Nawet Staszek pokazał w tym sezonie, ze w Pile potrafi zrobić dwucyfrówke.
Lubelski klub w sezonie 2011
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Co sprawia, że niektórzy tak uparcie wierzą w nasze zwycięstwo w Pile
. Jeśli w tym meczu wystąpią obaj Pawliccy to stawiam pewną 1, a moge pojsc jeszcze z kims o zakład. Ich występ na pilskim torze (z którym mają styczność co drugi dzień) z furami jakie posiadają to wynik w granicach 27-30 pkt., pozostaje jeszcze Staszek, Korolew, Dilger/Doyle, Franków, ciężko sobie wyobrazić, żeby ta grupa nie zrobiła 16-19 pkt.
Nawet Staszek pokazał w tym sezonie, ze w Pile potrafi zrobić dwucyfrówke.
Nawet Staszek pokazał w tym sezonie, ze w Pile potrafi zrobić dwucyfrówke.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
A mnie z kolei zadziwiaja takie posty, szczegolnie od tak doswiadczonego forumowicza.
Nie jest tajemnica ze Pila opiera swoj sukces tylko i wylacznie na Pawlickich, a przecie wystaczy jedynie ze jeden z nich dozna kontuzji i wygrana w Pile staje sie juz jak najbardzie realna. Co wiecej, bonus takze.
Sezon jest bardzo dlugi a defekty, problemy sprzetowe i kontuzje sa w zuzlu na porzadku dziennym
Nie jest tajemnica ze Pila opiera swoj sukces tylko i wylacznie na Pawlickich, a przecie wystaczy jedynie ze jeden z nich dozna kontuzji i wygrana w Pile staje sie juz jak najbardzie realna. Co wiecej, bonus takze.
Sezon jest bardzo dlugi a defekty, problemy sprzetowe i kontuzje sa w zuzlu na porzadku dziennym
Motor 2023: 1.Zmarzlik 2.Hampel 3.Holder 4. Kubera 5. Lindgren 6.Cierniak 7.Banbor 8.Lampart
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3939
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Erwin pisze:Co sprawia, że niektórzy tak uparcie wierzą w nasze zwycięstwo w Pile![]()
To, że jeszcze tam nie jechalismy
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Moim zdaniem w Pile będzie łatwiej niż w barażu z Poznaniem( nie wyobrażam sobie aby było inaczej bo Trojan i Jeleń na lotnisku w Poznaniu będą koło kompletów latać).
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
jacur78 pisze:A mnie z kolei zadziwiaja takie posty, szczegolnie od tak doswiadczonego forumowicza.
Nie jest tajemnica ze Pila opiera swoj sukces tylko i wylacznie na Pawlickich, a przecie wystaczy jedynie ze jeden z nich dozna kontuzji i wygrana w Pile staje sie juz jak najbardzie realna. Co wiecej, bonus takze.
Sezon jest bardzo dlugi a defekty, problemy sprzetowe i kontuzje sa w zuzlu na porzadku dziennym
Malo racjonalne jest liczenie na kontuzje innych. A poza tym czy nasi zawodnicy sa w takiej formie, zeby objezdzac tam nawet Dilgerow, Frankowow, skoro w Lublinie z nimi przegrywali ?
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
No właśnie. Jedynej nadziei na zwycięstwo w Pile wypatrujemy w ewentualnej kontuzji któregoś z Pawlickich. I to jest przygnębiające.
Wygrajmy najpierw z Ostrowem, potem będziemy się zastanawiać nad resztą.
Wygrajmy najpierw z Ostrowem, potem będziemy się zastanawiać nad resztą.
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Jak niektórzy ten Poznań demonizują... Nie dość, że nie mają kasy, to jeszcze jest tylko dwóch zawodników - Miśkowiak i Kościuch, którzy wcale tacy pewni na wyjazdach nie są (kolejno średnia 1,5 - 1,7). Im dalej w las (czyt. sezon) tym sprzęt będzie coraz bardziej zużyty. Nie ma już szans na bezpośredni awans. Siłą Piły jest to, że praktycznie w 10 biegach mogą jechać bracia Pawliccy (Wystarczy, że pozostała 5 dorzuci te 16 punktów i koniec. Staszek, czy Korolew potrafią być w Pile niełapani. Przez baraże - jak najbardziej - i myślę, że trudne to nie będzie zadanie.), a Ostrowowi po prostu poszczęściło się z terminarzem. (W Krakowie kilku zawodników było kontuzjowanych, w Pile jeszcze nie było braci P).
Ostatnio zmieniony 20 czerwca 2011, o 17:29 przez turek, łącznie zmieniany 3 razy.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6254
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Poznan, Pila to jedna para kaloszy. Dwoch liderow i reszta ciulajaca jakies punkty.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Lubelski klub w sezonie 2011
Myślę jednak, że Piła ma lepszą sytuację. Przede wszystkim może ustawić Pawlickich pod numerami 6,7 i 14, 15. Jeśli trener ma trochę łeb, to cudów można dokonywać. W Poznaniu natomiast czarna rozpacz na juniorce. Ośmieliłbym się powiedzieć, że Łukaszewski + Aspgren => Czałow + Fajfer
