Lubelski tor

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
FanatyKMŻ
Posty: 57
Rejestracja: 15 maja 2009, o 21:08

Re: Lubelski tor

#301 Postautor: FanatyKMŻ » 16 stycznia 2011, o 15:39

Ja osobiście mam nadzieję, że uda się to wszystko zrobić. Coś w tym sezonie wszystko pod górkę. Mamy pieniądze i zamiast zająć się kompletowaniem składu, prezes musi zawracać sobie głowę takimi rzeczami. Akurat w tym roku się dopatrzyli takich uchybień.
I Love Speedway

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Lubelski tor

#302 Postautor: Cooper » 16 stycznia 2011, o 15:56

FanatyKMŻ pisze:prezes musi zawracać sobie głowę takimi rzeczami. Akurat w tym roku się dopatrzyli takich uchybień.


Nom, niedobra GKSZ, tak naszemu prezesowi pod gorke robic, nonono!
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

Re: Lubelski tor

#303 Postautor: harry » 16 stycznia 2011, o 16:05

FanatyKMŻ pisze: Mamy pieniądze i zamiast zająć się kompletowaniem składu, prezes musi zawracać sobie głowę takimi rzeczami.

Tak powinno być w kazdym klubie:
Kompletowaniem składu zajmuje sie trener a resztą ( i nie jest to zawracanie głowy tylko akurat bardzo ważne sprawy - na równi ważne jak kompletowanie składu) zajmuje się prezio.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
Egon
Zawodowiec
Posty: 1498
Wiek: 37
Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
Lokalizacja: Lublin/Turka

Re: Lubelski tor

#304 Postautor: Egon » 16 stycznia 2011, o 18:41

FanatyKMŻ pisze:Ja osobiście mam nadzieję, że uda się to wszystko zrobić. Coś w tym sezonie wszystko pod górkę. Mamy pieniądze i zamiast zająć się kompletowaniem składu, prezes musi zawracać sobie głowę takimi rzeczami. Akurat w tym roku się dopatrzyli takich uchybień.
Akurat w tym roku?? To chyba żart z Twojej strony.. A czy mamy pod górkę? Wydaje mi się że nie..
Motor! Motor! Tylko Motor!

J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Lubelski tor

#305 Postautor: Cooper » 18 kwietnia 2011, o 23:48

Nie wiem kto z klubu czyta forum, ale poniewaz wiem, ze ktos tak, mam prosbe:
czy mozemy powrocic do naszego przyczepnego z 2010? Fakt, bywal czasem zbyt dziurawy, ale zeby od razu popadac w skrajnosc i robic taka gladz jak wczoraj? Taki tor grozi przegrana z Ostrowem i Pila. I nie tylko.
Wszyscy chyba pamietaja jak w zeszlym roku na przyczepnym gromilismy wszystkich?
Nie przeszkodzilo nam to mimo wszystko w wygraniu na tak zroznicowanych obiektach jak Krosno, Rawicz czy Krakow.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#306 Postautor: Gelo » 18 kwietnia 2011, o 23:51

ja poprosze robienie toru takiego jak w 2003 roku pierwszy mecz z Tarnowem. Niczego wiecej do szczescia nie potrzeba

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Lubelski tor

#307 Postautor: niespokojny » 19 kwietnia 2011, o 00:07

Ja mam nadzieje, ze taki tor byl spowodowany tylko zlekcewazeniem Ukraincow i troska o kosci 'malo doswiadczonych' gosci 8) . Na tak prostym torze to kazdy z braci Pawlickich, Gomolski, Staszewski moze nawet Borodulin jest w stanie zrobic podobny lub lepszy wynik niz Burza wczoraj. Jezeli ma byc awans to trzeba jechac na takim torze jak w tamtym roku, a nie utrudniac sobie sprawe. Najwazniejsze sa wygrane u siebie, pozniej mozna myslec o wyjazdach. No i musi chodzic szeroka, bo startowcow kraweznikowcow u nas juz chyba nie ma.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#308 Postautor: jerry78 » 19 kwietnia 2011, o 00:32

Jeśli mowa o torze to kilka zdań o tym co o nim sądzi Puzon:

Początek meczu z Kaskadem Równe wskazywał, że to goście lepiej spasowali się z lubelskim torem.
- Zgadza się. Powiem szczerze, że tor był przygotowany perfekcyjnie i dlatego nie brakowało walki.

skomentuje to krótko: :o :shock: :?

Z przygotowaniem toru będą chyba problemy, bo z kolei Karol Baran bardzo narzekał i mówił, że nie chce jeździć na takim torze.
- Zobaczymy, trzeba usiąść na spokojnie i pogadać. Wszyscy jesteśmy z innych miast, więc trudno o jednakowe zdanie. Musimy o tym pogadać i wszystko tak dograć, aby tor był pod nas, a nie dla przeciwnika.


Puzon kontra Baran i Miesiąc :) Mam nadzieję, że zwycięży rozsądek i wrócimy do swojej kopy.

Cały wywiad tutaj:
http://gloszuzlowy.pl/mariusz-puszakows ... 5c67030000

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Lubelski tor

#309 Postautor: niespokojny » 19 kwietnia 2011, o 00:38

Dziwi mnie postawa Puzona. W zeszlym roku zachwalal nasz przyczepny tor, mowil ze lubi jezdzic na takim. Teraz zmienia zdanie... czyzby sie przytylo i teraz za malo pary w lapach zeby sie utrzymac na motorze? Doszedl do nas Miesiac ktory podobnie jak Baran lubi pod kolo i orbite. I teraz pozbawic siebie najwiekszego atutu? :?
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#310 Postautor: Gelo » 19 kwietnia 2011, o 00:43

W czternastym biegu miałem zbyt mocno polane pole i zostałem na starcie. Dobrze, że został powtórzony, bo przy drugim starcie stanąłem w tej samej koleinie, ale z suchej już lepiej wyskoczyłem.

Gówno prawda - za pierwszym podejsciem ustawil sie w najwiekszej koleinie jaka była na drugim polu - za nim sie z niej wygrzebał ogórki już mu uciekły. Za drugim ustawił sie skrajnie na gładkim, co przy kiepskich startach pozwoliło załozyc sie na Nosowa. Co nie zmienia faktu, że dalej są to Nosow i Poliucośtam i męczyć sie z nimi na starcie mając ksm powyzej 9 - to kicha ekstremalna.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6159
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38

Re: Lubelski tor

#311 Postautor: niespokojny » 19 kwietnia 2011, o 00:45

Tym bardziej ze Nosow patrzyl na tasme a nie na zamek :shock:
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

asid
Senior
Posty: 586
Rejestracja: 3 grudnia 2007, o 15:48
Lokalizacja: Pruszków

Re: Lubelski tor

#312 Postautor: asid » 19 kwietnia 2011, o 09:10

Gelo pisze:
W czternastym biegu miałem zbyt mocno polane pole i zostałem na starcie. Dobrze, że został powtórzony, bo przy drugim starcie stanąłem w tej samej koleinie, ale z suchej już lepiej wyskoczyłem.

Gówno prawda - za pierwszym podejsciem ustawil sie w najwiekszej koleinie jaka była na drugim polu - za nim sie z niej wygrzebał ogórki już mu uciekły. Za drugim ustawił sie skrajnie na gładkim, co przy kiepskich startach pozwoliło załozyc sie na Nosowa. Co nie zmienia faktu, że dalej są to Nosow i Poliucośtam i męczyć sie z nimi na starcie mając ksm powyzej 9 - to kicha ekstremalna.

Takie gubienie się w zeznaniach i próby wybielania tylko potwierdzają, że Puzon powinien mieć trochę wolnego na ułożenie wszystkiego po kolei i może trochę diety profesora Dukana też nie zaszkodzi.
Wierzę, że w tym sezonie będzie jeszcze brylował w 2 lidze.

Awatar użytkownika
Bozena
Senior
Posty: 598
Rejestracja: 6 maja 2009, o 11:29
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#313 Postautor: Bozena » 19 kwietnia 2011, o 09:22

Cooper pisze:Nie wiem kto z klubu czyta forum, ale poniewaz wiem, ze ktos tak, mam prosbe:
czy mozemy powrocic do naszego przyczepnego z 2010? Fakt, bywal czasem zbyt dziurawy, ale zeby od razu popadac w skrajnosc i robic taka gladz jak wczoraj? Taki tor grozi przegrana z Ostrowem i Pila. I nie tylko.
Wszyscy chyba pamietaja jak w zeszlym roku na przyczepnym gromilismy wszystkich?

A może ten niedzielny tor miał zaskoczyć Rempałę i Śwista? Tyle że ten drugi się wykruszył. W rezultacie wyszliśmy na tym jak "Zabłocki na mydle".Dobrze, że mecz wygraliśmy :wink:

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Lubelski tor

#314 Postautor: kibicLBN » 19 kwietnia 2011, o 09:28

Ja mam nadzieję że powrócimy do kopki i będą u nas pokazy speedwaya jeszcze :P Tylko Mateusz Ł. pewnie będzie czasem z toru zjeżdżał w swoim 3 biegu z kolei :? Ale fakty są takie, że na kopie nikt nas nie pokona a na betonie dużo ryzykujemy, za dużo. Mam nadzieję, że tor był taki bo nasi trochę narzekali na dziury we czwartek, a Łukaszewski i Piszcz mieli z nim olbrzymie problemy i z tego to wszystko wynika. Zobaczymy, niech Miesiąc i Baran naciskają, oni z Rzeszowa, Wilk z Rzeszowa... ;)
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Sztyvny
Szkółkowicz
Posty: 264
Rejestracja: 3 maja 2004, o 14:54
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#315 Postautor: Sztyvny » 19 kwietnia 2011, o 09:42

Lubie, gdy ktos cytuje wyrywki a nie calosc. To odnosnie postu Jerrego78.

Zgadza się. Powiem szczerze, że tor był przygotowany perfekcyjnie i dlatego nie brakowało walki. W czwartek jednak trenowaliśmy na innym torze i gdy przyjechałem na mecz byłem zaskoczony. Silniki były inaczej ustawione i trzeba było trochę przy nich pokręcić.


To cala wypowiedz Puzona. W sumie jak najbardziej logiczna - tor zrobiono rowniutki, bez dziur i nierownosci. Nic sie nie rozsypywalo. Bylo "perfekcyjnie". Tyle tylko, ze nie w sensie toru "pod druzyne", o czym Puzon mowi w kolejnym zdaniu.

Poza tym - nie przyszlo wam do glowy, ze jest to bardzo celowe dzialanie? W ubieglym roku na nasz tor ostro naskakiwano, przez co przed wiekszoscia zawodow mielismy "kosmetyke". Do tego ten szmaciez Jeleniewski w tym roku tez robi nam kolo dupy, narzekajac na tor (rok temu bylo podobnie).

Dla mnie to był tylko trening, tor według mnie nie był najlepszy. Uważam, że jazda tutaj była trochę bez sensu, bo nie nadawał się do żużla, a bardziej do walki z motocyklem. No ale trzeba było jechać, więc po zmianie motocykla wygrałem bieg, ale później dałem sobie spokój


W takiej sytuacji zrobienie rownego toru na teoretycznie slabe Rowne i chwalenie jego przygotowania po meczu ma sens, bo po czesci wybija kolejnym zespolom argument o zlym stanie toru.

Oczywiscie w przyszlosci trzeba jechac na przyczepnym i nie ma co kombinowac, bo widac bylo, ze twarde sie nie sprawdza (i jest dla kibica nudne jak diabli).


Z przygotowaniem toru będą chyba problemy, bo z kolei Karol Baran bardzo narzekał i mówił, że nie chce jeździć na takim torze.
Zobaczymy, trzeba usiąść na spokojnie i pogadać. Wszyscy jesteśmy z innych miast, więc trudno o jednakowe zdanie. Musimy o tym pogadać i wszystko tak dograć, aby tor był pod nas, a nie dla przeciwnika.


Nie nadinterpretujmy i nie robmy konfliktu Puzon kontra Baran i Miesiac, bo nie mamy pojecia, kto na czym chce jechac. Puzon przeciez nie powiedzial, ze tor mu lezal (wrecz stwierdzil, ze to nie bylo to, co na treningu). A tekst o spokojnym obgadaniu sprawy i robieniu toru pod siebie, a nie pod przeciwnika - jak najbardziej sluszny (i wlasciwie jedyny sluszny).

Takie gubienie się w zeznaniach i próby wybielania tylko potwierdzają, że Puzon powinien mieć trochę wolnego na ułożenie wszystkiego po kolei i może trochę diety profesora Dukana też nie zaszkodzi.


A takich tekstow nawet nie chce sie komentowac. Gosc robi 11 + 2 a niektorzy chca go odsunac od skladu. I to za goscia, ktory nie przyjechal na zaden trening a jego forma i przygotowanie sprzetowe to jedna wielka zagadka.

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#316 Postautor: jerry78 » 19 kwietnia 2011, o 10:05

Sztyvny - mój komentarz odnosił się do tego:

i dlatego nie brakowało walki.

To świadczy chyba o tym, że Puzon był na innym meczu. Gdzie on widział walkę? Chyba przeważnie do 30 metra. Walka to jest na przyczepnym torze.

Sztyvny pisze:A takich tekstow nawet nie chce sie komentowac. Gosc robi 11 + 2 a niektorzy chca go odsunac od skladu. I to za goscia, ktory nie przyjechal na zaden trening a jego forma i przygotowanie sprzetowe to jedna wielka zagadka.


To zaproponuj skład z Puzonem. Wiemy, że za Piszcza wskakuje Miesiąc. Więc? Rozumiem, że jesteś za opcją z dwoma polskimi juniorami, których nie mamy?

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#317 Postautor: istred » 19 kwietnia 2011, o 10:09

jerry78 pisze:
i dlatego nie brakowało walki.

To świadczy chyba o tym, że Puzon był na innym meczu. Gdzie on widział walkę? Chyba przeważnie do 30 metra. Walka to jest na przyczepnym torze.

W niedziele było więcej walki niż na niejednym meczu w zeszłym roku, gdy było pod koło.

BR
Senior
Posty: 962
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, o 16:04

Re: Lubelski tor

#318 Postautor: BR » 19 kwietnia 2011, o 10:12

walki nie było na torze, był tylko mecz na styku i zgrzytanie zębami aby się udało

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#319 Postautor: jerry78 » 19 kwietnia 2011, o 10:15

Jakiej walki? Istred :shock: Ukraińcy wyprzedali naszych, gdy naszym zdychały motocykle. Zewnętrzna nie chodziła, męczarnia na trasie, że szok. Wystarczy, że ktoś odszedł od kredy to tracił pozycję. Ciężko nazwać walką jazdę gęsiego tylko przy krawężniku.
Ostatnio zmieniony 19 kwietnia 2011, o 10:21 przez jerry78, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: Lubelski tor

#320 Postautor: mustafa » 19 kwietnia 2011, o 10:20

jerry78 pisze:Jakiej walki? Istred :shock: Ukraińcy wyprzedali naszych, gdy naszym zdychały motocykle. Zewnętrzna nie chodziła, męczarnia na trasie, że szok.


Co ciekawe, Burza potrafił wyprzedzać na torze twardym bo był szybki, a nie przez defekty. ( zresztą w tamtym sezonie w Łodzi nie raz to udowadniał ). Jak się ma dobrze spasowane i przygotowane silniki na taki tor, to można wyprzedzać.
Oczywiście ja nie popieram takiego toru u nas.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#321 Postautor: istred » 19 kwietnia 2011, o 10:22

Burza potrafił wyprzedzić.
Baran z Rempałą przyjechał na metę razem.
W 15 biegu walki było bardzo dużo.

Widowisko lepsze niż widok naszych jadących prostą przed rywalami walczącymi z torem.

PS. Ja też wolałbym przyczepnie, ale też nie wolno popadać w skrajności.

Sztyvny
Szkółkowicz
Posty: 264
Rejestracja: 3 maja 2004, o 14:54
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#322 Postautor: Sztyvny » 19 kwietnia 2011, o 11:04

Walki na torze nie bylo jakos niesamowicie duzo, ale jednak kilka akcji bylo. W Lublinie mamy ten problem, ze przyzwyczailismy sie do widowiskowych akcji "po zewnetrznej", wiec przycinki przy krawezniku jakos specjalnie nas nie emocjonuja i nie sa zbyt widowiskowe. Nie zmienia to jednak faktu, ze pomimo kilku ladnych miniec na trasie, bylo tez sporo szarpania i jazdy w kontakcie.
Ogolnie bez rewelacji, ale jednak tez nie bylo tak, ze mecz odjechano gesiego.

To zaproponuj skład z Puzonem. Wiemy, że za Piszcza wskakuje Miesiąc. Więc? Rozumiem, że jesteś za opcją z dwoma polskimi juniorami, których nie mamy?


Dokladnie tak. I juz pisze dlaczego:

- Stead moze i jest dobry na papierze, ale o jego przygotowaniu nie wiadomo nic. Puzon pokazal, ze optymalnej formy nie ma, ale mimo to przywiozl 11+2. Do tego widac wyraznie, ze z meczu na mecz sie rozkreca. O formie Steada mozna tylko gdybac.

- Co do juniorow - juz rok temu mielismy w zespole mega kozaka (jak na 2 lige). Jak pojechal w Lodzi, kazdy widzial. Juniorzy sa po prostu nieobliczalni. Moga zrobic dwocyfrowke, ale tez przywiezc same zera. Z drugiej strony, jest w tym roku cos takiego jak gosc. Jak pojechal tego typu wynalazek w Rawiczu, wszyscy widzielismy. Mozna pokombinowac z wypozyczeniem. Teoretycznie Auty powinien byc lepszy niz taki junior, ale cholera wie.

Podsumowujac - Mamy do wyboru Puzona i jakis wynalazek, albo 2 zagranicznych jezdzcow, teoretycznie niezlych, ale nie mamy totalnie zadnego pojecia, jak wyglada ich forma i jakim sprzetem dysponuja na nasza lige (to chyba nawet wazniejsze). Puzon niejednokrotnie udowadnial, ze nawet jesli ma ciut slabszy okres, to jednak jakims tam gwarantem punktow jest (a napewno nie powinien byc dziura w skladzie).
Dlatego sadze, ze lepiej jechac 5 sensownymi seniorami i nie ogladac sie na punkty juniorow (jak cos dorzuca, to dobrze, jak nie, to nie). Po prostu takie rozwiazanie wydaje mi sie pewniejsze.

P.S. Mialbym inne zdanie, gdyby Stead pojechal przynajmniej jeden sparing i pokazal dyspozycje taka jak Proctor.

asid
Senior
Posty: 586
Rejestracja: 3 grudnia 2007, o 15:48
Lokalizacja: Pruszków

Re: Lubelski tor

#323 Postautor: asid » 19 kwietnia 2011, o 11:19

Takie gubienie się w zeznaniach i próby wybielania tylko potwierdzają, że Puzon powinien mieć trochę wolnego na ułożenie wszystkiego po kolei i może trochę diety profesora Dukana też nie zaszkodzi.


A takich tekstow nawet nie chce sie komentowac. Gosc robi 11 + 2 a niektorzy chca go odsunac od skladu. I to za goscia, ktory nie przyjechal na zaden trening a jego forma i przygotowanie sprzetowe to jedna wielka zagadka.


Ale ten gość to powinien z tym rywalem zrobić 15 lub 12+3/13+2 a nie 9+2 bo 14 bieg tylko dzięki powtórce się udał. W dodatku na "perfekcyjnie przygotowanym torze"!
KSM mówi: Puzon w najbliższym meczu pauza i nie ma zmiłuj bo nie mamy dwóch juniorów z ksm 2,5.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#324 Postautor: istred » 19 kwietnia 2011, o 11:56

Ale dla czego na siłę szukacie argumentów do tezy, zamiast tezę tworzyć na podstawie argumentów?

Może przestańcie w końcu "gdybać". Puzon zdobył 11+2, a Baran 9 - to jest fakt i nie ma nad czym dyskutować.
Obaj powinni nie dać się objechać nikomu.

Puzon wygrywając bieg 14 (jakie to ma znaczenie czy w powtórce?) wygrał nam mecz.
Gdyby bieg 14 zakończył się inaczej, to Baran by spieprzył mecz przyjeżdżając za Rempałą. Dzięki Puzonowi nikt nie zauważa 1 Barana w 15 biegu.
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że mecz wygrał Puzon i Proctor.

I po raz kolejny Puzon w krytycznym momencie staje na wysokości zadania, nawet jeśli przytrafia mu się "gorszy" występ.

Dlatego też trzeba mu zaufać (bo nigdy nas nie zawiódł) i odstawianie takiego zawodnika, któremu sporo zawdzięczamy po jednym meczu, w którym robi 11+2 byłoby dużym błędem.

Dobrze ktoś napisał wcześniej.
Odjechać mecz z Krakowem, jeśli wtedy Puzon zawiedzie (tylko tak naprawdę, a nie tak jak z Równem) to na następne dwa! mecze jechać ze Steadem i Autym.

Jeszcze też ktoś dobrze napisał - odstawianie od składu Polaka, dla którego Motor jest jedynym klubem to bardzo poważna decyzja. Stead może się w każdej chwili wypiąć (co robił już nie raz) a wtedy wybity z rytmu Puzon różnie może pojechać.

jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#325 Postautor: jerry78 » 19 kwietnia 2011, o 12:05

Od tego trzeba zacząć, że póki co to zarówno Baran jak i Puzon nie mogą wystąpić w Krakowie. Jak pojawi się info o zakontraktowanym "gościu" (jeśli sie w ogóle pojawi) to wtedy w zależności od tego kto to będzie można się zacząć zastanawiać jaki wariant lepszy.
Dla mnie osobiście nie wykorzystywanie potencjału Steada (który przecież i w tamtym roku był lepszy od Puzona) i Auty'ego to byłaby największa głupota trenera.