Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Arek Madej!!! klap klap
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
No to bedzie kilka stron przepraszania Madeja po meczu
.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Bardzo fajny mecz. Emocje do końca. Madej dał nam dziś zwycięstwo, choć z drugiej strony defekty zabrały bonusa... Jeszcze raz podkreślę super oprawę, żółty sektor i super frekwencję jak na środek wakacji i tak gorący dzień! Podsumowując - mecz bardzo na plus!
E: a no i Dawid ekstraligowiec
E: a no i Dawid ekstraligowiec
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
nie będę się póki co rozpisywał tylko pogratuluję chłopakom, mecz był super.
A dodatkowo nic tak nie cieszy jak spadek "moralnej" drużyny do drugiej ligi
A dodatkowo nic tak nie cieszy jak spadek "moralnej" drużyny do drugiej ligi
- MikeMistrz
- Senior
- Posty: 866
- Rejestracja: 8 stycznia 2009, o 20:29
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Osobiście wolałbym, żeby Łódź spadła, ale nie można mieć wszystkiego w życiu.
Madej pojechał bieg życia.
Ogólnie chłopak musi tylko ogarnąć starty i dojazd do łuku, to coś z niego będzie, bo jak już raz w życiu mu to wyszło, to jazda po trasie wystarczyła, żeby przywieźć Pieszczka i Jonassona.
Pech można powiedzieć, że po równo rozłożony, bo nam defekty sporo punktów zabrały, ale Gafurow też zdefektował już na starcie, gdzie prawdopodobnie przywiózłby jakieś punkty. No i Woodward skasował Pieszczka, a ten bieg prawdopodobnie byłby przegrany, plus Krystian miałby jeszcze jeden bieg. Także reasumując ciężko powiedzieć kto miał więcej pecha, wygrał lepszy. Sytuacja w 15 biegu też trochę dziwna, Jeleniewski gdyby się przewrócił to chyba by była powtórka w 4, a tak 5:1 do tyłu. Kuciapa znowu klasa, gdyby nie defekt na prowadzeniu byłby najlepszym zawodnikiem meczu.
W ogóle 2 rok pod rząd mamy strasznego farta z transferami. Rok temu Stachyra i Miśkowiak mieli praktycznie sezon życia, teraz nie mieliśmy na nich kasy (na szczęście) i jadą już o wiele gorzej. My z kolei teraz ściągnęliśmy Kuciapę, który jest 2 zawodnikiem ligi + każdy z pozostałych seniorów ma bardzo dobry sezon. Tak naprawdę do ostrej walki o e-ligę w tym sezonie zabrakło nam tylko sensownego juniora. (W meczu u siebie z Grudziądzem wygrana, na Gdańsku 5 punktów - tak hipotetycznie, gdybyśmy mieli kogoś lepszego niż Łukaszewski) Teraz jazda w rundzie finałowej, to już tylko dodatkowe koszty i atrakcja dla kibiców. W przyszłym roku trzeba będzie w końcu zadbać o ten temat, bo 1 liga prawdopodobnie zrobi się strasznie mocna i tylko beniaminek będzie chłopcem do bicia. (zakładam, że nie wykombinują nagle jakiegoś sensownego budżetu na 1 ligę) Ogólnie sezon nerwowy i pechowy, ale efekt końcowy super.
Pech można powiedzieć, że po równo rozłożony, bo nam defekty sporo punktów zabrały, ale Gafurow też zdefektował już na starcie, gdzie prawdopodobnie przywiózłby jakieś punkty. No i Woodward skasował Pieszczka, a ten bieg prawdopodobnie byłby przegrany, plus Krystian miałby jeszcze jeden bieg. Także reasumując ciężko powiedzieć kto miał więcej pecha, wygrał lepszy. Sytuacja w 15 biegu też trochę dziwna, Jeleniewski gdyby się przewrócił to chyba by była powtórka w 4, a tak 5:1 do tyłu. Kuciapa znowu klasa, gdyby nie defekt na prowadzeniu byłby najlepszym zawodnikiem meczu.
W ogóle 2 rok pod rząd mamy strasznego farta z transferami. Rok temu Stachyra i Miśkowiak mieli praktycznie sezon życia, teraz nie mieliśmy na nich kasy (na szczęście) i jadą już o wiele gorzej. My z kolei teraz ściągnęliśmy Kuciapę, który jest 2 zawodnikiem ligi + każdy z pozostałych seniorów ma bardzo dobry sezon. Tak naprawdę do ostrej walki o e-ligę w tym sezonie zabrakło nam tylko sensownego juniora. (W meczu u siebie z Grudziądzem wygrana, na Gdańsku 5 punktów - tak hipotetycznie, gdybyśmy mieli kogoś lepszego niż Łukaszewski) Teraz jazda w rundzie finałowej, to już tylko dodatkowe koszty i atrakcja dla kibiców. W przyszłym roku trzeba będzie w końcu zadbać o ten temat, bo 1 liga prawdopodobnie zrobi się strasznie mocna i tylko beniaminek będzie chłopcem do bicia. (zakładam, że nie wykombinują nagle jakiegoś sensownego budżetu na 1 ligę) Ogólnie sezon nerwowy i pechowy, ale efekt końcowy super.
-
mechanizator
- Junior
- Posty: 426
- Rejestracja: 9 sierpnia 2010, o 20:08
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
W przyszłym roku zaczniemy objeżdżać Oskara. Łukaszewskiemu kończy się wiek juniora, więc będą musieli kogoś wymyślić. Oby nie był to junior na "sztuke" jak w tym sezonie. Chociaż dziś po 4 biegu cieszyłem się jak głupi.
A co do samego meczu to chyba każdy widział. W ogóle chyba najlepsza frekwencja w tym sezonie.
Cieszy awans do rundy finałowej. Znając życie żeby znów nie narobić długów pojedziemy w niej o pietruszkę bo awans nam nie grozi. A tak samo albo jeszcze bardziej cieszy spadek moralnego Widery i całego ostrowskiego cyrku.
A co do samego meczu to chyba każdy widział. W ogóle chyba najlepsza frekwencja w tym sezonie.
Cieszy awans do rundy finałowej. Znając życie żeby znów nie narobić długów pojedziemy w niej o pietruszkę bo awans nam nie grozi. A tak samo albo jeszcze bardziej cieszy spadek moralnego Widery i całego ostrowskiego cyrku.
- MikeMistrz
- Senior
- Posty: 866
- Rejestracja: 8 stycznia 2009, o 20:29
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Bobera to trzeba obowiązkowo zacząć objeżdżać. (dobrze kojarzę, że już w rundzie finałowej będzie mógł jeździć?) Ale do niego trzeba dorzucić jakiegoś kozaka, żeby nie było powtórki z tego sezonu.
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Gratulacje dla chłopaków za awans do rundy finałowej!
A co do niej,to już mamy zakontraktowanych dwóch nowych zawodników
Będzie się działo 
A co do niej,to już mamy zakontraktowanych dwóch nowych zawodników
-
mechanizator
- Junior
- Posty: 426
- Rejestracja: 9 sierpnia 2010, o 20:08
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
I jeszcze chciałbym się wypowiedzieć na temat Andrieja. Facet i tak odbywa karę a mimo wszystko przyjeżdża do Lublina jest z chłopakami w parkingu i na koniec spotkania wychodzi do kibiców. Wydaje się być mega sympatycznym facetem. 
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
MikeMistrz pisze:Bobera to trzeba obowiązkowo zacząć objeżdżać. (dobrze kojarzę, że już w rundzie finałowej będzie mógł jeździć?) Ale do niego trzeba dorzucić jakiegoś kozaka, żeby nie było powtórki z tego sezonu.
Oskar urodziny 09/11/1997, wiec trzeba czekac do przyszlego sezonu
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
mechanizator pisze:I jeszcze chciałbym się wypowiedzieć na temat Andrieja. Facet i tak odbywa karę a mimo wszystko przyjeżdża do Lublina jest z chłopakami w parkingu i na koniec spotkania wychodzi do kibiców. Wydaje się być mega sympatycznym facetem.
To prawda - nigdy bym nie przypuszczał, że jako rusofob to napiszę - ale Andriej to nasz bohater w tym sezonie. Mniejsza o okoliczności - to dzięki niemu jesteśmy w czwórce kosztem Ostrowa. Można z nim podpisać np. dwuletni kontrakt i czekać - może wystrzeli jak Emil
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Nie zapominajmy tez o A.Madeju dzięki jego 2 pkt.
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Gratulacje dla całej drużyny. Pogrubiłem to słowo, bo widać, że naprawdę chłopaki są drużyną z prawdziwego zdarzenia. Jest fajny klimat, jazda na maksa i to się kibicom podoba. Arek Madej wygrał nam mecz, chłopak na trasie radzi sobie coraz lepiej. Kwestia trenowania startów, pierwszego łuku i objeżdżenia. Nie odpuścił w tym biegu i tym samym pokazał, że ma jaja. Nie można też nie wspomnieć o Camie. Mimo że wyniku jakiegoś super nie zrobił, to w biegu z Pieszczkiem nie odpuścił. Gdyby Krycha przejechał obok niego na tej prostej to byłoby pozamiatane. Sędzia miał pewnie trudny orzech do zgryzienia, ale mimo wszystko Cam był z przodu. Krystian powinien zamknąć gaz skoro nie było dla niego miejsca. Brawa jeszcze raz! Motor na 3 miejscu, Ostrovia w 2 lidze. Jest super! 
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Tor dziś był niby przyczepny, a walki mało.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Super emocje. Cieszę się że obejrzałem na żywo takie kapitalne zawody. Jeleń profeska, Paweł na swoim dobrym poziomie, Maciek też a gdyby nie defekt na prowadzeniu to jego zdobycz punktowa byłaby jeszcze bardziej okazała. Cam i Karol nieco słabiej, ale też dorzucili swoje do tych zbawiennych 46 pkt. Dobrze że Mateusz dowiózł te 4 punkty bo obawiałem się że zdobędzie dzisiaj 1 na Madeju i seniorzy będą musieli nadrabiać.
Co do Arka Madeja to nie ma co się podniecać że wyszedł mu jeden jedyny bieg w sezonie zapewne nikt tutaj nie będzie. Raz do roku to... Gość który jeździ od początku sezonu w lidze i zawsze ma te swoje 3 biegi w każdym meczu powinien takie biegi zaliczać już wcześniej i częściej. No ale trzeba przyznać że pojechał fajnie i dorzucił swoją cegiełkę do zwycięstwa w najważniejszym meczu sezonu.
Do zobaczenia w RUNDZIE FINAŁOWEJ!
Co do Arka Madeja to nie ma co się podniecać że wyszedł mu jeden jedyny bieg w sezonie zapewne nikt tutaj nie będzie. Raz do roku to... Gość który jeździ od początku sezonu w lidze i zawsze ma te swoje 3 biegi w każdym meczu powinien takie biegi zaliczać już wcześniej i częściej. No ale trzeba przyznać że pojechał fajnie i dorzucił swoją cegiełkę do zwycięstwa w najważniejszym meczu sezonu.
Do zobaczenia w RUNDZIE FINAŁOWEJ!
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Warto było jechać 500 km, żeby przeżyć te emocje. Wszyscy dorzucili swoje do wygranej i zamiast oceniać każdego z osobna, lepiej popatrzeć na wynik końcowy całej druzyny. Taki wynik chyba każdy brałbym przed meczem w ciemno.
Każdemu jego Everest...
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
truskawa pisze:Tor dziś był niby przyczepny, a walki mało.
Bo nie do końca był przyczepny. Na zewnętrznej wydawało się twardo. Czasy po 2-3s gorsze od rekordu toru
Naczelny obrońca Karola Barana.
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Gratulacje dla całej naszej drużyny a jeszcze większe dla Zarządu Klubu, bo jak widać wbrew opiniom onegdaj krążącym panują nad sytuacją
Co do Arka Madeja to tyle radości dostarczył, że jest cichym bohaterem spotkania. Możecie sobie pisać, że za późno itd. Prawda jest taka, że Wardzała dużo pracy w niego wkładał i to przyniosło efekty.
Reszty komentował nie będę, bo cel został osiągnięty i jedziemy rundę finałową- to jest teraz najważniejsze. W rundzie finałowej też będą fajne mecze a myślę, że nie będzie już takiego ciśnienia i napinki to i Andriej sobie pojeździ. A i Madej może jeszcze nas ucieszy
Trzeba poważnie myśleć o przyszłym sezonie, bo to będzie długi i ciężki sezon, poziom ligi się podniesie poprzez więcej egzotycznych drużyn z ekstraligi i o punkty będzie ciężko. Beniaminek z II ligi (zapewne Rybnik) też nie będzie odpuszczał bo dużo w Rybniku się pozmieniało. Ale skoro mamy operatywny Zarząd to o przyszłość KMŻ powinniśmy być spokojni
Co do Arka Madeja to tyle radości dostarczył, że jest cichym bohaterem spotkania. Możecie sobie pisać, że za późno itd. Prawda jest taka, że Wardzała dużo pracy w niego wkładał i to przyniosło efekty.
Reszty komentował nie będę, bo cel został osiągnięty i jedziemy rundę finałową- to jest teraz najważniejsze. W rundzie finałowej też będą fajne mecze a myślę, że nie będzie już takiego ciśnienia i napinki to i Andriej sobie pojeździ. A i Madej może jeszcze nas ucieszy
Trzeba poważnie myśleć o przyszłym sezonie, bo to będzie długi i ciężki sezon, poziom ligi się podniesie poprzez więcej egzotycznych drużyn z ekstraligi i o punkty będzie ciężko. Beniaminek z II ligi (zapewne Rybnik) też nie będzie odpuszczał bo dużo w Rybniku się pozmieniało. Ale skoro mamy operatywny Zarząd to o przyszłość KMŻ powinniśmy być spokojni
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
KosaRKS pisze:truskawa pisze:Tor dziś był niby przyczepny, a walki mało.
Bo nie do końca był przyczepny. Na zewnętrznej wydawało się twardo. Czasy po 2-3s gorsze od rekordu toruSwoją drogą ciekawe co Karol napsuł w tym silniku, że w swoim pierwszym biegu był bardzo szybki, zrobił najlepszy czas dnia, a w następnych biegach był już dużo wolniejszy.
O ile dobrze zauważyłem Karol po swoim pierwszym udanym wyścigu nie zjechał do parkingu. Może mu się po prostu silnik rozleciał po minięciu linii mety i w następnych wyścigach jechał na innym? To by wiele wyjaśniało. Zapewne mlody26 będzie znał więcej szczegółów
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Emocjonujące zawody, a przede wszystkim zwycięskie. Jakoś dziwnie byłoby tak z początku sierpnia kończyć sezon. Frekwencja zdecydowanie największa w sezonie, to też cieszy, bo pokazuje jaki żużel ma "w nas" potencjał 
Sam mecz dobrze się dla nas ułożył, to Gdańsk szukał ustawień i tak miało być. Bałem się nominowanych bo Gafurow, Miśkowiak i Mroczka wyraźnie się na tym torze rozkręcali. Szał po 14-tym biegu był tak ogromny, że kompletnie nie czułem się rozczarowany brakiem utrzymania bonusa w ostatniej gonitwie i nie mam pretensji do Daniela, że sobie delikatnie nie wjechał w bandę na pierwszym łuku, po tym jak wzięty w kleszcze wylądował pod nią
Sędzia musiałby wtedy powtarzać w czwórkę. Myślę też, że gdyby wynik wtedy byłby inny, to i Daniel zachowałby się inaczej.
Ogólnie miło się patrzyło na jazdę Daniela. Był najlepszym zawodnikiem meczu. Tak, jak wszyscy byłem w szoku, gdy Madej pokonał liderów Gdańska. Co prawda, gdyby na tym torze chodziła wtedy choć jedna ścieżka "szerzej", to Arek nie miałby szans na utrzymanie pozycji, ale to, co zrobił przed wejściem w pierwszy łuk, a potem dwukrotnie na trasie, gdy nie zamykał gazu umiejętnie blokując Pieszczka było dla tego chłopaka nie lada wyczynem. Także w ostatnim swoim starcie było nienajgorzej na starcie i na pierwszym łuku (Madej chyba celowo na wyjściu z pierwszego łuku nie pchał się na siłę bodajże przed Kuciapę).
Jedziemy dalej i teraz już chyba spokojniej
Oby bez długów. Będzie też okazja,by dać trochę pojeździć Andriejowi i sprawdzić na treningu nasze nowe "wzmocnienia".
PS. Hans Nielsen menadżerem reszty świata...
Już trzymam kciuki za pogodę 
Sam mecz dobrze się dla nas ułożył, to Gdańsk szukał ustawień i tak miało być. Bałem się nominowanych bo Gafurow, Miśkowiak i Mroczka wyraźnie się na tym torze rozkręcali. Szał po 14-tym biegu był tak ogromny, że kompletnie nie czułem się rozczarowany brakiem utrzymania bonusa w ostatniej gonitwie i nie mam pretensji do Daniela, że sobie delikatnie nie wjechał w bandę na pierwszym łuku, po tym jak wzięty w kleszcze wylądował pod nią
Ogólnie miło się patrzyło na jazdę Daniela. Był najlepszym zawodnikiem meczu. Tak, jak wszyscy byłem w szoku, gdy Madej pokonał liderów Gdańska. Co prawda, gdyby na tym torze chodziła wtedy choć jedna ścieżka "szerzej", to Arek nie miałby szans na utrzymanie pozycji, ale to, co zrobił przed wejściem w pierwszy łuk, a potem dwukrotnie na trasie, gdy nie zamykał gazu umiejętnie blokując Pieszczka było dla tego chłopaka nie lada wyczynem. Także w ostatnim swoim starcie było nienajgorzej na starcie i na pierwszym łuku (Madej chyba celowo na wyjściu z pierwszego łuku nie pchał się na siłę bodajże przed Kuciapę).
Jedziemy dalej i teraz już chyba spokojniej
PS. Hans Nielsen menadżerem reszty świata...
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Andriej wielka klasa! Podobno chce zostać w Lublinie! 
Żużel moim życiem MOTOR
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Kargolo pisze:Co do Arka Madeja to nie ma co się podniecać że wyszedł mu jeden jedyny bieg w sezonie zapewne nikt tutaj nie będzie. Raz do roku to... Gość który jeździ od początku sezonu w lidze i zawsze ma te swoje 3 biegi w każdym meczu powinien takie biegi zaliczać już wcześniej i częściej
No bez jaj. Chlopak zaczyna przygode z zuzlem, u nas pojechal dopiero pierwsze ligowe biegi w karierze. Od poczatku robi postepy, a na trasie trzyma gaz i jedzie plynnie. Oczywiscie troche brak umiejetnosci, by wyprzedzac, choc nieraz mial okazje. Problemem sa oczywiscie starty, czego nie da sie wycwiczyc w miesiac (apropos Miesiaca to i 10 lat nie wystarcza czasem). Przywiozl jedna z lepszych par pierwszoligowych za plecami i nie byl to zbieg dziwnych okolicznosci, tylko po prostu wugral start a na trasie umiejetnie sie bronil. Przypominam sobie jak po 2 okrazeniach "wiezienia" Zorro przez Kacpra Kepe wszyscy wieszczyli mu swiatowa kariere. On tamtem bieg przegral na trasie, a Madej dowiozl. Mimo to i tak sa niezadowoleni.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
A czy Madej jechał na swoim sprzęcie w tym meczu?
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Cooper, Kacper Kepa wiozl Zorro przez ponad 3,5 okrazenia, dopiero na ostatnim luku dal sie wyprzedzic 
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Motor Lublin - Wybrzeże Gdańsk 4.08.2013
Widzę jeszcze jedno podobieństwo, w meczu z Orłem w Łodzi Madej też przez 2 okrążenia wiózł Zorro ;p Oby ten bieg był takim małym przełamaniem w przygodzie Arka z żużlem i zarazem dalszą motywacją do ciężkiej pracy.
Runda zasadnicza strasznie dziwna i nieprzewidywalna. Początek sezonu pomimo samych meczów wyjazdowych bardzo dobry w naszym wykonaniu i tak jak większość śmiem twierdzić, że przy odrobinie szczęścia wczorajszy mecz byłby jedynie meczem do odjechania przed rundą finałową. Komisarz toru skutecznie przyczynia się do oglądania przez ponad minute jazdy gęsiego. To już kolejne takie spotkanie w Lublinie, gdzie więcej było nieskutecznych "kąsań" niż udanych ataków na daną pozycję. Szczęśliwie, że tym razem wynik był korzystny.
Runda zasadnicza strasznie dziwna i nieprzewidywalna. Początek sezonu pomimo samych meczów wyjazdowych bardzo dobry w naszym wykonaniu i tak jak większość śmiem twierdzić, że przy odrobinie szczęścia wczorajszy mecz byłby jedynie meczem do odjechania przed rundą finałową. Komisarz toru skutecznie przyczynia się do oglądania przez ponad minute jazdy gęsiego. To już kolejne takie spotkanie w Lublinie, gdzie więcej było nieskutecznych "kąsań" niż udanych ataków na daną pozycję. Szczęśliwie, że tym razem wynik był korzystny.
trening czyni mistrza.
