Flint pisze:Że tak zapytam. Tak po prostu z ciekawości.
Jeżeli na spokojnie nawiniecie typkowi, który kopci, czy mógłby przestać, to co się dzieje? Co mówi?
Ty ziomek, ale to ja mam nawijać typkowi żeby nie palił? Do c.ja wafla po coś wprowadzili ten zakaz palenia. Tu nie chodzi tylko o zakaz, ale właśnie żeby palacze zaczęli myśleć bo jak sam wcześniej napisałeś, że jak odpalasz szluga to nie myślisz. Nie chodzi o to żeby wyznaczać strefy, malować pasy i stawiać znaki - dla mnie to marnotrawienie kasy. Wystarczy żeby każdy przed odpaleniem szluga wiedział, że jest zakaz i starał się go przestrzegać. Jeśli koleś może latać w każdej przerwie na browara to wydaje mi się, że i w tym czasie może się upalić tak żeby nie kopcić przez 4 biegi (przypadek z meczu z GTŻ). Ja na prawdę staram się zrozumieć palaczy i to, że jest to nałóg itp itd, ale czemu palacze nigdy nie starają się zrozumieć niepalących?
Przykłady tego co usłyszałem od ludzi, którym zwróciłem uwagę na temat palenia (nie tylko ze stadionu):
- w McDonaldzie jak jesteś to Ci frytki nie śmierdzą?,
- a gdzie mam palić?, (jedyna słuszna odpowiedź - W DUPIE!!!!),
- przecież dmucham w drugą stronę,
- ja palę takie mentolki cieniutkie więc nie śmierdzą,
- to wezwij policję,
- %^&!$!^$!&$^!(#&!(*$^!(*$,
Procent ziomków, którzy zakumali i zawinęli się z "sektora" na pewno nie przekraczał 30. Jak ktoś jest na tyle kumaty, że wie, iż może przeszkadzać to idzie tam gdzie nie będzie przeszkadzał.