Szkółka
Re: Szkółka
Ja bym chcial aby jednak jezdzili u siebie i sie rozjezdzali,i mam nadzieje ze zaden z nich nie skonczy jak RK bo jego talentu mi akurat szkoda.
Re: Szkółka
Najważniejsze aby mieli podłoże finansowe, bez tego największy talent się nie rozwinie. 2. nie rezygnowali z turniejów młodzieżowych tak jak wyżej wymieniony 
Re: Szkółka
mam pytanie, bo się nie znam na tym.
czy jak zdadzą licencję w tym roku to od razu mogą wskoczyć do składu, czy dopiero od nowego sezonu??
czy jak zdadzą licencję w tym roku to od razu mogą wskoczyć do składu, czy dopiero od nowego sezonu??
Re: Szkółka
W lidze mozna wystartowac najwczesniej w dniu 16. urodzin. Wczesniej tylko w zawodach dla juniorow
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Szkółka
http://www.zuzel.sport24.pl/news/show/1 ... ne-szkoly/
Ciekawe kiedy nasi zaczną odwiedzać szkoły, zaczeli od zakładu karnego, następnie pewnie będą szpitale, a na końcu domy spokojnej starości ...
Ciekawe kiedy nasi zaczną odwiedzać szkoły, zaczeli od zakładu karnego, następnie pewnie będą szpitale, a na końcu domy spokojnej starości ...
Re: Szkółka
Nie zaczną odwiedzać szkół, bo u nas w klubie uważają, że jest to bez sensu, nie przynosi żadnych korzyści i zupełnie nikomu do szczęścia niepotrzebne
Ciężko się z tym zgodzić. Przecież w ten sposób można zachęcić wielu dzieciaków do pojawienia się na zawodach, przyciągnięciu rodziców, a to jest najlepsza droga, żeby pokochali ten sport i stali się wielkimi kibicami na wiele lat. A kto wie, czy ktoś z tych młodych kibiców nie zapisze się właśnie do szkółki.
Warto naprawdę promować tą dyscyplinę i zachęcać szczególnie młode osoby do odwiedzenia naszego stadionu.
Sam przypadkowo w wieku 12 lat (w 1990 roku) pojawiłem się na jednym z meczów i tak już pozostało na kolejnych dwadzieścia kilka lat.
Ciężko się z tym zgodzić. Przecież w ten sposób można zachęcić wielu dzieciaków do pojawienia się na zawodach, przyciągnięciu rodziców, a to jest najlepsza droga, żeby pokochali ten sport i stali się wielkimi kibicami na wiele lat. A kto wie, czy ktoś z tych młodych kibiców nie zapisze się właśnie do szkółki.
Warto naprawdę promować tą dyscyplinę i zachęcać szczególnie młode osoby do odwiedzenia naszego stadionu.
Sam przypadkowo w wieku 12 lat (w 1990 roku) pojawiłem się na jednym z meczów i tak już pozostało na kolejnych dwadzieścia kilka lat.
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Szkółka
jerry78 pisze:Nie zaczną odwiedzać szkół, bo u nas w klubie uważają, że jest to bez sensu, nie przynosi żadnych korzyści i zupełnie nikomu do szczęścia niepotrzebne![]()
To gó**o wiedzą i potwierdzają tym samym, że w ogóle mają bardzo małą wiedzę na pewne tematy
Kiedyś trenerzy piłkarscy w miastach ruszali na dzielnicowe podwórka w poszukiwaniu chłopców, którzy mają smykałkę do piłki, po czym odwiedzali rodziców w domach i zachęcali do przyjścia na trening.
W naszym przypadku wystarczyłyby małe "resorki żużlowe" dla dzieciaków w szkołach.
Jak się nic nie robi dla promocji żużla, to zakładanie, że takie a takie działanie nie przyniesie korzyści jest bezpodstawne i nawet nie na miejscu.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3939
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Szkółka
jerry78 pisze:Nie zaczną odwiedzać szkół, bo u nas w klubie uważają, że jest to bez sensu, nie przynosi żadnych korzyści i zupełnie nikomu do szczęścia niepotrzebne![]()
Rece opadają.
Skąd nasz genialny klub ma taka wiedze? Jakies badania robil? Odwiedzil xxx szkol i nic z tego nie wyszlo?
Odnosze, kolejny raz wrazenie, ze jedeny co klub umnie robic to wyciagac lape po kase, kazde inne dzialanie mogace pomoc dyscyplinie i klubowi to mission impossible.
Re: Szkółka
jerry78 pisze:Sam przypadkowo w wieku 12 lat (w 1990 roku) pojawiłem się na jednym z meczów i tak już pozostało na kolejnych dwadzieścia kilka lat.
To były inne czasy, nie trzeba było po szkołach jeździć by zainteresować tym sportem. Każdy dzieciak chciał zostać Hansem Nielsenem jeżdżąc rowerem wokół piaskownicy.
Re: Szkółka
A czy przypadkiem te wyjazdy do szkół żużlowców w innych miastach nie są związane z pieniędzmi miejskimi?
Kluby dostają kasę z miasta, ale oprócz promowania miasta z którego pochodzą, podczas meczów, zawodów itp. mają zobowiązania wobec lokalnej społeczności, które są realizowane właśnie poprzez wizyty w szkołach? Czy się mylę?
Kluby dostają kasę z miasta, ale oprócz promowania miasta z którego pochodzą, podczas meczów, zawodów itp. mają zobowiązania wobec lokalnej społeczności, które są realizowane właśnie poprzez wizyty w szkołach? Czy się mylę?
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!