No ale też - gdzie tu jest wina GKSŻ?
A czy ja gdzieś napisałem, że to wina GKSŻ?
GKSŻ ma problemy rozwiązywać. Problem niewątpliwie jest, więc Komisja powinna się zebrać i w końcu wypracować jakieś rozwiązanie tej sytuacji.
Jeśli w końcu po wielu latach nadużyć i samowolki ze strony klubów (niektórzy zawodnicy mają wciąż niespłacone długi sprzed 10 czy 15 lat) ktoś się dobrał do dupy kombinatorom, to lament, że to przeciwko "dobru dyscypliny".
A gdzie ja to napisałem?

Po raz kolejny Meesha tworzysz jakieś dziwne sugestie dotyczące mojej wypowiedzi.
Jeśli rzeczywiście nie spełnia warunków to dobrze, że nie dostanie licencji. Tylko, że to przecież nie rozwiązuje zupełnie ŻADNEGO problemu, a wręcz tworzy nowy.
I teraz przeczytaj to co napisałem - że GKSŻ powinna się zebrać i problem jakoś rozwiązać - czy to przez ustalenie nowego terminarza, w którym drużyny jechałyby ze sobą po cztery razy, czy to w jakiś inny sposób.
Oprócz tego powinny wypracować rozwiązanie, które pozwoli uniknąć takich problemów w przyszłości (na przykład ustalić definitywny koniec procesu licencyjnego przed datą ogłoszenia terminarza).
Jak? Nie wiem. To oni są od tego, zeby wiedzieć jak to zrobić.
Jakoś w Szwecji dyscyplina ma się dobrze, ligi cztery, w każdej po 8-10 drużyn. Można? Można, tylko rozsądku potrzeba.
Nie rozsądku tylko 32-40 klubów żużlowych.
W Polsce mamy ok. 20 do 25. Upadają kolejne, nie tworzą się nowe. To jest chyba oczywisty problem.
I kto powinien ten problem rozwiązać. Prezesi? Oni są od kierowania klubami. Kto inny troszczy się o kształt rozgrywek i dobro całej dyscypliny.
Zresztą, dokładnie o to mi chodzi. Niech w każdej lidze będzie 8-10 klubów (tak jak przed reformą). Teraz mamy w elidze 10, a w I lidze 6....skoro tak wyszło to niech i tak będzie. Tylko, żeby w tej I lidze była odpowiednia liczba spotkań.
I odnosząc się do tego co napisałeś na początku. Bardzo dobrze, że z GKSŻ wypieprzyli prezesów klub, bo to nie miejsce dla nich. Oczywiście prezesi powinni mieć prawo wypowiedzieć się co do kwestii dotyczących dyscypliny, ale nie powinni mieć prawa podejmować decyzji, bo występuje tu oczywisty konflikt interesów, co skutkowało absurdalnymi decyzjami w latach ubiegłych.