2.
A ja myślę, że człowiek jest w stanie wytrzymać bez jedzenia i picia (ew. z z butelką cisowianki z 1.30zł) przez te 2 godziny meczu. Chcesz sobie wpierdzielać jakieś rzeczy podczas meczu - Twoja sprawa, ale nie wiąż tego z kosztem pójścia na żużel.z mojej perspektywy 20zl to sporo tym bardziej ze wydaje się też gotówkę na jakieś picie, jezdnie, program, browar po meczu itp.
3. Nie wiem skąd się wzięło przekonanie, że każdego musi być stać na bilet na mecz? Cen biletów nie ustala się pod kątem czy Kowalskiego będzie stać czy nie, tylko klub ustala te ceny pod siebie - tak żeby jak najbardziej skorzystać - albo zgarniając jak najwięcej do kasy, albo zwiększając maksymalnie frekwencję dla innych celów - np. marketingowych. Jeśli kogoś nie stać na bilet to trudno.
4. Trzeba stwierdzić, że niestety ale klub pod względem marketingowym nie robi zupełnie nic żeby zwiększyć ilość widzów na trybunach, a możliwości do tego są ogromne. Brakuje osoby, która mogłaby choćby trochę czasu poświęcić na jakikolwiek marketing, albo choćby jego namiastkę... można by wiele na ten temat pisać, ale szkoda na to czasu. Pewnych rzeczy się nie zmieni...
Osobiście myślę, że bez problemu można byłoby zwiększyć liczbę osób na trybunach o 20, 30%, naprawdę bez większych kosztów - a jeszcze na tym zarabiając.


