Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011 godz. 16.00

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011

#801 Postautor: Manitou » 26 kwietnia 2011, o 23:09


jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011

#802 Postautor: jerry78 » 26 kwietnia 2011, o 23:10

mlody26 pisze:na treningu w rzeszowie trenował na bardzo twardym torze i wydawało się ok. Prawdopodobnie coś podziało się po ostatnim defekcie, łancuszek porobił dużo szkód i problemów.. Po prostu silnik mógł się przestawić i niestety samemu nie da się tego zrobić


Sorry, ale niewiele z tego zrozumiałem. Skoro coś się podziało z silnikiem po ostatnim defekcie, który miał miejsce w meczu z Równem, to jakim cudem w Rzeszowie było ok, a w Krakowie nie? Dlaczego Karol nie próbował go naprawić przed meczem z Krakowem? Kolejne pytanie, czy Karol miał do tego meczu przygotowany tylko jeden silnik? A może z drugim też się coś "podziało" i z trzecim i z czwartym ? :roll:

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011

#803 Postautor: Davv » 26 kwietnia 2011, o 23:10

No to się naczytałem i naoglądałem i coś sobie napiszę:
1. coach - bardzo fajnie się czyta wypociny niektórych - "WILK OUT", "Z/Z nieważne, ale te 2 pkt mogą nam bonus uratować", "jak można było nie wiedzieć o różnicy między KSM i śr. biegową?" Przez dłuższy czas ogromna część was broniła Wilka. Pisaliście, że dzięki niemu został Baran, Puzon itd. Pisaliście, że to Darkin walił gaz i nie chciał jeździć, że prowadzenie meczu można wybaczyć bo to drobne 2/3 pkt. Jak widać i Baran i Puzon nie do końca mają pozytywne relacje z Wilkiem, już nie jeden w Lublinie dostawał glukozę przed meczem i dwa Red Bulle i później robił dobry wynik, a te 2/3 punkty mu teraz wypominacie za Z/Z... Jak to jest? Od dawna widać było, że Wilk nie nadaje się na ani na trenera, ani na managera, ani na kierownika. Nigdy nie był wybitnym zawodnikiem, nie pokazał w poprzednich sezonach zmysłu taktycznego, generalnie to był bo był. Spoko, fajnie wyszło, że na początku istnienia KMŻ przyjechał i jako chyba jedyny ogarniający żużel jakoś przeprowadził drużynę do końca sezonu, ale teraz troszkę się pozmieniało. Jak dla mnie to mógł sobie zostać w klubie jako powiedzmy asystent czy coś takiego, ale głównym trenerem/managerem powinien być ktoś doświadczony i pewny. Nie chce mi się wierzyć, że nie było kasy na zatrudnienie kogoś z nazwiskiem... Nie chciałem o tym pisać, ale niepełnosprawność też nie pomaga naszemu trenerowi w pracy. Kto oglądał Gorzów - Leszno ten widział jaką pracę wykonywali obaj trenerzy.
2. Zawodnicy - Jakich mamy jeźdźców takich mamy i już niewiele można zdziałać (KSM), ale nie stawiajmy tez w stylu - Baran to ciota, Suchecki to leszcz, Auty to amator z jednym silnikiem, Aspgren to pijak. Jeden lepszy mecz i będzie odszczekiwanie napisanych wcześniej słów. Baran pojechał słabo to fakt, jego postawa nie napawała optymizmem przed sezonem, ale czy uważacie, że zapomniał jak się jeździ? Nie wiem co jest przyczyną jego dyspozycji, ale czy on jest sam w drużynie? Wiadomo było jaki ma KSM i że będzie kłopot w razie jego gorszej formy, ale kto kazał go kontraktować przed sezonem razem z Puszakowskim gdzie obaj zajmują pół składu. W przypadku Sucheckiego to oczywiście jedzie słabo, jest cieniem... hmmm.... no właśnie. Cieniem czego? Siebie z przed sezonu, dwóch czy trzech? Zibi od zawsze był niespełnionym zawodnikiem i nigdy nie robił furrory, więc nie wiem na co liczyliście. 4 pkt na wyjeździe zrobił też Davvidsson w Tarnowie, a Zielonka wygrała. Nie da się mieć w składzie samych Gollobów także proponuję wyluzować. Jeśli chodzi o Josha to właśnie tu widać kunszt Wilka - jeśli to prawda, że przyjechał z jednym silnikiem. Czy trener przed meczem nie powinien skontaktować się z zawodnikiem i spytać: - jak tam sytuacja? zdrowy? jak i jaki sprzęt masz? Na dodatek jedzie w 2, a potem dopiero w 10 biegu. Wiem, że Anglia to nie Polska, ale jeśli jedzie w Anglii, to cokolwiek (na solidnym sprzęcie) powinien przywozić i u nas. Pontus to natomiast kolejny przejaw rzemiosła trenera. To, że lubi nasze piwo powinno nas cieszyć, a co robi w wolnym czasie nie obchodzić.

Awatar użytkownika
mlody26
Junior
Posty: 389
Rejestracja: 15 lipca 2010, o 22:29

Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011

#804 Postautor: mlody26 » 26 kwietnia 2011, o 23:17

PONOĆ dostał największe... uświadom mnie ile? Przestańcie piepdzielic o tej kosmicznej kasie bo zaraz popuszczę ze śmiechu;d

Ponoć Kuciapa zarz po Crumpie dostał największa kase, na co ją spożytkowal?
Bez sensu gadanie......

Jerry, bo w rzeszowie jechal na drugim motorze, ktory też dobrze jechał, ale był inaczej ustawiony.. Znowu mam powtarzać, że jeden się dopasuje a drugi nie? A co reszty silników to nie odpowiadam bo nie masz zielonego pojęcia na temat przygotowania sprzętowego, drugi silnik nie pojechalby wcale lepiej bez odpowiedniej dyszy, zapłonu, przygotowania, odpowiednich spręzyn, przelożen, stopnia sprężania gaźnika etc.. Moglbym tu wymienic 100 powodow, czaisz?

owen1989
Senior
Posty: 931
Rejestracja: 2 października 2008, o 10:24

Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011

#805 Postautor: owen1989 » 26 kwietnia 2011, o 23:20

Czyli na dobra sprawe przygotowany tak samo jak Auty z jednym silnikiem. No paranoja, zeby "lider" nie mial alternatywy w razie czego. A co by bylo jakby skasowal fure w ktoryms wyscigu ?

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3939
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011

#806 Postautor: Łoptymista » 26 kwietnia 2011, o 23:21

mlody26 to napisz jednym zdaniem moze dwoma czemu Baran w tym roku nie jedzie tak jak nas do tego przyzwyczail?

Awatar użytkownika
Cz@rek
Trener
Posty: 2870
Rejestracja: 16 maja 2004, o 15:17
Lokalizacja: lublin

Re: Wanda Kraków - Motor Lublin 25.04.2011

#807 Postautor: Cz@rek » 26 kwietnia 2011, o 23:23

No ale żeby o coś pytać to trzeba znać język,a chyba niewiele osób w klubie zna angielski,co potwierdziła
m.in.konferencja prasowa w klubie po meczu z Równem gdzie usilnie proszono...Gawrzyka o pomoc w tej kwestii 8)
Gawrzyk nie był zainteresowany i do zagranicznych gości nie padły żadne pytania.Dodam że obecni na sali
Byli trener,kierownik zespołu, prezes i vice prezes,rzecznik prasowy...Dobrze że był Puszak to przynajmniej poprosił w imieniu
naszych obco ze może by ich już puścić skoro nie ma do nich pytań :lol: