Lubelski klub w sezonie 2012

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
jerry78
Trener
Posty: 4535
Rejestracja: 16 czerwca 2007, o 20:18
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2012

#726 Postautor: jerry78 » 4 listopada 2011, o 18:44

istred pisze:A tak w ogóle, pamiętasz jakieś przykłady z ostatnich powiedzmy... dziesięciu lat kiedy przyzwoity junior zmieniał barwy klubowe?
Mi się przypomina jeden - Hlib, który po latach kuszenia przez różne kluby z topu pod koniec wieku juniorskiego odszedł do Tarnowa, gdzie i tak wiele nie zwojował. Było to... z 6? 7? lat temu...


Na myśl przychodzą jeszcze bracia Pawliccy (w tym roku w Pile) a Przemysław w zeszłym roku w Gorzowie, ale wiadomo jak to z nimi było. Z resztą się zgadzam.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15823
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2012

#727 Postautor: Gelo » 4 listopada 2011, o 18:45

W ekstralidze, do której pretendujemy jest zero procent.
Przeciwna proporcja jest w II lidze, z której uciekliśmy - do kogo powinniśmy się porównywać? Chyba jasne.

Jasne jest to, że powinnismy reagowac w czasie rzeczywistym - czyli porównywać sie do druzyn 1 ligi - a tu tez oprócz Gomolskich i Fajferów nie brakowało Wardów, Sundstroemów, Gustafssonów czy nawet Osmólskich.
Odpowiadając jerremu - pisalem o realiach w ogóle - masz kase to kupujesz juniora i tyle. żebyśmy sie dobrze zrozumieli - nie jestem przeciwnikiem szkolenia - wprost przeciwnie. Ale szkolenie po lubelsku to delikatnie mowiac rzeźba w gównie. nie dość ze od 40 lat wyglada to tak samo czyli dziesieciu nieszczesników w podartych skórach po kolegach jezdzacych 30 lat wczesniej wykańcza jakiegoś ekstremalnego strucla na kołach to jeszcze system okazuje sie totalnie niewydajny. Dlatego jestesmy SKAZANI na transfery juniorów czy nam sie to podoba czy nie. na watpliwe pocieszenie - nie my jedni. A dynamika zmian regulaminu jest taka, ze w kazdej chwili ktos wpadnie na pomysł posiadania dwóch juniorów tylko urodzonych w miescie klubu macierzystego oraz np do 165 cm wzrostu. I tez trzeba reagowac natychmiast niestety.
Reasumujac - ja czekam na bardzo mocny trzon zespołu i czy przyjdzie nam jechac w 8 czy 14 druzyn to armaty powinny byc na awans. Za trzon uwazam jeden uczestnik GP + drugi z "pogranicza".

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7896
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Lubelski klub w sezonie 2012

#728 Postautor: kibicLBN » 4 listopada 2011, o 18:57

Gelu szanuję Cię, ale my pod żadnym względem nie dorośniemy do ekstraligi do 2013r. Jakbyśmy weszli to robilibyśmy za żużlowy skansen i amatorkę bardziej niż Rzeszów. Do I ligi dostosować się może nie być łatwo. Nie będę srał w gniazdo 8) i wymieniał tych braków ale one są wszystkim znane. A kibice sukcesu o których piszesz są wszędzie, tylko jakby im teraz dać taką dawkę sukcesów potem byśmy siedzieli pod koniec tabeli eligi, albo po 2 latach spadli to guzik by z tego było. Bez przesady nie porywajmy się z motyką na słońce.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7621
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski klub w sezonie 2012

#729 Postautor: istred » 4 listopada 2011, o 19:07

Na myśl przychodzą jeszcze bracia Pawliccy (w tym roku w Pile) a Przemysław w zeszłym roku w Gorzowie, ale wiadomo jak to z nimi było. Z resztą się zgadzam.
Piła odpada, bo po pierwsze to jednoroczny epizod, a po drugie druga liga, a Leszno mówiło od początku, że do eligi (a w tym kontekście piszemy) ich nie puści.
Gorzów też jednoroczny epizod, ale niech będzie, że OK - po części trafiony przykład.
Jasne jest to, że powinnismy reagowac w czasie rzeczywistym - czyli porównywać sie do druzyn 1 ligi - a tu tez oprócz Gomolskich i Fajferów nie brakowało Wardów, Sundstroemów, Gustafssonów czy nawet Osmólskich.
Moim zdaniem piszemy w kontekście ekstraligi, więc powinniśmy się porównywać do klubów ekstraligowych i do tego jak poradzimy sobie w tamtym towarzystwie.
Co do tego, że możemy teraz awansować i być lepszymi niż kluby w I lidze, to pełna zgoda. Ja stawiam pytanie - co dalej?
Odpowiadając jerremu - pisalem o realiach w ogóle - masz kase to kupujesz juniora i tyle.
Właśnie chodzi, że nie koniecznie. Oczywiście, jeśli mielibyśmy budżet 20 mln i mogli wydać 10 mln na juniora (kwoty zupełnie z kosmosu, chodzi o to, że dużo) to pewnie byśmy z juniorem nie mieli problemu, ale takie kwoty nam nie grożą.
Chyba, że zamiast na przykład Crumpa chcielibyśmy zakontraktować zawodnika pokroju Kacpra Gomólskiego, wtedy pewnie dali byśmy radę.
Dlatego jestesmy SKAZANI na transfery juniorów czy nam sie to podoba czy nie.
Na dziś tak, jesteśmy. I właśnie o to chodzi, że dlatego nie ma sensu się pchać do eligi.
Ale jak długo będziemy na to skazani, to zależy głównie od klubowych działaczy. Pomijając szkolenie, które jest w Lublinie parodią, to może warto byłoby być cwanym i wyrwać jakiegoś juniora przed licencją, tak żeby zrobił ją pod szyldem naszego klubu...? ponoć takie podchody kiedyś w żużlu były robione...

Oprócz tego trzeba wziąć w końcu dupę w troki i zacząć po prostu szkolić.
Ostatnio zmieniony 4 listopada 2011, o 19:14 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24