy od ktorych baaardzo duzo zalezy. Moze jednak klub by pogadal powaznie z Klimkiem (jest juz dorosly, ojca mieszac w to nie trzeba) i zainwestowal w niego. Chlopak papiery na jazde ma. Tylko jazda, praca i sprzet!

Od jakiegos czasu ten, rozpoczynajacy sie sezon, przypomina mi sezon 2005, kiedy mielismy dosc mocny sklad... skladajacy sie w wiekszosci z zawodnikow bez ambicji. Ciezko mi sobie wyobrazic Rempalow wyprzedzajacych kogokolwiek.
Calej tej armii zacieznej jakos ciezko mi kibicowac. Nawet przy prezentacji nie wiedzialem czy bic brawo;/ Naprawde wolalbym, chyba nie tylko ja ogladac Truminskiego czy Piszcza.
Co do tych zawodnikow, to moim zdaniem byl to najwiekszy blad jaki popelniono przed sezonem. Mamy w Lublinie zawodnikow, ktorzy z powodzeniem moga rywalizowac w II lidze, a sprowadza sie w ich miejsce Tomka Rempale... Karola Barana? No bez jaj ;/

Co do meczu, to trudno. Jechalismy z silnym zespolem, dzis zdecydowanie lepszym od nas. Przegralismy ale nie dramatyzujmy. Ten mecz kompletnie o niczym nie przesadza. Trzeba poprostu wyciagnac wnioski i jechac dalej. Nie zdziwie sie jesli w rundzie zasadniczej juz z nikim w Lublinie (a byc moze tez na wyjezdzie) nie przegramy.
Mowicie, ze na nastepny mecz nikt nie przyjdzie? Pewnie jak zwykle frekwencja bedzie mniejsza, ale tak by bylo niezaleznie od wyniku. Ja bylem dzis z osoba, ktora byla drugi raz na zuzlu (pierwszy raz dwa lata temu z Ostrowem - swietny mecz, choc tez przegrany) i jej sie podobalo. Koniecznie chce isc na nastepny. Takze tragedii nie bylo. Bylo kilka biegow, ktore mogly sie podobac. Szkoda tylko ze we wszystkich to nasi zawodnicy konczyli przegrani.

owen1989
Senior
Posty: 931
Rejestracja: 2 października 2008, o 10:24

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#353 Postautor: owen1989 » 5 kwietnia 2009, o 22:54

Raz wygralismy 4-2 :?

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7621
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#354 Postautor: istred » 5 kwietnia 2009, o 22:56

Powrot Janusza Stachyry na trenera?? A w czym on byl taki dobry??
W przygotowaniu toru. O ile pamietam, to tylko w jednym meczu nasi byli zaskoczeni torem. Gdy Kaczmarek przez pol godziny przeprowadzal "kosmetyke" przed meczem z Rzeszowem. Od jego odejscia najczesciej nasi sa zawsze na wyjezdzie. Tak jak dzis - Messing i Tomicek 0 w pierwszym biegu, by w nastepnych przywiesci po 3.

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#355 Postautor: mustafa » 5 kwietnia 2009, o 23:15

istred pisze:Co do tych zawodnikow, to moim zdaniem byl to najwiekszy blad jaki popelniono przed sezonem. Mamy w Lublinie zawodnikow, ktorzy z powodzeniem moga rywalizowac w II lidze, a sprowadza sie w ich miejsce Tomka Rempale... Karola Barana? No bez jaj ;/


Że tak się zapytam, jakich zawodników mamy w tym Lublinie? Piszcza, który nie chciał tu jeździć ( w II lidze ) i Trumińskiego który zakończył karierę?

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5404
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#356 Postautor: tezetomaniak » 5 kwietnia 2009, o 23:19

Daniel Jeleniewski <klask> <klask> !! :D

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7621
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#357 Postautor: istred » 5 kwietnia 2009, o 23:20

Tak, wlasnie o tych zawodnikow mi chodzi. Dodalbym do tego jeszcza Dawida, choc z nim wiadomo jak wygladala sprawa.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8837
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#358 Postautor: Cooper » 5 kwietnia 2009, o 23:21

I Pawla Staszka <klap> <klap> 8)
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7621
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#359 Postautor: istred » 5 kwietnia 2009, o 23:23

Pawła Staszka nie :)

kaytooh
Posty: 32
Wiek: 39
Rejestracja: 15 lipca 2007, o 19:34
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#360 Postautor: kaytooh » 5 kwietnia 2009, o 23:36

pierwsze śliwki- robaczywki, pierwsze koty za płoty, itd, itp... ;)
jedziemy dalej!
Obrazek

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4931
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#361 Postautor: Torsen » 5 kwietnia 2009, o 23:54

Optymizm jest fajny i generalnie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby po dzisiejszym meczu zauważać tylko to, że żużel wrócił do Lublina i się z tego cieszyć. Ale cóż... Obserwatorzy bardziej dociekliwi bez trudu zauważają, że nie wygląda to dobrze. Odnieśliśmy porażkę na własnym torze i to nie porażkę frajerską, pechową, czy przypadkową, ale porażkę, która obnażyła, że z przygotowaniami do sezonu podstawowi zawodnicy naszej drużyny są daleko w czterech literach.
Jeśli chodzi o Jacka Rempałę, to w zasadzie nic się nie zmieniło, może tylko to, że jeździ jakby wolniej niż w 2006 r. Poza tym, nadal wozi juniora z pary, zamykając mu tor jazdy lub zostawia go na pastwę przeciwników bez żadnej pomocy. Dziś chyba raz spróbował pomóc (tak zinterpretowałem te balety na ostatnim łuku 6. biegu) i wszyscy widzieli, jak się to skończyło. Pierwszy łuk rozgrywa zawsze tak, jak by startował w zawodach indywidualnych i na dodatek robi to słabo, bo ani nie umie zamknąć miejsca pod płotem, ani sam z tego miejsca nie umie skorzystać, co pokazał np. Andreas Messing.
Wszędzie ciągle czytam, że Jacek tak dużo wie o żużlu. A słyszał o tym, że w Lublinie warto odjeżdżać od krawężnika, zwłaszcza w miarę trwania zawodów? Albo o tym, że w żużlu potrzebna jest siła i kondycja? Gdzie te jego silniki? Ludzie o połowę od niego młodsi odjeżdżali mu dziś całą prostą, pierwszy raz na oczy widząc lubelski tor. Żadnego biegowego zwycięstwa, błędy i bezbarwna jazda, niestety, to kompromitacja naszego lidera. Na osłodę pozostaje fakt, że - jeśli wierzyć Harremu, a czemużby mu nie wierzyć? - po takiej zdobyczy punktowej odjedzie do Tarnowa z kwitkiem. No, bez kokosów.
Moim zdaniem, jedynym zawodnikiem, którego warto wyróżnić, był u nas A. Messing, choć i jemu przydarzyło się "zero" i to w bardzo słabym, bojaźliwym stylu. Reszta bezbarwna, wolna, wystraszona i bez pomyślunku. Filinow, co prawda, "barwnie", ale tylko z 2 punktami, za to z wszystkimi możliwymi "literkami" (u, t, 2, w).
Mnie się to niestety za bardzo nie widzi. Wiem, że zima była długa, ale nic nie stało na przeszkodzie, w czasie jej trwania pracować nad siłą i kondycją oraz nad sprzętem. Była możliwość jazd treningowych na Węgrzech - nie wszyscy skorzystali. Była możliwość spasowania się z torem, bo od kilku dni w Lublinie jest lampa - i znowu chyba nikt nie skorzystał. Słuszna jest czyjaś uwaga wyżej - jak to możliwe, że przyjeżdża do nas pierwszy raz w życiu jakiś koleś i w pierwszym swoim starcie poprawia rekord toru? Jak to możliwe, że nasi nie wyprzedzają na dystansie ani jednego zawodnika i w całym meczu wygrywają tylko jeden bieg? Jak to możliwe, że ani jeden zawodnik lubelski nie ma szybkiego motocykla?
Czy optymiści wierzą, że w dwa tygodnie można: wypracować siłę, wypracować kondycję, zainwestować w porządny sprzęt oraz dograć go i spasować? Czy wierzą, że na jakimkolwiek treningu uda się zebrać całą kadrę?

Awatar użytkownika
Boobi
Senior
Posty: 777
Wiek: 35
Rejestracja: 13 czerwca 2007, o 19:51

Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009

#362 Postautor: Boobi » 5 kwietnia 2009, o 23:58

Torsen pisze:Czy optymiści wierzą, że w dwa tygodnie można: wypracować siłę, wypracować kondycję, zainwestować w porządny sprzęt oraz dograć go i spasować? Czy wierzą, że na jakimkolwiek treningu uda się zebrać całą kadrę?


nie pozostaje nam nic innego :roll:
"Życie to jazda"

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: