Lubelski klub w sezonie 2011

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#201 Postautor: Lublin_Fan » 16 października 2010, o 23:47

Ciekawe ilu z Was, ktorzy tak bardzo zagladaja w kieszenie zuzlowcow potrafi sobie wyobrazic siebie samych w dwoch rolach:
- jako zawodnik za te 400zl/pkt
- jako inwalida na wozku

A ten drugi scenariusz jakies prawdopodobienstwo posiada. Na polskich torach, gdzie predkosci sa duze ryzyko groznych kontuzji tez jest duze. W Anglii wyglada to zupelnie inaczej bo ze wzgledu na geometrie torow upadki sa duzo bardziej lagodne. Zreszta sama ichniejsza liga prestizem i atrakcyjnoscia jest gdzies blisko dna. Szkoda czasu na porownania z ligami o gorszym lub po prostu beznadziejnym poziomie sportowym.


A tak w ogole to dyskusja bez sensu bo te limity stawek albo nie wejda, albo pojawia sie skuteczne sposoby na obejscie problemu. Wyjdzie na to, ze prezesi oklamuja samych siebie. Obluda, zaklamanie i naiwnosc.

Awatar użytkownika
Piocze
Senior
Posty: 607
Rejestracja: 30 stycznia 2010, o 12:37

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#202 Postautor: Piocze » 16 października 2010, o 23:54

Maxx pisze:
Gelo pisze:
14 meczow w sezonie. Stawka 400zl za punkt.
jakie 14 meczów? Przeciez taki Puzon obskakuje wszystko co sie odbywa - startuje w zawodach co drugi dzien. Tomek Rempała jezdzi w Czechach i na Ukrainie - tez nie za darmo.


Grzesiu, pomijamy w kalkulacjach zawody w innych krajach, zostajemy przy polskim bagienku a tu już tak wesoło nie będzie niestety (w drugiej lidze rzecz jasna). Sytuacja podobna (analogiczna) do tego co wyrabia nasz prożydowski rząd[/b]


I już wiemy, kto jest sprawcą problemów polskiego żużla: Żydzi! 8)
" Miasto zamiast dać nam pieniądze, wydaje je na ludzi przebranych za marchewki."

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#203 Postautor: meesha » 16 października 2010, o 23:58

Konrad, zasadniczo masz rację. Mnie jedynie mierzi drenaż polskich klubów na rzecz jazdy w innych ligach. Ot taki Kamil Brzozowski. Płacze w jednym z ostatnich numerów "TŻ", że będzie się musiał na rower przesiąść przy tych proponowanych stawkach. Pada pytanie o ligę angielską (że coś tam próbował startować, ale musiał sprzęt pożyczać od Buczka i dał sobie spokój). Natomiast w nowym sezonie chciałby spróbować ponownie szczęścia w lidze angielskiej, jednak niezbędny będzie zakup dwóch motocykli w tym celu. Pytanie: od kogo wyciągnie kasę na te "angielskie" fury - od Zbyszka Fiałkowskiego (lub inszego prezesa klubu polskiego) czy od Petera Oakes'a, Aluna Rossitera (lub inszego brytolskiego promotora).

Pytanie retoryczne...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#204 Postautor: istred » 17 października 2010, o 00:04

Gelo pisze:A moim zdaniem żużlowcy w Polsce zarabiają zdecydowanie za dużo. Są rozpaskudzeni i rozkapryszeni. Szukają frajerów w Polsce, bo w Anglii czy Szwecji ich nie znajdują. A u nas niestety wciąż zdarzają się frajerzy i te kutwy wykorzystują to bezwzglednie.

A ja mam nieodparte wrażenie, że ktoś tu ma jakiś kompleks.

Dla mnie idiotyczne jest samo stwierdzenie, że "ktoś zarabia za dużo".
Jeżeli znajduje się ktoś kto widzi interes w tym, żeby drugiemu zapłacić dużo - to dlaczego tego drugiego się czepiać, że tyle zarabia. Moim zdaniem to jest zwykła zazdrość, nie potrafię tego inaczej wytłumaczyć.

Jeśli prezesi nie chcą płacić zawodnikom dużych pieniędzy to niech najzwyczajniej w świecie tego nie robią, nikt ich przecież do tego nie zmusza.
Ale jeśli ktoś chce zrobić wynik sportowy, ma pieniądze żeby dobrze zawodnikom zapłacić to niby dlaczego miałby tego nie zrobić? Bo jest jakiś inny klub, który nie ma takich pieniędzy i będzie musiał mieć gorszy skład...?

Absurd, absurd i jeszcze raz - absurd.

Meesha, ale kto Fijałkowskiemu karze kontraktować Brzozowskiego? - też pytanie retoryczne.
A, że taki Brzozowski będzie próbował wyciągnąć od kogoś kasę? Niech próbuje. Jeśli znajdzie frajera to dobre jego.

Awatar użytkownika
Cz@rek
Trener
Posty: 2865
Rejestracja: 16 maja 2004, o 15:17
Lokalizacja: lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#205 Postautor: Cz@rek » 17 października 2010, o 00:04

Jesli przepisy finansowe wejdą to napewno nasi działacze nie będą robic "lewych"kas ,pamiętajmy ze ma powstac spółka i tam takie numery nie bedą mozliwe.Żaden powazny sponor tez nie zgodzi sie na takie gierki.
Ale jest jedno wyjscie,legalne i czyste jak łza!
Zawodnicy mogą miec kontrakty amatorskie, a fury,mechaników dojazdy ma organizowac klub!
Na takie warunki zgodzi sie bardzo wielu naprawdę dobrych zawodników 8)

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#206 Postautor: Lublin_Fan » 17 października 2010, o 00:13

Meesha z tym sie zgadzam. Swego czasu Billy Fosberg popadl w czarna rozpacz bo mu Wybrzeze nie przelalo calej kasy na przygotowanie do sezonu i bidula nie mial fur na ... Szwecje. Takie skur%@$ trzeba tepic bo nasza liga stala sie glownym sponsorem dla calego zuzlowego swiatka. Przy okazji dowiadujemy sie, ze Wybrzeze mialo swego czasu problemy finansowe juz w marcu, bo co to za jaja skoro nawet "za podpis" nie maja.
Ale oprocz zawyzonych stawek mamy rowniez inne zrodlo wycieku kasy. Chocby zagraniczni juniorzy. Dajemy im zyciowe szanse i jeszcze za to placimy. Wszystko kosztem szkolenia polskich zawodnikow - kosztem przyszlej sily (lub slabosci) rodzimego zuzla.

Nalezaloby poszukac oszczednosci w sprzecie. Dobrym pomyslem jest proba ograniczenia ilosci opon na kazdy mecz. To juz sa wymierne pieniadze. Moim marzeniem jest, aby wprowadzono rygorystyczne wymagania dotyczace parametrow motocykli. Tak rygorystyczne, zeby kwestie tuningu u Grawesenow, Andersenow i innych magikow za ciezkie pieniadze stracily racje bytu. To wlasnie koszty tuningu sprzetu nakrecaja spirale wymagan finansowych w duzym stopniu. Zawodnicy sa jedynie na samym koncu tego lancucha pokarmowego, ale to od nich zalezy widowisko i to ich podziwiamy a nie tunerow lub nieporadnych prezesow.

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#207 Postautor: Cooper » 17 października 2010, o 01:04

Jesli chodzi o tunerow, to wystarczylo zobaczyc jaka fura zajechal do Lublina na mecz z Rybnikiem niejaki Piela. Coz, to ze zawodnicy sami dbaja o swoj sprzet z ekonomicznego punktu widzenia jest bez sensu. Wiadomo, ze indywidulny klient zawsze bedzie mial drozej niz zbiorowy (klub)...
A jesli chodzi o lamenty nt. VATu w wykonaniu Czarka (znafca ekonomii), to zglaszam wniosek o podniesienie stawki za punkt do 404 zl !
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

BR
Senior
Posty: 962
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, o 16:04

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#208 Postautor: BR » 17 października 2010, o 02:23

wprowadzić zakaz tuningowania motocykli, niech wszyscy jeżdżą na takim samym ,fabrycznym sprzęcie, będzie się liczyć refleks na starcie i technika podczas jazdy! ...i będzie taniej :)

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#209 Postautor: Gelo » 17 października 2010, o 03:17

go! pisze:
Gelo pisze:Wlasnie fakt, że w Polsce żużel cieszy się popularnością zawodnicy wykorzystują dla swoich partykularnych celów dojąc bezwzglednie nasze kluby. Czas z tym skonczyc.

Gelu.. Z calym szacunkiem dla twojej wiedzy w temacie, ale te kwoty napompowali nie zawodnicy a tzw. "dzialacze sportowi". Ci sami (w przytlaczajacej wiekszosci) ktorzy teraz chca zejsc z tej gory, tyle ze okazuje sie jak zwykle, ze jest to duzo trudniejsze niz sie na nia wdrapac.

Nigdy nie twierdzilem ze jest inaczej - frajerzy dali kutwom oręż do ręki, a kutwy walczą tym orężem bardzo skutecznie. Kwestia kto powie "Stop" - i już dzisiaj można założyć, że nie będą to zawodnicy - bo to kutwy mające w tyłku kibiców, sport, klub, miasto :) Będą narzekać jacy oni biedni, ile oni muszą dokladać do interesu, a każdy co roku przywozi sprzęt nowym busem. Hipokryzja w krystalicznej postaci.

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#210 Postautor: Davv » 17 października 2010, o 06:49

A gówno Cię powinno obchodzić kto czym wozi swój sprzęt. Nie ukradł tego, a zarobił ciężką i niebezpieczną pracą. Zawodników nazywasz kutwami, a sam chodzisz na mecze i bijesz im brawo panie hipokryto. W związku z tym, że nie jesteś anonimowy proponuję Ci uważać na to co i o kim piszesz. Z każdym Twoim postem na tym forum utwierdzam się w przekonaniu o Twojej niskiej wartości społecznej. Myślisz, że Twój idol Peter K. jeździ w Częstochowie za czapkę śliwek? Żenua...

keram
Szkółkowicz
Posty: 189
Rejestracja: 16 czerwca 2006, o 08:29
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#211 Postautor: keram » 17 października 2010, o 08:29

Cooper jak zbiorowo oddasz sprzęt do naprawy to będzie tak jeden silnik wyszedł dwa nie i co wtedy zrobisz. Będziesz reklamował, w piątek po treningu, a w niedziele mecz. Idąc tak dalej to najlepiej jeszcze by było ogłaszać przetargi i wtedy wybrać ofertę najtańszego :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#212 Postautor: ravajas » 17 października 2010, o 08:55

Sprawa owego zrównywania punktówki ma podwójne dno. Z natury jestem przeciwnikiem jakichkolwiek sztucznych regulacji w dziedzinach świetnie dających sobie radę bez nich, ale chcę przypomnieć, że dysproporcja która wynika z rynku powoduje - wbrew pozorom - finansowe problemy klubów bogatszych. Dlaczego? Otóż skoro zakładamy, ze niech każdy klub wydaje na zawodników tyle, ile chce, będzie się okazywało, że drużyny słabsze będą na mecze wyjazdowe z takimi klubami wystawiały składy mocno rezerwowe (co obserwowaliśmy w minionym już dziś sezonie). Więc skoro Lublin było "stać" na Drymlów i gwarancje startów, to nie dziwimy się, że trzeba płacić po co najmniej 55 - 60 punktów z bonusami co mecz (u siebie). To jest ten pozorny minus (lub jak kto woli minus dodatni) wolnego rynku w sporcie żużlowym.
Dyrektor Sprawka na spotkaniu powiedział o rzeczy, która (dodam nieskromnie ;) ) przyszła mi do głowy jakiś czas temu, mianowicie: aby za każdy punkt powyżej np 55. drużynie wygrywającej płaciła drużyna przegrywająca. Miałoby to zapobiec wysyłaniu owych rezerwowych składów i narażanie silnych drużyn na drenowanie kasy. Ale. Jest jedno ale: jeśli jakiegoś klubu nie stać na zakontraktowanie składu, który wyrabiałby w każdym meczu wyjazdowym co najmniej 35 punktów, to czy będzie stać na to by płacić za punkty drużynie przeciwnej? Wiadomo, ze w pierwszej kolejności będzie spłacała własnych zawodników. Sprawa kolejna: które (lub czyje) punkty drużyny zwycięskiej miałyby być płacone przez przegranego? Czy to nie powodowałoby takich sytuacji (na przykładzie meczu z Opolem):
Puzon mówi do prezesa Wojciechowskiego: Za moje punkty wy zapłaćcie, a Opole niech płaci Tadkowi.
To wprowadzi niesnaski między zawodnikami o to, kto ma czekać na pieniądze od klubu przegranego.
A jeśli taki klub powie, że nie zapłaci, to co wtedy? Kogo ścigać? Jak? Ile czasu? Co wtedy z inwestycjami w sprzęt i ogólnie z zarobionymi punktami?

Ech... Na taką sytuację poradziłby wyłącznie obowiązek przekształcenia wszystkich klubów w spółki prawa handlowego zabezpieczonych majątkiem. Ale wtedy z mapy żużlowej zniknie co najmniej połowa drugoligowych klubów zawodowych.
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#213 Postautor: _piotrusss » 17 października 2010, o 09:02

To może zamiast płacenia zawodnikom, jakieś ustalone z góry kary, za każdy punkt powyżej? Klub swoim zawodnikom płaci normalnie, ale dodatkowo do jego kasy wpływają pieniądze od klubu przyjezdnego, który zaplacił karę za 5 punktów powyżej limitu ;)
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

LubManUtd
Posty: 40
Rejestracja: 21 sierpnia 2010, o 07:08

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#214 Postautor: LubManUtd » 17 października 2010, o 10:05

Czytam te lamenty o stawce za punkty i całkowicie zgłupiałem.

Gdzie jest napisane, że za tę kasę zawodnik ma pokryc koszty mechaników,
remontów, itp.? Wydaje mi się, że zasada swobody zawierania umów (chyba, że prezesi też
to ograniczą :lol:) pozwala na konstrukcję umowy w sposób:

za pkt tyle i tyle
dojazd tyle i tyle
1 remont kapitalny silnika tyle i tyle
części zamienne tyle i tyle
(a może klub powinien zostać hurtownią :lol: - to też daje możliwość negocjacji cen)
i tak dalej i tak dalej.

W dużych firmach dają również kase na zagospodarowanie

Elegancko, bez kasy pod stołem, zatrudniliśmy całkiem nieżlych rajderów.

Zatem po jaką cholerę szarpeimy się o tę stawkę.

Chyba, że ja jestem zielony i o czymś nie wiem.

Awatar użytkownika
bartosch
Kadrowicz
Posty: 1552
Rejestracja: 27 marca 2003, o 15:43
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#215 Postautor: bartosch » 17 października 2010, o 10:15

zamiast tych proponowanych chorych zmian. powinno sie wprowadzic dolny i gorny ksm, ktory zmuszalby druzyny do jazdy w miare optymalnym skladem. moim zdaniem zaproponowane stawki spowoduja, ze kluby zamiast walczyc na torze beda wysylaly na siebie roznego rodzaju kontrole.
carpe diem!

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#216 Postautor: Gelo » 17 października 2010, o 10:22

Davv pisze:A gówno Cię powinno obchodzić kto czym wozi swój sprzęt. Nie ukradł tego, a zarobił ciężką i niebezpieczną pracą. Zawodników nazywasz kutwami, a sam chodzisz na mecze i bijesz im brawo panie hipokryto. W związku z tym, że nie jesteś anonimowy proponuję Ci uważać na to co i o kim piszesz. Z każdym Twoim postem na tym forum utwierdzam się w przekonaniu o Twojej niskiej wartości społecznej. Myślisz, że Twój idol Peter K. jeździ w Częstochowie za czapkę śliwek? Żenua...

Gówno mnie obchodzi co myslisz na mój temat.

Awatar użytkownika
Hela
Kadrowicz
Posty: 1652
Rejestracja: 20 marca 2010, o 15:27

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#217 Postautor: Hela » 17 października 2010, o 10:23

KSM promuje miernoty. Np. Daniel Jeleniewski, był najgorszym zawodnikiem w elidze zapewne znajdzie zatrudnienie. Dlatego bo jest słaby. Co do tych kontroli to nie ma co przeżywać. Kontrola ma polegać na sprawdzeniu kontraktu, który ma leżeć zabezpieczony w PZM. I wtedy działacze otwrzą kontrakt a tam będzie wpisane:
9,9 tys. zł na przygotowanie do sezonu + wypożyczenie 2 silników za 100 zł rocznie,
400 zł za punkt,
35 zł za kilometr pokrycie kosztów,
etat w Bogdance,
mechanika zapewnia klub,
klub pokrywa koszty remontów sprzętu wg potrzeb,
Przecież to proste i nie ma co sobie głowy zawracać ograniczeniami.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#218 Postautor: kibicLBN » 17 października 2010, o 10:30

Też mi się tak wydaje Bartosch, ale znajdą wyjście z tego, będą płacić zawodnikom premie za zwycięstwo drużyny, za awans do czwórki albo inne tego typu premie. Chyba że teraz coś takiego też wykluczyli?
KSM nie byłby złym pomysłem, zwłaszcza dolny :)
A co do zmian, to kasę trzeba było ograniczyć bo doszło do tego że budżet mocnej ekipy w II lidze wystarczyłby kiedyś dla mocnej paki w I czwórce I ligi. Z tego co pamiętam to budżet TZ w 2004 wynosił oficjalnie 1,4 mln, a teraz taki Orzeł czy nasza drużyna ma większy budżet w II lidze.
Uważam że można było ograniczyć kase za biegopunktówki, ale jak taki dobry senior zarabiał z tego co wiem ok. 1500zł/pkt (jeśli się poważnie mylę, to przyjmę krytykę na klate ;) ), no to obcinamy od takiej stawki 15-30 % i to można byłoby wdrożyć i nikt by nie kombinował, a przy obniżce o 70% nie ma innego wyjścia jak machlojki.
PS. Ciekawe czemu taki Tadeusz w jednym wywiadzie tylko coś przebąknął na temat zmian, a tak poza tym to lamentu nie wszczyna... :(
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
Kshyhu
Zawodowiec
Posty: 1396
Rejestracja: 1 lipca 2009, o 12:18
Lokalizacja: Suavineq

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#219 Postautor: Kshyhu » 17 października 2010, o 10:31

bartosch pisze:zamiast tych proponowanych chorych zmian. powinno sie wprowadzic dolny i gorny ksm, ktory zmuszalby druzyny do jazdy w miare optymalnym skladem.


Wszystko ok, temat KSMu był niejednokrotnie wałkowany, testowany i pomimo swoich niedoskonałości jest pewnym wyjściem z sytuacji. Ale bartosch - dlaczego górny? Dolny KSM spełniałby swoje zadanie - ograniczyłby wystawianie przez słabe drużyny składu, który nie gwarantuje nawet 25 punktów w meczu, a wyssie kupę kasy z przeciwnika.
Ale czemu miałby służyć górny KSM? Jeśli kogoś stać i chce jeździć drużyną, która każdego miecie do 20-stu, niezależnie od składu przeciwnika, to ma do tego prawo. Jaki jest sens ograniczania składu w ten sposób? Pytam poważnie.
Motor mocnyj!

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#220 Postautor: kibicLBN » 17 października 2010, o 10:38

Albo jak pan Darek ma pomysła :idea: , żeby za część punktów zwycięzcy płaciła drużyna która dała ciała np. do 25 lub niżej wtedy płaci przeciwnikowi za punkty jego zawodników (pewną część). Efekty byłyby takie:
+ mniej wypompowywania przeciwnika
+ mniej nudnych meczów
+ mniej ogórków
+większy procent sportu w sporcie :lol:
-problem dla drużyn naprawdę ubogich i bosych :) które jadą i tak pierwszym składem...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#221 Postautor: mikas » 17 października 2010, o 11:45

Juz pomijajac nawet niezasadnosc wprowadzania limitow placowych, to moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego pod tym wzgledem dzielic ligi? Przeciez 100 razy lepiej byloby gdyby ten limit placowy byl w kazdej lidze taki sam. Nie 400zł w II i 1200zł w e-lidze tylko np. w kazdej lidze po 800zł. (to juz nie jest glodowa stawka). Dlaczego w e-lidze maja zarabiac z zalozenia najwiecej a w II lidze najmniej? Koszty zawodnicy maja w kazdej lidze takie same. Jesli klub I czy II ligi stac na placenie zawodnikom tyle co e-liga to niech placa. Dlaczego sztucznie nakazuje sie jezdzic najlepszym w najwyzszej klasie rozgrywkowej (bo tam najwiecej mozna zarobic)? Niech taki Kasprzak czy Balinski ma mozliwosc zarobienia tyle samo w e-lidze jak i w I i II lidze i ma mozliwosc zdecydowania gdzie bedzie jezdzil za takie same pieniadze (caly czas zakladam ze limity placowe jednak wchodza). Teraz posrednio chca ograniczyc tym najlepszym zawodnikom wybor pracodawcy do 8 klubow i dlatego tez zawodnicy beda dalej podbijac ceny swoich uslug i beda chcieli dostawac reszte kasy pod stolem. Jesli zaden z 8 klubow e-ligi nie bedzie chcial im dac maksymalnej stawki za punkt to niech maja mozliwosc jazdy za takie same pieniadze w ligach nizszych. Wtedy sobie pokalkuluja czy oplaca im sie jechac bardziej w lidze silniejszej za maksymalne stawki czy w slabszej nawet za mniejsze niz maksymalne stawki ale z teoretycznie slabszymi przeciwnikami na ktorych zrobia wiecej punktow. Wtedy tez zwiekszy sie na pewno atrakcyjnosc pozostalych lig.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Kshyhu
Zawodowiec
Posty: 1396
Rejestracja: 1 lipca 2009, o 12:18
Lokalizacja: Suavineq

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#222 Postautor: Kshyhu » 17 października 2010, o 11:51

mikas pisze:dlaczego pod tym wzgledem dzielic ligi? Przeciez 100 razy lepiej byloby gdyby ten limit placowy byl w kazdej lidze taki sam. Nie 400zł w II i 1200zł w e-lidze tylko np. w kazdej lidze po 800zł. (to juz nie jest glodowa stawka). Dlaczego w e-lidze maja zarabiac z zalozenia najwiecej a w II lidze najmniej?


Ja się pewnie nie znam, ale może dlatego, że jeśli w każdej lidze płaciliby tyle samo, to wszystkie ligi wyrównałyby się pod względem poziomu - nie trzeba być jakimś wybitnym kombinatorem, by zaraz na początku po wprowadzeniu takiej regulacji pomyśleć "po co mam się ścigać w elidze z najlepszymi za te same pieniądze, skoro mogę to robić w II lidze i natrzaskać 2x więcej punktów?". I szłoby to prawdopodobnie lawinowo...
Motor mocnyj!

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#223 Postautor: sadychor » 17 października 2010, o 11:56

I wtedy do lubeslkiego klubu dzwonilyby Golloby, Pederseny, Holty i Kasprzaki. I to wszystko bez koniecznosci awansowania. mikas jest geniuszem 8)
Obrazek
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji

Awatar użytkownika
Mars
Zawodowiec
Posty: 1344
Rejestracja: 25 listopada 2002, o 19:52

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#224 Postautor: Mars » 17 października 2010, o 12:04

Mikas ma pomysły i żale na poziomie 12-latka ale się uśmiałem ;)
LUBELSKI WĘGIEL za 2 mln złotych :lol: :lol:

Awatar użytkownika
truskawa
Zawodowiec
Posty: 1282
Rejestracja: 17 grudnia 2008, o 00:30

Re: Lubelski klub w sezonie 2011

#225 Postautor: truskawa » 17 października 2010, o 12:08

Przyszło mi jeszcze do głowy, że ten regulamin to wspaniałe pole do nadużyć dla nieuczciwych prezesów. Zakładamy, ze wszyscy zawodnicy bedą dostawać jakąś lewą kasę pod stołem. trakcie sezony klub ma problemy z kasą i płaci narazie tylko te kontraktowe 400 zł. Konczy się sezon i taki klub bez problemu dostaje licencje, mimo że praktycznie może być zadłuzony na setki tysięcy.

A tak w ogóle to biedni są te Fishery i Niemineny... tyle czasu już jeżdzą skutecznie, omijając polskie eldorado... ci to dopiero musieli gdzieś nakraść żeby mieć na czym jeździć...
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN