go! pisze:Ale mozesz to wazyc i do kwietnia i nie wywazysz..
a to to już inna sprawa
go! pisze:Ale mozesz to wazyc i do kwietnia i nie wywazysz..
Skrzydlewski co roku sciaga zawodnikow, ktorzy wg srednich z poprzedniego sezonu powinni byc niedougryzienia. Co roku final jest ten sam, ale tto, ze ma nienajlepsze rozenanie to juz inna sprawa. Wiec nie wciskaj, ze w Lodzi wyznaja zasade zblizania sie do awansu malymi krokami. To awans zawsze im ucieka malymi krokami
Jak sie nie bedzie podobal zuzel na takim poziomie, to nie przychodzicie na mecz, nie wydajecie kasy na bilet i nie tracicie swoich kibicowskich nerwow. Proste ?
janek pisze:http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2009/12/11/sprawka-dla-sportowefaktypl-nie-ma-zagrozenia-ze-nie-wystart/
Gelo pisze:Bardzo proste - gorzej jak do takich samych wniosków dojdzie wielu kibiców po kolejnych porażkach. A to jest wiecej jak pewne, że na trybunach będzie frekwencja jak na MDMP. Jak rozumiem z własnej kieszeni pokryjesz wtedy dziure powstałą z braku wpływów z biletów?
Łoptymista pisze:ale Lodzkie wzmacnianie nie ma nic wspolnego z koncepcja malych krokow, o ktorej byla mowa wczesniej
wiec nie wciskaj
No tak bo jak przyjdzie 3 tysiaće na mecz to pokryje skład majacy walczyć o awans, przy braku pieniedzy od sponsorów. Tak było w tym roku? Nie ma długów, bo było dużo ludzi? Trzeba zbudować taki skład, żeby wpływy z biletów nie musiały pokrywać wiekszosci kosztów, czyli taki na jaki wystarczy nam kasy od sponsorów.
Gelo pisze:Bardzo proste - gorzej jak do takich samych wniosków dojdzie wielu kibiców po kolejnych porażkach. A to jest wiecej jak pewne, że na trybunach będzie frekwencja jak na MDMP. Jak rozumiem z własnej kieszeni pokryjesz wtedy dziure powstałą z braku wpływów z biletów?