Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

żużel w Lublinie

My ich, czy oni nas?

My ich
126
72%
Oni nas
49
28%
 
Liczba głosów: 175

Wiadomość
Autor
Smirnek_
Senior
Posty: 990
Wiek: 35
Rejestracja: 28 października 2006, o 14:58
Lokalizacja: Czechów!

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#351 Postautor: Smirnek_ » 28 września 2010, o 12:29

Koper pisze:Jeśli to tylko o tej jednej butelce mowa to z tego co kojarzę to ona nie trafiła w Skrzydlewską tylko poleciała na tor...

To inna butelka. Najpierw ktoś rzucił pełną butelkę do parku maszyn.

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#352 Postautor: Manitou » 28 września 2010, o 12:31

Sformułowanie "dostal lanie" jest chyba nie na miejscu. Nie odebrałem tego meczu w ten sposób. Było na styku i do 14 biegu wszystko się mogło wydarzyć.

To inna butelka. Najpierw ktoś rzucił pełną butelkę do parku maszyn.
A o tym to nie wiedziałem, ani tego nie widziałem. Niezły głąb jakiś...

Awatar użytkownika
Bozena
Senior
Posty: 598
Rejestracja: 6 maja 2009, o 11:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#353 Postautor: Bozena » 28 września 2010, o 13:02

meesha pisze:
pewnie po to samo co rzucanie butelkami w Skrzydlewska

Przecież to nie był "rzut w Skrzydlewską" tylko "rzut butelką w nieokreślony cel". Dość spora różnica choć w obu przypadkach karygodna... Ale jak czytam te płacze łodzian jacy to straszni kibice przyjechali (m.in. nakrzyczeli na polewaczkę :lol: ) to mi się niedobrze robi. Przyjadą do nich takie "kapelutki" z Grudziądza to dopiero zobaczą chamstwo na trybunach.
Winnych tych wybryków na sektorze gości (oprócz ich sprawców) należy szukać przede wszystkim wśród organizatorów - postawienie 10 ochroniarzy na 700-800 osobową grupę kibiców gości to śmiech na sali. A i tak nic tam nie robiła ta ochrona (a przecież za darmo tam nie stoją, są w pracy i płacą im za utrzymanie porządku). Skąd się wzięły na stadionie flaszki wódki czy choćby puszki z piwem??? Czemu rzucający butelką nie został wzięty za wsiarz i wyprowadzony ze stadionu??? Pytania można mnożyć, a odpowiedź jest jedna - organizator chciał przyoszczędzić kasy i nie zabezpieczył w odpowiedni sposób imprezy masowej, mimo że został z wyprzedzeniem poinformowany o spodziewanej liczbie kibiców gości...


Chyba nawet nie było tych 10 ochroniarzy? W dodatku pojawili się dopiero w końcówce meczu .Na początku meczu porządku na naszym sektorze pilnowała 1 przerażona pani ochorniarz. Fakt, że niektórzy kibice byli kompletnie nawaleni ( zaznaczam, że po stronie Orła również :!: ), ale to nie nasza wina, że łodzianie kompletnie nie przygotowali się do meczu organizacyjnie. Czy to wina lubelskich kibiców, za to że stanęli na wysokści zadania(brawo chłopaki) i wyręczali wprost łódzką ochonę , kiedy ta po prostu nie dawała sobie rady z jakimś gościem, który podejrzewam, że nawet nie wiedział w tym momencie gdzie jest , a już na pewno nie celował akurat w Panią Skrzydlewską? Całe szczęście Pani Joasia uchyliła się butelka z niedopitym napojem trafiła ją w bark.Po tym całym incydencie w Łodzi i nie tylko wrze, że z Lublina przyjechało bydło na mecz. Osobiście wypraszam sobie, klub zarobił na nas sporo kasy, na stadionie nie było żadnej toalety (całe szczęście, że krzaki tam u Was),kobiety wyjątkowo akurat na tym meczu płaciły za bilety, stadionowi krwiopijcy zażyczyli sobie 10 zł za butelkę wody mineralnej, albo 15 za pepsi, tłumacząc, że w zasadzie u nich juz 1 liga, stąd takie ceny. Ponarzekam jeszcze: Waszego spikera, który rzekomo zapowiadał o groźbie wyprowadzenia kibiców gości ze stadionu zwyczajnie nikt z nas nie słyszał, bo praktycznie z tych głośników nic nie było słychać. Zawsze skrzętnie zapisuję czasy wyścigów na meczach, ale nie tym razem :cry: Z całym szacunkiem dla łódzkich kibiców i p.Skrzydlewskich Wasz stadion to porażka i nie wygląda na pierwszoligowy, zasłużyliście na ten awans, ale nasze Koloseum w porównaniu z Waszym to Ameryka :wink: Przepraszamy za wszystkich pseudokibiców wpuszczonych na ten mecz, ale czy to tak naprawdę nasza wina ?Na wysokości zadania stanęli jedynie łódzcy policjanci, którzy eskortowali nas przed i po meczu, za co dziękujemy i kasjerki , sprzedające bilety co prawda z samochodów, ale za to sprawnie :wink:
Pozdrowienia dla wszystkich kibiców Orła, którzy docenili to, że tak licznie przyjechaliśmy na mecz i życzyli powodzenia w barażach z Rybnikem. Uściski dłoni kibiców drużyny przeciwnej po meczu - to bardzo miły gest. Życzę powodzenia w 1 lidze :D

Speedway-Mati
Zawodowiec
Posty: 1240
Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#354 Postautor: Speedway-Mati » 28 września 2010, o 13:20

Bozena pisze:Zawsze skrzętnie zapisuję czasy wyścigów na meczach, ale nie tym razem :cry:


Tak więc dla tych wszystkich, którym nie było dane usłyszeć czasów a którzy lubią mieć uzupełniony program w całości :)

1. 70.50
2. 69.58
3. 70.03
4. 69.81
5. 70.04
6. 70.59
7. 70.33
8. 71.39
9. 70.33
10. 69.96
11. 70.37
12. 70.08
13. 70.10
14. 70.69
15. 70.86
Obrazek

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#355 Postautor: Manitou » 28 września 2010, o 13:27

Brawo pani Bożenko ;) Podpisuję się wszystkimi czterema kończynami pod pani postem. Kurde tyle było spokoju jak forum padło, wiedziałem, że jak tylko postawią je na nogi to zaraz się zaczną jakieś gorzkie żale wiecznych malkontentów. Zwykle na wyjazdy jeździ około 50-100 osób. W Krakowie było może coś pod 200. W niedzielę było 700!!! Więc trzeba być zupełnie oderwanym od rzeczywistości żeby oczekiwać, że wszyscy zachowają się jak na zlocie ministrantów. W mojej ocenie nie było tak źle, mając na uwadze ilość przypadkowych wyjazdowiczów liczyłem się z gorszą oborą. No ale jak ktoś pojechał na wyjazd dwa razy w sezonie i cztery razy w życiu to może rzeczywiście był w lekkim szoku. Kwestia podejścia;]

Kalix
Szkółkowicz
Posty: 214
Rejestracja: 6 maja 2009, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#356 Postautor: Kalix » 28 września 2010, o 13:33

miałem okazje siedzieć koło "KIBICA", który przesiedział dosłownie cały mecz, ja praktycznie oglądałem zawody na stojąco jak większość, ciekawy przypadek, może kibic z przymusu ? :D

Awatar użytkownika
manjolo
Junior
Posty: 319
Wiek: 38
Rejestracja: 13 września 2010, o 21:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#357 Postautor: manjolo » 28 września 2010, o 13:37

bulwersująca sprawa
motoru brum

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4842
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#358 Postautor: Torsen » 28 września 2010, o 14:09

Odnośnie meczu w Łodzi.
Zwycięstwo było bardzo ambitnym celem, ale możliwym do osiągnięcia. Niestety zawiodły dwa bardzo ważne ogniwa: podstawowy obcokrajowiec – Dryml oraz as w rękawie – Sweetman. Lukas jest gwiazdą, jakiej II liga żużlowa nie widziała, tymczasem w Łodzi miał kłopoty ze spasowaniem, a nawet płynną jazdą, po raz kolejny zaliczając idiotyczny upadek. Miał być lokomotywą, a pociągnął wynik drużyny w dół. Został zmieniony rezerwą taktyczną – czy trzeba więc coś jeszcze do tego dodawać? Byłbym gotów przyjąć, że postąpił nieuczciwie, gdyby nie to, jak wywinął… no właśnie… kozła, czy orła? Pofrunął efektownie, więc raczej nie zrobił tego specjalnie. Po prostu jest słaby i tyle. Z drugiej strony, zastanawia zwycięstwo w biegu XI, w którym o pół prostej przywiózł dobrze prezentujących się tego dnia Puzona i Ekloefa. Więc jednak się przełożył. Kolejny „ogon” w XIV biegu pokazał jednak, że na Drymlu nie można było w tym meczu w ogóle polegać, skoro nawet ewidentnie już przełożony (bieg XI) popełnia szkolny błąd w szczycie łuku, ponownie ratując się przed upadkiem i przyjeżdża ostatni, kiedy dla zachowania szans było konieczne biegowe zwycięstwo.
Nie odkryję więc chyba Ameryki pisząc, że Dryml najbardziej przyczynił się do naszej porażki w Łodzi.
Sweetman miał pojechać 6, albo i 7 razy, zastępując słabszego seniora, tymczasem nie łapał się nawet na szprycę w biegu juniorskim. Był zdecydowanie najsłabszym zawodnikiem meczu. Tadek, choć również nie zrobił żadnych punktów, jechał w zasadzie kontakcie. Wystarczyło poprawić start i może coś by z tego było, natomiast Australijczyk już po pierwszym okrążeniu miał do poprzedzającego zawodnika ogromną stratę. Mimo to jechał aż 3 razy. Myślę, że taka liczba startów to był ważny błąd taktyczny, który oczywiście łatwiej wytykać po zakończeniu meczu, znając już wynik – jednak trener powinien obserwować, co się dzieje na torze podczas biegów. Nie sądzę, by – gdyby widział, jak Sweetman sobie na nim nie radzi – dał mu szansę aż 3 razy. Przez to Kostro miał większe przerwy w startach, a tor podczas meczu zmieniał się, moim zdaniem, dość znacznie. W efekcie chłopak nie miał szans się spasować.
Postawa juniorów, przede wszystkim zaś Sweetmana, to drugi czynnik, który zadecydował o naszej porażce.
Reszta ekipy pojechała, w zasadzie, zgodnie z oczekiwaniami. Bezbarwny występ Rempały nie mógł być zaskoczeniem, nawet to, że nie potrafił skorygować swojego toru jazdy przez całe zawody. 2 razy został wyprzedzony na trasie w tym samym miejscu przez tego samego zawodnika, raz pod łokieć i raz nożycami. W kolejnym starcie również bardzo się męczył, tym razem z Dymem, któremu zabrakło nawet nie okrążenia, ale bodaj 100 m, by go wyprzedzić. To jednak i tak były najlepsze występy Tomka tego dnia, bo potem było już tylko gorzej. Niestety, wobec katastrofalnej postawy Sweetmana, musiał jechać w nominowanych, w których potrzebowaliśmy 5:1 i 4:2, aby wywalczyć remis. Konieczność puszczenia Rempały oznaczała, że niemal na pewno się to nie uda.
Baran to dla mnie zagadka tego meczu. Jechał rewelacyjnie w 3 pierwszych startach, kiedy tor był ekstremalnie twardy, natomiast kiedy trochę się odsypało, a polewaczka, dzięki (jak sądzę) naszemu kierownictwu i kibicom zaczęła polewać również zewnętrzną, tworząc warunki do jazdy dla takich zawodników jak Karol, kompletnie się on pogubił. Stawał w poprzek, ślizgał się pod bandę, wytracając prędkość, nie potrafił się zebrać ze startu – no przestał istnieć, po prostu. A tor nadawał się do ścigania, co udowodnili kilkakrotnie zawodnicy Orła.
Puzon zdecydowanie pokazał klasę i potwierdził, że jest najlepszym zawodnikiem tej drużyny. Szkoda taśmy (którą moim zdaniem ewidentnie popełnił) – ale pewnie taka była cena dobrego wyjścia ze startu przeciwko świetnie dysponowanym Łodzianom.
Nasi przez cały mecz byli słabsi, ale aż do biegów nominowanych sprawa awansu była otwarta – trzeba było pokonać Łodzian raz 5:1 i raz, co najmniej, 4:2. Niestety, na tym etapie zawodów mieliśmy już tylko jednego zawodnika – Puszakowskiego.
Mimo ogromnej mobilizacji i oczywistości faktu, że w tym meczu nie możemy mieć słabych punktów i frajerskich wpadek, mieliśmy niestety jedno i drugie. Przewaga optyczna Łodzian była bezdyskusyjna przez prawie cały mecz. Pełnię swoich możliwości pokazali tylko Puzon oraz, do połowy meczu, Baran. Poza tym była albo zwykła mizeria, albo po prostu dramat.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15539
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#359 Postautor: Gelo » 28 września 2010, o 14:27

jezeli juz o taktyce mowa to praktycznie przez cały sezon Rafał prowadzil zespol tak jak ja bym to widzial - przewaznie wpisywalem zmiany w programie na "swojego czuja" po czym dokladnie taka zmiana była zglaszana przez spikera. Tym razem trener popełnił fatalny bład. Chodzi o bieg 13, w ktorym pojechał Puszakowski za Rempałę, a powinien pojechać... Dryml. Tylko dlatego, że bieg wczesniej jechał z tego samego pola i bez problemów wygrał. Gdyby pojechał Dryml, wtedy w nominowanych można było puścić Puzona (taktyczna) z Drymlem a nastepnie Puzona z Baranem. A tak trener pozbawił sie mozliwosci taktycznej i musiał jechać Rempała.

Ge(L)o
Trener
Posty: 4257
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#360 Postautor: Ge(L)o » 28 września 2010, o 14:31

Dryml położył nam sezon konkretnie. Natłukł punktów na ogórkach, wyciągając za to z klubu jak podejrzewam grube kwoty, a w decydującym meczu sezonu zawiódł na całego. Nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem w jego wykonaniu w Łodzi. I za to wszystko jeszcze paru "kibiców" postanowiło go podrzucać w górę po meczu niczym mistrza świata. Moja irytacja tą tragikomiczną sytuacją osiągnęła zenit. :?
Mógłby się odkupić w moich (i pewnie nie tylko moich) oczach tylko dwoma kompletami w barażach, wprowadzając nas do I ligi.
Sweetman też mógłby swoją drogą ze trzy punkty chociaż zrobić w takim meczu. Po Tadku więcej się nie spodziewałem.
Puzon i Karol pokazali, że im zależy i można się super zmobilizować na ważny mecz. I to zostanie im zapamiętane.
A Rempała jak to Rempała :) czyli nijak. Dziwny to zawodnik.

Susic
Junior
Posty: 372
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:12
Lokalizacja: Lublin/Warszawa

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#361 Postautor: Susic » 28 września 2010, o 14:49

Gelo pisze:...Chodzi o bieg 13, w ktorym pojechał Puszakowski za Rempałę, a powinien pojechać... Dryml. Tylko dlatego, że bieg wczesniej jechał z tego samego pola i bez problemów wygrał. Gdyby pojechał Dryml, wtedy w nominowanych można było puścić Puzona (taktyczna) z Drymlem a nastepnie Puzona z Baranem. A tak trener pozbawił sie mozliwosci taktycznej i musiał jechać Rempała.


Tak samo myślałem, przed biegiem 13, ale jest "ale", gdybyśmy wygrali ten 13 bieg, w 14 i tak musiałby jechać TR z Drylem (bo nie mozna by było zrobić taktycznej). Więc jednak wg mnie Rafał Wilk miał rację, bo mimo dobrego poprzedniego startu Drymla, Puszak jednak więcej "gwarantował" w 13 biegu.
Mateusz Borowicz o jeździe na przyczepnej nawierzchni: "Lubię czuć motocykl, to że parzy mnie w tyłek i jedzie do przodu."

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15539
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#362 Postautor: Gelo » 28 września 2010, o 14:52

to prawda ale w zuzlu trzeba byc przygotowanym na kazda ewentualnosc - mozna wygrac przegrac lub zremisowac :). a tu jakbysmy wygrali wyscig 13 nie musielibysmy wygrywac 14 z jadacym Tomkiem - tak jak to mialo miejsce

Awatar użytkownika
sting126
Senior
Posty: 929
Rejestracja: 3 września 2009, o 21:41

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#363 Postautor: sting126 » 28 września 2010, o 15:22

Tyle,ze w przypadku takiej rezerwy Dryml nie moglby jechac w 14 biegu bo bylby to jego czwarty start pod rzad. Regulamin pozwala wylacznie na 3 biegi z rzedu.
Czas na zmiany :]

Awatar użytkownika
mlody26
Junior
Posty: 389
Rejestracja: 15 lipca 2010, o 22:29

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#364 Postautor: mlody26 » 28 września 2010, o 15:27

każdy kto ma jakąś styczność z klubem chyba wie dlaczego dryml pojechał tak słabo :evil:
ale cóż...każdy wie jaki to typ zawodnika...

pozdro

DJPEPE
Junior
Posty: 437
Rejestracja: 12 kwietnia 2009, o 17:19

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#365 Postautor: DJPEPE » 28 września 2010, o 15:47

Kilka filmików z Łodzi ...Cóż, warto obejrzeć[kto nie był], a ci co byli...powspominać na spokojnie...Z góry przepraszam za "zasłaniające głowy" i jakość[słoneczko nieźle grzało]. Myślę, że warto wspomnieć - uprzedzić o braku nagłośnienia, tak więc należy zaopatrzyć się w ...program zawodów.
Można się poczuć, jakby się tam było, ze wszystkimi plusami i minusami [o których pisali inni forumowicze]
http://www.youtube.com/watch?v=UfWLLC-XLbI
http://www.youtube.com/watch?v=sf1q1CgEQ28
http://www.youtube.com/watch?v=nEqPAlnC9qg
http://www.youtube.com/watch?v=M2jERo4vQdQ
http://www.youtube.com/watch?v=SLMnjkHQm9o
http://www.youtube.com/watch?v=3BpIl2ukp3M
http://www.youtube.com/watch?v=pnN1hFbaLx8
http://www.youtube.com/watch?v=HEyo8MHMfgk
http://www.youtube.com/watch?v=Nxr2ROJyVwo
http://www.youtube.com/watch?v=oBnO9qVo0-c
p.s. Pozostałe [wcześniejsze] filmiki umieściłem w dziale "Oprawa i doping..."
p.s. Następne filmiki za 2-3 godziny[?] zależy od Y.T. :D

Awatar użytkownika
Hela
Kadrowicz
Posty: 1652
Rejestracja: 20 marca 2010, o 15:27

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#366 Postautor: Hela » 28 września 2010, o 15:48

Ja nie mam, a chcę wiedzieć. Wyjaśnij mi i reszcie niewiedzących :?
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!

Tobuls
Szkółkowicz
Posty: 181
Wiek: 47
Rejestracja: 23 sierpnia 2010, o 09:37
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#367 Postautor: Tobuls » 28 września 2010, o 15:52

Nastepny wiem ale nie powiem albo nic nie wiem tylko niech myslą, ze cos wiem. eh
Zawsze najlepszy - Hans Nielsen

sobi2004
Posty: 123
Rejestracja: 10 października 2004, o 18:55
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#368 Postautor: sobi2004 » 28 września 2010, o 15:52

No niestety jak wy wszyscy ja także przeżyłem dramat w Łodzi! O Drymlu i Sweetmanie pisać nie będę bo już było pisane także ogólnie dno. Chciałbym nawiązać do T.Rempały. Pan Tomek jeździ na tym żużlu już z 15 lat ale się nie nauczył chyba. I tu mamy odpowiedź dlaczego tuła się w II lidze. Umiejętności słabiutkie. Dalej sobie tłumaczę jak można w każdym biegu (poza biegiem z Dymem) być tak objeżdżanym. Trzymał się kredy jak rzep psiego ogona. W jednym z biegów mógł jechać scieżką za bratem Jackiem i by 2 pkt przywiózł spokojnie. w innym też ciągle przy kredzie a zawodnicy Orła spokojnie go sobie wyprzedzali. Proszę mi napisać czy PO 15 LATACH STARTÓW NA ŻUŻLU nie da się tego nauczyć ???? Panie Tomku....jak to jest ???????????

buby
Szkółkowicz
Posty: 273
Wiek: 36
Rejestracja: 11 czerwca 2009, o 09:37

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#369 Postautor: buby » 28 września 2010, o 16:06

sobi2004 pisze:No niestety jak wy wszyscy ja także przeżyłem dramat w Łodzi! O Drymlu i Sweetmanie pisać nie będę bo już było pisane także ogólnie dno. Chciałbym nawiązać do T.Rempały. Pan Tomek jeździ na tym żużlu już z 15 lat ale się nie nauczył chyba. I tu mamy odpowiedź dlaczego tuła się w II lidze. Umiejętności słabiutkie. Dalej sobie tłumaczę jak można w każdym biegu (poza biegu z Dymem) być tak objeżdżonym. Trzymał się kredy jak rzep psiego ogona. W jednym z biegów mógł jechać scieżką za bratem Jackiem i by 2 pkt przywiózł spokojnie. w innym też ciągle przy kredzie a zawodnicy Orła spokojnie go sobie wyprzedzali. Proszę mi napisać czy PO 15 LATACH STARTÓW NA ŻUŻLU nie da się tego nauczyć ???? Panie Tomku....jak to jest ???????????



Wszyscy są mądrzy w gębie, jak zrobił komplet u nas albo miał dobre występy to tomek tomek super było , a jak flaki z siebie wypruwał w łodzi to nikt tego nie zauważył nie chce mi się nawet czytać żałosnych waszych opowiadań pozdrawiam.

Awatar użytkownika
mlody26
Junior
Posty: 389
Rejestracja: 15 lipca 2010, o 22:29

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#370 Postautor: mlody26 » 28 września 2010, o 16:09

nie wiem czy wolno mi to mówić, ale ludzie z Łodzi kontaktowali się z niektórymi naszymi zawodnikami i proponowali małe prezenciki za "odpowiedni" występ :roll:

no i trafił się taki jeden co skorzystał :lol:

zresztą na sportowychfaktach w komentarzach coś już o tym wspominają :wink:

buby
Szkółkowicz
Posty: 273
Wiek: 36
Rejestracja: 11 czerwca 2009, o 09:37

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#371 Postautor: buby » 28 września 2010, o 16:10

mlody26 pisze:nie wiem czy wolno mi to mówić, ale ludzie z Łodzi kontaktowali się z niektórymi naszymi zawodnikami i proponowali małe prezenciki za odpowiedni występ :roll:

no i trafił się taki jeden co skorzystał :lol:

zresztą na sportowychfaktach w komentarzach coś już o tym wspominają :wink:


Czytaj syfy to naprawdę daleko zajdziesz :/

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6165
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#372 Postautor: niespokojny » 28 września 2010, o 16:11

Akcja Karola na Jankesie i Jedrzejewskim poezja...
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#373 Postautor: Manitou » 28 września 2010, o 16:11

Chyba sobie żarty robisz z poważnych ludzi na tym forum podając komentarze na SyFach jako źródło informacji... :shock:

Speedway-Mati
Zawodowiec
Posty: 1240
Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
Lokalizacja: Lublin

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#374 Postautor: Speedway-Mati » 28 września 2010, o 16:12

mlody26 pisze:nie wiem czy wolno mi to mówić, ale ludzie z Łodzi kontaktowali się z niektórymi naszymi zawodnikami i proponowali małe prezenciki za "odpowiedni" występ :roll:


Jeśli by tak miało być nawet to zaproponowali komuś innemu a nie Tomkowi. Tak sądzę.
Obrazek

Awatar użytkownika
Hela
Kadrowicz
Posty: 1652
Rejestracja: 20 marca 2010, o 15:27

Re: Orzeł Łódź - Lubelski Węgiel KMŻ Lublin 26.09.2010

#375 Postautor: Hela » 28 września 2010, o 16:13

jesli tak to podac ich na policje, prokurature czy do innego ONZ. Tak jak zrobil to Ferjan. Gadanie po meczu o takich sprawach jest żenujące i traktuje jako plotke lub probe wytlumaczenia wlasnej porazki. Jesli ktos dostawal takie telefony powinien postapic w jeden mozliwy sposob - zglosic do prezesa a nastepnie na policje. zgloszono to?
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!