W ekstralidze, do której pretendujemy jest zero procent.
Przeciwna proporcja jest w II lidze, z której uciekliśmy - do kogo powinniśmy się porównywać? Chyba jasne.
Jasne jest to, że powinnismy reagowac w czasie rzeczywistym - czyli porównywać sie do
druzyn 1 ligi - a tu tez oprócz Gomolskich i Fajferów nie brakowało Wardów, Sundstroemów, Gustafssonów czy nawet Osmólskich.
Odpowiadając jerremu - pisalem o realiach w ogóle - masz kase to kupujesz juniora i tyle. żebyśmy sie dobrze zrozumieli - nie jestem przeciwnikiem szkolenia - wprost przeciwnie. Ale szkolenie po lubelsku to delikatnie mowiac rzeźba w gównie. nie dość ze od 40 lat wyglada to tak samo czyli dziesieciu nieszczesników w podartych skórach po kolegach jezdzacych 30 lat wczesniej wykańcza jakiegoś ekstremalnego strucla na kołach to jeszcze system okazuje sie totalnie niewydajny. Dlatego jestesmy SKAZANI na transfery juniorów czy nam sie to podoba czy nie. na watpliwe pocieszenie - nie my jedni. A dynamika zmian regulaminu jest taka, ze w kazdej chwili ktos wpadnie na pomysł posiadania dwóch juniorów tylko urodzonych w miescie klubu macierzystego oraz np do 165 cm wzrostu. I tez trzeba reagowac natychmiast niestety.
Reasumujac - ja czekam na bardzo mocny trzon zespołu i czy przyjdzie nam jechac w 8 czy 14 druzyn to armaty powinny byc na awans. Za trzon uwazam jeden uczestnik GP + drugi z "pogranicza".