Jak widac, nawet składem z nazwiskami Lublin ważnego meczu na wyjeździe nie wygra
p.s. gratulacje dla wiesniakow, ktorzy zamiast kibicowac, pojechali sie jak zwykle najebac i porzucac butelkami.
Rusek pisze:Ta dwa razy wiecej kasy na II lige. Zapomnijmy.
Zarowno on jak i Sweetman na mecz kosztowali sporo
Rusek pisze:Brawa dla Karola Barana i Mariusza Puszakowskiego naszych liderów! Jechali w Łodzi niemal jak u siebie przy czym Dryml nie jechał nawet połowy tego. Walczyl tez Tomasz Rempala i jemu również trzeba podziękować.
Desmo pisze:A może Dryml z premedytacją tak pojechał?? może były/są zaległości finansowe co do niego?
Wg mnie, jakby miał na bieżąco płacone i nie byłby odsunięty od ostatniego meczu u Nas, to pojechałby dobrze w Łodzi.
W innych klubach już się nauczyli aby nie pogrywać z Drymlem z ten sposób.]
P.S.
I po jakiego było wyłączać forum zaraz po meczu![]()
![]()
Gelo pisze:Desmo pisze:A może Dryml z premedytacją tak pojechał?? może były/są zaległości finansowe co do niego?
Wg mnie, jakby miał na bieżąco płacone i nie byłby odsunięty od ostatniego meczu u Nas, to pojechałby dobrze w Łodzi.
W innych klubach już się nauczyli aby nie pogrywać z Drymlem z ten sposób.]
P.S.
I po jakiego było wyłączać forum zaraz po meczu![]()
![]()
Takie uklady zawsze działaja w dwie strony - Dryml juz stoczyl sie do drugiej ligi. Jeszcze max dwa sezony z takimi zachowaniami i nie znajdzie zatrudnienia nawet w Krakowie. Niech on w pierwszej kolejnosci przestanie sie frajersko wywracac i dawac objeżdżać ogórkom, a potem wyciaga łape po pieniadze. Po tym co pojechal w Lodzi to on powinien wplacic kase do klubu.
pewnie po to samo co rzucanie butelkami w Skrzydlewska
jerry78 pisze:Ale akcja Barana w 7 biegu to majstersztyk. Praktycznie na jednej prostej minął i Jankowskiego i Jędrzejewskiego. Brawa dla Karola przede wszystkim za początek zawodów. Widać, że nie tylko na przyczepnym potrafi jechać.
Manitou pisze:Nie wiem jak Wy, ale ja widzialem lecącą butelkę po tym jak "mądry" Jacuś przejechał koło naszej pani doktor (pozdrawiam;)) i Puzona specjalnie dodając gazu i częstując ich szprycą. Nie chcę bronić tego który rzucił, jednak skoro już tu go odsądzacie od czci i wiary, to obiektywnie przyznajcie, że sytuację sprowokował żużlowiec gospodarzy. Łodzianie też niech nie płaczą tylko opierdzielą Jacka za burackie zachowanie.
