Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Amatorka, szkoda słów.
Ale cóż, to jest Lublin. Tu załatwia się wszystko "po lubelsku" w styczniu
Ale cóż, to jest Lublin. Tu załatwia się wszystko "po lubelsku" w styczniu
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Nie mam pojecia na co ten zarzad czeka. Oni w ogole wiedza, ze juz mozna podpisywac umowy ?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Moze wrescie staszka zobacze z koziolkiem na plastronie 
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
od naszego klubu to chyba tylko ś.p KM Ostrów ma gorszą prasę ;d
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3912
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
harry pisze:http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091208/SPORTS/743208754
Ano właśnie![]()
to za kilka dni bedzie mozna powiedziec "nie jedziemy, zawodnicy nas oszukali i podpisali w innych klubach". przy okazji rzuci sie w miasto, kibicow i kogos tam jeszcze. boje sie, ze tak moze wygladac nasza zuzlowa przyszlosc
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
harry pisze:Właśnie gadałem z Grześkiem. No nie wyglada to najlepiej. Mówiąc jak najbardziej delikatnie, żeby Gelo nie poczuł się urażony, ze coś mówię nie tak na jego ukochany zarząd.
jako, ze jestem kibicem sukcesu - ostani mój ukochany zarzad był w 2004 roku. i co?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ten sam zarząd był i w 2005

" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
harry pisze:Ten sam zarząd był i w 2005![]()
![]()
A czym się ten zarząd zasłużył skoro tak podkreślasz jego lata działalności ?
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Rozumiesz Ty w ogole co czytasz
Przeciez chodzilo zupelnie o co innego mianowicie uzmyslowienie Gelowi, ze zarzad, ktory mu sie podobal w 2004 kiedy byl sukces byl rowniez ten sam rok pozniej gdy juz bylo kiepsko
Nie jest wiec to wszystko takie proste i czarno-biale...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
meesha pisze:... chodzilo zupelnie o co innego mianowicie uzmyslowienie Gelowi, ze zarzad, ktory mu sie podobal w 2004 kiedy byl sukces byl rowniez ten sam rok pozniej gdy juz bylo kiepsko
Ale moze sie juz rok pozniej tak Gelowi nie podobal i moze juz nie byl jego ukochany, rozumiesz Ty?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
dokladnie jest tak jak napisal go - byl ukochany za to co zrobil (w 2004) a nie za to kto to był.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
W wiadomościach sportowych o 21.05 w Radiu Lublin "el direttore" Sprawka potwierdził to, co pojawiało się ostatnio w lubelskiej prasie: najpierw dograna sprawa budżetu (podobno negocjacje z potencjalnymi sponsorami wciąż trwają), a potem negocjacje i podpisywanie kontraktów z zawodnikami (tym razem padła liczba 30-tu chętnych do jazdy). Dziennikarz dodał, że pierwsze kontrakty powinny pojawić się w przyszłym tygodniu.
Ciekawe kiedy słowa dyrektora były nagrywane, bo to już kolejny "przyszły tydzień"
Ciekawe kiedy słowa dyrektora były nagrywane, bo to już kolejny "przyszły tydzień"
od 1988 tylko SPEEDWAY
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Czytajmy to tak: póki co nie mamy forsy i diabli wiedzą, czy będziemy ją mieli.
Jakby ściema wiceprezesa daj Boże okazała się prawdą i jakieś pieniadze by się znalazły to jeszcze szansa na zmontowanie składu by się znalazły. Jeszcze są Stachyra, Miesiąc, Staszek moze Baran, Tomek Rempała plus kilku zagranicznych i jeszcze byłoby ciekawie. Jeżeli tradycji stałoby się zadość i jak zwykle opowieści wiceprezesa zostałyby bajkami dla dzieci, to trzeba szukać z pięciu ruskich i z ze trzech czechów i moze można by było przejechać sezon a'la Rawicz czy Opole w tym sezonie.
Jakby ściema wiceprezesa daj Boże okazała się prawdą i jakieś pieniadze by się znalazły to jeszcze szansa na zmontowanie składu by się znalazły. Jeszcze są Stachyra, Miesiąc, Staszek moze Baran, Tomek Rempała plus kilku zagranicznych i jeszcze byłoby ciekawie. Jeżeli tradycji stałoby się zadość i jak zwykle opowieści wiceprezesa zostałyby bajkami dla dzieci, to trzeba szukać z pięciu ruskich i z ze trzech czechów i moze można by było przejechać sezon a'la Rawicz czy Opole w tym sezonie.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
go! pisze:meesha pisze:... chodzilo zupelnie o co innego mianowicie uzmyslowienie Gelowi, ze zarzad, ktory mu sie podobal w 2004 kiedy byl sukces byl rowniez ten sam rok pozniej gdy juz bylo kiepsko
Ale moze sie juz rok pozniej tak Gelowi nie podobal i moze juz nie byl jego ukochany, rozumiesz Ty?
Ale ja tego nie wartosciuje, ino tlumacze jak chlop krowie na miedzy, bo jak widac nie kazdemu zostal dany dar rozumienia slowa pisanego...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3912
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
harry pisze:Czytajmy to tak: póki co nie mamy forsy i diabli wiedzą, czy będziemy ją mieli.
Jakby ściema wiceprezesa daj Boże okazała się prawdą i jakieś pieniadze by się znalazły to jeszcze szansa na zmontowanie składu by się znalazły. Jeszcze są Stachyra, Miesiąc, Staszek moze Baran, Tomek Rempała plus kilku zagranicznych i jeszcze byłoby ciekawie.
a Jacek R.?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
To nie jest nasza zła wola, taką mamy umowę z żużlowcami - mówi Witold Skrzydlewski. - Sprawa jest delikatna, bo chodzi o pieniądze. Zawodnicy nie otrzymali jeszcze wszystkich należności z poprzednich klubów. Boją się, że kiedy wyjdzie na jaw, iż związali się z nami, to będą musieli znacznie dłużej czekać na zaległe wypłaty.
Mogę tylko powiedzieć, że lista życzeń przedstawiona przez trenera Zdzisława Ruteckiego została spełniona już w 90 procentach. Zdaniem naszego szkoleniowca, będzie nowy lider drużyny. Pewnie Freddie Eriksson nie będzie z tego zadowolony, ale mam nadzieję, że zmobilizuje go to do jeszcze lepszej jazdy.
Czyli co... obstawiamy, że Jacek w Łodzi ?
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3912
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
janek zaraz napisze, ze pewno nie, bo JacekR to pupa a nie lider
a co do anaszego klubu to nie moge pojac czemu rozmowy z ew. trwaja teraz. takie sprawy trzeba bylo zalatwiac w okolicach pazdziernika. ale to takie uwagi teoretyka.
a co do anaszego klubu to nie moge pojac czemu rozmowy z ew. trwaja teraz. takie sprawy trzeba bylo zalatwiac w okolicach pazdziernika. ale to takie uwagi teoretyka.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Janek to jeszcze zatęskni... 
Powoli chyba trzeba się z tym godzić, że budżet zapowiada się cienki - więc nie ma co rzucać haseł, zapowiedzi, napalać się i bujać w obłokach co do zawodników. A przede wszystkim nie ma co generować długów, skoro poprzednie jeszcze nie zostały spłacone. Taka jest rzeczywistość niestety ( zresztą jak co roku ). Trzeba złożyć drużynę, która nie będzie przynosiła wstydu u siebie, ustabilizować finanse, polepszyć klimat wokół klubu i nabrać doświadczenia o ile ta ekipa dalej chce ciągnąć ten wózek.
Powoli chyba trzeba się z tym godzić, że budżet zapowiada się cienki - więc nie ma co rzucać haseł, zapowiedzi, napalać się i bujać w obłokach co do zawodników. A przede wszystkim nie ma co generować długów, skoro poprzednie jeszcze nie zostały spłacone. Taka jest rzeczywistość niestety ( zresztą jak co roku ). Trzeba złożyć drużynę, która nie będzie przynosiła wstydu u siebie, ustabilizować finanse, polepszyć klimat wokół klubu i nabrać doświadczenia o ile ta ekipa dalej chce ciągnąć ten wózek.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
mustafa pisze:Trzeba złożyć drużynę, która nie będzie przynosiła wstydu u siebie, ustabilizować finanse, polepszyć klimat wokół klubu i nabrać doświadczenia o ile ta ekipa dalej chce ciągnąć ten wózek.
No wlasnie ja z kazdym dniem mam coraz wieksze wrazenie, ze chyba jednak nie chce... Obym sie mylil, bo poki co to to wszystko nie zmierza w dobrym kierunku.
Czas na zmiany :]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ja uwazam, ze Lodz Rempaly nie chce. Jedyny z "naszych" ktorym sie interesowali to Karol (nie Polak).
A tym liderem to moze byc raczej ktos ze srodowiska Bydgoskiego (za trenerem). Ja stawiam na Kleche, w najgorszym wypadku ktos z Gniezna albo Puzon.
A tym liderem to moze byc raczej ktos ze srodowiska Bydgoskiego (za trenerem). Ja stawiam na Kleche, w najgorszym wypadku ktos z Gniezna albo Puzon.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
sting126 pisze:No wlasnie ja z kazdym dniem mam coraz wieksze wrazenie, ze chyba jednak nie chce... Obym sie mylil, bo poki co to to wszystko nie zmierza w dobrym kierunku.
chcieć to może oni chcą...
Problem jest inny. Owszem są sytuacje życiowe, gdzie "rządzący" wyczerpią wszelkie możliwe pomysły, możliwości i środki działania. Ale w przypadku lubelskiego żużla zmienianie ekipy "co chwilę" nie jest dobrym rozwiązaniem. Bo jak było źle, tak jest źle. Przyjdą nowi ludzie i nic się nie zmieni ( przynajmniej ja w to nie wierzę ), bo każdy dobrze wie jakie są ogólne możliwości tego regionu.
Pewnie, że potrzebni są dobrzy menadżerowie, spółka i profesjonalne zarządzanie. Pewnie, że klub powinien generować zyski niczym zagraniczne potęgi piłkarskie. Ale nie ma co się oszukiwać - nie w tej rzeczywistości - nie w tym kraju - nie w tym mieście. Tutaj potrzeba jest po prostu doświadczenia i stabilizacji, a krok po kroku można zbudować klub który za 3 - 4 sezony awansuje. Przykładem są mniejsze kluby II ligowe, które co sezon kontraktują coraz lepszych zawodników, są wypłacalne i do sezonu przystępują bez długów.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
GELU!!! NIE CZYTAJ TEGO!!!! TO ZNOWU O PIENIĄDZACH!!!
A w regionie Krosna czy Rawicza to są większe możliwości?
Zgadzam się. Ta ekipa zrobiła jeden poważny błąd na starcie, który skutkuje własnie teraz. Mianowicie uwierzyła, że przychodząc na mecze, lub bywając wręcz na meczach zostaje się doświadczonym działaczem, który pozjadał wszystkie rozumy. Z różnych powodów - przede wszystkim niedoświadczenia, do kasy nie wpłynęło lub odpłynęło ze 150 tys zł.
Dla klubu z Lublina brak takiej kwoty na starcie to poważna sprawa. Ja już to sygnalizowałem pod koniec kwietnia, że może zabraknąć tych pieniędzy. Wtedy mało kto wierzył. Jak dwa miesiące temu powiedziałem, ze już nie ruszą bo nie wyrobią się z forsą to jeszcze kiwali głowami. Teraz już zaczynaja przyznawać rację.
Jeszcze niedawno dawałem 25% szans. Po rozmowie z Grześkiem Knappem daję już 5%. Jeżeli takiego zawodnika nie kontraktuje się za tak marne pieniądze to znaczy, ze nie ma się zamiaru jechać.
Można proponować super składy, można podawać dobre nazwiska żuzlowców ale jak się nie ma pieniędzy to cała ta wiedza jest nic nie warta.
Jeszcze raz powtórzę ( to co sugeruje Mustafa) jechać nedznym składem ale jechać. Bez napinania się odjechać jeden sezon lub dwa, nabrać doswiadczenia, zorganizować pieniadze, przekonać sponsorów i wtedy atakować.
W 2001 roku (pierwszy rok TZ-tu) było trzech sponsorów, z tego jeden przekazał pieniądze na zakup motocykli dla Daniela. A pozostałych dwóch w sumie dało ze 6 tys zł. W 2002 roku doszła Sipma i kilku następnych, a w 2004 było coś chyba z 60-sięciu. Powoli ale do przodu. I nie robić błędów.
mustafa pisze: Bo jak było źle, tak jest źle. Przyjdą nowi ludzie i nic się nie zmieni ( przynajmniej ja w to nie wierzę ), bo każdy dobrze wie jakie są ogólne możliwości tego regionu.
A w regionie Krosna czy Rawicza to są większe możliwości?
Pewnie, że potrzebni są dobrzy menadżerowie, spółka i profesjonalne zarządzanie. Tutaj potrzeba jest po prostu doświadczenia i stabilizacji, a krok po kroku można zbudować klub który za 3 - 4 sezony awansuje. Przykładem są mniejsze kluby II ligowe, które co sezon kontraktują coraz lepszych zawodników, są wypłacalne i do sezonu przystępują bez długów.
Zgadzam się. Ta ekipa zrobiła jeden poważny błąd na starcie, który skutkuje własnie teraz. Mianowicie uwierzyła, że przychodząc na mecze, lub bywając wręcz na meczach zostaje się doświadczonym działaczem, który pozjadał wszystkie rozumy. Z różnych powodów - przede wszystkim niedoświadczenia, do kasy nie wpłynęło lub odpłynęło ze 150 tys zł.
Dla klubu z Lublina brak takiej kwoty na starcie to poważna sprawa. Ja już to sygnalizowałem pod koniec kwietnia, że może zabraknąć tych pieniędzy. Wtedy mało kto wierzył. Jak dwa miesiące temu powiedziałem, ze już nie ruszą bo nie wyrobią się z forsą to jeszcze kiwali głowami. Teraz już zaczynaja przyznawać rację.
Jeszcze niedawno dawałem 25% szans. Po rozmowie z Grześkiem Knappem daję już 5%. Jeżeli takiego zawodnika nie kontraktuje się za tak marne pieniądze to znaczy, ze nie ma się zamiaru jechać.
Można proponować super składy, można podawać dobre nazwiska żuzlowców ale jak się nie ma pieniędzy to cała ta wiedza jest nic nie warta.
Jeszcze raz powtórzę ( to co sugeruje Mustafa) jechać nedznym składem ale jechać. Bez napinania się odjechać jeden sezon lub dwa, nabrać doswiadczenia, zorganizować pieniadze, przekonać sponsorów i wtedy atakować.
W 2001 roku (pierwszy rok TZ-tu) było trzech sponsorów, z tego jeden przekazał pieniądze na zakup motocykli dla Daniela. A pozostałych dwóch w sumie dało ze 6 tys zł. W 2002 roku doszła Sipma i kilku następnych, a w 2004 było coś chyba z 60-sięciu. Powoli ale do przodu. I nie robić błędów.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Bez napinania się odjechać jeden sezon lub dwa, nabrać doswiadczenia, zorganizować pieniadze, przekonać sponsorów i wtedy atakować.
Dostać od kazdego u siebie do trzydziestu, zająć ostatnie miejsce w Polsce bez punktu a potem przekonac sponsorow zeby w to wypakowali swoje pieniadze. ciekawe - nie powiem.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Perłę trzeba przydusić o sponsoring
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /561807195
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /561807195