Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
to nie jest krytyka.... tylko inwektyw...
Każdemu jego Everest...
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
ermen pisze:Gdy emocje już opadną….
... Wszyscy Ci którzy bronią Karola a nawet chwalą za komentarz na murawie ... niech spróbują wyobrazić sobie sytuację, że my ten mecz przegrywamy. ...
niech także przejrzą "Przepisy dyscyplinarne sportu żużlowego" i przyjmą do wiadomości że za tą wypowiedź Karol Baran "przy złych wiatrach" może np. zostać zawieszony na 6 miesięcy (kara meczu z Rawiczem może się okazać tylko początkiem).
mg
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
zapewniam Cię że decyzja Wojaczka to czysty przejaw jego złośliwości względem nie Karola tylko lubelskiej publiczności.
Przecież wczoraj pisałem, że sędziego poniosło z rozmiarem sankcji wobec Karola (szczególnie biorąc pod uwagę kontekst tego meczu), ale FAKTEM jest, że Karol na to wykluczenie bardzo mocno pracował
Co do jego wypowiedzi do mikrofonu na murawie to zdaje się, że nikt na wieżyczce tego nie słyszał taki tam był wtedy młyn (brakowało tylko dziada z babą
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
ermen pisze:meesha pisze: l. W każdym razie nie zawsze to co widać z trybun jest jedynie słusznym punktem widzenia i tak właśnie jest w tym przypadku.
Wpis Meeshy, który się pojawił w trakcie mojej radosnej twórczości świadczy o tym, że Hela, Bkapusta i Gelo krytykując Karola też zapewne mieli sporo racji (sorry jeśli jeszcze o kimś zapomniałem). Ale nie chodzi o to kto ma rację, tylko o dobro drużyny. Karol o tym zapomniał...
Być może, nie neguję tego, bo... nie. Ale dla mnie post meeshy absolutnie nic do dyskusji nie wnosi, bo nie zawiera żadnych, ale to absolutnie żadnych argumentów. Sprawa jest taka, że jedni pewnie widzieli to z jednej strony, drudzy z innej. Wszyscy dyskutujemy i opisujemy tę sytuację zgodnie z naszymi sumieniami i opowiadamy się po którejś ze stron. Natomiast stwierdzenie meeshy (że z trybun wyglądało to zupełnie inaczej), jest zdaniem nie wnoszącym nic do dyskusji. Jeśli meesha widział coś innego, niż my, to czemu o tym nie napisze? Tajemnica jakaś? Nie chodzi mi tu o stenogram z zakulisowych rozmów, ale o argument za tym, że zachowanie sędziego _mogło_ być prawidłowe.
PS. Bez obrazy
Motor mocnyj!
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
to czemu o tym nie napisze?
Dla dobra drużyny i atmosfery w klubie. Może być?
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Cały ten komentarz na murawie to jakies kuriozum. Lorek wyciąga nabuzowanego zawodnika z parkingu na murawę żeby publicznie komentował takie zdarzenia. Podziękujmy również wspaniałemu T.Lorkowi. Ja temu Panu już dziękuję, serdecznie z resztą.
Każdemu jego Everest...
Re: Lubelski Węgiel KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 22.08.2010
Teraz na spokojnie, po zaczerpnięciu wiedzy ze "źródeł zbliżonych do..." wiadmo więcej na temat kontrowersyjnej sytuacji wykluczenia Karola Baran. I ta wiedza świadczy na korzyść sędziego Wojaczka, a nie naszej drużyny.
Ktoś wyżej już pisał, że powtórka wskazuje, że taśmy dotknął Karol Baran. Decyzja o jego wykluczeniu była więc słuszna.
Po wykluczeniu sędzia zapalił światło wykluczenia zawodnika w czerwonym kasku (i jest to zgodne z regulminem art. 78), nie miał obowiązku sygnalizowania wykluczenia przez pokazanie flag. Natomiast obowiązkiem kierwnika startu jest powtórzenie tego sygnału (art. 78 pkt 4). Dlatego argumentacja naszego prezesa i trenera mówiąca, że wykluczenie było niewidoczne, nieważne, delikatnie mówiąc kwestionuje ich znajmość regulaminu. Tutaj pojawia się pierwszy winny zamieszania, czyli kierownik startu, który zamiast natychmiast odesłać Karola do parkingu, zrobił to z opóźnieniem.
Dalej sytuacja potoczyła się następująco - sędzia przekazał do spikera informację, że za niewykonanie decyzji sędziego, czyli niezjechanie do parkingu po wykluczeniu, Karol otrzymał upomnienie za niesportowe zachowanie. I tutaj kolejny kluczowy moment - spiker nie przekazał tej informacji dalej. Kiedy Karol dalej nie zjeżdżał z toru, sędzia przekazał informację do spikera, że jeśli ten nie zjedzie z toru zostanie wykluczony do końca zawodów. Spiker znów nie przekazał tej informacji. Zapewne, gdyby taki komunikat usłyszał trener, kierownik zawodów, kierownik drużyny zaprowadziłby Karola siłą spod taśmy do parkingu. Minęła kolejna dłuższa chwila i dopiero wtedy sędzia wykluczył Karola do końca zawodów. Co się działo potem to megawiocha w wykonaniu wielu osób, dlatego przemilczę ten fragment.
Ktoś wyżej już pisał, że powtórka wskazuje, że taśmy dotknął Karol Baran. Decyzja o jego wykluczeniu była więc słuszna.
Po wykluczeniu sędzia zapalił światło wykluczenia zawodnika w czerwonym kasku (i jest to zgodne z regulminem art. 78), nie miał obowiązku sygnalizowania wykluczenia przez pokazanie flag. Natomiast obowiązkiem kierwnika startu jest powtórzenie tego sygnału (art. 78 pkt 4). Dlatego argumentacja naszego prezesa i trenera mówiąca, że wykluczenie było niewidoczne, nieważne, delikatnie mówiąc kwestionuje ich znajmość regulaminu. Tutaj pojawia się pierwszy winny zamieszania, czyli kierownik startu, który zamiast natychmiast odesłać Karola do parkingu, zrobił to z opóźnieniem.
Dalej sytuacja potoczyła się następująco - sędzia przekazał do spikera informację, że za niewykonanie decyzji sędziego, czyli niezjechanie do parkingu po wykluczeniu, Karol otrzymał upomnienie za niesportowe zachowanie. I tutaj kolejny kluczowy moment - spiker nie przekazał tej informacji dalej. Kiedy Karol dalej nie zjeżdżał z toru, sędzia przekazał informację do spikera, że jeśli ten nie zjedzie z toru zostanie wykluczony do końca zawodów. Spiker znów nie przekazał tej informacji. Zapewne, gdyby taki komunikat usłyszał trener, kierownik zawodów, kierownik drużyny zaprowadziłby Karola siłą spod taśmy do parkingu. Minęła kolejna dłuższa chwila i dopiero wtedy sędzia wykluczył Karola do końca zawodów. Co się działo potem to megawiocha w wykonaniu wielu osób, dlatego przemilczę ten fragment.