Lee Richardson

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
maestro76
Zawodowiec
Posty: 1113
Rejestracja: 23 listopada 2003, o 16:56
Lokalizacja: Åšwidnik

Re: Lee Richardson

#176 Postautor: maestro76 » 13 maja 2012, o 22:40

musimy zrobic jakas flage dla lee
never ride faster than your angel can fly

speedwayowiec
Szkółkowicz
Posty: 203
Rejestracja: 20 czerwca 2010, o 12:39

Re: Lee Richardson

#177 Postautor: speedwayowiec » 13 maja 2012, o 22:49

Nie może to do mnie dotrzec, szok, tragedia... Spoczywaj w pokoju Lee

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Lee Richardson

#178 Postautor: kibicLBN » 13 maja 2012, o 22:52

Pamiętacie jak z Rybnikiem Nicki przyjeżdżał i te ich pojedynki? Pewnie każdy pamięta :) Albo z Tarnowem po kontuzji jak pięknie pojechał. To był mój 2 sezon w życiu na stadionie i poznawałem ten sport i dzięki niemu między innymi nadal kocham zużel. Mimo że chyba panowie startujący w derbach (z obu stron) ten sport dzisiaj zabili...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49
Lokalizacja: Aberdeen

Re: Lee Richardson

#179 Postautor: Hans » 13 maja 2012, o 22:54

maestro76 pisze:musimy zrobic jakas flage dla lee


Popieram.
Niech nikt nie zapomni tego, jak jeździł w Lublinie i jak chciał dalej dla nas jeździć....

Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5832
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lee Richardson

#180 Postautor: RadeKas » 13 maja 2012, o 22:55

Sezon Lee w Lublinie byl fantastyczny. Czlowiek robil wielkie oczy. Ciekawe ile lat Lee by u nas pojezdzil gdyby nie zmiany przepisow. W kazdym razie nikt u nas o nim nigdy nie zapomnial i juz nie zapomni... tylko szkoda, ze nie pojedzie juz w naszych barwach :(.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Lee Richardson

#181 Postautor: Torsen » 13 maja 2012, o 23:01

Lee miał wymarzony sezon u nas. Jechał, jak natchniony. Kto wie, jak potoczyłyby się sprawy, gdyby nie zmiana przepisów dokonana po przedłużeniu umowy.
Był wtedy powiewem profesjonalizmu z najwyższej półki, żywym wspomnieniem Hansa Nielsena. Jestem dumny, że reprezentował Lublin.

Awatar użytkownika
Hela
Kadrowicz
Posty: 1652
Rejestracja: 20 marca 2010, o 15:27

Re: Lee Richardson

#182 Postautor: Hela » 13 maja 2012, o 23:03

Tak. pamiętamy.
Największy szacunek zyskał u mnie gdy przyjechał na ważny mecz po kontuzji obojczyka. Nie pamiętam już z kim. Ledwo ruszał ręką, po każdym biegu był okładany lodem. Ale jechał, walczył, bo wiedział że na niego wszyscy liczą. Zupełne przeciwieństwo Hansa Andersena, który w najważniejszym momencie wypiął się na zespół w potrzebie. Poza tym, chyba serca wszystkich kibiców zaskarbił sobie przedłużeniem kontraktu na kolejny sezon. Szkoda, że nie dane było mu tego kontraktu wypełnić. Może więcej o tym napisze harry, bo pewnie miło byłoby posłuchać jego wspomnień z tego okresu.
Ogromna strata, żużel w takiej sytuacji schodzi na dalszy plan, bo Lee zostawił przecież malutkie dzieciaki..
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!

Awatar użytkownika
dilucio
Senior
Posty: 823
Rejestracja: 28 lutego 2004, o 13:25
Lokalizacja: Lublin

Re: Lee Richardson

#183 Postautor: dilucio » 13 maja 2012, o 23:05

["] LEE :((

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7783
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Lee Richardson

#184 Postautor: kibicLBN » 13 maja 2012, o 23:06

Hela pisze:Tak. pamiętamy.
Największy szacunek zyskał u mnie gdy przyjechał na ważny mecz po kontuzji obojczyka. Nie pamiętam już z kim.

Z Tarnowem, udało się pojechać z Lee w składzie bo w 1. terminie deszcz spadł
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
Lumpproletariacki
Szkółkowicz
Posty: 201
Rejestracja: 19 listopada 2007, o 20:03

Re: Lee Richardson

#185 Postautor: Lumpproletariacki » 13 maja 2012, o 23:07

To był mecz bodaj z Tarnowem, wygraliśmy 46:44, a Lee zdobył chyba 10 pkt, choć połknął wywrotkę przeciwbólowych. Dzięki tej wygranej zagwarantowaliśmy sobie miejsce w pierwszej czwórce i dzięki temu zyskał niewyobrażalny szacunek w moich oczach.

Niesamowita tragedia :( Spoczywaj w pokoju, Lee

Talmai
Junior
Posty: 486
Rejestracja: 19 czerwca 2011, o 22:39

Re: Lee Richardson

#186 Postautor: Talmai » 13 maja 2012, o 23:10

kibicLBN pisze:Mimo że chyba panowie startujący w derbach (z obu stron) ten sport dzisiaj zabili...

Kasa zabiła. Już dawno. Dopóki Polacy się nie wpieprzyli tu z wielką kasą (niewspółmierną do dyscypliny) to był to piękny sport.
Dziś w Gorzowie transmitowano 40 minut żenady parkingowej.
Pech chciał że nad całością czuwał najgorszy sędzia jakiego żużel widział, przywrócony do E-ligi nie wiadomo po co.
Lubujemy się jako naród w stawianiu pomników, przyznawaniu orderów, oddawaniu hołdów komu się da. Nieoficjalne mistrzostwo w ogłaszaniu żałoby narodowej, a odwołanie meczu zajmuje z godzinę. Na dodatek meczu o podwyższonym ryzyku.
Kierownicy i trenerzy latali jak z jajkiem z budki do budki, oczywiście z kalkulatorem w głowie bo cała sprawa toczy się o bonus. Zwłaszcza Gorzów jest wrażliwy bo dopiero co stracił szansę na tytuł przez przerwany mecz u siebie gdzie trzeba nabijać licznik.
W Anglii czy Szwecji zaraz po otrzymaniu informacji mecz byłby bankowo przerwany.
Na uwagę zasługują komentatorzy, Cegła jeździł z Lee w Vetlandzie to jego postawa nie dziwi. Holta też wyglądał jakby się zderzył z ciągnikiem.
W całym tym zamieszaniu o Richardsonie kompletnie zapomniano.
Teraz będą pretensje do ZG że specjalnie zwlekała z podaniem informacji..

Lee zostawił żonę i 3 synów. Ciekawe czy w przyszłości pójdą w ślady ojca

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Lee Richardson

#187 Postautor: Torsen » 13 maja 2012, o 23:19

Nic dodać, nic ująć, Talmai.
Pisuj częściej.

Awatar użytkownika
Kshyhu
Zawodowiec
Posty: 1396
Rejestracja: 1 lipca 2009, o 12:18
Lokalizacja: Suavineq

Re: Lee Richardson

#188 Postautor: Kshyhu » 13 maja 2012, o 23:26

Przepraszam, że się wmieszam w sposób być może nieodpowiedni, ale czy ktoś z osób "władnych" mógłby usunąć z tego wątku ankietę? Chyba nie powinna tu być...
Motor mocnyj!

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lee Richardson

#189 Postautor: meesha » 13 maja 2012, o 23:31

Zablokowałem możliwość głosowania, a sama ankieta nie wydaje mi się niestosowna.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: Lee Richardson

#190 Postautor: papi » 13 maja 2012, o 23:41

Lee, dziękuje że było mi (nam) dane oglądać Twoje fantastyczne występy. Chyba wszyscy marzyliśmy o tym byś kiedyś wrócił do naszego klubu... :(

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lee Richardson

#191 Postautor: meesha » 13 maja 2012, o 23:56

Jeden z ostatnich wywiadów Lee...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lee Richardson

#192 Postautor: Koper » 14 maja 2012, o 00:20

RadeKas pisze:Sezon Lee w Lublinie byl fantastyczny. Czlowiek robil wielkie oczy. Ciekawe ile lat Lee by u nas pojezdzil gdyby nie zmiany przepisow. W kazdym razie nikt u nas o nim nigdy nie zapomnial i juz nie zapomni... tylko szkoda, ze nie pojedzie juz w naszych barwach :(.


Obrazek

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

Re: Lee Richardson

#193 Postautor: Manitou » 14 maja 2012, o 00:28

Siedziałem tego dnia na wejściu w pierwszy łuk i nie mogłem uwierzyć, że wreszcie w tym klubie coś się dzieje zgodnie z planem... Oczywiście potem wszyscy się zderzyliśmy ze smutną, polską rzeczywistością, a Lee wylądował w ZG, ale ten dzień pozostał w mojej pamięci do dziś i pewnie już pozostanie...

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Lee Richardson

#194 Postautor: grzesieck » 14 maja 2012, o 00:30

Lee Richardson z 2003 roku to byl taki troche Hans Nielsen TŻ-owych czasow, 100% profesjonalizmu, kosmiczna srednia biegowa, zawsze czysty kevlar, do tego bardzo mily i usmiechniety, straszna tragedia...

tez na 1 luku siedzialem i wtedy i najbardziej zapamietalem reakcje kibicow, Mario zaczal nawijac przez mikrofon, ze Lee za chwile podpisze kontrakt na sezon 2004 i jeszcze zanim skonczyl na trybunach mozna bylo uslyszec z sekundy na sekunde coraz glosniejsze 'łaaaaaaaaaaa'
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

Re: Lee Richardson

#195 Postautor: Łoptymista » 14 maja 2012, o 00:32

http://www.lakesidehammers.co/

Kod: Zaznacz cały

Understandably, and as a mark of respect we will not be competing in our scheduled Elite League meeting at Coventry on Monday night. It is important for our riders to get together sooner rather than later to collectively mourn the loss of our Skipper, but it won’t be on Monday.  We intend to race at Poole on Wednesday and the club will stage Fridays meeting with Swindon in memory of a rider who was a star for both clubs.

Awatar użytkownika
Fantys
Zawodowiec
Posty: 1023
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, o 11:24

Re: Lee Richardson

#196 Postautor: Fantys » 14 maja 2012, o 01:35

http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html

Lee Richardson cholernie cierpiał na torze, co oddaje jedno z powyższych zdjęć. Został przetransportowany do szpitala przy ul. Traugutta. I jeszcze w trakcie meczu zaczęły nas dochodzić informacje, że obrażenia wewnętrzne są rozległe. Że jest krwotok. Tuż po meczu do parku maszyn dotarła informacja, że serce Lee przestało bić w trakcie operacji.
Na jednym zdjęciu widać wyraźnie, jak niestety bardzo mocno uderzył Lee przodem (klatką piersiową i nie wiem czy też głową) o bandę ;(

Szok, ból i rozpacz :( :cry: :cry: :cry:

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Lee Richardson

#197 Postautor: kdsz » 14 maja 2012, o 06:34

Szokująca informacja. Wciąż nie mogę się otrząsnąć

Wieczny odpoczynek [*]


edit
Myślę, że każdy kto oglądał wspomniany mecz z Tarnowem zapamięta go do końca życia. Moim zdaniem najlepsze spotkanie minionej dekady przy al. Zygmuntowskich
Ostatnio zmieniony 14 maja 2012, o 08:15 przez kdsz, łącznie zmieniany 1 raz.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Lee Richardson

#198 Postautor: Zaratustra » 14 maja 2012, o 06:55

Okropna tragedia. Trudno to wszystko ogarnąć. Jedno jest pewne. Dzięki swojej jeździe i radości, która "z niego" płynęła, ma zapewnioną pamięć wśród kibiców, na pewno nie tylko w Lublinie.

Szok i smutek....

Awatar użytkownika
lombard
Senior
Posty: 795
Rejestracja: 21 kwietnia 2011, o 15:44

Re: Lee Richardson

#199 Postautor: lombard » 14 maja 2012, o 09:20

[*] [*] [*]

:cry:

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

Re: Lee Richardson

#200 Postautor: _piotrusss » 14 maja 2012, o 09:56

Pamiętam jak stałem przy nim w parkingu po meczu, gdy udzielał wywiadu. Dla jeszcze ciągle "świeżego" kibica, stał się pierwszym żużlowym idolem, niemal namacalnym, kilkanaście metrów ode mnie, na czarnym motocyklu z białymi napisami Hagon Shocks. Wywoływał emocje, budził podziw i dumę z tego, że jeździ dla TŻ. Miałem jego duży autograf na zrobionej własnoręcznie koszulce TŻ Lublin. Pamiątka z czasów, gdy żużel krążył w żyłach razem z krwią, gdy chodziło się po lekcjach z plakatami, a dannie na kartonie namalował markerami "GREAT BRITAIN. Lee stay with us. TŻ Lublin".
Lee stay with us.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski