09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
sting126
Senior
Posty: 929
Rejestracja: 3 września 2009, o 21:41

Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#301 Postautor: sting126 » 10 maja 2010, o 11:47

No Borodaj w pierwszym swoim wyscigu elegancko Puzona do bandy przycisnal. Takze Mariusz zdecydowanie nie ma szczescia do wsodnich partnerow w parze...
Czas na zmiany :]

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15823
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#302 Postautor: Gelo » 10 maja 2010, o 11:57

to juz na treningu bylo widac, ze facet jedzie na dwa koła w łuku i celuje taranem w kolegę. Są trzy wyjscia - uciekać gdzie pieprz rośnie, nie jechać z nim w wyścigu i trzecie najlepsze - nie kontaktować takich ogórków.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4931
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#303 Postautor: Torsen » 10 maja 2010, o 12:13

Przecież Wilk jasno się wypowiedział, że miał jechać Hauzinger, ale nie przyjechał, bo jak poinformował, miał niesprawny samochód :)
To jest dopiero zawodnik.

miedziany
Senior
Posty: 811
Rejestracja: 11 sierpnia 2009, o 09:52

Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#304 Postautor: miedziany » 10 maja 2010, o 12:18

Mnie zastanawia jedno: Dlaczego nikt z naszych dzialaczy (kierownik druzyny i trener) nie protestowali odnosnie stanu toru. Przeciez ten tor mozna byl zlac przed meczem i bylo by troche lepiej.

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#305 Postautor: mustafa » 10 maja 2010, o 12:22

no tak, tylko co by dały protesty skoro tor jest "dobrze" przygotowany. a przyczepny nawet gdy równy, jet torem "nie nadającym" się do jazdy. paranoja się porobiła.

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3939
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin

#306 Postautor: Łoptymista » 10 maja 2010, o 12:25

na torze od pierwszego biegu byly dziury w pierwszym luku. trzeba bylo umiec to wykorzystac zamiast wpierdzielac kielbaski, gadac z dzieckiem i poprawiac szalik czy stac przy bramie :(

na mecz przyjechala cala nasza elita klubowa, bosowie bosow i co? zrymujcie sobie sami