14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
gizmo
Senior
Posty: 577
Rejestracja: 13 kwietnia 2009, o 21:13

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

#226 Postautor: gizmo » 14 czerwca 2009, o 22:47

wrocilem juz z krosna i na gorace moge powiedziec ze mistygacz nic nie wniesie do zespołu i dlatego wiecej nie jechal (ktos o to pytal) Piszcz spoko, czuł presje napewno bo wszyscy na niego liczylismy i nie zawiódł. Co do jokera to mysle ze nie do konca była to zła decyzja. W tamtym momencie mczu i jacek i tomek byli naszymi najlepszymi zawodnikami i były szanse na 8:1 niestety nie wyszlo. Istniało tez "ryzyko" ze po tym biegu jak wygralibysmy 5:1 bez jokera to moglo byc w miare rowno do konca i moglo nie byc juz okazji na jokera. Klimek niestety słabiutko, odstawał. W pierwszym wyscigu stracił pierwsza pozycje chodz początek naszej druzyny zaliczył bym na duzy plus (patrzcie wyniki innych przyjezdnych druzyn po 4 wyscigach z tego sezonu) Tomek Rempała słabo ale jak dobrze pamietam raz nawet probował walczyc i scigał sie z kims o 2 miejsce. Z obcokrajowców to jednak raczej hynek wywarł na mnie lepsze wrazenie. Walczył, rozpadł mu sie motor odczas ktoregos wyscigu a na drugim jadac trzeci mial defekt. Ogolnie mecz mogl skonczyc sie lepszym rezultatem jednak goscie kilkukrotnie wyprzedzali naszych na trasie wykorzystujac znajomosc wlasnego toru. W naszej druzynie na trasie walczył piszcz, tomek raz bodajze w 4 wyscigu, karol baran w piatym z hansenem i w 14 oraz hynek. Zawody w krosnie raczej nudnawe i ten tor taki torszke dziwny raczej nie do poscigania szczegolnie jak sie go nie ma rozpracowanego.


Reasumujac nie ma co nazekac ja nie liczyłem na wygraną w krośnie ale liczyłem ze bonus bedzie nasz i tak sie stało a to cieszy. W druzynie ewidetnie brakuje obcokrajowca z prawdziwego zdarzenia...
Pozdrawiam

go!
Trener
Posty: 4341
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

#227 Postautor: go! » 14 czerwca 2009, o 22:56

Mokatte pisze:jak już nawiązujesz do mojego postu to cytuj całość, a nie wyrywasz kawałek z kontekstu i się do niego odnosisz, w dalszej części posta wyraźnie napisałem, że według mnie przed sezonem walkę o awans zakładaliśmy i teraz po pewnej weryfikacji chodź faworytami nie jesteśmy, bliżej nam do awansu niż do ostatniego miejsca.

Wyrwalem kawalek, bo sie ma nijak do calosci. Odnosi sie do sponsorow i sposobu ich pozyskiwania. Nie przeczysz, ze trudno bedzie wlaczyc sie w walke o awans. Twierdzisz ze bez wzgledu na swiadomosc dzialaczy o sile razenia druzyny, powinno sie potencjalnym sponsorom opowiadac bajki o awansie, bo jak nie to co? "Mieli przed sezonem ogłosić, że reaktywują żużel po to by walczyć o utrzymanie i nie podejmować walki o awans? Kto by taki klub zasponsorował"
Ostatnio zmieniony 14 czerwca 2009, o 23:26 przez go!, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ziomal
Posty: 146
Rejestracja: 8 października 2006, o 09:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

#228 Postautor: ziomal » 14 czerwca 2009, o 23:24

na szybko ;d
Piszcz- najlepiej z naszych, ładnie jezdził, walczył, atakowal
J.Rempała- widać bylo ze juz jest lepiej jednak szoda tych dwoch 0 ale nie najgorzej
T.Rempała- dzis niemrawo, za slabo jak na zadownika z 5 numerem, nawet w ostatnim biegu swoim wyjechal chyba na motocyklu jacka jednak za wiele nie nawojowal wyprzedzajac bodajze Jarosa na ostatnim luku ( wygladalo na defekt Czecha)
K.Baran- walczyl alby byl wolny na dystansie, w 14 ladnie minal Chrommika na mecie a tak to głownie sie bronil
Hall- jakos tak niemrawo, slabo ze startu a jak sie chcial nepedzic na szerokiej to sie wogole nie zblizal
Hynek- kasal i zawsze wyprzedzal zawodnika bedacego przed nim jednak mial takiego pecha ze zaraz tracil wywalczanal pozycje. Szkoda bo bylo widac ze sie stara
Klimek- poza 1 biegiem w ktorym ciagle trzymal krede i dal sie objechac po szerokiej na ostatnim luku Kowalczykowi to nic wiecej nie mozna o nim powiedziec, odstawal od seniorow
Kamil Mistygacz- ten to napieracz :lol: :? raczej to tylko zawodnik na 1 bieg, na 1 mecz

ogolnie atmosfera fajna, mecz dosyc nudny, sypalo sie, doping z naszej strony bardzo fajnie wyszedl i chyba tyle moge powiedziec xd

Metalliczny
Senior
Posty: 755
Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

#229 Postautor: Metalliczny » 14 czerwca 2009, o 23:30

Na gorąco. Mecz fajny, sporo walki, kilka mijanek. U nas rewelacja Piszczyk, po pierwszym biegu, gdzie go powieźli pod bandę, potem bardzo szybki i zajebiście waleczny. Jaca w sumie ok, w biegu z jokerem chciał chyba ukraść starta i został. W piętnastym minął go Hansen. Karol oprócz ostatniego biegu baaardzo bezbarwnie, wręcz męcząco. Hall mimo że próbował, to raczej słabiutko. Tomek Rempała dziś zawiódł, widać że chyba bardziej leżą mu tory krótkie. Rafał frajersko przegrał pierwszy bieg, potem pół prostej za resztą. Hynek niestety słabo, coś tam kąsl, ale był zawsze ostatni po pierwszym łuku. Nie zgodzę się że powinien być w składzie bo wiele by to nie zmieniło. Generalnie nasi naprawdę super walecznie, widać że do końca jechali po bonusa. Krośnianie przed meczem liczyli że zdobędą 3 pkt, ale nasi się nie dali.

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

#231 Postautor: Davv » 14 czerwca 2009, o 23:39

No wreszcie zauważyłeś, że nasz coach nie daje rady...

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1192
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

#232 Postautor: InDorka » 15 czerwca 2009, o 00:09

gizmo pisze:dla anty muzykalnych jak ja to podpowiem ze spiewac zaczyna sie w 13 sekundzie
(....)to lepiej bo watpie aby ludzie sie polapali jak spiewac

Czy reprezentacyjna ekipa wyjazdowa zaczela treningi wokalne na trasie do Krosna i na stadionie?
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~

Mokatte
Posty: 138
Rejestracja: 3 września 2008, o 05:20

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

#233 Postautor: Mokatte » 15 czerwca 2009, o 00:14

go! pisze:
Mokatte pisze:jak już nawiązujesz do mojego postu to cytuj całość, a nie wyrywasz kawałek z kontekstu i się do niego odnosisz, w dalszej części posta wyraźnie napisałem, że według mnie przed sezonem walkę o awans zakładaliśmy i teraz po pewnej weryfikacji chodź faworytami nie jesteśmy, bliżej nam do awansu niż do ostatniego miejsca.

Wyrwalem kawalek, bo sie ma nijak do calosci. Odnosi sie do sponsorow i sposobu ich pozyskiwania. Nie przeczysz, ze trudno bedzie wlaczyc sie w walke o awans. Twierdzisz ze bez wzgledu na swiadomosc dzialaczy o sile razenia druzyny, powinno sie potencjalnym sponsorom opowiadac bajki o awansie, bo jak nie to co? "Mieli przed sezonem ogłosić, że reaktywują żużel po to by walczyć o utrzymanie i nie podejmować walki o awans? Kto by taki klub zasponsorował"


Twierdze, że nie byłoby sensu reaktywować żużla w celu walki o dół tabeli - byłoby to pozbawione jakiegokolwiek sensu, nie zrozumiałeś mnie i brniesz w to łapiąc za słówka, próbując wmówić mi co ja sądzę i jak ja uważam - gdy wiadomo dokładnie o co mi chodziło. Musi ci się mocno nudzić.

Awatar użytkownika
manq
Posty: 128
Rejestracja: 1 lutego 2009, o 12:22

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

#234 Postautor: manq » 15 czerwca 2009, o 00:17

co do Hynka gdyby nie pieprzna zaplon przed jego drugim wyjazdem w javie to mysle ze spokojnie zapunktowal by ladnie GM byl nie na tego typu tory jak dziś :)
Obrazek

Awatar użytkownika
bartosch
Kadrowicz
Posty: 1552
Rejestracja: 27 marca 2003, o 15:43
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

#235 Postautor: bartosch » 15 czerwca 2009, o 00:20

jesli chodzi o "mojego czlowieka"... pierwszy bieg jedziemy troche w ciemno, bo sugerujemy sie zebatka, ktora powinna byc oki na tym torze. niby ze startu oki ale na trasie juz nie za wesolo dojezdzamy na 4 miejscu "kasajac" Hansena. zmieniamy przelozenie "idziemy w dol". start w miare rowny ale juz jest lepiej na wyjsciu z pierwszego luku, na prostej Rysiek malo nie wpada na tylne kolo Jacka (chyba Jaca myslal, ze to Kowalczyk) i nici z proby wejscia za kolo Francy na drugim luku. na trasie nie bardzo wiadomo jak jechac (nie tylko mi wydawalo sie, ze Jacek byl wtedy wolniejszy), bo Kowalczyk byl na ogonie, a para to moze i byla ale w rekach... po biegu przynajmniej wiemy w ktora strone isc z przelozeniami. jak sie pozniej okazuje byc moze przyda sie kiedys tam... nau(cz)ka. sorry guys!
carpe diem!

Apocalips
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

#236 Postautor: Apocalips » 15 czerwca 2009, o 00:45

Mecz zawalil nam Tomek Rempała z obco i Klimkiem. Do Barana nie mialbym wiekszych pretensji, widac, ze sprzet nie idzie tak dobrze jak na poczatku sezonu, ale chlopak walczy, stara sie. Jezdzil dzisiaj w parze z Piszczem wiec te 8 pkt to nie jest najgorszy wynik. Tomek Rempała za to straaasznie wolny i jakoś tak bez wyrazu. Punkty tylko na juniorach, kurczowe trzymanie się krawężnika, wolny sprzęt ogólnie to nie był ten Tomek z Rawicza czy Opola. Klimek słabiutko, wyszedł mu jedynie pierwszy start i pierwsze 3 okrążenia, później tylko statystował.

Hall i Hynek widać, że się starali, walczyli jednak to było za mało. Hynek w pierwszym biegu ładnie minął po zewnętrznej, ale zamiast pilnować 3 pozycji to chciał walczyć o 2 i spadł na koniec z powrotem. W drugim biegu znowu ładnie po orbicie szalał to znowuż mu się silnik rozleciał. Peszek.

Co do trenera. Musial dac jokera w tym biegu, gdyz pozniej juz nie bylo raczej okazji ku temu. Jednak brak taktycznej w IX biegu faktycznie dziwi. Chociaz z drugiej strony Hynek jechal w tym biegu juz na 3 miejscu, wiec byla szansa na 4:2 dla nas i zmniejszenie straty do 4 punktow, jednak wyszlo jak wyszlo. Do Wilka nie mozna miec wiekszych pretensji.

Na trybunach bardzo przyjemna atmosfera, prawdziwy piknik ;) Szkoda tylko, ze znalazlo sie na sektorze dwoch napierdolonych "kibicow" ktorzy robili wstyd wszystkim ludziom z Lublina. Po co w ogole jezdzic na wyjazdy ? Zeby sie nachlac i robić taką oborę ? Wstyd.

Jako ciekawostkę powiem, że po Krośnie skoczyliśmy jeszcze na meczyk do Rzeszowa. Mecz rozpoczac sie mial o 18:00, na stadion wchodzimy kolo godziny 18:25 a tam juz 8 bieg. Jak na zlosc niezle tempo :/ W Lublinie po 25 minutach to zaczyna się drugi bieg przy dobrych wiatrach ;) To sie nazywa organizacja....

Podsumowujac.. Jest po meczu pewien niedosyt, ale jechalem tam z mysla, ze o zwyciestwo bedzie cholernie trudno i dobrze by bylo jakby byl ten bonus. Bonus jest, walka byla, pogoda dopisala, fajna impreza, super wystep Tomka (walka po szerokiej jak za starych dobrych czasow) :)
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin

Pozdrawiam - Apocalips

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5404
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin

#237 Postautor: tezetomaniak » 15 czerwca 2009, o 00:51

Apocalips pisze: Szkoda tylko, ze znalazlo sie na sektorze dwoch napierdolonych "kibicow" ktorzy robili wstyd wszystkim ludziom z Lublina. Po co w ogole jezdzic na wyjazdy ? Zeby sie nachlac i robić taką oborę ? Wstyd.


jak ich było tylko dwoch to nie mozna było ich uciszyć ? :o

Apocalips
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin