Ale przecież nie chodzi o to żeby dziadować 10 lat w drugiej lidze, tylko awansować wtedy kiedy są na to realne możliwości. Jeżeli my nie możemy teraz skompletować składu na drugą ligę, to wyobrażasz sobie Gelu co byśmy teraz robili w pierwszej? Sorry, ale pomimo zapewnień naszych działaczy, ja nie wierzę że nagle pojawiłoby się 10 sponsorów. Pobylibyśmy rok w pierwszej lidze, tak jak Rawicz, narobilibyśmy wstydu, kibiców byłoby 500 na każdym meczu i tak samo jak Rawicz spadlibyśmy z hukiem na samo dno.
A poza tym rok temu, super składem wygraliśmy tylko jeden mecz wyjazdowy. Takie nędzne Opole i tak podobnie jak my prawie wszystko wygrywało u siebie. Więc po co przepłacać jak nie widać różnicy. Bo chyba każdy już dał sobie spokój z tym magicznym słowem "awans" - przynajmniej w tym sezonie, aby budować drużynę odstającą i dwie klasy wyższą od całej ligi. Zresztą teraz już nawet nie ma za bardzo z czego.
Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Moze sie myle, ale Gelo chyba nie ma nic przeciwko dlugofalowej strategii, ale jako pierwszy jej punkt stawia awans do I ligi, tak zeby jak najszybciej wyrwac sie (za wszelka cene) z II ligowego dziadostwa. I trzeba przyznac, ze jest w tym sens. Bo jechac "pare sezonow" to mozna sobie w I lidze, ale odbebnianie kolejnych sezonow w II lidze niczego nie wnosi, a raczej utrwala marazm.
Inna kwestia jest to czy mamy jakiekolwiek widoki kadrowe i organizacyjne (przede wszystkim organizacyjne!), zeby sie z tej drugiej ligi wyrwac. I tu juz z Gelem co do podejscia do kwestii raczej sie nie zgadzamy.
Inna kwestia jest to czy mamy jakiekolwiek widoki kadrowe i organizacyjne (przede wszystkim organizacyjne!), zeby sie z tej drugiej ligi wyrwac. I tu juz z Gelem co do podejscia do kwestii raczej sie nie zgadzamy.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
No ja nawet wiem z czego wynika ten dysonans. Gela nie interesuja kwestie finansowe. Ma wspaniala teorie, tylko niestety oderwana od rzeczywistosci. Ot co 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ale przecież nie chodzi o to żeby dziadować 10 lat w drugiej lidze, tylko awansować wtedy kiedy są na to realne możliwości. Jeżeli my nie możemy teraz skompletować składu na drugą ligę, to wyobrażasz sobie Gelu co byśmy teraz robili w pierwszej? Sorry, ale pomimo zapewnień naszych działaczy, ja nie wierzę że nagle pojawiłoby się 10 sponsorów. Pobylibyśmy rok w pierwszej lidze, tak jak Rawicz, narobilibyśmy wstydu, kibiców byłoby 500 na każdym meczu i tak samo jak Rawicz spadlibyśmy z hukiem na samo dno.
Ja nie wiem co by było gdyby. Niestety, w najblizszym czasie nie dane nam będzie sie o tym przekonać. Mam przekonanie ze jakbyśmy awansowali to żużel miałby się dobrze - ale to tylko przekonanie bez racjonalnego wytłumaczenia..
A poza tym rok temu, super składem wygraliśmy tylko jeden mecz wyjazdowy. Takie nędzne Opole i tak podobnie jak my prawie wszystko wygrywało u siebie.
Rok temu? To chyba u nas nie było żużla w ogóle.
Owszem widać - to my przegralismy w połfinalach z dzisiejszym pierwszoligowcem a nie Opole. Dlaczego i przez kogo odpadliśmy - wiemy. Skład był jak najbardziej na awans - nawet bez wygranego meczu na wyjeździe.Więc po co przepłacać jak nie widać różnicy.
meesha - jest dokladnie tak jak napisales. mnie bawienie się w księgową i ekonomistę na forum nie interesuje. po pierwsze dzentelmeni o pieniadzach nie rozmawiają. Dzentelmeni je mają. A po drugie jak nas nie stać na zabawe w zuzel to sie po prostu nie bawimy.
Ostatnio zmieniony 24 grudnia 2009, o 12:18 przez Gelo, łącznie zmieniany 3 razy.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Cooper pisze:Inna kwestia jest to czy mamy jakiekolwiek widoki kadrowe i organizacyjne (przede wszystkim organizacyjne!), zeby sie z tej drugiej ligi wyrwac. I tu juz z Gelem co do podejscia do kwestii raczej sie nie zgadzamy.
No właśnie... organizacja, doświadczenie i środowisko żużlowe - czyli kibice, sponsorzy, zaufanie zawodników do klubu i ogólny klimat. Myślę, że ekipa która zaczyna wszystko od nowa - mająca ponoć kibicowskie doświadczenie potrzebuje przynajmniej 2-3 sezony, a jak nie to zrobić miejsce komu innemu. Tylko komu ( co było już przerabiane nie raz ).
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
ja też nie jestem zwolennikiem egzystowania w 2 lidze. Na to znajdzie się moment nawet po rozwiązaniu klubu i 5-letniej przerwie. Wiadomo, że budowanie opinii jest ważnym elementem tej układanki, podobnie jak nawiązywanie współpracy z coraz szerszą grupą sponsorów. Tylko, że już o tym pisałem, po dziadostwie z przełomu wieków przyszły naprawdę fajne dla nas lata, byliśmy krok od ekstraligi i dziś mówienie o tym żeby odjechać od tak sezon w 2 lidze bez żadnych założeń nie będzie miał ogólnej aprobaty. I wg mnie to dobry objaw i też się do niego przychylam. Tegoroczna sytuacja jest już przespana, oczywiście są jeszcze zawodnicy na awans, ale to wszystko zaczęło się o 2 miesiące za późno. Mimo to trzeba podpisać najlepszych jakich będzie można, bo jakoś tych kibiców trzeba na mecz zaciągnąć. Trzeba zachęcić do czegoś potencjalnych sponsorów, by za rok już bez pięknych słów, a za to z mocnym składem i dobrą organizacją ten awans wywalczyć.
Czego z okazji świąt sobie i Wam życzę
Czego z okazji świąt sobie i Wam życzę
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10